szifox
03.03.07, 18:25
Dzisiaj na własnej skórze odczułem to przed czym ostrzegały Fakty WWL w swoim
lutowym wydaniu.
fakty.wwl.pl/?a=1072&i=53&PHPSESSID=2d20dfc5e6525eb5e2fe70b26fbae04e
Chodzi o brak możliwości wykonania badania RTG w soboty, święta lub niedziele.
Teorerycznie w wołominskim szpitalu funkcjonuje całodobowo diagnostyka RTG
jednak specialiści i personel odradzają wykonanie badań w tej pracowni ze
względu na fatalny stan sprzętu diagnostycznego RTG.
W tygodniu szpital wykonuje badania RTG w niepubliczym zakładzie w Zielonce,
który jest jednak nieczynny w soboty po południu, niedziele i święta.
Oczywiście, że nie każdy przypadek może czekać z diagnozą aż przyjdzie
poniedziałek i wtedy badanie trzeba wykonać w Warszawie.
Kolejnym organizacyjnym absurdem jest wykonywanie badań w prywatnym
laboratorium medycznym, które znajduje się na terenie wołomińskiej placówki.
Oferuje ono błyskawiczne wyniki badań (hematologia, biochemia itp) - poniżej
godziny, jednak największą przeszkodę stanowi pobranie próbek do barań (np.
krwi) bowiem gabinet zabiegowy przy laboratorium nie pracuje w soboty po
południu, niedziele i święta.
W samym szpitalu także nie można wykonać zabiegu z powodów proceduralnych
zakład publiczny nie honoruje skierowań do nie publicznego laboratorium).
Jakimś cudem w końcu udało się jednak wykonać ten zabieg na pogotowiu, jednak
z Rentgenem muszę sie wstrzymać do poniedziałku.