Zasiłki z pomocy społecznej

28.05.08, 12:26
Chciałam na forum przedstawić pewien problem dotyczący pomocy społecznej.
Mam kilku sąsiadów, którzy nigdy nie pracowali zawodowo, a teraz gdy mają
40-50 lat utrzymujemy ich my wszyscy bo to z naszych podatków pochodzą
pieniądze, które wypłaca MOPS. Nie generalizuję, ale ludzie, których znam
każdą pomoc potrafią przemienić na alkohol. W ubiegłym tygodniu dostali węgiel
i natychmiast go sprzedali za kilka flaszek. Wiem, że podobnie jest z
żywnością, kupują tylko taką, którą mogą spieniężyć ( mnie również proponowali
ale stanowczo odmówiłam). Nie są to ludzie schorowani niezdolni do pracy ich
jedyną chorobą jest alkoholizm. Widzę jak u innych pracują fizycznie ( czasami
ciężko) po to by zarobić na "nalewkę". Moim zdaniem jedyną formą pomocy takim
ludziom powinny być posiłki gotowe do spożycia (zupa lub kanapki) a nie
pieniądze.
Co sądzicie na ten temat ?
    • jstaszak Re: Zasiłki z pomocy społecznej 28.05.08, 13:57
      Ja się z Tobą zgadzam w 90%. Ano dlatego, że publicznych pieniędzy nie dałbym
      nawet na tą zupę. Ano dlatego, że przez takie Pańswo opiekuńcze niszczone są
      dwie rzeczy:
      - w takich ludziach zabijana jest jakakolwiek chęć do pracy i aktywności.
      Niektórym naprawdę wystarczy wegetacja na zasiłku i czakanie na darmowe prezenty,
      - Państwo otrzymując od podatników przysłowiowe 100 zł, wyda 50 zł na swoje
      utrzymanie a pozostałe 50 przekaże być może potrzebującym wg własnego uznania.
      Nie ma nawet co wspominać, że jakość tych usług jest mizerna (patrz oświata,
      lecznictwo i wiele innych dziedzin),
      - w pozostałych ludziach w dużym stopniu zabijana jest chęć pomagania innym -
      bo przecież Państwo to robi. Organizacje społeczne takie choćby jak Caritas czy
      też inne, dużo lepiej wiedzą jak i komu pomagać. Taka organizacja może dać Panu
      X węgiel na zimę, ale pod pewnymi warunkami np. że weźmie się do pracy, że
      zrobić coś dla tej organizacji charytatywnie itp. Jeśli ktoś w takiej
      organizacji dowiedział by się że pan X handluje tym węglem, to ten Pan już by go
      pewnie więcej nie dostał.
      • aisuga2 Re: Zasiłki z pomocy społecznej 28.05.08, 21:58
        Pomoc finansowa jest przyznawana na podstawie ustawy o pomocy społecznej i
        alkoholizm jest jedną z przesłanek na podstawie których ta pomoc jest udzielana
        (nie oceniam czy to dobrze czy źle). Pracownik socjalny ma także narzędzie
        kontroli - kontrakt socjalny (kontrakt pomiędzy nim a podopiecznym, w którym
        każda ze stron zobowiązuje się do konkretnych działań) - przy pomocy którego
        np.może motywować osobę do rozpoczęcia leczenia, może to być też podstawa do
        odmowy dalszej pomocy- jeśli podopieczny nie wywiąże sie ze zobowiązań. Nie znam
        MOPS'u w Radzyminie ale narzędzia pracy socjalnej wszędzie powinny być takie
        same, tylko kwestia tego czy się z nich korzysta.
        • locci M E T O D A 31.05.08, 12:09
          Po prostu trzeba zgłaszać w Ośrodku Pomocy Społecznej, że takie
          rzeczy mają miejsce. Pracownik socjalny nie jest w stanie śledzić
          wszystkich rodzin, bo musiałby z nimi spać.
          Podobnie jeżeli występuje zjawisko przemocy - to sąsiedzi muszą
          reagować! Pomoc społeczna nie jest od inwigilowania obywateli. Jej
          zadaniem jest pomagać, koordynować pewne działania. Jeżeli Twoja
          sąsiadka jest niedołężna, chora psychicznie, sąsiad pije, bije żonę
          to Ty musisz to zgłosić.
          • jstaszak Re: M E T O D A 02.06.08, 10:47
            Masz rację. Ale problem w tym, że przez 50 lat tak się zmieniła mentalność ludzi
            - że jeśli powiedziałby się na Policji czy w MOPS, że sąsiad przehandlował
            węgiel wywozi śmieci do lasu albo wylewa szambo do studzienek na deszczówkę, to
            z miejsca byłby uznany za donosiciela.

            Druga sprawa jest taka, że pracownikowi MOPS mniej zależy na pieniądzach niż
            pracownikowi prywatnej fundacji.
            • locci Re: M E T O D A 09.06.08, 19:53
              jstaszak napisał:

              (...) Druga sprawa jest taka, że pracownikowi MOPS mniej zależy na
              pieniądzach niż pracownikowi prywatnej fundacji.

              To bardzo mgliste określenie. Prywatne fundacje nie zawsze są
              lepsze, ponieważ nastawione są jednak za zysk. W pomocy społecznej
              nie zawsze jest to korzystny układ, a problem tkwi w szczegółach, o
              których nie chcę sie tu rozpisywać. Pracownicy socjalni (nie wiem,
              jak jest w Radzyminie) korzystają z pomocy fundacji, co na
              marginesie czasami jest źródłem wielu konfliktów. Pracownik socjalny
              jest wtedy osobą, która zleca jakieś zadanie po zdiagnozowaniu
              środowiska - sam nie może być przecież policjantem, kuratorem,
              psychoterapeutą, psychologiem, psychiatrą, pogotowiem i urzędnikem.
Pełna wersja