ted40
17.09.06, 17:57
Przeczytałem wątek o Kolejce Mareckiej. Wspaniała sprawa że ktos zadał
sobie trud żeby poświęcić swój czas na stworzenie strony poświecęconej Pamięci
Ciuchci. Dziwię się autorowi że jej nie pamięta. Ja miałem dużo mniej niż
trzynaście lat kiedy Ciuchcia odjeżdżała ostatnim kursem z Wileniaka. Mój
ojciec pochodzi z Radzymina. Zawsze kiedy tam jeździliśmy cieszyła mnie
perspektywa jazdy kolejką. Była jedyna w swoim rodzaju. Miałem to szczęście że
jechałem jej ostatnim kursem. Jechała wtedy z taką prędkością jakby wiedziała
że to jej koniec. Od kiedy jej nie ma wyjazd do Radzymina już nigdy nie był
taki sam. Zawsze kiedy przejeżdżam Radzymińską przypominam sobie jak wyglądała
na niej kolejka. Może to prawda że wszystko ma swoją duszę. Zwłaszcza że są
ludzie którzy ją wspominają. Kiedyś kiedy oglądałem program na Discavery o
waskotorówkach w innych krajach Eropy, gdzie znajdują sie zapaleńcy do
utrzymywania nierentownych linii, zastanawiałem sie czy nie można by czaegoś
takiego zrobić u nas. Przynajmniej częściowo odrestaurować jakis odcinek toru
Ciuchci. Byłaby to duża atrakcja turystyczna. Co o tym myślicie. Zapewne nowi
mieszkańcy Radzymina nawet nie wiedzą że taka Ciuchcia kiedykolwiek jeździła.
Ted.