Dodaj do ulubionych

Sheraton Miramar. El Gouna (5*)

13.07.04, 21:22
Tak jak w tytule te (5*) jest w pełni zasłużonych.
Nie chce dublować tego wszystkiego co już pisano o tym hotelu.
W wielkim skrócie napisze , że jest on po prostu super.
Dużo bardzo dużo zieleni , piękne położony , piękne baseny,
moja ulubiona piłka wodna , bardzo miła obsługa ( aż do przesady ).
Hotel jest naprawdę duży położony na kilku wyspach połączonych mostami. Jest
tu jak w raju.
Napisze może to czego nigdzie sam nie znalazłem , a co może się przydać.
Z góry zaznaczam że rzeczy które wymienię są drobiazgami i nie psują ogólnej
opinii o hotelu.

Ceny.
Właśnie jest straszna dysproporcja pomiędzy cenami w hotelu , a tymi w
mieście.
Przykład woda 1,5 L. W każdym pokoju jest Mini Barek (MB) i taka woda w nim
kosztuje 8LE. Ta sama woda zamówiona do obiado-kolacji kosztuje już 10,40LE ,
a w sklepie w Down Town 1,50LE.
Podobnie jest z Pepsi w MB 8LE w sklepie 4,50LE.
Piwo Haineken 0,33L 25LE , (za 2 Sakary –egipskie piwo i 4 Hainekeny w barze
w Sheratonie zapłaciłem 165,38 LE) Sakara w sklepie kosztuje 6,50LE za 0,5L.

Jeśli wybierzemy wariant przywożenia sobie napojów z Down Town to uwaga radzę
nie chować ich do lodówki. Dobrze jest kupić taka samą wodę i Pepsi jaka mamy
w MB (te same pojemności) i po prostu podmieniać schłodzoną na drugą naszą
ciepłą. Ja na początku tego nie robiłem i miałem później kłopot z zawyżonym
rachunkiem bo doliczono mi wszystkie otworzone rzeczy które były w lodówce –
zwanej Mini Barkiem (MB).
Po za tym radzę pilnować stanu podanego na rachunku do MB z tym co w niej
naprawdę jest. Miałem przypadek , że na rachunku było wino Obelisk za 75LE ,
a w lodówce nie. Moje ustne zwrócenie uwagi na ten szczegół w recepcji nie
przyniosło żadnego skutku dopiero napisanie kartki kaleczonym angielskim i
połączenie jej z 5LE odniosło skutek.

Do Down Town można się przejechać busikami które co chwilę kursują z pod
hotelu. Jest ich cała masa plus 2 odkryte takie charakterystyczne niebieskie.
A jak ktoś chce to można i łódką ostatni kurs 17:20 (kursuje co godzinę , a
dokładny rozkład jest w każdym pokoju na ulotkach).Tygodniowy bilet ważny na
wszystkie te środki transportu można nabyć w recepcji koszt 10LE.

Na terenie hotelu w barach i restauracjach możemy płacić na nr swojego pokoju
obciążając sobie konto. Jest to wygodne ale zgubne bo nigdy się nie pamięta
ile tam już jest i ile będzie trzeba zapłacić przy wymeldowaniu. W recepcji
przyjmują LE , Euro i Dolary. Na terenie hotelu jest kantor gdzie można
wymienić walutę ale UWAGA jest to transakcja w jedna stronę jeśli wymienimy
za dużo to oni nie wymienią nam LE na Dolary czy Euro mimo , że jak ich
zapytamy na początku to powiedzą że tak. Ostatni ich przekręt jest taki że
dają nam kartkę wypisaną po arabsku i mówią żeby sobie wymienić więcej waluty
bo z tą kartką na lotnisku przy wylocie nam wymienią LE na walutę. Oczywiście
jest to nie prawda.Lepiej wymieniać często małe sumy niż raz większą.

Na terenie hotelu są też sklepy z pamiątkami i ceny na start (do targowania)
są tu lepsze niż w Down Town. Choć szczerze mówiąc najtańsze pamiątki to
kupiłem przy wylocie na lotnisku w Hurgadzie w strefie wolno-cłowej.

Praktyczna rada dla tych którzy lubią mieć zawsze chłodno w pokoju. Po
wejściu do pokoju nie ma w nim prądu. Aby prąd się pojawił trzeba włożyć
breloczek który jest przy kluczu od pokoju do specjalnego gniazda wtedy
pojawia się prąd. Po wyciągnięciu breloczka po minucie wszystko się wyłącza.
Trik jest prosty trzeba odpiąć brelok od klucza i zostawić go w tym gniazdku.
A klimatyzacja będzie chodzić non-stop i zawsze będziemy wchodzić do
chłodnego pokoju.

Jeśli już zadomowimy się w hotelu i poznamy kilka ciekawych osób możemy do
nich dzwonić z hotelowego telefonu wciskając 7 i nr pokoju (połączenia takie
są darmowe).

Polowanie na dobry leżak.
Jeśli chcemy wybrać sobie leżak w fajnym miejscu przy basenie lub przy plaży
proponuję zrobić tak w drodze na śniadanie najpierw wybrać sobie leżak
rozłożyć parasol , położyć na leżaku ręcznik rzucić jakąś gazetę ewentualnie
jakąś torbę po takim zabiegu mamy pewność że po śniadaniu jak wrócimy w to
miejsce nasz leżak będzie na nas czekał.

W hotelu są ręczniki zarówno w pokojach jak i przy leżakach na plażach czy
przy basenie także nie trzeba ich zabierać z domu. Są i szlafroki a jak by
ich nie było to wystarczy np. 3LE i informacja do Pana który nam sprząta
pokój. Pozostawienie jakiś drobnych LE ( tak bez przesady do 5) spowoduje ,
że pokój będzie wyjątkowo dobrze posprzątany codziennie świeże ręczniki i to
ułożone w serce a w nim dwa łabędzie (nie wiedziałem do wtedy że coś takiego
można zrobić z ręczników).
Mydło i szampon także nam dostarcza do łazienki także jeśli go nie zabierzemy
z Polski nic się nie stanie. Pomyśleli także o niciach (kilka kolorów) i igle
to także znajdziemy w łazience.
Oczywiście chusteczki higieniczne jak i papier toaletowy też są do oporu.

W holu głównym jak staniemy plecami do wejścia głównego po prawej mamy
recepcję po lewej tablice informacyjne różnych biur podróży (tam też będą
informacje z biura podróży z jakiego korzystamy np. nr telefonów do
rezydentów ).Na wprost są na przemian 2 Panie u których można zamówić np.
przeniesienie jednego z posiłków do innej restauracji na terenie hotelu.
To rozwiązanie polecam do śniadań bo obiado-kolacje są tak różnorodne i jest
tak duży wybór , że każdy znajdzie coś dla siebie. A jakie
desery............. ( przytycie w cenie wycieczki ) nawet darmowa siłownia
nie pomoże – i tu UWAGA jeśli ktoś ma zamiar korzystać w pełni z siłowni
( bieżnia itp. ) to niech zabierze z sobą tenisówki lub jakiekolwiek obuwie
sportowe.
Restauracja w której na ogół wszyscy się żywią (wycieczka z posiłkami) jest w
lewym górnym rogu (oczywiści cały czas stoimy plecami do wejścia głównego) i
tu kolejna UWAGA dotyczy ona tylko obiado-kolacji.
Może się zdarzyć , że nie zostaniemy wpuszczeni do restauracji ze względu na
nasz ubiór. Obowiązują spodenki minmum za kolano ( a najlepiej długie ) i
wykluczona jest koszulka na ramiączkach min typowy T-shirt.

W hotelu jest też kawiarenka internetowa jednak tylko 1 komputer no i modem
także przesył słabiutki. Jeśli ktoś chce np. zrzucić zdjęcia z aparatu na CD
proponuje skorzystać z kawiarenki w Down Town (40LE na start).

Co wieczór w hotelu coś się dzieje , a to wieczór afrykański , a to cyrk itd.
itp. Dzienne zestawienie atrakcji zaplanowanych na dany dzień znajdziecie na
ulotkach które zwykle leżą na stolikach przy śniadaniu.

Kończąc przepraszam za chaotyczność tego opisu ale pisałem na gorąco.
Chciałem opisać ten wspaniały hotel trochę z innej strony bo co tu można
więcej słodzić. Hotel jest naprawdę godny polecenia także dla rodzin z
dziećmi. Bliskość raf koralowych pozwala na ujrzenie niesamowitych widoków ,
a „zakoszona” z restauracji bułka sprawia że kolorowe ryby jedzą z ręki
(radzę zabrać z Polski porządną maskę i rurkę – naprawdę porządną , płetwy
jak kto chce ale jeśli nie płetwy to tenisówki rany od raf potrafią się goić
i rok).
Kończę bo mi się już łza w oku kręci , że jestem już tu a nie tam.



Obserwuj wątek
    • pc_maniac Re: Sheraton Miramar. El Gouna (5*) 14.07.04, 02:11
      (cyt.: czytelnik22 13.08.2003 21:16)

      "Właśnie wróciłem z Sheratona Miramare w El Gounie pobyt
      wykupiony w Eximie.

      Exim

      Wykupiłem u nich wycieczkę po raz trzeci i po raz
      trzeci wszystko super zorganizowane.Byliśmy z synkiem
      4,5 roku. Pobyt trwał 14,5 dnia (1 dzien dłużej niż
      wynikało to z umowy. Wszystko czego potrzebowałem
      zorganizowane na 6, w tym 2 wycieczki na których
      byliśmy czyli Kair 2 dniowy za 30 $ od osoby i Giftun.

      EL Gouna to malutkie miasteczko, do którego można się
      wybrać łodzią lub busem, łódź pływa co godzinę, autobus
      co kilkanaście minut częstotliwość zalezna od pory
      dnia. Bilet dla osoby dorosłej kosztuje 10 LE -
      tygodniowa sieciówka, lub 5 LE 1 dniowa sieciówka
      , obejmuje i łódż i shuttle bus, dzieci do 6 lat darmo.
      Co 20 minut z centrum jedzie autobus do Hurghaday bilet
      5 LE osoba dorosła, nasze dziecko za darmo. W El
      Gounie jest kilka sklepików spożywczych, trcohę
      galerii, sporo knajp. Z tym że w ciągu dnia miasteczko
      wygląda jak wymarłe. Lepiej było w Abu Tig Marina gdy
      było organozwane świeto lata - była masa ludzi grał
      fajny zespół.

      Pogoda
      Tempertaura około 35-38 stopni, super się ją znosi nad
      morzem, w Kairze było trochę chłodniej. Upały są chyba
      mitologizowane, prawie wszycsy z którymi rozmawiałem
      mówili, że w Polsce w mieście gorzej im się znosi 30
      stoniowe upały w miescie. Porównując do Turcji i
      Tunezji w Egipcie upał był mniej odczuwalny.NA poczatku
      nie bardzo ale póxniej wiał silny wiatr (ponad 40
      km/h), co utrudnia snurkowanie bo woda się mocno zmąciła.

      Sheraton Miramare

      Hotel przepiękny położony na 9 wyspach, moje dziecko
      mówiło że my nie jesteśmy w żadnym Egipcie tylko w
      bajce wszystkie budynki rozłożone są na
      ogromnym terenie bardzo kolorowe, pełno jest
      najrózniejszych kopuł, wiezyczek - po prostu trzeba to
      zobaczyć. Exim miał pokoje 4000. My dostaliśmy pokoój
      piękny z wielkim tarasem (około 20 m) i widokiem na
      laguny i morze gratis. Chociaz normalnie pokoje z
      widokiem na morze (2000) te które sa przy samej plaży
      są dodatkowo płatne 10 dolarów na dobę. Codziennie
      sprzatany ręczniki i pościel wymieniane codziennie. W
      niektórych pokojach są czajniki elektryczne (na pewno w
      tych przy plazy) W moim nie było.

      Hotel ma piękne ogrody z kaktusami, palmami (nie są na
      razie bardzo wielkie bo hotel jest z 1998 r.) 5
      basenów , w tym 3 małe dla dzieci. Plaża z parasolami i
      leżakami przy lagunie, w zasadzie są dwie plaże.
      PArasole, leżaki ręczniki na plaży gratis. Niby nie
      jest ich dużo ale nigdy nie zdarzyło się tak aby
      zabrakło wolnego parasola lub lezaków , chociaz w
      sierpniu przyjechsała masa ludzi do hotelu.
      Od poczatku sierpnia prawie codzinnie wieczorem w
      hotelu były występy np. rosyjskie tancerki, taniec
      brzucha african show itp. - jak nie wystey to na placu
      przed restauracją grał zespół nawet dośc fajnie.
      Jeśli chodzi o jedzenie to na śniadanie jest
      praktycznie wszytsko co można zechcieć - omlety,
      jajecznice , sałatki, naleśniki, parówki, sery, kilkka
      rodzajów jogurtu, masa bułek, tostów i chlebów w tym
      pełnoziarnistych do wyboru, z 10 dżemów, rózne sery ,
      jogurty, kiełbasy zdecydowanie lepsze niż jadałem
      wczesniej w karajach arabskich, bywały nawet szynki
      drobiowe, a na kolacje i normalne w stylu włoskim,
      kilkanaście rodzajów drożdźówek i croissantów -kawa
      herbata, soki wyciskane na miejscu z pomarańczy, plus
      jeszcze karkade i soki z kartonu (mango, anansy,
      jabłko) . Na kolacje bufety tematyczne (orientalny,
      azjatycki itp - codziennie coś innego).MAsa
      wszytskiego w tym codziennie inne mięso lub ryba z
      grilla i jakieś mieso pieczone na rożnie, pizza,
      lazania itp. Zdarzały się owoce morza w tym kraby,
      sałatki z kalmarami i ośmiornicami itp.Deserów i ciast
      tyle że trzeba ich za nie ukarać bo nie da się
      wszystkiego nawet spróbować, codziennie chyba ze 30
      rodzajów, w tym zawsze coś nowego.
      Kolacje w bufecie można zamienić sobie bez dopłaty na
      kolację w orientalnej restauracji 1001 orient (z
      występami - taniec brzucha, derwisz) i na bufet włoski
      w restauracji Waves przy basenie (tego raczej nie
      warto). Dodtakowo w El Gounie jest program Dine Around
      polega to na tym że można sobie wymienić kolacje we
      własnym hotelu na kolację w innym hotelu o równej lub
      mniejszej ilości *. Mozna tez za 10 EUR kupic kolację
      w oazie (taka pseudo oaza nie taka jak w Tunezji)- nic
      specjalnego ale dziecku się podobało - można się
      przejechac na wielbładzie , ośle, są pawie.

      My jedliśmy w hotelu wszytsko w tym zieleniny, sałatki
      ani nam ani dziecku nic nie było żadnej zemsty, zęby
      myliśmy woda z kranu. Chcoiaż przyznam, że jak na
      mieście lub w Hurghadzie piłem pyszne soczki ze
      swieżych owoców to wolałem zapobiegawczo zjeśc
      nifuroxazyd.

      Rafa
      Przy hotelu można ponurkowac z maską i fajką, jest
      rafa, na której widziałem cała mase innych ryb niz na
      rafach w czaise wycieczki na Giftun. Ale żeby
      ponurkowac trzeba przepłynąc lub przejść na wyspę z
      laskiem namorzynowym, wejść jakieś 400 metrów w głab
      morza poo płyciźnie albo po błotku jak jest odpływ no i
      najlepiej płynąc sobie w stronę mola, kjtóry
      jest przy plazy Zaytouna BEach na sąsiedniej wysepce
      (można tak sobie przepłynąc kilkaset metrów na
      głebokości 1,5-2 m. Jest dużo różnych ryb największe
      sztuki takie około metrowe udało mie się zobaczyć.NA
      rafie jes sporo żyjących niezniszczonych koralowców."
      • pc_maniac Re: Sheraton Miramar. El Gouna (5*) 14.07.04, 02:18
        (cyt.: Olesia 01.10.2003 02:29)

        "Ja też wróciłam z Sheratona.Byłam tam z Big Blue.Było cudownie.Nie bede sie
        powtarzac.Wszystko co tu napisano o Sheratonie, to prawda, tylko dodam,ze o
        czajnik nalezalo sie upomniec w recepcji.Rowniez gdy zostawilo sie na lozku
        kartke dla obslugi, to uzupelniano bufet kawowo-herbaciany.Gratis.Nie wiem
        dlaczego rezydenci nie informuja o takich sprawach.I jeszcze jedno.W El Gouna
        sa dwie fajne knajpki-jedna "PALMA" z Karaoke,hamakiem nad morzem, druga
        blizej, z namiotami beduinskimi,gdzie siedzac na podlodze, na poduchach
        swietnie smakuje szisza, czyli fajka wodna.Urlop w Sheratonie na pewno bedzie
        udany.Ja tez zloze reklamacje, bo walaly sie platki kwiatow,a jeden kaktus
        przebil mi materac do plywania.A to dran.Pozdrawiam "
        • pc_maniac Re: Sheraton Miramar. El Gouna (5*) 14.07.04, 02:18
          cyt.: Patrycja 14-10-2003 13:43)

          "spodobal mi sie ten hotel w ofercie Alfa Star, czy warto sie tam wybrac, czy
          jest gdzie sie pobawic w El Gounie, czy nie ma problemu z dojazdem do
          Hurghady?"

          (cyt.: Kasia 15-10-2003 14:53)

          "Nawet się nie zastanawiaj- jedź!!!
          Hotel jest super, czysty, duży, wokół dużo zieleni i super obsługa.
          Ja wróciłam tydzień temu, i na pewno tam wrócę.
          Z dojazdem do Hurghady nie ma problemu bo co 20 minut jeżdżą busy- my byliśmy
          w Hurghadzie tylko raz i to mi wystarczyło (chodzenie po egipskich sklepach
          jest ponad moje siły) w El-Gunie też są sklepy i kultura sprzedawców jest
          znacznie wyższa - też musisz się targować ale nie są tacy nahalni.
          Pozdrawiam"
          • pc_maniac Re: Sheraton Miramar. El Gouna (5*) 14.07.04, 02:20
            (cyt.: agazaka 01.01.2004 13:31)

            "Podpisuje sie pod tym co wyzej. Jak dla mnie jedzenie bylo super i do tej pory
            chodza mi po glowie rozne dania, ktore tam jadlam.
            Ja bylam w grudniu takze nie bylo juz tak goraco. Siedzialam nad morzem lub
            przy basenie. Woda w glownym basenie jest podgrzewana zima, w pozostalych nie
            wiec wszyscy sie gromadzili przy tym basenie ale nie bylo problemu ze
            znalezieniem wolnych lozek do opalania.
            Przy basenie i na plazy pobiera sie reczniki na Towel Card. Obsluga ustawia tez
            lozka, rozklada reczniki, parasole a nawet zabawia dzieci ukladaniem roznych
            rzeczy z recznikow.
            Poza tym jest animacja przy basenie glownym, prowadzi ja byly reprezentant
            Egiptu w pilce noznej. Z tego co wiem prowadzi tez silownie w miescie. W ramach
            animacji: rozciaganie, wodny aerobik, pilka wodna i siatkowka.
            W hotelu jest Health Center tuz obok basenu glownego, a w nim mini silownia ze
            stepperem, dwoma biezniami i jeszcze jednym urzadzeniem (powiedzmy do biegania
            na nartach czy cholera go wie jak to okreslic), poza tym laweczka, sztangielki
            i urzadzenie wielofunkcyjne Nautilus. W Health Center jest tez sauna i masaze.

            Mieszkalam w pokoju z serii 2000 czyli przy plazy ale doplacalam za to 10$
            dziennie. W pokoju byl zestaw kawowo-herbaciany (czajniczek), uzupelniano go
            codziennie i myto naczynia. Ja nie rzucalam recznikow na podloge wedlug ich
            zalecen w celu wymiany ale i tak je zmieniano codziennie.
            Poza tym na wyposazeniu pokoju: suszarka w lazience, tv z kablowka (kilka
            polskich kanalow ale nie pamietam jakich i swietny arabski kanal filmowy mbc2),
            sejf w szafie, zestaw kawowy, minibar.

            Przy rozliczaniu przy wymeldowaniu trzeba patrzyc co tam doliczyli do rachunku,
            bo ja znalazlam np 3 pozycje nie moje. Oni trzymaja wszystkie podpisywane
            rachunki i w razie watpliwosci sprawdza sie to. Podpisalam oswiadczenie, ze to
            nie moje rachunki i anulowali to.

            W barze przy basenie mozna zamawiac na rachunek pokoju lub placic gotowka.

            W glownym lobby jest Guest Service Center. Mozna tam zamowic wycieczki i
            dowiedziec sie o rozne imprezy. Jedna z pan - Karina - jest Polka wiec jak ktos
            ma problemy z angielskim to mozna z nia rozmawiac.

            Jak ktos chce wykupic wycieczki na snorkowanie to mozna je kupic na Zeytuna
            Beach tuz obok hotelu, jest taniej niz w Diving Center w hotelu. Calodniowa
            wycieczka na Towila Island kosztuje na Zeytuna 25 euro. Wyglada to mniej wiecej
            tak, ze plynie sie okolo godziny w strone tej wyspy, po drodze jest postoj i
            snorkowanie (calkiem przyjemne rafy) potem plynie sie na wyspe, tam podaja
            obiad i jest godzina przerwy i z powrotem postoj znowu na snorkowanie w innym
            miejscu.
            Jest tez wycieczka samochodem dla tych co cierpia na chorobe morska do Sharm El-
            Naga. Jedzie sie w kierunku Safagi jak do Soma Boy. Sa ta rafy przy brzegu.
            Wygladaja jako tako i jest nawet troche kolorowych rybek ale jest sporo ludzi
            szczegolnie Rosjan. Firma zapewnia na obu wycieczkach maski, fajki, pletwy i
            pianki.

            W hotelu jest kilka sklepow: punkt foto, kilka sklepow z pamiatkami i
            pocztowkami. Jest tez i fryzjer przynajmniej widzialam reklamy.

            Z hotelu kursuje tez specjalny autobus na pole golfowe.

            A oto zdjecia z hotelu i okolic
            community.webshots.com/album/13115703VIANNKjCPn
            AgaZaKa"
            • pc_maniac Re: Sheraton Miramar. El Gouna (5*) 14.07.04, 02:21
              (cyt.: Gość: Zachary IP: 5.2.* / *.chello.pl Data: 13.04.2004 14:27)

