aa9612bydleludzkie
08.05.08, 10:13
TEST Z WIEDZY O SPOŁECZEŃSTWIE - MATURA 2008
Źródło: J. Żakowski, Co zostało z karnawału, „Polityka. Wydanie
specjalne” nr 4 z 8 VIII 2005, s. 104-105
Podaj wskazane w tekście dwa podobieństwa i dwie różnice między
postawą i sposobem działania Polaków w roku 1981 i 2005.
Podobieństwa:
-
-
Różnice:
-
-
Zadanie 14. (2 pkt)
Klimat jesieni 1981 r. nie bardzo różnił się od klimatu jesieni 2005
r. Też były głównie bratobójcze walki, oszczerstwa, agentomania,
waśnie i nagonki. Breżniew i Jaruzelski czaili się do skoku, kiedy w
Solidarności wrogiem publicznym numer 1 stawał się Adam Michnik,
a Wałęsę coraz głośniej oskarżano o uleganie i wysługiwanie się
władzy. […]
Cała ta polska zawierucha, którą dziś przechodzimy, to w dużym
stopniu jest ich –
dzisiejszych dwudziesto- i trzydziestolatków – pokoleniowy karnawał.
[…]
W czasie Parady Równości, kiedy skini rzucali jajami i obelgami, a
policja próbowała przegonić dresiarzy i przez chwilę mogło się
wydawać, że będzie nieprzyjemnie, ktoś z tego
pokolenia powiedział, że całe życie marzył o takiej właśnie chwili.
Ale konkretnie o czym? Żeby dostać jajkiem? Może także o tym. Ale
zwłaszcza o tym, żeby dać świadectwo, coś zaryzykować
bezinteresownie i jakoś ten świat poprawić – żeby być w historycznej
maszynie trybikiem, od którego cokolwiek zależy. Tak jak ich rodzice
w latach 80. ganiający po ulicach z Milicją Obywatelską.
Spora część tych, co rzucali jajkami, pewnie czuła podobnie. Młodzi,
którzy się błyskawicznie zorganizowali po śmierci Papieża, czuli się
pewnie tak, jak my po śmierci
ks. Popiełuszki. Młodzi, z błyskiem w oku, którzy wyciągają z IPN
brudy, też pewnie czują się tak, jak my czuliśmy się w BIPS, przy
powielaczach, w podziemnym kolportażu. Ten świat im
się nie podoba, więc próbują go zmienić. […]
Różnice są poważne. Inna jest skala osobistego ryzyka, inna jest
polityka, prawo pozwala na więcej. Żyjemy w wolnym kraju. Zanim to
pokolenie trochę dorosło i trochę się nie
usadowiło na scenie, wydawało się, że zmęczeni dwustuletnimi bojami
Polacy całkiem się wycofali w prywatność. Ale duch obywatelskiego
sprzeciwu jednak się w Polsce odrodził. Dzięki Bogu. I w dużym
stopniu także dzięki pięknemu mitowi pierwszej Solidarności.