Zacne grono atakuje...

06.05.07, 21:45
Ogólnopolski Związek Zawodowy Lekarzy postanowił zaistnieć i w tym celu z
impetem dołącza do generacji „zdolnych i ambitnych”. Owa generacja to ludzie
wykształceni, rozdzieleni mentalnie między dawnymi komunistycznymi
zwyczajami, a życiem w IV RP „od pensji do pensji”. Nawyki wytworzone przez
niektórych w PRL, wyciągane są teraz z pamięci i często bezrefleksyjnie
przenoszone do praktyki…praktyki lekarskiej. Za to młodsi koledzy, co krok
zderzają się z głupotą, cynizmem i brakiem perspektyw.
W tej sytuacji człowiek ma pełną jasność, ktoś o takich nawykach nie pomoże
schorowanemu narodowi. A czy są jacyś inni „zdolni i ambitni”, o innych
nawykach, którzy gotowi byliby uzdrowić
lud?
Jednak zamiast cudu, powstał pojedynek na żądania, czyli pakiet wymagań,
jakie musi spełnić Dyrektor placówki medycznej. Żądania OZZL, w obecnej
formie są jedynie symbolem fantazji, na którą nie stać nikogo. Taka sytuacja
sprawia, że lekarze odbijają się od polskiej rzeczywistości szybując siłą
swej wyobraźni w rejony, które zdają się nie mieć granic. Tłumaczenie, że
chodzi im o prawo do godnej pensji, rozumiem i doceniam, ale nie przekonuje
mnie ono. Bo ich prawo, będzie oznaczało lewo pacjentów, czyli brak funduszy
na długoterminową terapię publicznej służby zdrowia.
Konflikt powstał i trzeba będzie go rozwiązać, a jak wiadomo najlepsze
rozwiązania to te, które uwzględniają indywidualne potrzeby każdej grupy
uczestniczącej w sporze zbiorowym.
Pamiętajcie Zacne Grono tylko o jednym, może macie prawo do leczenia ludzi,
nie oznacza to jednak, że jesteście lepsi. (…wink Bo jeśli jesteście na tyle
aroganccy, żeby uznawać się za lepszych, to tutaj zaczyna się
niebezpieczeństwo(…wink. Zapominacie, że to Państwo składa się z ludzi,
wszystkich mniej lub bardziej zwyczajnych, mających swoje życie, i nigdy nie
wiecie, kiedy przyjdzie stanąć po tej drugiej stronie. Potem powoli wszystko
staje się jednym ogromnym szaleństwem, za które tym mniej możecie być
odpowiedzialni.
Pełna wersja