Podlewanie ogródków

16.06.08, 19:24
Wszyscy którzy mają ogrodki powinni zwrócic uwagę na drożejącą wodę
która to razem z kanalizacją po podwyzce będzie wyniosić około 7 zł
z metra. Nie wiem na ile to jest mozliwe w Radzyminie ale jeżeli
chodzi o Warszawę to można odliczać wodę do podlewania ogródka
obniżając koszty, ta woda którą podlewamy ogródki nie idzie do
kanalizacjii to dlaczego musimy płacić za wode plus ścieki .Należało
by zainstalować podliczniki przy kranikach na wodę do ogródka i
odliczać to co idzie na ogródek za połowę ceny .Ale to chyba dopiero
jak bedzie wspólnota co wy na ten temat sądzicie ? Czy ma to rację
bytu
    • mieszkaniec1233 Re: Podlewanie ogródków 23.06.08, 16:45
      Cześć. Dzwoniłem w tej sprawie do MZWIABK w Radzyminie - bardzo miły
      Pan naświetlił nieco sytuację:
      -rzeczywiście tylko gdy już zawiążemy wspólnotę możemy zglosić się z
      takim wnioskiem, ale najpierw musimy jako wspólnota podpisać umowę z
      Zakładem w miejśce Developera

      - takie liczniki to kwestoa kalkulacji - może się okazać ze nie
      będzie się oplacalo instalować podliczników wlaścicielom
      poszczególnych ogródków - opłata za wodomierz to chyba ok. 4 PLN
      miesięcznie - trzeba by chyba dużo tej wody zużyć aby wydatek się
      zrekompensował. Poza tym wszyscy mieszkańcy musieliby podpisać się
      pod wnioskiem o umożwliwienie odczytu licznika w mnieszkaniu
      lokatora - no bo chyba nie będzie innej możliwości żeby taki licznik
      zalożyć jak w mieszkaniu wlasciciela ogródka - z tego co się
      orientuję od pionu idzie oddzielna rura z licznikiem do kazdego
      mieszkania, a przewód "ogródkowy" - oddzielony jest już gdzieś w
      mieszkaniu. Może się okazać że oplacalne będzie to tylko przy naszym
      kranie głównym, służącym do podlewania całego terenu - tam tej wody
      pójdzie rzeczywiście sporo, nie wiem tylko jak wygląda kwestia
      techniczna "montażu" tego licznika do kranu na zewnątrz.

      Swoją drogą strasznie brakuje kogoś kto by nam te "wspólne" trawniki
      podlewał - tam gdzie nie ma drzew wyschły już na pieperz. To chyba
      też argument żeby maksymalnie zadrzewić choćby obszary wzdłuż
      ogrodzeń gdzie zwłaszcza w I etapiue tych drzew jest na lekarstwo -
      najlepsze byłyby jakieś iglaste, nie będzie problemu z grabienbiem
      liści.
Pełna wersja