mcemrek
16.12.05, 15:19
Byłem w 1990 roku na Wegrzech i w owczesnej prasie pokazywano Polskę jako
kraj zacofany. W HVG byly zdjęcia wielkich kominow hutniczych a przed nimi
chlop uprawiajacy ziemie przy pomocy konia. Podpis: Lengyel gazdasag. Na
pMoszkva ter do polowy lat 90-tych nad wejsciem do metra wisiala tabliczka po
polsku, rumunsku i wegiersku ze handel w tym miejscu jest karany krzywną. Ale
mnie to nie przeszkadza. Wiem ze to wina pana Aczéla szefa weg. cenzury ktory
taki nam wizerunek zmalowal.
Podczas pracy w Szechenyi Orszagos Konyvtar spotkal mnie obslugijacy starszy
Pan, ktory wital mnie po jakims czasie glosnym "krakkoi tanár ur". Po jakims
czasie powiedział, "a banyasz voltam Donieckben" - moze po 1956, moze po 1945
tego nie wiem.
Ale jest to jedyny narod w Europie ktory czyje wobec nas sympatie i za to
należy go szanować. To ze Wegrow kochamy swiadczyc moze ze w 1956 nawet
sekterarze PZPR oddawali krew dla walczacych Wegrów.