              "Na początku chciałem podziękować forumowiczom za cenne rady - El Gouna i
              hotel Sheraton to najcudowniejsze,miejsca w jakich w życiu byłem. O samym
              hotelu praktycznie wszystkie informacje są w dziale opisy hoteli i wszystko
              co tam napisano się zgadza. Pani Romo - zdjęcia dostarczono.
              Ale po kolei:
              Wybrałem wycieczkę do w/w hotelu z biurem Exim Tours. Odlot 17 marca z
              Katowic o godz. 19.15. Odprawa bez problemów wszystko na czas. Lecąc w stronę
              Egiptu z Katowic było międzylądowanie w Poznaniu.Pierwsze obawy na temat
              samolotu natychmiast zostały rozwiane. Pilot latać umie, Airbus jest bardzo
              czysty,obsługa miła i ładna wink W Poznaniu było tankowanie ,więc nas na
              wysadzono ze względów bezpieczeństwa. Po godzinie lecimy . Pogoda dopisuje
              jest bezwietrznie i dosyć ciepło +8 stopni. Jedzenie na pokładzie samolotu w
              porządku ,zjadłem wszystko. Po ponad 4 godzinach lądujemy. Wysiadamy w
              Hurghadzie i ... zimno ! Wprawdzie +15 stopni ,ale bardzo silny wiatr.
              Oczywiście paru rodaków drze się niemiłosiernie , bo wypili po kilka
              głebszych . No comment . Najpierw kolejka po tzw. wizę czyli dwa znaczki za
              15 USD. Potem dwie kontrole i wychodzimy. Lotnisko w Hurghadzie nie robi
              wrażenia żadnego, takie jest zwyczajne. Rozdział do różnch busów - jedziemy.
              Praktycznie za bramą lotniska jest hotel Ambasador. Przypuszczam ,że nie jest
              w nim zbyt cicho. Po drodze wysadzamy ludzi w hotelu Palm Beach - nie wygląda
              źle, ale jest na totalnym odludziu.Po krótkim czasie dojeżdżamy do El
              Gouny.Jest to prywatna miejscowość bardzo bogatego Egipcjanina, którego
              własnością jest również sieć telefonii komórkowej MobiNil,browar Stella oraz
              największa w Egipcie firma transportowa.Przy okazji - oprócz NobiNil jest
              również Vodafone - dwa razy droższa ,z naliczaniem impulsów co minutę a nie
              tak jak w Mobi co 30 sek., i z niezrozumiałą taryfą zależną od godzin, dni
              tygodnia i wszystkiego innego.Do samej El Gouny wjeżdża się przez chronioną
              bramę(takich bram ponoć jest 3). Inny świat. Każda palma ma własne
              podświetlenie,jest prywatne lotnisko ... i jest ślicznie.Najpierw podjeżdżamy
              pod Sultan Bey - wygląda i jak później sprawdziliśmy jest O.K.Potem pod
              Steibeiger Golf i na końcu Sheraton. Ogromne wrażenie robi już recepcja -
              same błyszczące marmury , na nich grube dywany itd. Meldujemy się i umawiamy
              się na spotkanie drugiego dnia z rezydentem Nabilem , egipcjaninem bardzo
              dobrze mówiącym po Polsku (np. słońce dzisiaj nieźle zapodaje wink .Dopokoju
              zostajemy odwiezieni melexem, wnoszą nam walizki pokazują co i jak, 1 dolar
              napiwku i zostajemy. Jest 4 rano , ale nam wcale nie chce się spać . Pokój
              duży i wysoki min. na 5 metrów. Łóżko wygodne , łazienka w marmurach ze
              szklanymi drzwiami do kabiny prysznicowej ,telewizor (TV Polonia,TELE 5,TVN),
              minibar ,sejf , piekny taras z leżakami i widokiem na zatoczkę... Za chwile
              pukanie do drzwi - przyniesiono kolację! Bułki prosto z pieca, drobiowa
              szynka,żółty ser,kiwi, obrane pomarańcze ...kolejny dolar w podziękowaniu.
              oczywiście zjadamy wszystko.Około 5 rano idziemy spać ,zamiast klimatyzacji
              włączamy ogrzewanie. Pierwszy sen ...
              Wstajemy o 9.00. Wychodzimy z pokoju - wcale nie jest super ciepło, a
              wszystko przez ten wiatr. W drodze do jadalni widzimy piękne kwiaty w
              ogrodzie, zatoczki z niesamowitym kolorem wody, mostki ... Na samą myśl ,że
              będziemy na to wszystko patrzeć przez dwa tygodnie robi się lekko na sercu.Co
              do menu na sniadanie wszystko jest opisane w dziale PC Maniaka.Po sniadaniu,
              niemiłosiernie obzarci wracamy do pokoju.Zostawione na poduszce 2 USD
              zniknęły i warto je było dać . Potem średnio co dwa dni po dolarze i efekty
              sprzątania rewelacyjne. Nawet posciel wymieniano nam codziennie.Przebieramy
              sie i idziemy na rekonesans.Można się zgubić , bo obiekt jest ogromny.
              Sprawdzamy wodę w morzu - póki co zimna, i w pierwszy dzień rezygnujemy z
              plaz głównie z powodu silnego wiatru. W basenie woda podgrzewana, tłoku nie
              ma , animator prowadzi akurat gimnastykę. Kelnerzy krążą pośród leżaków , ale
              nachalni nie są.Słońce nieco przypieka, temperatura +22.Oprócz podgrzewanego
              basenu, jest też"zimny", w którym rozgrywane są mecze wodnej siatkówki.
              Oczywiściewięcej w tym wszystkim zabawy niż umiejętności, swoja drogą miło
              jest popatrzeć jak w jednym basenie bawią się Niemcy ,Anglicy ,Francuzi,
              Polacy, Rosjanie i Włosi naraz.
              Plaża . Hotel ma kilka plaż , na każdej sa leżaki, parasole witrochrony i
              punkty wydawania ręczników. Na największej tzw.Zeytuna Beach jest centrum
              nurkowania , a takze ok. 200 metrowy pomost prowadzący wgłąb morza ,
              bezpośrednio na rafę.Rafa super ,ale jej piekno odkryłem dopiero pod koniec
              wyjazdu, kiedy nareszcie przestało wiać i woda niezmącona falami była
              przejrzysta.Oprócz tego pierwsze 5 dni miałem wyłączone , ponieważ już w
              pierwszy dzień nabawiłem się kataru,który przerodził się w zapalenie gardła.
              Apteka i leki.
              W zwiazku z moją chorobą wybrałem się do apteki, bo oprócz nifuroxazydu nie
              zabrałem żadnych leków z Polski. Pani w aptece bardzo miła,ale możliwości ma
              ograniczone. Zadnego sprayu do gardła, może mi dać antybiotyk, ale wolę nie
              ryzykować. Pomimo mojej znajomości chemicznych nazw leków zbyt wiele nie
              udaje mi się kupić. Syrop na kaszel o nazwie Juviex (skuteczny), tabletki do
              ssania o składzie przypominający Coldrex LaryPlus, krple do nosa Otrivin
              (znajoma nazwa!) oraz paracetamol pod nazwą Abimol. Leki nie są drogie np. 20
              tabl. Paracetamolu kosztuje ok. 1,20 PLN. To o wiele taniej niż w Polsce, a
              lek jest firmowany przez Glaxo, także nie jakieś tam byle co. Generalnie
              rzecz biorąc radziłbym być mądrzejszym ode mnie i zaopatrzyć się w zapas
              leków w kraju.
              Downtown.
              Centrum handlowe El Gouny to tzw. Downtown. Można sie tu dostać busikami
              jeżdzacymi co kilkanaście minut spod każdego hotelu.Oprócz apteki jest tu
              dyskoteka, poczta, restauracje,pub z ogromnym telewizorem na którym ogląda
              się piłkę nożną oraz sklepy (sportowe ,spożywcze)Cen na produktach nie
              ma ,ale nie ma też wolnej amerykanki.Kupowałem średnio co trzy dni piwo
              Sakara w jednym ze sklepów. sprzedawali mi je różni sprzedawcy , ale cena
              zawsze była jedna - 1 USD lub 6,50 LE.
              Pieniądze.
              Oprócz funtów niejednokrotnie wyglądajacych jak zuzyty papier toaletowy, w
              obiegu jest też dolar amerykański. I to nie tylko duze nominały - w sklepach
              przyjmują nawet jednodolarówki, a w przypadku gdy macie zapłacić 3 USD a
              najmniejszy nominał jaki macie to 10 USD, bez obawy , wydadzą wam resztę w
              dolarach. Oczywiście w El Gounie.W innych miejscach wydaja funty i to po
              kiepskim kursie, lub starają się nie wydać wcale udając Greka, lub wciskając
              wam w ramach reszty jakiś badziewny towar."
              • pc_maniac Re: Sheraton Miramar. El Gouna (5*) 14.07.04, 02:23
                (cyt.: mama_maxia 25.05.2004 17:31)

                "Poprzednie wypowiedzi są dość wyczerpujące smile dodam więc tylko to co wydaje
                mi
                się istotne z punktu widzenia rodziny z półtora-roczniakiem.

                Hotel dysponuje wszlkimi udogodnieniami dla maluchów: wanienki, przewijaki,
                łóżeczka turystyczne, krzesełka do karmienia. Od razu przy logowaniu zapytano
                nas co nam dostarczyć do pokoju. Podjazdy dla wózeczków są tam gdzie potrzebne,
                a jak nie ma to można poprosić. Naprawdę uprzejma i pomocna obsługa (nawet
                melexy udostępniano naszemu synkowi, który dostał jakiejś obsesji na punkcie
                jazdy melexem!)Lekarstwa i wszystko co potrzebne można zamówić w Guest Roomie -
                dostarczą bez dodatkowych opłat.

                Baseniki dla maluchów są w trzech głębokościach - nasz skarb bawił się bez
                problemu w najpłytszym. Mnóstwo zjeżdżalni, domków, zabawek CHICCO i
                oczywiście 'miniclub' z animatorami. Max jak już widział z daleka 'Pana do
                dzieci' to biegł z wyciągniętą rączką, dał cześć i bawili się razem. Ja
                niestety nie mogłam całkowicie zaufać obcym i kontrolowaliśmy z mężem co się
                dzieje, ale Niemcy czy Arabowie zostawiali im dzieci na pół dnia i było
                wszystko ok. Ważne, że nad basenami dla dzieci są daszki (wysoko, więc nie
                przeszkadzają) dające cień.

                Architektura hotelu bardzo ciekawa - wygląda to jak miasteczko ślicznych willi
                (+ laguny), natomiast pokoje (wszystkie) wyposażone w bardzo proste drewniane
                meble. Wszystko bardzo wygodne, łazienki obszerne z wszystkim co potrzebne
                (łącznie z telefonem).

                Nie wiem co jeszcze mogłoby być ważne - ja wybrałam ten hotel dzięki
                forumowiczom i ich opiniom. Wszyscy jesteśmy zadowoleni z wyboru...choć
                następnym razem...może Soma Bay.

                Pozdrawiam!!!!"
                • pc_maniac Re: Sheraton Miramar. El Gouna (5*) 14.07.04, 02:25
                  (cyt.:fdd 07.07.2004 20:14)

                  "Zabrakło jeszzce jednego szczegółu, który warto tu podać: woda w basenach
                  hotelu jest ozonowana, a nie jak np. w hotelu Movenpick chlorowana (jeśli ktoś
                  pływa z szeroko otwartymi oczami, to szybko to doceni smile"
                  • pc_maniac Re: Sheraton Miramar. El Gouna (5*) 14.07.04, 02:26
                    (cyt.: ira1 08.07.2004 01:15

                    "byłam tam rok temu. Coś pięknego!!!
                    Bardzo się cieszę że dalej mają klasę.
                    El Gouna to jedyne miejsce w Egipcie na odpowiednim poziomie gdzie 5 * to
                    po prostu 5 * !!!!
                    Właśnie wróciłam z Sharm el Sheikh i nigdy więcej !!! W każdym hotelu trzeba
                    odjąć gwiazdkę a jak jedzieśż z Alfa Star to conajmniej dwie.
                    BIG BLUE WRÓC!!!"
                      • pc_maniac Re: Sheraton Miramar. El Gouna (5*) 14.07.04, 02:28
                        (cyt.: kate_kate 09.07.2004 13:38)

                        "Prosicie o świeże wiadomości z pobytu w tym hotelu. Właśnie wróciliśmy i
                        możemy z czystym sumieniem wszystkim zamierzającym lub nie ( jeszcz smile) tam
                        wybrać zagwaranować pobyt jaki mogliby sobie tylko wymarzyć. I nie ma w tym
                        nic z przesady bo zarówno hotel jak i obsługa jest na wysokim poziomie (
                        panowie, prosze pamiętać o długich spodniach na kolacji ). Jaki pokój nie
                        dostaniesz statandard jednakowy, bez wyjatków. Jedzenie urozmaicone, każdy
                        dostanie to na co ma ochotę i lubi. Piękna rafa przy hotelu, restauracje,
                        basen i organizowanie zabaw, nauk tańca przez szefa animacji zapewniają, że
                        nie sposób tam się nudzić. Bez wahania jeźdzcie do El Gouny!"

                        ============================
                        Wątek skasowany (już istniał wątek o tym hotelu), a post przeniesiony do wątku
                        niniejszego.
                        (moderator)
                        • pc_maniac Re: Sheraton Miramar. El Gouna (5*) 14.07.04, 02:30
                          (cyt.: zilo 11.07.2004 18:08)

                          "Wróciłem z tego hotelu dziś rano. Hotel pięknie położony , przepiękny ogród
                          jest jego wielkim atutem. Obsługa rzeczywiście jest doskonała. Jak wszędzie
                          hotel ma też swoje minusy.
                          1. Początkowo zostaliśmy zakwaterowani w pokoju nr. 3153. Pierwszej nocy w
                          pokoju pojawili sie goście - prusaki wielkości 3 cm. Po zabiciu trzech sztuk
                          udaliśmy się do recepcji i po naszej interwencji otrzymaliśmy nowy pokój o nr.
                          4210. Fakt , że z zamianą pokoju nie było problemu. Obecne w pokoju mrówki
                          faraona znikneły po wypryskaniu pokoju przez sprzątającego.
                          2. Plaża hotelowa jest w rzeczywistości położona nad sztucznym kanałem
                          wypełnionym wodą morską . Od morza odcina plażę pas drzew mangrowych.
                          Aby popływać w morzu , pooglądać rafę należy przejść ok. 600m. po płytkiej
                          wodzie która w godzinach odpływu tj. 13-16 w znaczej części znika.
                          3. W czasie naszego pobytu tj. 6 lipca z plaży obsługa wywiozła wszystkie
                          leżaki i osłony od wiatru motywując to koniecznością ich wymiany. Na plaży
                          pozostały jedynie parasole. Do czasu naszego wyjazdu tj. 10.07. leżaki na plażę
                          nie wróciły co spowodowało , iż w tym czasie plażowanie nie było możliwe.
                          Bardzo to dziwna praktyka mając na względzie kategorię i renomę tego hotelu.
                          4. Jeśli chodzi o animację nad basenem to prowadziła jedynie jedna osoba
                          codziennie to samo; tj. 11.30 watergymnastic, 12.30 waterpolo, 15.00 siatkówka
                          na basenie i póżniej krótka zabawa w grę kto złapie metalową rurkę czy też kto
                          trafi piłką do kosza wielkości wiadra.
                          A tak poza tym za całość 4 z pliusikiem aczkolwiek nie podzielam zachwytów nad
                          tym hotelem wyrażanych przez innych forumnowiczów."
                          • pc_maniac Re: Sheraton Miramar. El Gouna (5*) 14.07.04, 02:31
                            (cyt.: morena.p 12.07.2004 22:14)

                            "I tutaj musze się z Tobą zgodzić, ponieważ również poczułam sie nieco
                            rozczarowana. Hotel może 5* otrzymał kilka lat temu i napewno nie starał sie o
                            utrzymanie tego standardu. Plaża została zamknieta z uwagi na wymiane piasku i
                            potrwa to kilka tygodni (ulotka w pokoju). Animacja faktycznie niedopracowana.
                            Obsługa 5*+. El Gouna napewno ładniejsza od Hurghady. Wróciłam wczoraj, szkoda
                            że nie wymienilismy pogladów na miejscu wink "
                          • paw1313 Re: Sheraton Miramar. El Gouna (5*) 15.07.04, 11:07
                            A mi się bardzo podobało.

                            > codziennie to samo; tj. 11.30 watergymnastic, 12.30 waterpolo, 15.00
                            siatkówka

                            Moje ulubione waterpolo grałem codziennie jeszcze mi sie goją rany po pazurach
                            pewnej niemki..))
                            Pozatym z kad to narzekanie na monotonie. Jeśli co dzień się przychodzi na
                            basen to na co się liczy trzeba było sobie inaczej zorganizować dzień.

                            > na basenie i póżniej krótka zabawa w grę kto złapie metalową rurkę czy też
                            kto
                            > trafi piłką do kosza wielkości wiadra.

                            Ta metalową rurkę to złapała moja żona i wygrała ten konkurs dzieki czemu
                            dostała w nagodę puszkę Pepsi.

                            Ja tez bralem udzial w tych konkursach ale mialem mniej szczescia. Ciekaw
                            jestem czy Ty brałeś tez aktywny udział w tych zabawach czy tylko leżałeś na
                            leżaku i marudziłeś jak Ci tam źle i nudno.
                            Co do problemu z pokojem. Ja przed wyjazdem poczytałem rady innych (dlatego
                            teraz chce pomóc kolejnym) i poskutkowało. Włożenie po 1 dolarze w Paszport
                            spowodowało że mieliśmy piękny pokój 9208 z widokiem na morze bez dopłat 15$ za
                            dzień.

                            > 2. Plaża hotelowa jest w rzeczywistości położona nad sztucznym kanałem
                            > wypełnionym wodą morską .

                            No wodą słodką to ciężko było by ją wypełnić.Pozatym do plaży przy morzu na
                            ogół wystarczyło przejść przez mostek jakieś 100m.


                            > 3. W czasie naszego pobytu tj. 6 lipca z plaży obsługa wywiozła wszystkie
                            > leżaki i osłony od wiatru motywując to koniecznością ich wymiany. Na plaży
                            > pozostały jedynie parasole. Do czasu naszego wyjazdu tj. 10.07. leżaki na
                            plażę


                            To się zgadza ale leżaki przewieziono na inne plaże ( tam z kolei zrobiło sie
                            ciasno - mieliśmy szczęście że to pod koniec naszego wyjazdu 10.07.). Z tego co
                            nam powiedziano to mieli problem z kanalizacją ( widziałem na własne oczy jak
                            zbijali koło nas posadzkę by się dostać do rur ). Poztym by nie utrudniać
                            pobytu turystom wszelkie pracy prowadzili ręcznie. Osoby które jednak chciały z
                            tego powodu zmienić pokuj robiły to bez problemu (zdaje sie że tylko jedna
                            rodzina to zrobiła- lub chciała bo rozmawiałem z nimi przy recepcji i jak się
                            dowiedzieli że te prace będą wykonywane ręcznie to mieli chwilę zawachania czy
                            zamiana ma sens ).
                            Z tego co nam mowiła rezydentka tam prawdziwy sezon ( dla nich ) zaczyna sie w
                            październiku , a teraz to mają czas jeszcze na remonty. Być może to było
                            przyczyną tego że akurat wtedy zachciało im się wymieniać piasek na plaży.


                            • zilo Re: Sheraton Miramar. El Gouna (5*) 15.07.04, 19:05
                              Drogi rzeczniku Hotelu Sheraton. Mnie nie interesuje czy dla tego hotelu sezon
                              jest w sty,czniu lipcu czy w październiku. Mówimy o Hotelu który mieni się
                              luksusowym , i z tego względu uniemożliwianie plażowania gościom jest
                              karygodne. Na basenie spędzałem dużo czasu bo nie mogłem spędzać go na plaży
                              chyba że leżąc na piaseczku. Gratuluję żonie złapania rurki , ale to nic nie
                              zmienia w ocenie różnorodności animacji. Swoim listem chciałem zwrócić innym
                              potencjalnym gościom tego hotelu uwagę, że wcale nie jest on taki wspaniały jak
                              by to wynikało z dotychczasowych opinii. Sam potwierdzasz to w swojej opinii
                              mówiąc , że fajny pokój dostaje się za małą łapówkę . Bez łapówki już nie?. Czy
                              w hotelu tej klasy w pokojach powinno być robactwo? Jasne że nie , a jeśli tak
                              dzieje to wynika to z ewidentnych zaniedbań . I tylko tyle. Nie mogę pojąć po
                              co w swojej opini czynisz osobiste wycieczki pod moim adresem . Wymieniamy
                              opinie o hotelu a nie o sposobie spędzania wolnego czasu . To jest moja sprawa
                              jak go spędzam i nic Ci kolego do tego. Trochę więcej luzu i szacunku dla
                              drugiej osoby.
                              • wiania Re: Sheraton Miramar. El Gouna (5*) 01.08.04, 12:21
                                Przepraszam, ale ja naprawdę Was nie rozumiem. Hotel jest wspaniały. Wróciłam z
                                niego dzisiaj i odrazu usiadłam do komputera, żeby go Wam opisać i gorąco
                                polecić.
                                HOTEL
                                Wspaniały- jak bajka. Bardzo dużo zieleni, kolorowe kwiaty, kaktusy. Codziennie
                                panowie ogrodnicy dbali o roslinność. Poza tym w ogrodach znajdują się
                                specjalne ławeczki- specjalnie dla ludzi lubiących poczytać książki, mnóstwo
                                mostów...lagunek. Naprawdę OK
                                POKOJE
                                Dostaliśmy z chłopakiem pokój 10 m od plaży i ZEYTONA BEACH......od której
                                wychodzi w głąb morza bardzo długi pomost- z niego wspaniałe zejście na rafkę
                                przyhotelową. Codziennie rano wychodziliśmy, aby rozpływać się przed sytym
                                śniadankiem.Nawet nie zamykaliśmy pokoju.....bo po co....tam nie kradną.
                                Wychodziliśmy sobie przez taras i już.......Za pokój nic nie dopłacaliśmy, a
                                mielismy z widokiem na morze. Powiedzieliśmy tylko przy zakwaterowaniu, ze
                                jestesmy młodą parą i chcielibyśmy mieć piękny widok.....i tak też było.
                                Aha...nasz numer pokoju.....3109 w PALACE.
                                OBSŁUGA
                                Bardzo miła. Robactwa nie miałam w pokoju, gdyż codziennie Pan przychodził i
                                rozpylał naokoło ogrodu jakieś dziwne mikstury....więc mrówki do nas nie
                                wchodziły.
                                JEDZENIE
                                Posiłki były bardzo urozmaicone, a frytki wcale nie były rozklapciane. Poza tym
                                przepraszam bardzo wszystkich piszących tu Polaków...skoro twierdzicie, że
                                jedzenie było niedobre to czego sie spodziewaliście. Obserwowałam ludzi
                                siedzących w restauracji i musze przyznać....że My Polacy niestety odbiegamy
                                kulturą od tych innych ludzi. Kochani........kolację w Sheratonie nie jada się
                                naraz...wracająć z pełnym talerzem wszystkiego co możlwe....!!!!!!!!!! Taką
                                kolacje zjada się powoli...zaczynając od przystawek a kończąc na deserach :-
                                ).Niestety trszeczkę brakuje nam tego obycia w innych krajach.
                                ANIMACJE I SPORTY WODNE
                                Codziennie (no chyba że wykupowałąm wycieczki całodniowe na snurkowanie)
                                uczestniczyłam w animacjach na basenie..Water Gym i co w szczególności polecam
                                Water Polo....Wspaniala zabawa!!! Poza tym, można dzięki temu zawrzeć nowe
                                znajomości. No i znowu muszę stwierdzić.......że my Polacy to poprostu lenie.
                                Jeżeli cały dzień leży się na basenie i spala skórę (bo to już nie można nazwać
                                opalaniem!!!, to czego wymagacie od tego biednego animatora. Że będzie chodził
                                i Was cały czas zapraszał....?????
                                NURKOWANIE
                                Przyznam szczerze, że pojechałam głównie dlatego do Egiptu, aby
                                ponurkować........ale nie z butlami....tylko najnormalnie w świecie...rurka,
                                maska i płetwy (zakupione w Warszawie). W ty celu trochę ćwiczyłam przed
                                wyjazdem i jestem zadowolona. w ciągu jednego tygodnia uczestniczyłam w trzech
                                wycieczkach całodniowych snurkowania i jednej półdniowej. To co zobaczyłam
                                przerosło moje wszelkie oczekiwania. Widziałam delfiny, rekiny, płaszczki,
                                ognice, pełno błazenków. Mój chłopak robił zdjęcia podwodne, tak że w razie
                                czego mogę przesłać. Rafa przyhotelowa tez nie jest najgorsza......można
                                zobaczyć barakudy...tuż przy pomoście!!!!! Gorąco polecam wykupić wycieczkę ze
                                stanowiska na Zaytona Beach- jest droższa od tej z Triady, ale z lepszym
                                przewodnikiem i bardziej luksusowym stateczkiem .Poza tym macie tam napoje cały
                                czas gratis i gwarantuję Wam, że oni wiedzą gdzie są delfiny i rekiny. Pomogą
                                Wam nawet zejść na głębokość ok 2 m tylko z maską aby wszystko pokazać.
                                Niestety wycieczka z Triady na Giftun (15 dolarów) to wielki niewypał dla tego,
                                kto po raz piwrszy uczy się snurkować. Nic nie pokazują przewodnicy, jedzenie
                                marne,a P. Sabina (rezydentka) zajmuje sie jedynie przeliczaniem ilości głów smile
                                tzn, czy każdy wrócił na stateczek. Raz wypłyneliśmy również z TGI- centrum
                                nurkowego w hotelu. Ustaliliśmy z Panią, ze zapłacimy mniej, wybierzemy się na
                                snurkowanie a ona w zamian dołączy nas do profesjonalnych nurków....było
                                ok....widzieliśmuy wrak statku....i mnóstwo innych rybek.

                                Aha....i jeszcze jedna uwaga....
                                Szczerze zastanówcie się nad wycieczką na nurkowanie z butlami. Uwierzcie
                                mi....wystarczy trochę poćwiczyć i sami (ze zwykłą rurką) zejdziecie min na 4 m
                                głebokości . Mój chłopak "dochodził" do takich początkujących z butlami ze
                                zwykłą rurką bez większych problemów!!!!! Jeżeli zejdziecie na wiekszą
                                głębokość, nie jest to tez takie bardzo interesujące......zanikają kolory
                                rybek....a tak będziecie przejęci trzymaniem aparatu oddechoego w buzi...że i
                                tak nic z takiego "zejścia" nie wyniesiecie.

                                Pozdrawiam bardzo serdecznie i jeszcze raz polecam ten hotel. jakbyście mieli
                                jakies pytania...chetnie odpowiem gg 1005855
                                Ania
    • toffik Re: Sheraton Miramar. El Gouna (5*) 19.07.04, 19:09
      Hotel jest cool i można tam świetnie wypocząć, ale 5 gwiazdek należy mu się
      tylko za ogólny wygląd (ach te wysepki) i za bardzo miłą obsługę.
      Ale, jak mówił R.Ochucki, ważne, żeby te plusy nie przysłoniły nam minusów. O
      czym śpieszę donieść.
      Pierwszej nocy okazało się, że pościel mamy brudną, po poprzednich turystach
      jej nie zmienili (jakiś włochaty typ spał w moim łóżeczku).
      Trzeciego dnia dostaliśmy omyłkowo wiadomość, że mamy już wyjeżdżać - ooops. A
      potem dwa razy zgubili nam kartę ręcznikową. No i ta przeklęta lodówka - po
      kiego grzyba komu chłodziarka, która wyłącza się kiedy wychodzi się z pokoju i
      po powrocie z upału można sobie z niej wyjąć ciepłą colę, lub ciepłego
      Heinekena. Niby drobiazgi, ale dyskwalifikują jeśli mówimy o 5 gwiazdkach.
      Wiem, że tu się narażę niektórym, ale i jedzenie jest bardzo nierówne. Owszem,
      wiele jest całkiem niezłych, zwłaszcza egipskich przystawek, ale np. za
      dania "meksykańskie" czy "włoskie" kucharz powinien odpowiadać w sądzie. Nie
      mówiąc już o rozciapcianych frytkach. Ciastka, choć w dużym wyborze, też są
      dość tandetne, zwłaszcza porównując z ofertą warszawskich hoteli, w tym z
      Sheratonem.
      Co nie zmienia postaci rzeczy, że wypocząć można tam znakomicie. Ja jestem
      zadowolony, bo cena hotelu odpowiadała jego jakości bardzo dobrze.
      Tylko niech nikt się nie nabierze, że to hotel pięciogwiadkowy.
      PS. Na piwko po 8 funtów warto wyskoczyć do El Gouny do pubu Ferrari. Bardzo
      miły pan serdecznie wita Polaków, a piwko jest very very cold in a very very
      cold glass
      • dorotka29 Re: Sheraton Miramar. El Gouna (5*) 19.07.04, 20:47
        Witam wszystkich,
        w sobotą wrócilismy z Sheratona i muszę zgodzić się z moim przedmówcą w całej
        rozciągłości. Jednak moje odczucia są jeszcze gorsze. Obsługa hotelu pozostawia
        wiele do życzenia (przez 7 dni nie sprzątnięto nam zepsutych owoców, które
        wcześniej przyniesiono),podczas całego pobytu nie spotkaliśmy ani jednej osoby
        z obsługi mówiącej płynnie po angielsku. Mam wrażenie, że oni przyswajają
        maksymalnie do 3 wypowiedzianych zdań potem sie "wyłączają". Kolejnym minusem
        na jaki muszę się poskarżyć to polska rezydentka (to co prawda nie jest
        związane bezpośrednio z hotelem ale pragnę o tym wspomnieć)Pani Karina.
        Wyjątkowo nieprzyjemna i arogancka osoba. Zmuszeni byliśmy zrezygnować z jednej
        wycieczki i zrwóciliśmy się do rezydentki o zwrot połowy kosztów (tak wynikało
        z warunków umowy)otzrymalismy odpowiedź,że mało że nic nie dostaniemy z
        powrotem to jeszcze powinniśmy jej dopłacić!!! Niezłe co?!!!
        Reasumując...gdybyśmy nie zmienili nieco planów (popłynelismy dodatkowo na 5
        dniowy rejs po Nilu) przebywając 2 tygodnie jedynie w hotelu wynudzilibyśmy się
        maksymalnie. Było jeszce sporo wpadek biura podróży (Oasis Tours) w drodze do
        Kairu, w samym Kairze ale to już temat na inny wątek wink
        Pozdrawiam,
        • gosiagru Re: Sheraton Miramar. El Gouna (5*) 01.02.05, 12:33
          w Sheratonie spedzilam dwa CUDOWNE tygodnie podrozy poslubnej. Hotel,
          atomosfera i wszystko wokól- bajka. Obsluga hotelu perfekcyjna. WSZYSCY!!!!!!
          mowiacy po angielsku, przy czym zdecydowana wiekszosc, biegle. Nawet pan
          sprzatajacy pokoj wladal jezykiem angielskim, a kelnerzy z baru na plazy
          chetnie uczyli sie zwrotow i slow w jezyku polskim. Wszyscy mili, sympatyczni,
          usmiechnieci i bardzo przyjazni.
          Bylo idealnie do tego stopnia, ze juz wykupilismy wycieczke do tego samego
          hotelu na tegoroczne wakacje. Juz nie moge sie doczekac.....
    • egipt-hotele Re: Sheraton Miramar. El Gouna (5*) 31.07.04, 23:59
      Witam, wczoraj wróciliśmy z tego właśnie hotelu - było super. Hotel naprawdę
      pięknie położony, jego uroku nie oddają zdjęcia i opisy w żadnym z katalogów do
      których dotarłam (a napracowałam się przed wyjazdem, żeby dowiedzieć się o El
      Gounie i hotelu jak najwięcej). Hotel naprawdę gorąco polecam osobom, które
      pragną odpocząć w ciszy i spokoju, z dala od zgiełku i hałasu wielkich miast. W
      związku z tym, że hotel jest super opisany w powyższych postach nie będę się
      rozpisywać:
      1) położenie - na pięknych lagunach, w pięknym ogrodzie, masa zieleni - moja
      ocena 5*+
      2) obsługa - bardzo uprzejma, uczynna i grzeczna, dobrze mówiąca po angielsku.
      Wszystko ok - z wyjątkiem dopisania do rachunku kwoty ok 70 LE za posiłek
      dostarczany do pokoju, którego zresztą nidgy nie zamawialismy ... Systacja taka
      miała miejsce u mnie i w przypadku 2 par, które razem z nami opuszczały hotel -
      pewnie zgodnie z zasadą "a może się uda". Serwis sprzątający bardzo uprzejmy,
      ale umiarkowanie pracowity - pokoje "sprzątnięte" średnio, podłoga przykurzona,
      ręcznik zawsze czyste i świerze, ale bez "udziwnień" w postaci kwiatów,
      łabędzi - mimo zostawianych codzienne napiwków w postaci 1-2 dol lub eur. Pan
      sprzątający najlepiej sprząta w momencie kiedy ktoś jest w pokoju - sama się o
      tym przekonałam, niestety dzień przed wyjazdem smile) Moja ocena mimo wsztystko
      na 5* z malutkim -
      3) Jedzenie - mimo wszystkich BARDZO pozytywnych opinii o tamtejszej kuchni
      czułam się lekko rozczarowana. W porównaniu do innych 5* hoteli np w Sharm
      posiłki były mniej urozmaicone i był mniejszy ich wybór (zwłasza dotyczy to
      ciast i mięs do obiadu)- moja ocena 4*+ lub awansem 5*-
      4) Basen i plaża - na plażach (jest ich 4) kolejno przeprowadzają remonty, tj:
      wymienią piasek i jakieś rury. Plaża mimo utrudnień - ok. Baseny natomiast
      lekko mnie rozczarowały, z opisów w katalogach wynikało, ze hotel ma 5 basenów -
      wg mnie opis powinien brzmieć "baseników", ponieważ basen główny mimo sporej
      pojemności, którą zawdzięcza nieregularnym kształtom jest płytki (w najgłębszym
      miejscu 1,60 m), pozostałe baseniki to: obok basenu głównego basenik dla
      dzieci, do gry w wooter polo, basenik przy pokojach 9000 i jeden "privat" basen
      na końcu kompleksu. Na całe szczęście nie było problemu z miejcem na leżakach
      na plaży i koło basenu.

      Ogólnie rzecz ujmując hotel gorąco polecam ale z "przymróżeniem oka" na 5*.

      Pozdrawiam
      Aga

    • egipt-hotele sierpień 2004 w tym hotelu 08.08.04, 13:04
      Hotel bardzo dobry!
      Polecam wszystkim chcącym wypoczywać w spokoju, bez tłoku, wśród zieleni, bez
      towarzystwa Rosjan. Wspaniała rafa, zwłaszcza w czasie odpływu.
      Doskonała kuchnia i wybór potraw. Jedliśmy od pierwszego dnia bez specjalnego
      zastanawiania się nad grożbą "zemsty faraona" - nas nie dosięgła.
      Możliwość spacerów i odwiedzin innych hoteli (łącznie z ich restauracjami i
      plazami). W całej El Gunie czysto (!) i nie ma natarczywości i nagabywania
      tubylców. Komunikacja po całej El Gunie na podstawie tygodniowego biletu za 10
      LE na wszystkie busiki i łódki bez ograniczen ilości przejazdów (polecam)!
      W Marinie i Downtown sklepy z wywieszonymi cenami (!), woda za 1,5 LE (w hotelu
      9 LE). Bez problemu trzymaliśmy kupione napoje w pokojowej lodówce, ale
      wnosilismy do hotelu w malym plecaku - za dobry hotel aby gościom zaglądac do
      toreb, a pozatym da się wejść z pominięciem wejścia głównego.
      Plaża o niebo lepsza niż basen - bo przewiewna i cicha. Ręczniki i leżaki
      dostępne o każdej porze.
      Pięknie utrzymany ogród - w żadnym innym z hoteli 5* nawet tych de lux - takich
      ogrodów nie widzieliśmy.
      W czasie naszego pobytu odnawiano - malowano jeden z domków - ale dyskretnie,
      nikomu to nie przeszkadzało.
      Jesteśmy bardzo zadowoleni.
      • pc_maniac Re: sierpień 2004 w tym hotelu 18.05.05, 18:54
        (cyt. kate_kate 09.07.2004 13:38)

        "Prosicie o świeże wiadomości z pobytu w tym hotelu. Właśnie wróciliśmy i
        możemy z czystym sumieniem wszystkim zamierzającym lub nie ( jeszcz smile) tam
        wybrać zagwaranować pobyt jaki mogliby sobie tylko wymarzyć. I nie ma w tym
        nic z przesady bo zarówno hotel jak i obsługa jest na wysokim poziomie (
        panowie, prosze pamiętać o długich spodniach na kolacji ). Jaki pokój nie
        dostaniesz statandard jednakowy, bez wyjatków. Jedzenie urozmaicone, każdy
        dostanie to na co ma ochotę i lubi. Piękna rafa przy hotelu, restauracje,
        basen i organizowanie zabaw, nauk tańca przez szefa animacji zapewniają, że
        nie sposób tam się nudzić. Bez wahania jeźdzcie do El Gouny!"
      • dunia77 Re: Sheraton Miramar. El Gouna (5*) 04.02.05, 13:25
        I tym, ze z TUI na pewno wyladujesz w zabukowanym hotelu, a z Triada nie wiadomo wink
        Zdecydowana wiekszosc niemieckich biur w przeciwienstwie do wiekszosci biur
        polskich nie ma w swoich warunkach uczestnictwa "slynnej" klauzuli o mozliwosci
        zmiany hotelu na inny "o takim samym standardzie"...
    • mszub3 Re: Sheraton Miramar. El Gouna (5*) 17.06.05, 16:50
      właśnie zarezerwowałem wyjazd do Sheratonu na 20 lipca z Eximu. Mam nadzieję,że
      ja i moja kochana rodzinka będziemy zachwyceni tym wyjazdem tak jak większość
      z Was (nie ukrywam że to właśnie Wasze opinie skłoniły mnie to zainteresowania
      się tym miejscem) szybciej brałem pod uwagę Sharm ale myślę że tam polecę
      nastepnym razem. Pozdrawiam wszystkich
      • egipt-hotele Re: Sheraton Miramar. El Gouna (5*) 23.06.05, 13:02
        (cytat: dorkowata 22.06.2005 21:34)

        "pięknie położony,dobry standart,dobra kuchnia,pokoje duże odpowiednio
        wyposażone,jedyny mankament to plaże,niezbyt komfortowe zejście do morza
        szybko robi się głęboko,oczywiście są także rozległe płycizny ale jeśli
        chodzi o plaże to najlepsze ma hotel Meridien Makadi"
        • egipt-hotele Re: Sheraton Miramar. El Gouna (5*) 07.03.06, 11:53
          Baseny w Sheratonie są - mimo jego urokliwości - dość marne, więc ja bym
          sugerował albo morze (200 m pomostem i rafy, ale "piękne" to za duzo
          powiedziane, po mojemu raczej martwe - przynajmniej przy samym pomoście, choć
          ryby kolorowe są!), albo basen w nie tak odległym hotelu "Moevenpick", który
          IMHO jest dużo lepszy i większy! Obok Sheratona są też laguny i tam można
          pływać do woli - nie są brudne bo połączone z morzem (ich przypływy i odpływy
          stanowią dodatkowa atrakcję!!!), a na środku mają ok. 4 m głębokości.
          Pozdrawiam -
          Grzesiek
          • egipt-hotele Re: Sheraton Miramar. El Gouna (5*) 07.03.06, 11:54
            Baseny w hotelu są małe, przeludnione i pełne wrzeszczących dzieci. Ale
            pomiędzy plażą, a pełnym morzem jest wysepka. Pomiędzy tą wysepką, a plażą jest
            dłuuugi i głęboki (w przeciwieństwie do morza) kanał-laguna i w nim się dobrze
            pływa. Jest cisza i spokój - większość gości przebywa nad basenem - nie
            rozumiem dlaczego?

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka