Dodaj do ulubionych

Jak to będzie po węgiersku....?

10.10.06, 02:20
Jak przetłumacyć na węgierski "Szanowna Pani Doktor" - chodzi mi o tytuł
naukowy, nie lekarza;)
A może nie ma różnicy?

Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
      • judytak Re: Jak to będzie po węgiersku....? 11.10.06, 12:07
        pewna jesteś?
        nie chcę się czepiać, i sama nie jestem do końca pewna, bo przecież świat się
        zmienia, i ja na węgrzech nie mieszkam od lat, ale doktornő znam jedynie jako
        określenie lekarki
        do pani doktor z takim tytułem naukowym raczej bym powiedziała / pisała doktor
        asszony, tak, jak professzor asszony czy miniszter asszony...

        w ogóle mam problem z tytułami dla kobiet, kiedyś to było elvtársnő, ale jakie
        są teraz zwyczaje?

        pozdrawiam
        Judyta
        • hunpolka Re: Jak to będzie po węgiersku....? 12.10.06, 08:46
          @Judyta: nie chcesz się czepiać, ale...zawsze wtrącasz swoje 3,- forinty ;o)))

          Pewna nie jestem nigdy, raczej sprawdzam w kilku źródłach, sama zbieram swoje
          doświadczenia i mam przy tym oczy i uszy szeroko otwarte.

          Określenie "elvtársnő" to już historia, podobnie jak w
          Polsce "towarzyszka/towarzysz", dziś już tylko wywołuje uśmiech na twarzy.

          W sprawie tytułów:
          -spotkałam się tu osobiście z tym, że do kobiety lekarza w szpitalu zwracano
          się używając określenia: "doktor asszony"
          -do kobiety lekarza weterynarii zwracano się "doktornő"
          -do kobiety prawnika w kancelarii adwokackiej zwracano się również "doktornő"
          Tak więc nie wydaje mi się, żeby używanie tej formy było ściśle "zarezerwowane"
          w stosunku do kobiet lekarek.
          K.
          • judytak Re: Jak to będzie po węgiersku....? 12.10.06, 15:02
            hunpolka napisała:

            > @Judyta: nie chcesz się czepiać, ale...zawsze wtrącasz swoje 3,- forinty ;o)))

            jak nie lubisz, to mogę nie pytać, ale akurat ta kwestia z tytułowaniem kobiet
            od jakiegoś czasu nie daje mi spokoju - to, co widuję np. na drukach
            oficjalnych, często razi moje poczucie językowe, tak samo słyszę od znajomych,
            i nie wiem, czy mam się przełamać, bo "tak już będzie", czy jednak nie, no ale
            wtedy jak...

            > Określenie "elvtársnő" to już historia, podobnie jak w
            > Polsce "towarzyszka/towarzysz", dziś już tylko wywołuje uśmiech na twarzy.

            tyle, to i ja wiem
            tylko nie wiem, co dalej...
            Tisztelt Kovács András Úr jest bezsporne,
            ale Tisztelt Kovács Andrea Asszony???!!! czy tak się to teraz używa? i jak to
            brzmi!?

            pozdrawiam
            Judyta
            • akir Re: Jak to będzie po węgiersku....? 27.01.07, 20:08
              Prośba do znających język wegierski, Mam do przeprowadzenia następujący konkurs-
              żart. Uczestnicy dostają kartki z tekstem wegierskim (nie znają tego języka) i
              muszą napisać co ich zdaniem to oznacza , a potem porównujemy co to znaczyło na
              prawdę. Czy moglibyście mi "podrzucić" jakieś fajne 4 zdania po węgiersku i co
              one znaczą po polsku, fajnie by było gdyby były w nich słowa podobnie brzmiące
              do polskich , ale znaczące co innego. Pozdrawiam

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka