Dodaj do ulubionych

magyar gazdaság, választások

11.03.06, 11:19
nie wiem czy zauważyliście ale forint strasznie polecial, wogole to tam sie
chyba nie dzieje za dobrze, ten gyurcsányi doprowadzi kraj do ruiny, a z
drugiej strony fidesz wcale nie jest lepszy - wszyscy chca rozdawac,
rozdawac... raba-motor padla, zalakeramia maja zamknac, bezrobocie rosnie,
czyzby zanosi sie na kryzys?
Obserwuj wątek
      • tescovodka fekete felhők jönnek 12.03.06, 14:52
        jedyne za co mogę węgrów pochwalić to podejście do budowy autostrad, już za
        niedlugo bedzie mozna dojechac do debrecena, M6-ką niedugo az do dunaujvaros,
        m5ka juz doszla do szegedu, m0 do lotniska, itd... no i nie sa tak drogie
        winietki i jakosc samych autostrad tez jest ok (w porownaniu do czechow,
        slowakow juz nie mowiac o nas... (kupa wstydu)). a tak poza tym to zastanawia
        mnie tylko dlaczego na wegrzech koszty budowy autostrad sa w zasadzie
        najwyzsze w europie?
        acha, no i slawetny APEH, banda agresorow na prywatnych przedsiebiorcach - jak
        oni sobie z tym nie poradza to nawet obnizka vatu nie pomoze zatrzymaniu fali
        bezrobocia..
        • pietia12 Re: fekete felhők jönnek 13.03.06, 22:37
          Autostrady to chyba jeden z niewielu pozytywnych rzeczy na Wegrzech. Dlaczego
          takie drogie autostrady? Moze to sie bierze z podejscia do robienia interesow?
          Mam wrazenie, ze na Wegrzech za wszystko trzeba placic. Tzn nikt nie mysli
          dlugofalowo, ze pewne rzeczy darmowe ,albo tansze dadza w przyszlosci wiecej
          pieniedzy. Dziwia mnie oplaty np. za karte sim do telefonu, lub podatek od praw
          autorskich przy kupnie plyt CD i DVD do nagrywania . Nikt nie bierze pod uwage
          wlasnej tworczosci, hehe. A prywatne zdjecia mozna sobie nagrac placac komus
          podatek od praw autorskich. Noi uwazam, ze na Wegrzech robocizna jest wieksza-
          ale to moja intuicja niepoparta zadnymi danymi. Ktos na tym forum kiedys
          napisal, ze Wegry sa drozsze,ale Wegrzy wiecej zarabiaja. Wydaje mi sie, ze
          wcale tak wiecej nie zarabiaja, i roznica w zarobkach miedzy Wegrami a Polakami
          jest duzo mniejsza niz roznica w cenach.
          • pietia12 Re: fekete felhők jönnek 14.03.06, 11:53
            JA za swoja prace na Wegrzech dostaje te same pieniadze co w Polsce. Raz nawet
            zaproponowali mi stawke, ktorej w Polsce nie spotykalem (tak niska). A jak
            znajomego Wegra zabralem do hipermarketu w Polsce, to oczy ze zdumienia
            przecieral, ze jest tak tanio.
            • judytak Re: fekete felhők jönnek 14.03.06, 16:56
              no ciekawie, ja moich rodziców regularnie od lat zabieram do warszawskich
              sklepów, a mój ojciec (z nudów, bo na emeryturze) wręcz maniakalnie porównuje
              wszelkie ceny, i u siebie, i u mnie ;o)

              jakoś żadnego "szoku cenowego" nie było
              tato z wielkim znawstwem pokazywał "to u nas tańsze, a to u was"...

              pozdrawiam
              Judyta
              • tescovodka a bilet BKV? 14.03.06, 17:48
                toz to rozbój w biały dzień! nie wiem ile teraz ale z tego co pamiętam z 1000
                ft dniówka... eh... na studiach to się opłacało. 1300 ft miesięczny. studiując
                w miskolc i wpadając do BP raz-dwa w miesiącu mi się opłacało kupić miesięczny.
                  • tescovodka Re: a bilet BKV? 15.03.06, 07:51
                    drążmy temat dalej. metr nowego mieszkania (nie mówie o jakichś lakoparkach)
                    zaczyna się od 250 000 Ft/m kw. podkreslam - zaczyna sie.
                    poza tym, ubrania - dlaczego na wegrzech taka popularnoscia ciesza sie te
                    badziewne kinai boltok? wejdz sobie do takiego mamuta czy innego westendu, ceny
                    ubran mnie powalaja na ziemie. jakis badziewny T-shirt 9000 ... itd.. mozna
                    oczywiscie znalezc cos tanszego, ale w takich centrach handlowych przewazaja
                    takie ceny.
                    nie chodzi mi o to zeby pokazac jak na wegrzech jest zle a u nas cudownie i
                    pieknie, tylko zastanawia mnie to czemu u nich jest coraz drozej - zwykle
                    rzeczy bez ktorych obejsc sie nie da.
                  • judytak Re: a bilet BKV? 15.03.06, 11:01
                    to logiczne ;o)
                    bp jest większym miastem, niż wwa ;o)))

                    ale tak dla przykładu za przedszkole płaci się w bp jakieś grosze w porównianiu
                    z 300 zł w wwie
                    poza tym w bp wypiję kawę na mieście (nie mam na myśli vaci utca, też nie
                    jakichś macdonaldów, tylko normalną kawę z ekspresu ciśnieniowego) za 150 ft, a
                    na prowincji nawet za 80 ;o)

                    pozdrawiam
                    Judyta

                    P.S. jaki używacie przelicznik HUF/PLN ? bo ja zawsze jestem z tym do tyłu...
                    J.
              • pietia12 Re: fekete felhők jönnek 14.03.06, 23:34
                no rzeczywiscie nie wszystko jest drozsze, ale wiekszosc rzeczy chyba
                tak,zwlaszcza wspomniane paliwo i jedzenie...

                judytak napisała:

                > no ciekawie, ja moich rodziców regularnie od lat zabieram do warszawskich
                > sklepów, a mój ojciec (z nudów, bo na emeryturze) wręcz maniakalnie porównuje
                > wszelkie ceny, i u siebie, i u mnie ;o)
                >
                > jakoś żadnego "szoku cenowego" nie było
                > tato z wielkim znawstwem pokazywał "to u nas tańsze, a to u was"...
                >
                > pozdrawiam
                > Judyta
    • marpol10 Re: magyar gazdaság, választások 15.03.06, 10:59
      to, że kraj już jest doprowadzony do ruiny to fakt. To, że Fidesz nie lepszy to
      po prostu brak podstawowej orientacki politycznej i sugerowanie się prasą
      opętaną przez ludzi byłej komuny, obecnych prominentów i liberałów! nie ma na
      Węgrzech nie zależnej prasy i w pgóle mediów - taka jest smutna prawda a
      konsekwencją jest ogłupiały tłum czyli masa jak papuga powtarzający słowa z
      brukowców.
      • judytak Re: magyar gazdaság, választások 15.03.06, 11:07

        ja rozumiem, że ty masz swoje poglądy
        ale skoro uważasz, że jeśli komuś się zdarza mieć inne poglądy, to jest
        > po prostu brak podstawowej orientacki politycznej i sugerowanie się prasą
        > opętaną przez ludzi byłej komuny, obecnych prominentów i liberałów!
        to już wyklucza jakąkolwiek dyskusję

        > nie ma na
        > Węgrzech nie zależnej prasy i w pgóle mediów
        (cytat za J. Kaczyńskim)

        > ogłupiały tłum czyli masa jak papuga powtarzający słowa z
        > brukowców.
        (a to już za Jackiem Kurskim...)

        czy mam wnioskować, że to jest właśnie styl i sposób myślenia właściwe dla
        fidesu? dzięki za info...
        wcale mi sprawy nie ułatwiłeś...

        pozdrawiam
        Judyta
        • marpol10 Re: magyar gazdaság, választások 15.03.06, 22:58
          w czym miałem ułatwić sprawę??????? jeżeli żyjesz na Węgrzech i masz oczy
          szeroko otwarte to chyba powinnaś sama zwrócić uwagę na to jak łatwo jest
          manipulować masą! nikogo nie cytuję, jeżeli już to moja wypowiedź była za tych
          wszystkich Węgrów również, którzy przez ostatnie 4 lata pozbawieni zostali
          obiektywizmu, rzetelnej informacji i swobody wypowiedzi. Mam nadzieję, że w
          kwietniu wreszcie się to zmieni. Twój wniosek co do myślenia Fideszu jest
          bardzo uproszczony żeby nie powiedzieć naiwny, zaś co do tego, że ktoś (pewnie
          myślisz o sobie) ma inne poglądy to ma do tego pełne prawo ale przy okazji
          warto wiedzieć a nie tylko domyślać się o co chodzi drugiej stronie z którą jak
          widzę bardzo enigmatycznie próbujesz dyskutować. Pozdrawiam.marpol0
          • tescovodka győzike, magyar vizsla... story 15.03.06, 23:44
            tu sie zgadzam. skoro panienki na uniwerku czytaja story a w wolnych chwilach
            ogladaja gyoyike na rtl to znaczy ze kraj dazy do upadku.
            czytalem magyar vizsla, totalne dno - na wegrzech tak jak i w polsce nie ma po
            prostu na kogo glosowac.

            aha, jesli chodzi o BP, to w porownaniu do wawy jest tam o wiele wiecej fajnych
            miejsc gdzie mozna wyjsc sie wyluzowac - gorace zrodla, kafejki, vidampark
            itd...

          • judytak Re: magyar gazdaság, választások 16.03.06, 11:44
            co ty taki nerwowy?
            nie mieszkam na węgrzech od kilkunastu lat, mimo to chciałabym zagłosować, więc
            łapię informację skąd się da

            > Twój wniosek co do myślenia Fideszu jest
            > bardzo uproszczony żeby nie powiedzieć naiwny,

            masz rację, ten twój język to jednak MIÉP...

            > zaś co do tego, że ktoś (pewnie
            > myślisz o sobie) ma inne poglądy to ma do tego pełne prawo

            miałam na myśli podmiot ogólny
            o którym mówisz, że "ma pełne prawo" do swoich poglądów, ale zarazem
            twierdzisz, że te poglądy, to nie poglądy, a tylko efekt ogłupienia :o)

            > widzę bardzo enigmatycznie próbujesz dyskutować.

            ależ właśnie mówię, że nie mam zamiaru dyskutować
            jedynie zbieram informacji ;oP

            pozdrawiam
            Judyta
            • a.tomaszewska Re: magyar gazdaság, választások 16.03.06, 13:09
              Podpinam sie.

