korzystanie z cudzego

16.06.08, 11:14
Witam. Mam kilka hektarów ziemi w granicach Radzymina i mam pewien problem
dlatego chciałam poznać wasze zdanie na ten temat.
Co mam na myśli. Zaczęła się ładna pogoda i dużo ludzi wychodzi na spacery,
jeździ na rowerach lub innych pojazdach. Rzecz w tym, że droga kończy się tuż
przy moim polu. Moim zdaniem najwłaściwszym zachowaniem byłoby zawrócić, ale
niestety są tacy, którzy chyba nigdy nie cofną się przed wyznaczonym celem i
idą dalej ( jeszcze jak idą to problem niewielki, ale są tacy co jeżdżą
motorami, rowerami, quadami )niezważając na to, że niszczą czyjąś pracę. Przez
zborze jest już wydeptana ścieżka. Na zwróconą uwagę potrafią odpowiedzieć, że
nic się przecież nie stało. Najgorzej, że odbywa się to w obecności dzieci,
które od rodziców uczą się lekceważenia drugiego człowieka i jego pracy. Czy
jedynym rozwiązaniem jest ogrodzenie całego terenu, a może kupić sobie
wiatrówkę i strzelać (żart) skoro zwracanie uwagi nie odnosi żadnego skutku.
Wiem, że na tym forum działają również ludzie z wykształceniem prawniczym i
może oni z prawnego punktu widzenia ocenią tę sytuację.
    • student6 Re: korzystanie z cudzego 16.06.08, 12:31
      Postaw znak "teren prywatny"

      Z punktu widzenia prawa:

      Każdy wykonuje prawo własności z wyłączeniem innych osób!

      Możesz robić na swjej działce wszystko dopóki nie szkodzisz innym.

      To że pozwalasz niektórym po Twojej działce chodzić to wyłącznie
      przejaw Twjej dobrej woli.

      Niestety jedynym rozwiązaniem jest dzwonienie na Policję.

      Jeżeli natomiast ktoś narusza i uszkadza Twoje plony notorycznie
      (mam na myśli jedną konkretnę osobę) wtedy można podjąć inne
      działania.

      JKeżlei jest jednak tak jak piszesz - czyli są to różne osoby to
      POlicja jest jedynym rozwiązaniem.
      • student6 Re: korzystanie z cudzego 16.06.08, 12:32
        Życze wytrwałości w walce z chamstwem
        • rolnik-12345 Re: korzystanie z cudzego 16.06.08, 12:56
          Dziękuję za odpowiedź. Wiem, że mogę wezwać policję, ale nie chciałam tak
          drastycznych rozwiązań. Myślałam, że zwrócenie uwagi wystarczy. Poruszając ten
          temat chciałam zwrócić uwagę, że w myśl zasady "mój dom moją twierdzą" nikt nie
          chciałby naruszania swojej prywatności. Tabliczkę "teren prywatny" postawię, ale
          myślę,że chyba jeszcze dobrze byłoby postawić znak "ślepa ulica".
Pełna wersja