vizvary.istvan
04.08.05, 22:58
Nie muszą byc bardzo smieszne.
Z mojej kolekcji może jedna na temat braku przyimka oznaczonego (a) w języku
polskim.
Czekam na swoja małżonkę u niej w pracy na korytarzu i oglądam jakieś durne
obrazki co na ścianie wiszą. Nagle pojawia sie koleżanka małżonki (troche
znam ją z widzenia, ale nie bardzo) i się zwraca do mnie nastepującym oto
pytaniem :
Przepraszam, żony Pan może szuka?
Odpowiedź prawidłowa.: Nie, dziekuje. Miło mi, ale już mam.
Istvan
PS. Może to nie wpadka, ale mnie do dzisiaj śmieszy, mimo iż stało się to ze
20 lat temu. Zawsze tez opowiadam, gdy należy komuś wytłumaczyć po co Węgrom
to "a" przed rzeczownikiem.