mwm
26.07.04, 19:44
Holiday Inn 6 km od Naama Bay. Taksowka do centrum mozna dojechac juz za 15
Funtow.
Hotel ma 4 i 1/2 gwiazdki. To ulubiony, jak sie okazalo na miejscu, hotel
Arabow z roznych krajow: Arabii Saudyjskiej, Palestyny, Jordanii itp. Arabki
kapiace sie w basenie w ciuchach + chustka na glowie to normalka - nie
polecam tych widokow wrazliwym (brrr...), choc egzotyka pelna!
Sam hotel ladny - polozony na wielu wzniesieniach, wiec zeby zrobic sobie
spacer trzeba sie niezle powspinac po schodkach. Dla mniej wytrwalych -
autobusik, ktory kursuje miedzy poszczegolnymi segmentami az do plazy. Plaza
mala i niestety nie ma fajnego zejscia do wody. Jest pomost z ktorego wchodzi
sie od razu na gleboka wode. Frajda dla snurkujacych. Mozna troche pobrodzic
przy plazy, ale konieczne jest gumowe obuwie. Za to ryby plywaja juz przy
samym brzegu. Efekt - jakby sie brodzilo w akwarium z kolorowymi rybkami.
Pokoje ladne, choc meble troche podniszczone. Za to czysto, codziennie swieza
posciel, reczniki wedle wlasnego uznania - jak chce sie wymienic - trzeba
brudne zrzucic na podloge. W pokoju sejf, lodowka, telewizor (z polskich
programow niestety tylko TV4). Cztery baseny - bardzo fajne, duze, jeden z
wodospadem. Caly dzien animacje - muzyka niestety za glosna. Przy basenach
wiec raczej trudno sie zrelaksowac. Animatorzy to glownie Wlosi (Wlochow w
hotelu najwiecej). Jeden z animatorow mowi po polsku - to Marcus - z
pochodzenia Polak. Jedzenie dobre, choc nie nadzwyczajne (mam porownanie z
przepysznym zarciem w Long Beach w Hurghadzie).
Na miejscu lekarz. Za streptoquin na "zemste faraona" zaspiewal sobie 12
Euro! Lepiej wiec od razu w Naama Bay kupic sobie ten swietny lek w aptece za
jedyne 10 Funtow (okolo 6 zl). To niewielka kwota, a lepiej miec ten specyfik
pod reka, bo nie znasz dnia ani godziny...
Ogolnie hotel w porzadku, obsluga mila i nie nachalna.
Wiecej szczegolow i zdjec z hotelu na stonce:
www.holidayinnsharm.com/default.asp