Dodaj do ulubionych

czy to dobry pomysł wiazac sie z Wegrem?

22.08.04, 22:14
prosze,dziewczyny ,które zdecydowały sie na to,prosze o kontakt,chciała bym
poradzic sie i dowiedziec jak to wygladało w ich przypadku,prosze!
Obserwuj wątek
    • bpong Re: czy to dobry pomysł wiazac sie z Wegrem? 26.05.05, 23:32
      Mysle, ze to pytanie mozna skierowac do kazdej narodowosci. Czy to dobrze sie
      wiazac z Anglikiem, Francuzem itd. Zanim wyszlam za maz dodam za Wegra,
      spotykalam sie z chlopakami (byl tu tez Anglik i Amerykanin)ale uwazam, ze
      Feri (moj maz) jest najwspanialszym facetem na ziemi! Jestesmy ponad 5 lat i
      ciagle jest super. Mysle, ze nie jest wazna narodowsc ale osoba tzw druga
      polowa. Twoja obawa pewnie wynika z brakiem znajomosci kultury i jezyka. Jezyk
      jest trudny ale ludzie bardzo sympatyczni. Moj maz na pierwsza ranke napisal:
      proponuje 3 warianty spotkania : w Polsce, na Wegrzech albo poza granicami
      kraju ale sugeruje Wegry aby lepiej poznac kulture kraju. Przyjedz na Wegry i
      zakochaj sie w nich tak jak ja.
      • kamyk39 Re: czy to dobry pomysł wiazac sie z Wegrem? 12.11.05, 02:36
        > Moj maz na pierwsza ranke napisal:
        > proponuje 3 warianty spotkania : w Polsce, na Wegrzech albo poza granicami
        > kraju ale sugeruje Wegry aby lepiej poznac kulture kraju. Przyjedz na Wegry i
        > zakochaj sie w nich tak jak ja.

        Ja bardzo lubie Wegry i Wegrow, Bylem tam wielokrotnie i niezle znam jezyk.
        Szczegolnie cenie se okolice Hortobagy.
    • wegierka Re: czy to dobry pomysł wiazac sie z Wegrem? 12.11.05, 00:54
      Uwazam, ze tak. 7 lat temu poznalam Wegra, od ponad 3 lat jestesmy malzenstwem
      i mamy 7-miesiecznego synka. Nigdy nie zalowalam swojej decyzji. Mieszkam w
      Budapeszcie od 3 lat i jestem bardzo zadowolona. Mam udanego i slodkiego synka,
      super meza i fajna prace - teraz jestem na urlopie wychowawczym, wiec spelniam
      sie jako mama. Przedtem mieszkalam w Warszawie i przeprowadzka do Budapesztu
      byla dla mnie jak zbawienie. Wydaje mi sie, ze zycie jest tu latwiejsze -
      przynajmniej centrum miasta jest ladniejsze i przyjemniejsze. Wegrzy sa podobni
      mentalnie do Polakow (i dobre i zle strony). Laczy nas historia, podobna
      mentalnosc, zmiany ustrojowe itd... Mamy podobne poczucie humoru i z pewnoscia
      jestesmy sobie blizsi, niz np. Polacy i Australijczycy czy Amerykanie...
    • samotnywloch a moze ja jade tam szukac wegierka, skoro ze polki 12.11.05, 10:53
      a moze ja jade tam szukac wegierka, skoro ze polki do teraz
      bywali nieciekawe. :) szukam kobieta inteligentna, niepalaca i
      uwielbiajaca seksu.. :) zabawne jest ze NIE SZUKAM PRZYGOD,
      lecz "kobieta mojego zycia".. a na pewno jakies dupek ktory
      ma zone i szuka kochanki znajde 100 raz szybciej..

      moze drugi raz emigruje i probuje w Wegrach? ;)

      Wloch w Polsce
    • transkert Re: czy to dobry pomysł wiazac sie z Wegrem? 22.11.05, 14:29
      Dobry pomysl, jezeli ten Wegier jest dobry! Jezeli chodzi Ci o roznice
      kulturowe - sa do przelamania. Ja od 25 lat mieszkam na Wegrzech, znalazlam tu
      ludzi i swoja "nisze ekologiczna". Zman wiele "dziewczyn", które tu mieszkaja
      od lat, owszem sa i rozwody, ale "glupio wpasc" mozna takze z Polakiem. Przede
      wszystkim zas - Wegrzy to twór niejednorodny, jak inne nacje. Pytanie - wiazac
      sie z jakims Wegrem czy z tym konkretnym Wegrem? Bo jezeli to pierwsze - to
      wiazac sie z czlowiekiem! Jezeli to faktycznie czlowiek - wszystko jedno skad
      pochodzi.
      • bartkami Re: czy to dobry pomysł wiazac sie z Wegrem? 16.12.05, 15:20
        Znam wiele małżeństw z starego pokolenia tj. z lat 70-tych. Wszyscy do tej pory
        są ze sobą i naprawdę są szczęśliwi. Trudności jezykowe?!? To nie dowcip. Moja
        babcia wyszła poraz drugi za mąż za węgra bo uległa modzie posiadania innego
        niż polaka (chciała kubańczyka ale nie było już wolnych - więc z braku laku
        lepszy węgier w garści niż kubańczyk na dachu ... hihihi ). Żyli ze sobą wiele
        lat (aż śmierć ich nie rozłączyła) lecz ona nie nauczyła się węgierskiego, a on
        polskiego. Każde z nich mówiło do siebie w swoim ojczystym języku i się
        rozumieli rewelacyjnie (sam do tej pory nie wierzę, że można tak żyć). Ale do
        czego zmierzam. Jeżeli ma się zbyt wygórowane wymagania wobec partnera i zero
        elastyczności to rozwód jest mórowany - nawet z polakiem. Jeżeli masz partnera
        i kochacie się ale nie będziesz robiłą afer o byle g... i on też - to będziecie
        żyć długo i szczęśliwie. Ważnym jest to aby dom był cichą przystanią gdzie z
        przyjemnością się wraca i wiadomo, że jest tam ktoś kto cię przytuli, a nie
        skoczy z gębą, że buty w przedpokoju krzywo stoją albo że zupa była za
        słona.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka