szifox
04.09.08, 09:30
fakty.wwl.pl/?a=2004
PiS Sasina i PiS Szafrańskiego?
W powiecie wołomińskim działają dwa zarządy terenowe PiS-u. Część
działaczy nie zgadzała się z dotychczasową lokalną polityką partii
prowadzoną pod dyktando Marka Szafrańskiego. Nie udało im się
zmienić zarządu w wewnętrznych wyborach, które zdaniem niektórych
miały być „naciągane”. W rezultacie powołano oddzielną strukturę.
Już oficjalnie na powiatowej arenie politycznej pojawił się nowy
gracz – były wojewoda mazowiecki Jacek Sasin. Czy oznacza to zmiany?
Rozmnożenie nastąpiło przez podział. Dotychczasowa struktura
powiatowa nie wytrzymała próby czasu i podzielono ją na dwie
struktury terenowe. Jedną strukturę tworzą członkowie partii z
Ząbek, Zielonki, Radzymina, Strachówki i Poświętnego. Drugą – z
Wołomina, Kobyłki, Marek, Tłuszcza, Dąbrówki, Klembowa, Jadowa.
„Naciągane” wybory?
Momentem, który jak się okazało, przesądził o tym, że na terenie
powiatu wołomińskiego będą funkcjonowały dwa zarządy PiS-u było
głosowanie w czerwcu br. nad wyborem zarządu powiatowego partii.
Według nieoficjalnych informacji, do których udało się
dotrzeć „faktom.wwl”, część działaczy twierdziła, że wybory były
sfałszowane. Chodzi o to, że Marek Szafrański, aby utrzymać swoje
wpływy w strukturze miał sprowadzić na głosowanie ludzi, którzy nie
mieli prawa brać w nim udziału i nie poinformował (jako ówczesny
pełnomocnik powiatowy) tych członków partii, którzy mogliby go nie
poprzeć. Jeden z byłych pełnomocników miejskich przyznał, że
niektórych głosujących nigdy wcześniej nie widział, a na głosowaniu
okazało się, że są z jego terenu.
To miało spowodować, że niedużą różnicą głosów przewagi do zarządu
powiatowego PiS-u weszli najbliżsi współpracownicy Szafrańskiego.
Co ciekawe, jednym z kandydatów do zarządu okazał się były wojewoda,
a obecnie jeden z doradców prezydenta Lecha Kaczyńskiego, Jacek
Sasin. Zabrakło mu jednak głosów, aby wejść do zarządu. Grupa
działaczy uważających, że dotychczasowa polityka Marka Szafrańskiego
doprowadziła do znacznego wzmocnienia się Platformy Obywatelskiej w
powiecie kosztem marginalizacji PiS-u liczyła, że polityk takiej
rangi jak Jacek Sasin może odbudować pozycję partii w ziemi
wołomińskiej. Do zarządu nie wszedł również ówczesny wicestarosta
Piotr Uściński, który niedługo potem złożył rezygnację
z pełnionej funkcji w starostwie.
Były protesty działaczy
Członkowie PiS-u z powiatu wołomińskiego, którzy czuli się oszukani
wyborami czerwcowymi zgłaszali protesty do posła Mariusza
Błaszczaka, zwierzchnika podwarszawskich struktur PiS-u. Poseł
najprawdopodobniej nie chciał dopuścić do skandalu, który mógł
wyniknąć, gdyby część niezadowolonych lokalnych działaczy
zdecydowała się publicznie powiedzieć, że uważa wybory za
sfałszowane. Możliwe, że obawiał się również odejścia z partii
części działaczy i znacznego uszczuplenia liczebności członków PiS-u
w powiecie wołomińskim. Podjął zatem decyzję o stworzeniu na terenie
powiatu dwóch struktur partii z dwoma odrębnymi zarządami. I tak,
zarząd terenowy PiS w gminach: Wołomin, Kobyłka, Marki, Tłuszcz,
Dąbrówka, Klembów, Jadów to: Marek Szafrański, Izabela
Dziewiątkowska, Ryszard Węsierski, Adam Milczarek, Radosław
Wasilewski. „Nowy zarząd” obejmujący gminy: Ząbki, Zielonka,
Radzymin, Strachówka i Poświętne stanowią: Jacek Sasin, Piotr
Uściński, Paweł Wiśniowski, Janusz Żmijewski i Maciej Włodarczyk.
Szefem „nowego zarządu” jest Jacek Sasin.
Dwa ośrodki decyzyjne?
Pytaniem pozostaje, w jaki sposób oba zarządy będą decydowały o
polityce PiS-u, np. w radzie powiatu? Jak oba zarządy będą się
szykowały do wyborów samorządowych, z kim wejdą w koalicje, kogo
poprą? Czy będą potrafiły dojść do porozumienia w kwestii budowania
znaczenia politycznego PiS-u w powiecie? Było już nie raz widać,
chociażby
w trakcie obchodów uroczystości sierpniowych, że dla zwycięskiego w
wyborach PiS-u, przypadają role drugoplanowe. Czy decyzja o
stworzeniu dwóch zarządów terenowych PiS-u w powiecie wołomińskim
będzie korzystna dla partii? A może w wyniku braku jednomyślności
bardziej ją osłabi?
Autor: Sylwester Jagodziński