rolnik-12345
16.06.08, 11:14
Witam. Mam kilka hektarów ziemi w granicach Radzymina i mam pewien problem
dlatego chciałam poznać wasze zdanie na ten temat.
Co mam na myśli. Zaczęła się ładna pogoda i dużo ludzi wychodzi na spacery,
jeździ na rowerach lub innych pojazdach. Rzecz w tym, że droga kończy się tuż
przy moim polu. Moim zdaniem najwłaściwszym zachowaniem byłoby zawrócić, ale
niestety są tacy, którzy chyba nigdy nie cofną się przed wyznaczonym celem i
idą dalej ( jeszcze jak idą to problem niewielki, ale są tacy co jeżdżą
motorami, rowerami, quadami )niezważając na to, że niszczą czyjąś pracę. Przez
zborze jest już wydeptana ścieżka. Na zwróconą uwagę potrafią odpowiedzieć, że
nic się przecież nie stało. Najgorzej, że odbywa się to w obecności dzieci,
które od rodziców uczą się lekceważenia drugiego człowieka i jego pracy. Czy
jedynym rozwiązaniem jest ogrodzenie całego terenu, a może kupić sobie
wiatrówkę i strzelać (żart) skoro zwracanie uwagi nie odnosi żadnego skutku.
Wiem, że na tym forum działają również ludzie z wykształceniem prawniczym i
może oni z prawnego punktu widzenia ocenią tę sytuację.