              Mieszkam na Wegrzech od roku i mam nastepujace spostrzezenia:
              -polityka - jest strasznie spolaryzowana. Od mediow nie mam szans oczekiwac w
              miare obiektywnych informacji. Najbardziej razi mnie HirTV ktore wlasciwie
              wszelkie wiadomosci zaczyna od relacji z tego, co tego dnia zrobil, powiedzial
              Orban. Na szczescie nie musze sie opowiadac za zadna partia, ale gdybym miala
              glosowac nie bylby to FIDESZ na pewno. Szczegolnie ze wzgledu na ich agresywna
              i bardzo negatywna kampanie wyborcza. Te plakaty z biednymi emerytkami ktore
              nie maja pieniedzy na lekarstwa bazuja na najbardziej podstawowych ludzkich
              lekach i sa moim zdaniem ponizej pasa.
              -gospodarka - co z tego ze zarabiam brutto wiecej niz w polsce jak mi tyle z
              tego zabieraja, ze zastanawiam sie jak przezyc do pierwszego a wielkich wymagan
              nie mam. Rok temu jak przyjezdzalam kurs forinta byl 1.7 PLN teraz jest to
              ledwo 1.5 PLN, co najbolesniej odczuwam jak jade do domu do Wawy, bo nagle sie
              okazuje ze g...wno moge za te forinty kupic.
              Zgadzam sie jesli chodzi o ubrania. Sa strasznie drogie i kiepskiej jakosci,
              nie mowiac juz o fasonie. ceny firmowych sa wysrubowane i niestety jestem
              zmuszona zeby sie zaopatrywac w tych chinskich sklepikach... Tu jednak na plus
              dla tych ostatnich, niewiele ustepuja jakoscia temu co mozna kupic w centrach
              handlowych...
              Ceny zywnosci to osobny temat sczzegolnie jak ktos jest wegetarianinem jak
              ja... warzywa, owoce sa drogie takze w sezonie i moim zdaniem duzo gorszej
              jakosci niz w polsce. Nie mowie juz o np pasztetach czy parowkach sojowych. Po
              pierwsze bardzo ciezko dosatc po drugie sa drogie a po trzecie niesmaczne, tak
              jakby wegrzy slyszeli ze cos takiego istnieje i probowali zric nie wiedzac
              dokladnie jak.
              Obsluga klienta to osobny temat, byl juz poruszany, nie chce mi sie zreszta
              denerwowac, jej poziom jest zerowy.
              Sa oczywiscie pozytywy. Jesli chodzi o rozrywke to sie zgadzam jest tu masa
              ciekawych miejsc,imprez, koncertow podoba mi sie ze bilard, kregle sa niedrogie
              i ogolnodostepne...
            • marpol10 Re: magyar gazdaság, választások 16.03.06, 18:51
              zbieraj, zbieraj te informacje - bardzo dobrze oby nie z jednego źródła, tutaj
              na miejscu nie jest proste dotrzeć do autentycznego źródła a co dopiero żyjąc
              dalej od kraju, polecam strony internetowe... co do języka MIÉP to na tym
              przykładzie doskonale widać jak łatwo jest zniszczyć czystą i prawdziwie
              patriotyczną ideologię przez środki masowej komunikacji będące w ręku jednej
              określonej grupy ludzi- mówię tak chociaż nie jestem w grupie za tą partią
              głosujących. Węgrzy, otworzyć oczy i zacząć myśleć, póki jeszcze nie jest za
              późno. Pozdrowienia marpol10
              • barta1 Re: magyar gazdaság, választások 17.03.06, 09:41
                To symptomatyczne ostatnio, nie tylko na Węgrzech.Sfery wywodzące sę z byłego
                systemu w wyniku układu dostały pozwolenie na bezkonfliktowe robienie
                kasy.Wielu z nich władowało tą kasę w media.Wystarczy pomyśleć kto stoi np. za
                TVN, Polsatem wieloma stacjami radiowymi nie mówiąc o prasie.Wliczając w to
                media panstwowe można sądzić, że wychowuje nas bardziej lub mniej zawoalowana
                komuna.Dawny jednopartyjny sejm zastępują jednolite media.Być może coś takiego
                zrobiło się i na Węgrzech.
                • cicici1 Re: magyar gazdaság, választások 17.03.06, 23:30
                  Kurczę, chyba macie rację, tak w Polsce, jak i na Węgrzech wraca komuna,
                  głosiciele jednej i jedynej i świętej prawdy, a wszyscy inni to wrogowie ludu,
                  mas uciskanych, narodu, ludzkości i czego tam jeszcze. Toż to chyba już było,
                  taki jakiś socjalizm, w nowym starym sosie, narodowym.
                  • marpol10 Re: magyar gazdaság, választások 18.03.06, 10:53
                    to jest jeszcze dużo gorsze od komuny chociaż z niej się bezpośrednio wywodzi i
                    powstało na jej bazie z machinacji prywatyzacyjnych. Do władzy doszli ludzie
                    dla których poza kasą nie jest nic ważne: ani przynależność narodowa, ani jej
                    wartości ani sytuacja (tak tragiczna) własnego kraju tylko i jedynie władza
                    zabezpieczona środkami materialnymi, kupić można wszystko i każdego, oczernić i
                    sfabrykować dowody, ogłupić masę tanimi zabawkami i obietnicami. Sposób jest
                    stary i sprawdzony a co najgorsze, że funkcjonuje i dzisiaj. marpol10
                    • tescovodka Re: magyar gazdaság, választások 25.03.06, 11:21
                      wlasnie wrocilem z wegier, bylem w delegacji i przy okazji uzupelnic zapasy
                      wina. niezla komedia - kampania wyborcza ... slyszeliscie ze fidesz chce dac
                      obywatelstwo minden hatarontuli magyarnak, czyli 5 milionow dodatkowo mogloby
                      glosowac... zabawnie skomentowali moi znajomi wegrzy ze deutsch fur tamas z
                      fidesza to by wlasna matke nawet przelecial. a z kolei na tego gyurcsaniego to
                      juz patrzec nie mozna. wogole to jedni i drudzy sa siebie warci, nie ma na kogo
                      glosowac - bryndza

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka