Dodaj do ulubionych

Pasja - raport Gazeta.pl

IP: *.crowley.pl 03.03.04, 18:57
Oj, Gibson, Gibson.
Trzeba bylo zrobic "Szeregowca Rayana II"

Ilosc trupow potroic w stosunku do oryginalu i obrzezac sie, a nie
robic "jeden z najokrutniejszych filmów w historii kina" i do tego
kontrowersyjny.

Nie spisaliscie sie, Gibson.
Obserwuj wątek
      • anutka1 Re: Pasja - raport Gazeta.pl 03.03.04, 21:02
        Nieprawda - nieprawda i jeszcze raz nieprawda...dla ludzi o dużej wrażliwości
        na cierpienie (pomijam tu fakt wiary niewiary) ten film jest masakryczny,
        makabryczny,mroczny i krwisty...o to w tym chodzi? Dla mnie zdecydowanie nie.
        Pozdrawiam
      • Gość: tomeque Re: Pasja - raport Gazeta.pl IP: *.mofnet.gov.pl 17.03.04, 10:47
        To trzeba obejrzeć. Jak żyję 30 lat takiego badziewia (za to jak
        rozreklamowanego) nie widziałem. To przebiło nawet enerdowskie filmy o
        Winnetou. Jak podczas sceny modlitwy w Ogrójcu Jezusowi ukazał się szatan,
        który wyglądał jak krzyżówka Golluma z Marylin Mansonem, miał paznokcie
        pomalowane na turkusowo i mu larwa wychodziła z nosa to wymiękłem. Gość który
        grał Jezusa wyglądał jak Jim Morrison. Jezus miał być po 40-dniowym poście, a
        muskulaturę miał jak Perepeczko w Janosiku. Myslę, że będa plakaty w "BRAVO
        GIRL". Przegięcie z symbolika maksymalne. Po ukrzyżowaniu pokazali triumf nad
        szatanem, który zaczął się rozpadać. Na początek spadła mu peruka i okazał się
        łysy. Poza tym Jezusowi i Judaszowi ukazywały sie stwory jak z tanich horrorów.
        Biczowanie to była taka jatka i takie obrażenia, że Jezus nie miał prawa tego
        przeżyć, a co dopiero iść z krzyżem. Z ciekawostek była jeszcze scena jak Jezus
        chwalił się matce jak zrobił stół (jak z IKEI). Gdy matka się go zapytała czy
        nie za wysoki, wytłumaczył jej, że jeszcze dorobi do tego wysokie krzesła.
        takich atrakcji było więcej. Ostatni raz tak się dziwiłem przy oglądaniu filmu
        jak widziałem włoskie "Ogniem i mieczem" z lat 60-tych, gdy usmiercili Zagłobę,
        a czarnowłosa wg ksiażki Helena była blondyną w typie Dolly Parton, a husaria
        miała malutkie skrzydełka przy hełmach.
    • Gość: widz Re: Pasja - raport Gazeta.pl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.04, 01:28
      O Sergio Leone do tej pory "krytycy" piszą że jego dzieła to okrutne, krwawe
      i "ociekające krwią" spaghetti westerny. Piszą to nawet po 30 latach gdy nawet
      produkcje skierowane do dzieci,kilkukrotnie przekroczyły poziom przemocy znanej
      u Leone. A piszą tak dlatego, bo ludzie ci posługują
      ię "łatkami", "szufladkami", "gębami",i to najlepiej zadekretowanymi przez
      zewnętrzny autorytet. Kiedyś nazywał się "Cahier du cinema" a dzisiaj "naczelny
      rabbi". Tak właśnie zaszufladkowano obecnie Gibsona, jako "kontrowersyjnego
      okrutnika". Ale inteligentny widz powinien sam osądzić.
      Inteligentny - czyli nie oceniający a priori po cudzych wypowiedziach.
      Inteligentny - czyli wiedzący że przemoc ekranowa jest tylko środkiem
      dramaturgicznym, o wiele mniej szkodliwym w życiu niż błaha domowa kłótnia.
    • Gość: Ann Re: Pasja - raport Gazeta.pl IP: *.proxy.aol.com 04.03.04, 03:02
      To jest wspanialy film . Czuje sie biczowanie wlasnego sumienia. Film wywoluje
      milosc do Chrystusa za to co dla nas uczynil.Jest to film na opamietanie sie,
      aby czynic dobrze.Czuje sie jednosc Chrzescijan ,bo sie siedzi obok
      przedstawicieli Kosciola Babtystow, Metodystow , Luteranow itd. a wszyscy
      stanowia jedno . Ten film jest bardzo potrzebny ,szczegolnie teraz , daje szanse
      kazdemu.Mojej przyjaciolce ktora jest Zydowka pogratulowalam ze jest z narodu
      z ktorego pochodzi Chrystus . Z placzem padlysmy sobie w ramiona jak dwie
      siostry.Pan Bog wybral Izaaka syna Abrahama ,wybral Chrystusa. Tak sie mialo
      stac bo tak zostalo napisane w pismie. A teraz pokazcie narod ktory jest bez
      grzechu aby mogl kamieniowac inny narod.Nie ma takiego narodu. A czy Rzymianie
