chodnik przy ul. Jana Pawła

07.09.07, 23:08
Ja się może nie znam, więc niech mnie ktoś oświeci - czy samochody
stojące uroczym sznureczkiem wzdłuz chodnika na tej ulicy, począwszy
od uliczki osiedlowej za pocztą, a skończywszy na uliczce
prowadzącej do nowego osiedla przy Reymonta, to stoją sobie zgodnie
z prawem? I jeśli tak, to dlaczego oni zgodnie z prawem sobie stoją
na chodniku, a ja nie moge wózkiem przejechać, chyba, że po ulicy??
A jeśli jednak niezgodnie z prawem, to gdzie jest Straż Miejska bądź
inne służby?
Ze już o wyjechaniu ze wspomnianej uliczki osiedlowej samochodem nie
wspomnę - nie da się zobaczyć, czy coś z naprzeciwka nadjeżdża, no
bo jak, skoro te samochody tam stoją... Zaczyna mnie to coraz
bardziej wpieniać. Dzisiaj musiałam cofać się do pasów na
skrzyżowaniu przy poczcie, żeby przejśc na drugą stronę ulicy, bo
wózkiem tam nijak, chyba, żeby w końcu jednemu z drugim trochę ten
elegancki lakier z drzwi zdrapać.
    • bat.man Re: chodnik przy ul. Jana Pawła 13.09.07, 06:27
      Po pierwsze, o ile pamiętam przepisy to samochód może parkować na chodniku,
      tylko w przypadku gdy zostawi 1,5 metra wolnej przestrzeni do przejścia, po
      drugie, też o ile pamiętam obok poczty stoi znak Zakaz Zatrzymywania się i
      Postoju, który dotyczy również chodnika, bo nie ma pod nim żadnej innej
      informacji. Tak więc wystarczy zadzwonić na Policje radzymińską - 786 50 07 - i
      sprawa załatwiona.
      Po trzecie od wszelkiego rodzaju skrzyżowań, zatoczek itp według przepisów
      istnieje jakaś strefa ochronna (teraz nie pamiętam ile ona wynosi, ale coś mi
      się kołacze, że jakieś 5 metrów, ale warto to sprawdzić), więc jeśli ktoś sie
      nie stsuje do tego przepisu - znowu policja.
      Po czwarte: w Radzyminie jest więcej takich miejsc. Warto wspomnieć chodnik
      przed Bankiem PKO S.A. Tam prawie zawsze trzeba chodzic po schodkach bo resztę
      chodnika zajmują samochody...
      • rembel Re: chodnik przy ul. Jana Pawła 13.09.07, 15:06
        Znak przy poczcie stał, nawet po wymianie chodnika na nowy, ale
        potem ktoś go usunął. Potwierdzam że wyjazd z uliczki osiedlowej
        przy poczcie jest czasami niemożliwy i człowiek musi ryzykować
        życiem, wystawiając "nos" samochodu. Jeślia zaś chodzi o policję i
        parkowanie to chyba od tego mamy akurat straż miejską. Kiedyś nawet
        prosiłem i interwencje - gdy znak jeszcze stał, ale na niewiele się
        zdały moje prośby. Może i interweniowali ale nieskutecznie.
    • nefrolepis aha, tzn. że stoja tam nielegalnie... 15.09.07, 21:27
      ...i nikt sobie nic z tego nie robi. Nie rozumiem dlaczego tam
      stoją, ale przy najbliższej okazji nie omieszkam zadzwonić do Straży
      Miejskiej (lub policji). Pytanie moje brzmi jednak: czy naprawdę
      tylko mi to przeszkadza? Czy też po prostu tak mało skuteczni są
      panowie ze służb miejskich? Hmm.
      A znaku oczywiście że nie ma żadnego przy poczcie. Może był. Ale nie
      ma.
      • x_alicia_x Re: aha, tzn. że stoja tam nielegalnie... 17.09.07, 21:09
        Nie tylko Tobie to przeszkadza. Ten problem dotyczy wszystkich pieszych, a matki
        z wózkami oraz ludzie na wózkach inwalidzkich mają ogólnie rzecz biorąc
        przechlapane. Problem nie dotyczy tylko Radzymina. To jest wszędzie. Nie tylko
        samochody zajmujące cale chodniki, ale równiez bariery architektoniczne, brak
        podjazdów itp. Parkujący kierowcy nie myślą o pieszych tylko o tym, jak wyrwać
        kawałek przestrzeni do parkowania. Właściwie to nie jest ich wina, że nie ma
        parkingów.
        Niedawno razem ze znajomą byłam na spacerze na starym osiedlu na Żoliborzu. Obie
        z wózkami. Było to duże wyzwanie - przeciskanie się między zaparkowanymi
        samochodami a ścianami budynków, przechodzenie na drugą stronę jezdni. Zaliczam
        ten spacer do wyczynów sportowych równych biegowi z przeszkodami. Naprawdę
        uważam, że wózki dziecięce powinny być wyposażone w skrzydła i silnik oraz
        miejsce sternika dla matki.
        • nowa131 Re: aha, tzn. że stoja tam nielegalnie... 18.09.07, 08:49
          Uważam, że w Radzymińskim przypadku to wina nie tylko kierowców. Kiedyś był znak
          zakazu obok optyka ale zrobili nowy chodnik niższym krawężnikiem i miejscami
          parkingowymi i dlatego znak zniknął. Chodnik jest podzielony na dwie części
          rozgraniczone pasem z czarnej kostki. Chyba ta bliżej jezdni jest dla samochodów
          a ta bliżej budynków dla pieszych. Uważam, że obie są wystarczająco duże aby
          pomieścić pieszych i parkujące samochody. Problem leży chyba gdzie indziej. Po
          prostu inwestor , który buduje budynek zagrodził część chodnika przeznaczoną dla
          pieszych a została tylko ta część dla pojazdów. Moim zdaniem na czas budowy
          powinien być postawiony znak zakazu albo inwestor powinien zdemontować ogrodzenie.
          • was.yl Re: aha, tzn. że stoja tam nielegalnie... 19.09.07, 12:26
            Jest to absolutnie wina kierowców. Przepisy ruchu drogowego są
            jednoznaczne - po zaparkowaniu pojazdu ma zostać 1,5 chodnika.
            Skoro inwestor zagrodził część chodnika to znaczy że dostał
            odpowiednie zezwolenie od władajacego drogą na zajęcie pasa
            drogowego i nie oznacza to, że samochodem można parkować pod samym
            ogrodzeniem nie zostawiając przejścia dla pieszych o szerokości 1,5
            m.Skoro chodnik jest za wąski to nie wolno tam parkować. Straż
            miejska w radzyminie ma głeboko w d... co się dzieje w mieście,
            strazy poporostu nie widać, chyba, że pod urzędem albo z okazji
            zabezpieczania imprez masowych.
            Dzwonienie na policję pewnie nie wiele pomoże. Jak na mój gust
            najskuteczniejszą metodą walki jest robienie zdjęć, źle zaparkowanym
            pojazdom i przesyłanie ich na policję, wówczas muszą wszcząć
            postępowanie mandatowe, tym bardziej jezeli bedą systematycznie
            dostawać stertę takich zdjęć.
    • przedemerytka Re: chodnik przy ul.K.Wyszyńskiego (dawna przychod 19.09.07, 20:03
      w tym miejscu przejść trudno a przejechać wózkiem z dzieckiem czy
      rowerem zupełnie niemożliwe bo: część chodniczka zajmuje schodek do
      Banku PKO i następny schodek do sklepu z kosiarkami itp ...
      Tak więc samochody podjeżdżają pod same schodki a właściciele ich
      korzystają spokojnie z usług bankowych bankomatowych i sklepowych
      traktując chodnik jako miejsce parkingowe. Przechodniom szczególnie
      z dziećmi pozostaje zatem albo spokojnie czekac aż właściciele (bez
      wyobraźni)pozałatwiają swoje sprawy albo ominąć samochody ulicą K.
      Wyszyńskiego. Zapraszam odpowiednie służby do oznakowania jaka część
      chodnika może służyć jako miejsce postojowe a jaka część winna
      służyć przechodniom. Następnie służba miejska może mieć źródło
      dodatkowych przychodów. Piszę ten post z nadzieją, że nie będę
      zmuszona wystąpić do władz miasta z tak oczywistą sprawą jak
      zapewnienie bezpieczeństwa przechodniom na obiekcie do tego
      przeznaczonym (chodnikiem - jak sama nazwa wskazuje)
      • staruuch Re: chodnik przy ul.K.Wyszyńskiego (dawna przycho 19.09.07, 23:17
        proponuję przejść po pasach na drugą stronę jezdni i kontynuować z
        spacer dalej ,
        • przedemerytka Re: chodnik przy ul.K.Wyszyńskiego (dawna przycho 20.09.07, 08:51
          to może lepiej przeznaczyć wszystkie bardzo kosztownie wybudowane
          chodniczki przed samorządową kampanią wyborczą na miejsca
          parkingowe, a nowo budowane drogi poszerzać kosztem miejsc dla
          pieszych, a dla spacerowiczów przeznaczyć swoiste "getta" coby nie
          przeszkadzali tym jeżdżącym? Byłoby taniej i bezpieczniej czy o tym
          myślisz staruuchu?
        • przedemerytka Re: chodnik przy ul.K.Wyszyńskiego (dawna przycho 20.09.07, 09:01
          czy osobom niepełnosprawnym na wózkach inwalidzkich też
          zaproponowałbyś ?

          staruuch napisał:

          > proponuję przejść po pasach na drugą stronę jezdni i kontynuować z
          > spacer dalej ,
          • rembel Re: chodnik przy ul.K.Wyszyńskiego (dawna przycho 20.09.07, 09:35
            O ile się nie mylę to tam już pasów nie ma. A przynajmniej nie ma
            znaku poziomego i pionowego.
            • nefrolepis Re: chodnik przy ul.K.Wyszyńskiego (dawna przycho 20.09.07, 11:43
              oczywiście że nie ma tam pasów.
              Szanowny pan staruuch proponuje zrobić to samo, co musiałam zrobić
              ja przy ulicy Jana Pawła - cofnąć się kilkadziesiąt metrów do
              świateł, przejść na drugą stronę ulicy i tam kontynuować spacer.
              Żeby nie przeszkadzać samochodom, które chcą sobie spokojnie postac
              na chodniku, a jakiś upierdliwy pieszy się czepia.
Pełna wersja