      na przyklad nie przyczynili sie tez do smierci oni dopiero krzyzowali i
      torturowali
      przypomnijmy sobie Spartakusa i niewolnikow ,pochodnie Nerona ,sw. Piotra.
      Nikomu nie przyszlo na mysl obarczac rowniez Wlochow. Celem Chrystusa bylo
      danie nam szansy zbawienia bo nie zdajemy sobie sprawy z tego co robimy.
    • Gość: Bartek Re: Pasja - raport Gazeta.pl IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 04.03.04, 10:55
      Czekam, kiedy Mel Gibson zostanie beatyfikowany, bo to co zrobił, wykracza poza
      ludzki wymiar. Film wspaniały. Niby nie mówi nic nowego, bo jest praktycznie
      literalną ekranizacją Ewangelii, ale co innego wiedzieć o tym, czytać, czy
      słuchać zdawkowej relacji podczas mszy, a co innego zobaczyć to. "Nałożyli na
      faceta trochę sztucznej skóry i pochlastali ją" - powiedział mój znajomy. Tak,
      ale 2004 lata temu on nie miał na sobie sztucznej skóry...
      Podobno wycięto z filmu tekst, wypowiadany przez żydowskich kapłanów: "Krew
      jego na nas i na syny nasze". Niewielka to strata, nie uważam tego tekstu za
      kluczowy. Kluczowym są słowa Jezusa: "Ojcze, przebacz im, bo nie wiedzą, co
      czynią". I jak ktoś pisze o "bezsensownym okrucieństwie" to niech przemyśli to
      zdanie, bo to ono nadaje sens całemu filmowi (i nie tylko, ale to już osobny
      temat).
    • Gość: JeanValjean Fala obłudy IP: *.tele2.pl 04.03.04, 18:19
      W związku z wejściem "Pasji" na ekrany jesteśmy świadkami niespotykanej od
      dawna fali obłudy. Oto nagle okazuje się jak wszyscy są wrażliwi na ból,
      okrucieństwo i przemoc w mediach. Nagle wszyscy protestują przeciw
      realistycznemu ukazywaniu męki Jezusa. Tysiące protestów oświeconych osób,
      ludzi kultury (Teleexpress pokazał oburzonego Arkdiusa, "wybitnego projektanta
      mody", który musiał wyjść, bo jego wrażliwość tego nie znosi...), idt. itp. To
      jest właśnie obłuda, bo gdyby nie chodziło tu o osobę Jezusa i film będący
      świadectwem wiary wybitnego aktora, albo gdyby chodziło o film o Buddzie, nie
      odezwało by się tylu "obronców" moralności... Ale cóż, ktoś Pana Jezusa skazał
      i dziś On też jest odrzucany. Bardzo dobrze, że Mel Gibson nakręcił taki film.
      Ukaże on wiele prawdy, nie tylko biblijnej, ale tej, którą zawiera nasza
      rzeczywistość.
    • Gość: Wierzący Studium zadawania męczarni. IP: *.proxy.aol.com 04.03.04, 20:10
      Film przedstawia brutalny, fizyczny wymiar zadawanego człowiekowi cierpienia.
      Jest to obraz jakby z prosektorium, lub raczej laboratorium możliwości
      sadystycznych. To chyba najprawdziwszy z wyprodukowanych w historii kina
      obrazow fizycznego cierpienia, ono dominuje na ekranie tak, że ledwo pamiętamy
      o pełnej prawdzie tamtych wydarzeń. Film pozostanie na długo, w mojej pamięci,
      jako inspiracja do przeciwstawiania się wszelkim formom okrucieństwa wciąż
      obecnego w naszym życiu, okrucieństwa we wszystkich wymiarach. Ale to nie
      jedyna lekcja. Po prawie 2000 lat wciąż trudno jest nam przyjąć przekaz pisany
      autentycznym życiem,krwią i śmiercią nie tylko Człowieka ale niepoliczalnej
      ilości ludzi, widzimy fakty i nie dostrzegamy uniwersalnej prawdy u źródła tego
      co się właśnie odbywa. Gibson nie ułatwia przekroczenia tej bariery sensu, sam
      jakby sobie z tym nie radzi. Czy potrafimy, wychodząc z kina widzieć siebie,
      zamiast jerozolimskiej gawiedzi? Cz zdamy sobie sprawę, że pękające schody
      świątyni, to schody współczesnych kościołów - najpierw, a potem innych miejsc
      kultu z synagogami włącznie?
      • andula5 TO TYLKO FILM 04.03.04, 20:17
        Nie rozumiem je calej afery, Gibson nkrecil film o Mece Chrystusa tak jak ON
        widzial, moze ktoinny inaczej by to zrobil, przeciez kazdy z nas inaczej sobie
        wyobraza Chrystusa, jezeli ktos nie chce niech nie oglada nie musi, a Zydzi
        krzysza ze to czy tamtojaki to ma sens skoro i tak wszyscy wiedza jak bylo? Jak
        ktos jest antysemita toi tak nim pozostanie a jak ktos nie jest to ten film
        niczegonie zmieni. Ludzie to tylko film a ze porusz drażliwy temat to trzeba
        odniesc sie do tego z dystanssem, przeciez innych filmów gorszych w senmsie
        (okrucienstrwa) jest wiele i nikt nie krzyczy.... Ja tam pojde bo sama chce
        ocenic i miec swoje zdanie na ten temat.
      • Gość: Katjed Re: Studium zadawania męczarni. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.04, 19:26
        Zgadzam sie z Twoją oceną.Zdumiewają mnie inne wypowiedzi na forum.To całkiem
        jakbym widziała te twarze ściągnięte nienawiścią,plujące ,bijące,tę
        tłuszczę,która kilka dni wcześniej witała entuzjastycznie Jezusa.Ten film jest
        o nas ,o ludziach ,a w katowanym Jezusie można widzieć upodlonych w obozach
        koncentracyjnych i tych z Jugosławii torturowanych.To dzieje się tu i
        teraz ,cały czas.To studium nas ludzi.Głęboko wstrząsający film,który burzy
        moje dotychczsowe wizje drogi krzyżowej z kościelnych obrazów.
      • Gość: Radek Re: film-dzielo lecz biczowanie lekko przesadzone IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.03.04, 00:40
        Martwi mnie,że w związku z ciągłymi pretensjami Żydów,zarzutami o antysemityzm zyjemy w paradoksalnej rzeczywistości. Nie można nic powiedzieć,nic napisać,nawet nakręcić obrazu męki Jezusa Chrystusa,syna Boga. Chrześcijanie mają swoją religię,której źródło,część tej religii została ukazana w "Pasji". Wszystko było wg Biblii-części z Nowego Testamentu. Dlaczego wycieli fragment z deklaracja żydowską("krew Jego na nas....")?Przeciez to było w oryginalnym tekście!!!!To na pewno wynik nacisków ze strony zydowskiej. To naprawdę smutne. Przecież istnieje wolnosć słowa, wyznania.... Dlaczego mamy ciągle "bać się",że ktoś uzna dany film,wypowiedź za antysemicką? To chore. Niedługo informację w gazetach,gdzie pisze się, jak Żydzi eksterminuja cywilów palestyńskich będą uważane za antysemickie-bo tworzą zły obraz Żyda na świecie...a to przecież właśnie ich własne działania,zbrodnie ludobójstwa dokonywane przez nich to najbardziej antysemicka rzecz,bo najbardziej zniechęca do narodowości jako takiej-która wylicza swoje krzywdy,a sama rani. Spójrzmy prawdzie w oczy,taka jest prawda. Nie chcę,aby jeden naród miał prawo do dyrygowania innymi,bo tak własnie zaczyna się to odbywać na tym świecie.
        Uważam,że to,jak została ukazana "Pasja"(zresztą to głupi tytuł-powinien przecież brzmieć Męka-co za marny tłumacz przełozył ten tytuł) to w głownej mierze wynik przemysleń Gibsona,chęci do przypomnienia co zostało dla nas uczynione przez Zbawiciela. Nie zakłamujmy historii-skoro Żydzi mieli swój udział w tej zbrodni to nie zmnieniajmy faktów,nie dajmy się zwariować. Rzymianie też byli,oni też mieli w tym swój udział. Poza tym,żeby ukrócić spekulacje o antysemityźmie tego filmu,uciszyć krzykaczy- Jezus też był Żydem,jego matka Maria też,jego uczniowie też. Czy oni zostali ukazani negatywnie? Nie. Proszę więc nie wciskać mi tu,za przeproszeniem,kitu. Film zamierzam obejrzeć a do Gobsona czuję o wiele większą sympatię od tej chwili,bo nie dał się zwariować temu całemu Hollywood i prawom w nim rządzącym. Brawo!!
    • Gość: to-masz Re: Pasja - raport Gazeta.pl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.04, 02:15
      ..rzecz jasna ze slowianie jak i pozostale biedne kraje naszego swiata sa mniej
      wrazliwe na bol i cierpienie(gdyz w tym cierpieniu na codzien zyja)w porownaniu
      do krajow bardziej zaawansowanychw w rozwoju gospodarczym...stad tez uwazam ze
      odbior tego filmu dla przecietnego polaka jest czyms
      jakby "naturalnym,swojskim" w odroznieniu od "delikatnego sielankowego"
      czlowieka zachodu...ale moje osobiste zdanie na ten temat jest takie ze nic tak
      dobrze sie nie sprzedaje jak dobra sensacja i mysle ze ten film nie tyle jest
      celem w nasze serca i w nasze sumienie a raczej celem w ludzkie
      portwele...pozdrawiam
      • Gość: Magyar Oj, zna... IP: *.mkb.hu 23.03.04, 09:55
        Chociaz tez uwazam, ze inne tlumaczenie byloby lepsze...

        PASJA (wg slownika Kopalinskiego)

        namiętne przejęcie się czym, zamiłowanie do czego; przedmiot czyjejś
        namiętności.; silny gniew, furia;
        !! wizerunek Chrystusa ukrzyżowanego;!!
        nabożeństwo wielkopostne; utwór muz., lit. (pasyjny), którego treścią jest męka
        Chrystusa.

        PASSION (wg slownika Webstera) - 8a

        pas-sion (pash'uhn) n.
        1. compelling emotion.
        2. strong amorous feeling; love.
        3. strong sexual desire; lust.
        4. a strong fondness, enthusiasm, or desire
        for something: a passion for music.
        5. the object of one's passion.
        6. an outburst of emotion.
        7. violent anger; wrath; rage.
        8. (often cap.).
        a. the sufferings of Christ on the
        cross or subsequent to the Last
        Supper.
        b. the Gospel narrative of Christ's
        sufferings or a musical setting of
        this.
        [1125-75; ME (< OF) < LL passio Christ's
        sufferings on the cross, endurance, illness = L
        pat (i) to suffer, submit + -tio - TION]
        Derived words
        --pas'sion-ful, adj.
    • Gość: Krzysztof Re: Pasja - raport Gazeta.pl IP: *.oepd.com.pl / *.oepd.com.pl 05.03.04, 08:53
      Proponuję aby kolejny film Gibson nakręcił o św Inkwizycji. Tam by się dopiero
      działo - pływanie z gorącym oleju, łamanie kołem, madejowe łoże i wiele innych
      podobnych okropności nie licząc znęcania się moralnego i psychicznego nad
      ofiarami które odważyły się, a czasem nie, być w niezgodzie z władzą kościelną.
      Przy tym jedno ukrzyżowanie, nawet to najważniejsze, czy kilka to małe piwo -
      rzekłbym
      operacja plastyczna.
    • Gość: Siergiej Na czym polega problem z "Pasją" Gibsona IP: *.blt.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 05.03.04, 13:14
      Na czym polega problem z "Pasją" Gibsona? Na sprowadzeniu historii
      ewangelicznej do samej męki Jezusa z Nazaretu. Jeśli film to tylko
      naturalistyczne sceny tortur, niezrównoważone nauką tej postaci, to film nie ma
      sensu religijnego a finałowe zmartwychwstanie jest tylko tandetnym happy endem.
      Misterium Męki Pańskiej polega na uczestnictwu wiernych w tym wydarzeniu i
      rozmyślaniu nad duchowym znaczeniem postaci Jezusa, a nie na oglądaniu
      ogłuszającego wszystkie zmysły krwawego widowiska ze wszystkimi szczegółami.
      Dlatego nasze ludowe kalwarie, gdzie tłum idzie za postacią Jezusa i pada na
      kolana z jego upadkami, biorąc udział w symbolicznym zaledwie spektaklu, nie
      silącym się na ścisłą rekonstrukcję, ma większy sens religijny i stanowi o
      istocie chrześcijaństwa. Inaczej film Gibsona jest tylko zapisem tortur danego
      człowieka i równie dobrze można by nakręcić film o kimś torturowanym 2 godziny
      na ekranie przez Inkwizycję lub gestapo.

      Nasuwa mi się skojarzenie z najpiękniejszym religijnym filmem, jaki widziałem.
      Jest to "Wniebowstąpienie" Łarysy Szepitko, film radziecki z 1976 roku. Akcja
      dzieje się w czasie II wojny światowej. Dwóch żołnierzy-partyzantów zostaje
      schwytanych przez Niemców. Jeden z nich zdaje się być silnym, odważnym i
      zdolnym na każde poświęcenie mężczyzną, drugi jest wyczerpany i chory, w chwili
      załamania próbuje samobójstwa. Niby wiadomo, który z nich okaże się
      dzielniejszy w obliczu wroga. A jednak... Ten odważny od razu się załamie, ten
      słaby na torturach (pokazanych tylko poprzez zbliżenia twarzy) nie wyda nikogo
      i zachowa godność. Długa sekwencja marszu na miejsce egzekucji i powieszenia
      owego słabego z grupą kilku wieśniaków jest wstrząsająca nie przez jakieś
      brutalne szczegóły, ale poprzez nastrój nieuniknionego losu, jaki spotka
      niewinnych, dobrych ludzi. Film jest tak nakręcony, że skojarzenia z Jezusem i
      jego męką są oczywiste. Wiemy, gdzie jest prawda i dobro, i dlatego możemy
      wytrzymać tą scenę. W finale "Judasz" wybiega przed obóz niemiecki, pada na
      kolana i krzyczy "Przebacz mi, przebacz!" Echo odbija ten krzyk od lasów,
      wzgórz, niesie przez pola... Kto wie, czy nie jest to najpiękniejsze
      przekazanie obrazu "Ukrzyżowania Chrystusa" na ekranie, jakie kiedykolwiek
      nakręcono. I zostało przesłanie - o godności człowieka, o sile dobra, które
      jest większe niż zło. I o to chodzi w historii Jezusa z Nazaretu. Nie potrzeba
      wcale pokazywać krwi i wstrząsać ludzkimi żołądkami. Trzeba przemówić obrazem
      do serca, ukazać wielką ideę i unikać dosłowności, bo w ten sposób zaciera się
      misterium. Nie można pokazywać, jak odwalony zostaje kamień przy
      zmartwychwstaniu, bo w ten sposób funduje się nam bilet nawet na to, czego nikt
      nie mógł zobaczyć. Nie można pokazywać twarzy Szatana, bo robi się z misterium
      bajkę i komiks - w filmie Szepitko Szatan był w oczach gestapowca. Bo Zło nie
      jest czymś uosobionym i zewnętrznym, siedzi w nas i każe nam
      krzyżować "bliźnich". Ale wiemy też, że siedzi w nas Dobro gotowe na największe
      poświęcenia. Tego właśnie mnie, ateistę, uczy Jezus z Nazaretu.
      • Gość: lukk Re: Na czym polega problem z "Pasją" Gibsona IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.03.04, 18:18
        "równie dobrze można by nakręcić film o kimś torturowanym 2 godziny
        > na ekranie przez Inkwizycję lub gestapo"
        A jednak nie! W odróżnieniu od każdego innego torturowanego, Bóg-Jezus najpierw
        wiedział,jaką mękę będzie przechodził.Przed Wcieleniem. Nie: wiedział
        teoretycznie, ani z kinowego sugestywnego ekranu ale znał ból każdego uderzenia
        biczem, czuł wbijanie się cierni w głowę, ciężar dźwiganego drzewa,rozrywanie
        rąk i nóg wbijaniem gwoździ, duszenie się na krzyżu, łaknienie, ból
        opuszczenia, wyszydzenia, samotności itd... A jednak POSTANOWIŁ PO TO stać się
        człowiekiem, by przeżyć tę kaźń i ofiarować ją za naszą niewiarę, nieczułość,
        małostkowość, chciwość, pychę, wredność, mściwość,........(wpisz dowolnie).
    • Gość: wolna_Polska Re: Pasja - film roku IP: *.czestochowa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.03.04, 14:02
      "Pasja" .Byłem na pierwszym seansie w moim mieście i jest to film jeden z
      najlepszych które do tej pory widziałem.Pokazuje śmierć Jezusa dokładnie tak
      jak opisuje ją Ewangelia nie ma żadnych niedociągnięć ani tym bardziej jakis
      widzimisie reżeysera.Film jest świetny a za aktorów, scenografię, muzykę i
      reżyserię powinien dostać oskara.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka