"Pasja" Mela Gibsona już w kinach

    • Gość: OP Re: "Pasja" Mela Gibsona już w kinach IP: 217.153.60.* 05.03.04, 11:35
      "Idź precz, Szatanie !" - to chyba jest wystarczająco ewangeliczny i mało
      baśniowy zwrot, jakiego chciałbym użyć w dedykacji autorowi artykułu. Mam
      nadzieję tylko, że Gazeta tak jednostronnie postrzegająca obraz Męki Pańskiej
      sama zada sobie pyatnie: Qvo Vadis, Gazeto ?...
    • Gość: Marek Re: "Pasja" Mela Gibsona już w kinach IP: *.bracz.edu.pl 05.03.04, 12:15
      Przestańcie już zohydzać ludziom ten film. Nie widzicie związku, że im bardziej
      krytykujecie tym więcej jest chętnych na obejrzenie go.
      • Gość: ZooRoo Re: "Pasja" Mela Gibsona już w kinach IP: *.dip0.t-ipconnect.de 05.03.04, 18:47
        Swiete slowa.
    • Gość: Aleksander Re: "Pasja" Mela Gibsona już w kinach IP: *.ip.pop.e-wro.net.pl 05.03.04, 15:53
      Sądzę, że dyskusja na temat filmu jest źle ukierunkowana. Autor filmu miał
      konkretne przesłanie, w zlaicyzowanym świecie, gdzie nawet najwyższe wartości
      zaczynają być dyskusyjne, chciał - jako katolik - przypomnieć szerszemu ogółowi
      podstawową historię Nowego Testametu. Czasy dzisiaj są brutalne i odbiorcy są
      już przyzwyczajeni, że podczas wieczornego posiłku oglądają w telewizji śmierć
      na żywo. Sam złapałem się na tym oglądając transmisję z Nowego Jorku w dniu 11
      września. Patrzyłem na to wszystko trochę jak na film a nie rzeczywistość!!!!
      Dopiero po pewnym czasie dotarło do mnie co widzę. Myślę, że Gibson mając tego
      świadomość specjalnie doprowadził do epatowania okrucieństwem, aby do
      współczesnego widza dotarła cała groza sytuacji z dnia ukrzyżowania. Jest to
      bardzo stary chwyt stosowany w pedagogice. Niestety dzisiaj bez krzyku i
      prowokacji trudno zwrócić uwagę nawet na najważniejsze sprawy.
      Jedno w całej historii jest najważniejsze, ludzie w czasie Wielkiego Postu
      zaczynają się zastanawiać oraz dyskutują o tym, czemu poświęcone są święta
      Wielkiej Nocy, a nie biegają tylko zajęci sprawami życia codziennego. Myślę, że
      o takim efekcie swojego filmu myślał Gibson.
      Natomiast cała dyskusja czy film jest antysemicki czy nie to juz calkiem inna
      historia. Mogę napisać w tej sprawie jedno. Podążając konsekwentnie drogą myśli
      osób domagających się zakazu wyświetlania tego filmu, bo może on wywołać
      negatywne reakcje wobec Żydów, trzeba by zniszczyć wszystkie egzemplarze Nowego
      Testamentu, bo tam przeciez jest napisane to, co pokazuje Gibson. Czyż nie tak?
      • Gość: rudzia Re: "Pasja" Mela Gibsona już w kinach IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 06.03.04, 17:35
        Zgadzam się z tym, że dzieki Gibsonowi ludzie zaczną wreszcie zastanawiać się,
        po co są święta. Doskonale pamiętam, że gdy - w hipermarkecie Auchan -
        sprzątano 2 listopada znicze nagrobkowe, z głośników puszczano już kolędy. Tak
        samo zlaicyzowane są święta Wielkanocne. Ludzie skupiają się nad kolorem
        koszyczka i kupują co ładniejsze zajączki czy kurczaczki. Ach i jeszcze te
        stosy poradników kulinarnych pt. "Zadziw gości w Wielkanoc". A tak,
        przynajmniej więcej osób pomyśli o tym, skąd się takie święto w ogóle wzięło.
    • Gość: Jacek-t Gibson to nie Passolini? IP: *.chello.pl 05.03.04, 16:00
      Z pewnością. W odróżnieniu od Passoliniego Gibson to prawdziwy geniusz. I
      udowadnia to swoim obrazem Pasji.
      • Gość: green tea Czy ktoś twierdzi, że Gibson to Passolini? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.04, 16:13
        Czy widziałeś "Ewangelię według św. Mateusza"? Jeśli nie, to wybacz, ale
        bardziej ufam opinii Sobolewskiego, niż Twojej na temat filmu Passoliniego.
        Gibson to "prawdziwy geniusz", a Passolini - jaki? Fałszywy?
        • Gość: przestraszony Re: Czy ktoś twierdzi, że Gibson to Passolini? IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 05.03.04, 17:01
          horror, horror

          prosty człowiek, pewnie o dobrym sercu - Gibson chciał zrobić dobrze. niestety
          kino dociera do milionów równie prostych ludzi i trzeba brać pod uwagę nie
          tylko walory artystyczne. trzeba być odpowiedzialnym. dobrymi intencjami piekło
          jest wybrukowane.
        • Gość: Fałszywy geniusz Re: Czy ktoś twierdzi, że Gibson to Passolini? IP: *.chello.pl 05.03.04, 18:15
          Oczywiście że fałszywy. To znaczy kreowany na geniusza przez lewacką i
          ateistyczna propagandę. A kto porównuje Gibsona z Passolinim? Tadeusz
          Sobolewski. Przecież tytuł mojego postu to cytat z jego artykułu. Może go nie
          przeczytałeś?
          • Gość: green tea Re: Czy ktoś twierdzi, że Gibson to Passolini? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.04, 21:42
            Człowieku, czy widziałeś jakiś film Passoliniego, a zwłaszcza "Ewangelię według
            św. Mateusza", że tak ochoczo wydajesz swe sądy? Ja nie znam tego filmu, a
            chętnie bym go obejrzał, zanim zacznę określać go jako fałszywego geniusza
            ateistycznj propagandy.
    • Gość: ZooRoo Re: "Pasja" Mela Gibsona już w kinach IP: *.dip0.t-ipconnect.de 05.03.04, 18:11
      www.historianiebezpieczna.kgb.pl
    • Gość: janne Re: Ten film to modlitwa Gibsona. IP: *.acn.waw.pl 05.03.04, 19:17
      Albo widz sie do niej przyłącza albo nie. Dlatego nie jest to film dla
      ateistów, ponieważ nie uwierzą w wątki nadprzyrodzone, a zniesmaczeni będą
      okrucieństwem i cierpieniem jakie w ogromnej dawce są na ekranie. Z koleji dla
      człowieka podzielającego wiarę Gibsona, ten obraz to piękna modlitwa, w której
      okrucieństwo ma sens jako dobrowolna ofiara Chrystusa. Ofiara jest tym większa
      i większe było cierienie. Dlatego aby uśwadomić samozaparcie Jezusa reżyser tak
      wyeksponował to co On musiał przeżyć. Film pokazuje także ogromne cierpienie
      Maryi i apostotołów. Film na pewno nie jest kiczem, robi ogromne wrażenie. Jest
      wyznaniem wiary. Zarzuty o antyżydowskośc są śmiesze. W "Pasji" występują
      dobrzy i źli Żydzi tak jak dobrzy i źli Rzymianie. Trzeba mieć ogromną dawkę
      złej woli żeby wysuwać takie oskarżenia.
      • Gość: Polka Re: Do janne IP: *.ksk.net.pl / *.ksk.net.pl 06.03.04, 12:36
        Podoba mi się Twoja wypowiedź. Bardzo możliwe, że ja jako ateistka nie
        odebrałabym tego filmu zgodnie z oczekiwaniami reżysera. Jeżeli wierzący
        dostrzegą w "Pasji" rodzaj osobistej modlitwy Gibsona, to mnie nic do tego.
        Problem leży w czym innym.Piszesz, że w filmie występują dobrzy i źli Żydzi.
        Dla antysemitów tylko źli są Żydami, ci dobrzy to nasi, nieŻydzi.
    • Gość: Jacek Re: "Pasja" Mela Gibsona już w kinach IP: *.pcplus.com.pl 05.03.04, 19:39
      Zgadzam sie z opinią mariusza,pokazanie prawdy nie może być kiczem.Holland
      chyba jest w złej formie.
    • Gość: brownstone "Pasja" Mela Gibsona już w kinach IP: *.tarnow.cvx.ppp.tpnet.pl 05.03.04, 20:57
      Oglądałem wczoraj Paję w krakowskim Kijowie, w tym samym, w kórym dzień
      wcześniej toczyła się dyskusja na temat "Pasji" Zdumiewaja przedstawiona opinia
      p. Agnieszki Holland, która uważa że Chrystus w obrazie Gibsona ma tyle
      wspólnego z Ewangelią co bin Laden Z Koranem, i że jest to kicz zarówno
      artystyczny jak i religijny. Moim zdaniem wokół filnu w sposób sztuczny
      wywołana została atmosfera skandalu, a najgłośniej krzyczący filmu w ogóle nie
      widzieli. Film absolutnie genialnie prezentuje ostatnie godziny Chrystusa,
      zgodnie z prawdą historyxzną. Zarzut, iż przy każdej scenie maltretowania
      Jezusa pokazywany jest Kajfasz i jego towarzysze z Sanhedrynu jest tyleż
      zabawny co i żałosny ( skoro celem Kajfasza w celu utrzymania pokoju była
      zgładzenie CDhrystusa, dlaczegoż nie miałby byc obecny w czasie dramatu, by
      naocznie dopilnować kary??). W filmie nie ma żadnych!! akcentów antysemickich,
      dlaczego każde błędne i złe postępowanie Zydów musi od razu po ukazaniu w
      filmie nabierac akcentów antysemickich?? Czy aby Holocaust musi przesłaniać
      całą historię i teraz wszyscy w smutku i współczuciu musimy wymazywać czarne
      plamy?? Bo niby Chrystusa w imię swoich ( możliwe że słusznych racji) wydali
      przecież Żydzi zamieszkali w Jerozolimie. A co do artystycznych wrażeń?
      Spodziewałem się, po szumnych zapowiedziach, prawdziwej kaźni na ekranie,
      jednak niczego takiegi nie zauważyłem. Jeżeli człowiek jest biczowany i
      krzyżowany, to trudno żeby wyglądał przy tym jak po wyjściu z solarium. Więcej
      krwi i masakry jest w 10 minutach filmów karate, wyczynów van Damma, czy
      ostatnio w Kill Billu. Chyba , że świadomość tego aktu odwagi i poświęcenia
      Chrystusa kogoś uwiera, to może wtedy rzeczywiście może narzekać. Krew Jego
      była za nas. Warto zobaczyć jak ją przelewał
      • Gość: teodor co do prawdy historycznej... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.04, 07:16
        odsyłam do artykułu historyka
        tygodnik.onet.pl/1904,1153260,dzial.html
        daje do myślenia!
      • Gość: tomek Re: "Pasja" Mela Gibsona już w kinach IP: *.acn.waw.pl 13.03.04, 04:26
        Nie byles na tym filmie. W zadnym filmie karate ani w ogole w zadnym nie
        widzialem tyle krwi co w tym. W Robocop jest scena jak odstrzeliwuja facetowi
        rece. Ale ona w byla skrocona przez cenzure a nawet w pelnej wersji trwala moze
        minute. Do Pasji nieczego bardziej krwawego nie widzialem.
    • tomcrac Sobolewski ma racje! 05.03.04, 22:46
      Mialem dzisiaj nieprzyjemnosc obejrzec to "dzielo". Zgadzam sie z kazdym slowem z recenzji Sobolewskiego, z kazdym.
      Natomiast w polaczkach bije jak zwykle waleczne serce, ktore kaze nam bronic pokazanej przez Gibsona meki Jezusa. Bo przeciez takie cos musi byc piekne, takie cos wyklucza kicz i ktokolwiek zabierze sie za robienie filmu o Jezusie, tego trzeba wyniesc na oltarze.
      Tak wiem, jestem Zydem, Arabem, Marsjaninem... bo kto mi uwierzy, ze to pisal Chrzescijanin?
    • Gość: Travel Veritas - prawda IP: *.acn.waw.pl 05.03.04, 22:53
      Byłem...
      KOMENTARZEM BĘDZIE MILCZENIE.

      Prawda o nas samych najbardziej boli.
    • Gość: papa Re: "Pasja" Mela Gibsona już w kinach IP: *.ha.tuniv.szczecin.pl 06.03.04, 00:50
      Skoro wywołał szeroką dyskujsę film to może być kiczowaty? Dyskusja toczy się
      głównie wokół makabrycznych scen. Skoro wywołało dyskusję to film nie może być
      kiczowaty. Taki nie wywołuje dyskusji. Drastyczne sceny mają poruszać i
      poruszają o dziwo. Może poruszają dlatego że nie poruszały gdzie indziej? Ale
      teraz poruszać będą...
      • tomcrac Re: "Pasja" Mela Gibsona już w kinach 06.03.04, 09:11
        > Skoro wywołało dyskusję to film nie może być kiczowaty.

        Wisniewski nie moze byc kiczowaty, bo wywolal dyskusje...
    • Gość: t. Autor artykułu trochę się zagalopował IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 06.03.04, 06:49
      "Idea Królestwa Bożego nie znalazła zrozumienia w Izraelu."
      Od Izraela rozpoczęło się Królestwo na ziemi i na Izraelu sie skończy.
      W żadnym miejscu też Królestwo nie zdobyło całego narodu - by nawiązać do
      autora. Wielu nominalnych chrześcijan nie jest niestety obywatelami Królestwa.
    • Gość: Krzys52 Byl fabularny film o Flinstonach, jest o Jezusie IP: *.proxy.aol.com 06.03.04, 07:10
      czas na fabularny film o Krasnoludkach i sierotce Marysi.
      Skoro dwie poprzednie i w dodatku obce literackie fikcje doczekaly sie
      ekranzacji, to i na rodzima tym bardziej pora - na film o naszych, polskich!,
      krasnoludkach.
      Cowy na to?
      .
      K.P.
      • Gość: Krzys52 A co powiecie na ekranizacje Plastusia? IP: *.proxy.aol.com 06.03.04, 17:43
        bo mnie interesuje wylacznie obsada tytulowej roli :O))
    • Gość: grooby Re: "Pasja" Mela Gibsona już w kinach IP: *.cust18.nsw.dsl.ozemail.com.au 06.03.04, 12:09
      pan Sobolewski w swiom artykule dopuszcza sie grafomanii. typowo polska
      malostkowosc, krytykujmy co sie da i jak tylko sie da, bo w ten oto sposob sami
      jestesmy lepsi. absurd !!! jestem przekonany ze p. Sobolewski nie jest
      szczesliwym czlowiekim i szuka dziury w calym. bez wzgledu na to jaki film
      Gibsona by nie byl, zawsze znalazlby kamien do rzucenia w ekran. tylko dlatego
      zeby pokazac jaki to on (p.Sobolewski) nie jest madry i elokwetny i czego to on
      w zyciu nie widzial. nie bronie obrazu Gibsona, ale bronie zdrowego podejscia
      do sztuki.
    • Gość: wienia & & #35 8222;Ja wszystko tworzę nowe& & #35 8221; IP: *.aster.pl / *.aster.pl 06.03.04, 14:50
      Nie poddając się sugestiom ludzi, którzy zapowiadali głośno, iż na film iść nie
      warto (Kutzt –zarabianie na uczuciach religijnych, sądzę że w rzeczywistości
      inne motywy Kutzem pokierowały do takiej wypowiedzi) –na film oczywiście
      poszłam.

      Przed wejściem zamiast amerykańskich gwoździ można było kupić książkę będącą
      inspiracją dla Gibsona -Pasję opowiedzianą przez Annę Katarzynę Emmerich.
      Spodziewałam się co prawda innego zachowania na sali kinowej, braku
      rozrywkowych reklam, braku popcornu, głupich uwag. Na tym się zawiodłam na
      samym początku. Po lewicy siedziała rozrywkowa młodzież bębniąca na pustych
      butelkach po coli i jedząca coś tam z foliowych opakowań, po prawicy jakaś
      zagłodzona młodzież otwierająca co 15 minut nowe torebki z chipsami i chrupiąca
      je z lubością. Ten film powinno się oglądać w samotności. Bardzo szybko stałam
      się jednak obojętna na odgłosy z sali.

      Wiedziałam czego się spodziewać, a jednak Pasja poruszyła mnie do głębi
      ukazując prawdziwość męki ludzkiego poniżenia i cierpienia. To już nie była
      historia przekazywana z pokolenia na pokolenie. Ja tam byłam, widziałam.
      Widziałam cierpienie matki, która była obecna podczas torturowania i
      uśmiercenia jej syna. Widziałam cierpienie człowieka, którego poświecenie się
      jest wręcz niepojęte, bo jak można kochać swoich oprawców? Nic dziwnego, że
      panu Sobolewskiemu przyszedł na myśl masochizm.

      Dla mnie słowa >Oto ciało moje, oto krew moja< mają nowe, żywe znaczenie.
      Noszenie krzyża ma nie jest zwykłym symbolem religijnym. Jezus chciał ten krzyż
      nieść. Wiele razy w swoim życiu słyszałam słowa zdejmij ten krzyżyk, zwykle tak
      bywa, że ten kto go nosi -niesie go też w swoim życiu. To mój wybór, czy chcę
      go nieść. Bywały też chwile, gdy symbol ten był postrzegany inaczej.
      Przez „chrześcijanina”, który chciał mi pomóc i wielce z siebie dumny, zapytał:
      a wie pani dlaczego pani pomagam? Bo nosi pani krzyżyk na szyi. Tak mi się
      smutno wtedy zrobiło. O -myślę- pan musiał chyba głęboko w dekolt zaglądać. A
      gdybym nie miała krzyżyka, pomógłby mi pan?

      W rozmowie Pawła Goźlińskiego ksiądz Andrzej Luter powiedział:
      „Spójrzmy na drogę krzyżową w naszych kościołach: Jezus upadł, drugi raz upadł,
      trzeci raz upadł, przeszedł, poszedł, ukrzyżowali go, umiera. Czasami przed
      kolejnymi stacjami popisujemy się jakimiś głębokimi albo mniej głębokimi
      medytacjami i to wszystko. Męka nam spowszedniała. Tymczasem Gibson mówi: to
      było prawdziwe ciało, prawdziwa krew, prawdziwy ból, prawdziwa śmierć. Zobacz,
      dotknij. Skoro słowo nie działa, skoro symbole straciły moc... Jesteśmy odcięci
      od ludzkiego, fizycznego wymiaru ofiary Chrystusa. Dlatego ten film trafił w
      swój czas. Jako wstrząs i jako przypomnienie.”
      Dokładnie tak. Tego się nie ogląda, w tym się uczestniczy fizycznie.
    • Gość: gren Re: "Pasja" Mela Gibsona już w kinach IP: *.icpnet.pl 06.03.04, 16:29
      Słowa, słowa,słowa.......
      Chyba faktycznie cały błąd Gibsona polega na tym, że sfilomował coś co było
      skandalem dla ówczesnych żydów, pogan i ... dzisiejszych "poprawnie myślących".
      Za ten błąd winno go czekać..... No własnie co???
      • Gość: weronika Jeśli chodzi o recenzje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.04, 18:55
        polecam ostatni numer "Przekroju" i opinię pana Wawrzyńca Smoczyńskiego. Wydaje
        mi się, że należy sam film i jego widzów uszanować, ja sama do kina nie idę bo
        sie boję, że nie wytrzymam ...
    • Gość: Rudzia Re: "Pasja" Mela Gibsona już w kinach IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 06.03.04, 17:28
      Zgadzam sie z jedną z wypowiedzi, ze artykul pana Sobolweskiego to belkot.
      Zupełnie, jakby dostał odgórną instrukcję: "Wiecie co, Sobolewski, idzcie na
      ten film, ale pamiętajcie, że macie go skrytykować". No i udało się. (ile tym
      razem za wierszówkę?). Pan Sobolewski zapomnial (albo nie wiedział), że Pasja
      opiera się nie tylko na Ewangelii, ale także na wizjach mistyczki Katarzyny
      Emerich. Tak więc jest bliższa prawdy niż nam się wydaje. Choć wcale nie trzeba
      w to wierzyć.
      • Gość: Krzys52 Widze, ze zapomnialas przyjac swoj rozowy proszek IP: *.proxy.aol.com 06.03.04, 17:45
        staraj sie pamietac, prosze. :))
      • Gość: ciekawy Re: "Pasja" Mela Gibsona już w kinach IP: *.sympatico.ca 06.03.04, 18:44
        nic mi nie wiadomo o k. emerich.
        czy moglabyc cos wiecej na jej temat napisac?
        • Gość: Mita Re: "Pasja" Mela Gibsona już w kinach IP: *.dip.t-dialin.net 06.03.04, 21:04
          Chodzi zapewne o Anne, Katarzyne Emmerick, ur. 08.09.1774 we Flamschen w
          Nadrenii Polnocnej Westfalii. Motywem przewodnim jej dzialania i myslenia byla
          pokuta. W 1802 r. zostala augustianka. Gdy w 1813 r. po wypadku i chorobie,
          ktora unieruchomila ja w lozku do konca zycia, okazalo sie, ze nosi stygmaty
          Chrystusa, znalazla sie w centrum zainteresowania. Byla podziwiana, ale
          jednoczesnie burzliwie zwalczana i upokarzana. Klemens Brentano spisywal wizje
          zakonnicy az do jej smierci w dniu 09.02.1824. Zostala pochowana najpierw na
          ogolnym cmentarzu w Duelmen w Westfalii. W 1975 r.jej szczatki doczesne
          przeniesiono do krypty kosciola Sw.Krzyza w Duelmen. (zrodlo: "Ilustrowany
          Leksykon Swietych"- Schauber, Schindler)
      • Gość: Artiom Re: "Pasja" Mela Gibsona już w kinach IP: *.ghnet.pl 06.03.04, 19:32
        Nie przesadzajmy z tymi watkami mistycznymi! Oprocz szatana(fenomenalna rola i
        doskonaly pomysl), ktory towarzyszy Jezusowi w ostatnich godzinach Jego zycia
        oraz paroma innymi motywami, film dosyc wiernie trzyma sie ewangelii.
        PS. Chwala T. Mazowieckiemu, ktory glosno sprzeciwil sie prymitywnej i
        obrzydliwej nagonce na film Gibsona.
    • Gość: wienia Re: "Pasja" Mela Gibsona już w kinach IP: *.aster.pl / *.acn.pl 06.03.04, 19:09
      Jedno z waszyngtońskich kin, które zazwyczaj bez zastrzeżeń przyjmuje filmy od
      dystrybutora, miało dylemat: włączyć “Pasję” do repertuaru czy nie. Kino
      korzysta z pomocy sponsorów i musi brać pod uwagę ich reakcję. Kierownik
      zwrócił się więc do rady kina, lokalnych księży i rabinów, specjalistów od
      stosunków międzywyznaniowych i kinomanów. Zdania były podzielone. Gdy jedni
      uważali, że “środowisku żydowskiemu to nie zaszkodzi”, inni wyrażali daleko
      idące obawy. Rezygnacja z filmu, jako przejaw cenzury, nie mogła liczyć na
      dobrą prasę. Ot, przykład napięcia między poprawnością polityczną a prawem do
      wolności słowa. Przewodniczący miejscowego oddziału Ligi Przeciwko
      Zniesławieniom stwierdził, że “nie chce, aby ktoś pomyślał, że istnieje jakaś
      zmowa w celu uniemożliwienia zobaczenia tego filmu” i w końcu film pokazano.
      Kino wysłało listy wyjaśniające do sponsorów.
      • Gość: t. Re: "Pasja" Mela Gibsona już w kinach IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 07.03.04, 02:18
        Maz znacznik .pl a piszesz jakbyś pisała z US.
        Jak to jest?
    • titus_flavius za co zginął Jezus? 06.03.04, 22:44
      Chaire,
      postawa teologiczno-etyczna Jezusa nie ma nic wspólnego z judaizmem. Jezus
      mówi, ze jest Bóg wszystkich ludzi, który wymaga czci, równo traktuje
      wszystkich ludzi i chce, aby ludzie nawzajem się dobrze traktowali. Bóg ten
      jest dobrem, pięknem i prawdą. A Jezus jest synem bożym, a jednoczześnie
      człowiekiem, który narodził się pośród ludzi, aby ich ku temu skłonić. Bóg zaś
      jest jednością i jednocześnie trójcą.
      Tak rozumiana wiara w Boga nie ma nic wspólnego z judaizmem, które nie uważa,
      aby Bóg był prawdą, pięknem i dobrem, nie uznaje możliwości, aby istniał syn
      Boży, będący jednocześnie człowiekiem, nie uznaje równości ludzi wobec Boga.
      Tego rodzaju zaś wiarę wyznawali ówcześni Helleni, którzy właśnie uznawali
      jedność Boga w wielości jego objawień, uważali też, że Bóg jest dobrem, pięknem
      i prawdą.
      Zważcie, że Jezus nie objawił się wśród Hellenów, którzy właściwie rozumieli
      naturę Boga i mieli etykę zgodną z nakazami boskimi, tylko wśród żydów.
      Przyczyna tego jest jasna, sam Jezus mówił, ze lekarza nie wysła się do
      zdrowych tylko do chorych.
      Żydzi zaś czczą istotę, która zalecała im czynić zło, była niesprawiedliwa i
      nienawidziła piękna. Nic więc dziwnego, że czciciele Jahwe postanowili zabić
      Jezusa, gdyż nazbyt zagrażał on ich interesom.
      T.
      • Gość: t. titus'ie IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 07.03.04, 02:21
        Dlatego Tytusie powinieneś proklamować swych greckich – helleńskich bogów.
        Tylko miejscem do tego jest areopag, nie Syjon. Słowo, którym jest Jezus
        zapowiedziało już konflikt synów Jawana (czyli Greków, albo humanistów) z
        synami Syjonu (generalnie Żydów, albo wierzących) i powiadam Ci, kiepsko
        wypadną Ateny. Jezus oddał życie za swych braci, a potem za wszystkich ludzi.
        Był Żydem i jako jedyny doskonale wypełnił żydowski zakon. Był mistrzem
        Judaizmu, biedaku.

        Odłącz się od Aten póki czas, bracie. Shalom.

        „Albowiem łuk mój jest napięty, o Judo, nałożyłem nań strzałę, o Efraimie,
        Pobudziłem twoich synów, Syjonie, przeciwko twoim synom i synom Jawana, i
        uczynię z ciebie miecz bohaterstwa. Pan ukaże się nad nimi, jego strzała wyleci
        jak błyskawica. Wszechmogący Pan zatrąbi na rogu i nadciągnie w huraganach
        południa. Pan Zastępów będzie ich osłaniał, zwyciężą i podepczą procarzy, będą
        pić ich krew jak wino i będą jej pełni jak czasza ofiarna, jak narożniki
        ołtarza. W owym dniu da im Pan, ich Bóg, zwycięstwo, będzie pasł swój lud jak
        trzodę. Doprawdy, jak klejnoty diademu będą błyszczeć nad jego krajem. O, jak
        dobrze będzie i jak pięknie! Zaiste, zbożu da wzrost i winu, młodzieńcom i
        dziewicom."(Zach. 9:13-17)
        • titus_flavius Re: titus'ie 07.03.04, 07:24
          Chaire,
          czyżbys wierzył w żydowskie bajki ujęte w St. Testamencie? Ponownie zwraam
          uwagę na fundamentalną sprzeczność pomiędzy chrześcijaństwem i judaizmem, przy
          fundamntalnej zgodzie między hellenizmem a chrzescijanstwem.
          T.


          Gość portalu: t. napisał(a):

          > Dlatego Tytusie powinieneś proklamować swych greckich – helleńskich bogów
          > .
          > Tylko miejscem do tego jest areopag, nie Syjon. Słowo, którym jest Jezus
          > zapowiedziało już konflikt synów Jawana (czyli Greków, albo humanistów) z
          > synami Syjonu (generalnie Żydów, albo wierzących) i powiadam Ci, kiepsko
          > wypadną Ateny. Jezus oddał życie za swych braci, a potem za wszystkich ludzi.
          > Był Żydem i jako jedyny doskonale wypełnił żydowski zakon. Był mistrzem
          > Judaizmu, biedaku.
          >
          > Odłącz się od Aten póki czas, bracie. Shalom.
          >
          > „Albowiem łuk mój jest napięty, o Judo, nałożyłem nań strzałę, o Efraimie
          > ,
          > Pobudziłem twoich synów, Syjonie, przeciwko twoim synom i synom Jawana, i
          > uczynię z ciebie miecz bohaterstwa. Pan ukaże się nad nimi, jego strzała
          wyleci
          >
          > jak błyskawica. Wszechmogący Pan zatrąbi na rogu i nadciągnie w huraganach
          > południa. Pan Zastępów będzie ich osłaniał, zwyciężą i podepczą procarzy,
          będą
          > pić ich krew jak wino i będą jej pełni jak czasza ofiarna, jak narożniki
          > ołtarza. W owym dniu da im Pan, ich Bóg, zwycięstwo, będzie pasł swój lud jak
          > trzodę. Doprawdy, jak klejnoty diademu będą błyszczeć nad jego krajem. O, jak
          > dobrze będzie i jak pięknie! Zaiste, zbożu da wzrost i winu, młodzieńcom i
          > dziewicom."(Zach. 9:13-17)
          • Gość: t. Re: titus'ie IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 08.03.04, 19:23
            titus_flavius napisał:

            > Chaire,
            > czyżbys wierzył w żydowskie bajki ujęte w St. Testamencie? Ponownie zwraam
            > uwagę ........

            Nie Titusie. Nie tylko w Starym, ale i w Nowym. Nawet Jezus w nie wierzył,
            czytał Torę w synagogach i powoływał się na nią. Powiedział, że prędzej niebo i
            ziemia (i Titus, i t. – to ode mnie :)...) przeminą niźli zakon. A Talmud to
            nie zakon, tak jak uczeń nie jest mistrzem, komentator autorem. Ale rozumiem,
            że jesteś na te bajki odporny, więc nie będę Ci psuł samopoczucia.

            Fundamentem Wspólnoty wierzących w Jezusa jest prawda przekazana przez proroków
            i apostołów. Ujmowanie któregokolwiek komponentu czyni go kruchym, a budowlę na
            nim postawioną musi doprowadzić do obsunięcia.

            Buduj Titusie.
      • Gość: Polka Re:Do Titusa IP: *.ksk.net.pl / *.ksk.net.pl 07.03.04, 10:49
        Titusie! Twoja wiedza na temat judaizmu jest przerażająco żadna. Polecam tekst
        Krzysztofa Dorosza w Arce Noego na temat komentarzy Konstantego Geberta do
        Tory. Poza tym "Tygodnik Powszechny" i Vermesa - specjalisty od historii życia
        Jezusa. PS.Ukochanych przez Ciebie Hellenów bardzo sobie cenię.
        • titus_flavius Re:Do Titusa 07.03.04, 11:05
          Chaire,
          problem leży w tym, że to nie Gebert ustala zasady judaizmu, tylko są one
          zawarte w Talmudzie. To Talmud jest bowiem obowiązującym i świętym komentarzem
          do Tory, a nie dziełko Geberta.
          T.


          Gość portalu: Polka napisał(a):

          > Titusie! Twoja wiedza na temat judaizmu jest przerażająco żadna. Polecam
          tekst
          > Krzysztofa Dorosza w Arce Noego na temat komentarzy Konstantego Geberta do
          > Tory. Poza tym "Tygodnik Powszechny" i Vermesa - specjalisty od historii
          życia
          > Jezusa. PS.Ukochanych przez Ciebie Hellenów bardzo sobie cenię.
        • titus_flavius Kim jest Gebert? 07.03.04, 11:26
          Chaire,
          czy jest to jakiś naczelny rabin świata? Dlaczego jego zdanie miałoby być
          miarodajne do oceny żydostwa?
          Poglądy ma jakie czytaliśmy, ale tak samo może twierdzić, że woda jest sucha, a
          ziemia jest płaska. NIkt nie dał mu umocowania do wypowiadania się w imieniu
          ogółu żydów o ich religii, ani też nie ma on ku temu stosownej pozycji.
          Jego komentarz nie pokazuje więc poglądów żydów na judaizm, a jedynie pogląd
          Geberta, a to jest fundamentalna różnica.
          T.



          Gość portalu: Polka napisał(a):

          > Titusie! Twoja wiedza na temat judaizmu jest przerażająco żadna. Polecam
          tekst
          > Krzysztofa Dorosza w Arce Noego na temat komentarzy Konstantego Geberta do
          > Tory. Poza tym "Tygodnik Powszechny" i Vermesa - specjalisty od historii
          życia
          > Jezusa. PS.Ukochanych przez Ciebie Hellenów bardzo sobie cenię.
          • Gość: Polka Re: Kim jest Gebert? Do Titusa IP: *.ksk.net.pl / *.ksk.net.pl 07.03.04, 15:16
            Jako ateistka miewam podobne wątpliwości wobec Nowego Testamentu jakie Ty wobec
            Starego, a szczerze powiedziawszy mam do całej Biblii in toto. Gdybym chciała
            dosłownie potraktować treść Ewangelii i sposób wypowiadania się ewangelistów
            to...nie chce tego werbalizować, by nikogo nie urazić na forum. Nie mam do tego
            jednak prawa, bo szanuję ludzi wierzących. Zaznaczam jednak - że wszystkich
            wierzących/!/ a więc wyznawców różnych religii bez poniżania jednych wobec
            drugich. Nikt nie dał Ci prawa wyrokować, że Bóg żydów namawia ich do złego,
            jak i żydzi nie mają prawa Tobie wmawiać, że Twój Bóg to robi. Tym bardziej, że
            wierzycie w tego samego Boga.
            • Gość: Zyd Re: Kim jest Gebert? Do Titusa IP: *.sympatico.ca 07.03.04, 15:47
              To co napisal Tytus jest bardzo logiczne i nie ma to nic wspolnego z
              wyrokowanie.
              Mamy oprawce i ofiare oraz swiadkow nie tylko mordu ale i teorii przez która
              zginela ta ofiara. Stad rzecza logiczna jest, ze ci co popierali ofiare i byli
              swadkami mordu będą obiektem zainteresowania oprawcy.
              Tylko mi nie porównuj calej tej historii z obecnymi wydarzeniami na Bliskim
              Wschodzie. Wszyscy wiemy, ze barci Arabow zbombardowal bin Laden a nie tam
              jakis Zyd czy Amerykanin – wyjatki potwierdzaja regule, pamietaj o tym!
            • titus_flavius chętnie poczytam 07.03.04, 23:52
              Gość portalu: Polka napisał(a):

              > Jako ateistka miewam podobne wątpliwości wobec Nowego Testamentu jakie Ty
              wobec
              >
              > Starego, a szczerze powiedziawszy mam do całej Biblii in toto.

              Chaire,
              a jakie wątpliwości masz wobec N. Testamentu? Co Cię w nim razi? Jakie widzisz
              tam kwestie sprzeczne ze zdrowym rozsądkiem, czy Twoim poczuciem moralności?
              Napisz śmiało, bo jestem bardzo ciekaw.
              T.



              Gdybym chciała
              > dosłownie potraktować treść Ewangelii i sposób wypowiadania się ewangelistów
              > to...nie chce tego werbalizować, by nikogo nie urazić na forum. Nie mam do
              tego
              >
              > jednak prawa, bo szanuję ludzi wierzących. Zaznaczam jednak - że wszystkich
              > wierzących/!/ a więc wyznawców różnych religii bez poniżania jednych wobec
              > drugich. Nikt nie dał Ci prawa wyrokować, że Bóg żydów namawia ich do złego,
              > jak i żydzi nie mają prawa Tobie wmawiać, że Twój Bóg to robi. Tym bardziej,
              że
              >
              > wierzycie w tego samego Boga.
              • Gość: Polka Re: chętnie poczytam IP: *.ksk.net.pl / *.ksk.net.pl 08.03.04, 10:26
                Nie prowokuj mnie, bo chyba zdajesz sobie sprawę, że jako ateistka jednym
                najprostszym zaprzeczeniem mogę zdezawuować wszystko co jest zawarte w NT. Ale
                ze względu na szacunek wobec Twoje wiary tego nie zrobię; jeżeli już pytasz o
                zdrowy rozsądek; wszystkie opisane cuda, począwszy od niepokalanego poczęcia po
                wskrzeszenie Łazarza i samo Zmartwychwstanie przeczy zdrowemu rozsądkowi. Poza
                tym, czas jaki minął od śmierci Jezusa do spisania Ewangelii jest tak odległy,
                że przekaz ustny siłą rzeczy musi przerodzić się w plotkę, a plotka...jaka jest
                każdy widzi. Jednakże ja się wolę skupić na innym problemie, bo zjawiska
                paranormalne pozostawiam sferze sacrum. Nurtuje mnie przede wszystkim pocięcie
                "wolnej woli" jaką Bóg pozostawia człowiekowi. Rodzi się problem oprawcy i
                ofiary. Oprawca może zadecydować co uczyni - zabije czy nie zabije? A gdzie tu
                prawo i wybór ofiary? Zgadzam się z Iwanem Karamazowem, który zadaje pytanie:
                cóż wart jest świat okupiony choćby jedną łzą dziecka? Dostojewski był mocno
                wierzący, ale przy tym miał genialny analityczny umysł, wadził się z Bogiem,
                który stworzył człowieka na swoje podobieństwo i stworzył mu świat, który z
                samej natury okazuje się piekłem. A co to jest Dobro? Bo przecież trudno Dobrem
                nazwać śmiertelny świat oparty na ewolucji i eliminacji. Dlaczego człowiek
                został tak stworzony, że by przeżyć, musi zabić? W tym momencie stawiam znak
                równości pomiędzy człowiekiem a zabijanym zwierzęciem, bo czują ten sam strach
                i ten sam ból. Różnica leży tylko w intelekcie, który nie upoważnia człowieka
                do tak bestialskiego traktowania świata. Nie rozumiem też pojęcia "boskiej
                woli", wydarzyło się coś, bo Bóg tego chciał. Rok temu powstał wielki dylemat
                śmierci tych, którzy jechali na pielgrzymkę autokarem. Dlaczego zginęli i
                dlaczego nie było /a może właśnie była/ w tym ingerencji boskiej? Do szału
                doprowadza mnie określenie: Bóg cię za to ukarze! Już życie na tej Ziemi jest
                dostateczną karą dla człowieka.Bardziej skłonna jestem przyznać rację
                prawosławnym i buddystom dla których świat jest zły, a życie tu musi być
                cierpieniem. Oczywiście, że nauki Jezusa o miłości, miłosierdziu są bliskie
                chyba każdemu, kto ma w sobie choć odrobinę człowieczeństwa, mogę je przyjąć
                jako powszechne prawo winne obowiązywać całą ludzkość, ale bez żadnych
                konsekwencji w innym świecie, bo nie wierzę w to, by Bóg, miłosierny Bóg nie
                ingerował /gdyby był/ w okrucieństwa tego świata. Dzieci prowadzone na rzeź, do
                gazu, wrzucane żywcem do ognia, umierające milionami z głodu w Afryce i Korei
                Północnej. Okupienie wszystkich grzechów ludzkiego bestialstwa śmiercią Jezusa
                to stanowczo za mało!
                • Gość: Polka Re: i jeszcze jedno IP: *.ksk.net.pl / *.ksk.net.pl 08.03.04, 10:59
                  Miałam okazję poczytać sobie Księgi Wedyjskie. Na pierwszy rzut oka wypowiedzi
                  Buddy są albo naiwne albo całkiem niezrozumiałe. Wymagają dlatego komentarza,
                  podejścia do nich jako do metafory. W podobny sposób podchodzę do Biblii, jak
                  do metaforycznej poezji, z prostego opisu / np. wpędzanie złych demonów w
                  stado świń / wyciągam głębię.Na "Pasji" Gibsona nie byłam, ale wydaje mi się,
                  że podstawowym zarzutem wobec filmu jest brak głębi. Reżyser wiernie odtworzył
                  historię opisaną przez Ewangelistów, zaznaczam - przez Ewangelistów, bo
                  historycy zupełnie inaczej to komentują - bez próby wytłumaczenia metafory,
                  sprowadził cały motyw do ludowego obrządku, jaki corocznie jest odprawiany na
                  polskiej wsi, dodając do tego wyuzdane bestialstwo. Mogę zrozumieć taki jego
                  sposób podejścia do wiary, ale rozumiem też tych, którzy odbierają ten jego
                  sposób wypowiedzi jako kicz. Bo sztuka zawsze przemawia za pomocą umowności, a
                  przynajmniej powinna, jeżeli chce być uznana za sztukę. Że bywa, iż środowiska
                  żydowskie histeryzują a nawet potrafią robić biznes na Holocauście - to wiem i
                  to budzi mój najgłębszy sprzeciw. Natomiast w przypadku "Pasji" mogą mieć
                  obawy, gdyż utwierdza ona / nie twierdzę, że wszystkich chrześcijan / w
                  stereotypie winy całego narodu. Już czytałam takie wypowiedzi na forum - że
                  Żydzi ukrzyżowali Jezusa i krew jego na nasze potomstwo.
                • titus_flavius poproszę o konkrety 08.03.04, 18:18
                  Chaire,
                  cóż z Twoim podejściem wszystkie religie są równie bezsensowne. Ewangelie
                  zawierają spisane relacje świadków życia, śmierci i zmartwychwstania Jezusa.
                  Jeżeli nie wierzysz im, cóż można powiedzieć?
                  Ale kwestia cudów ma znaczenie drugorzędne. Zapytałem się Ciebie, co w nauce
                  Jezusa jest niezgodne z Twoim poczuciem moralnosci?
                  Jak powiedziałem w judaiźmie takich fragmentów jest wiele. A TY powiedziałaś,
                  że rzekomo takie są także w chrześcijaństwie. Wskaż je więc!
                  Jeżeli naprawdę jesteś ateistką, to szkoda mi Ciebie. Będziesz patrzyła na
                  śmierć swoich najbliższych bez żadnej nadziei na ich ponowne spotkanie. Gdy za
                  chwile minie Twe życie będziesz miała poczucie bezsensu swego życia.
                  T.



                  Gość portalu: Polka napisał(a):

                  > Nie prowokuj mnie, bo chyba zdajesz sobie sprawę, że jako ateistka jednym
                  > najprostszym zaprzeczeniem mogę zdezawuować wszystko co jest zawarte w NT.
                  Ale
                  > ze względu na szacunek wobec Twoje wiary tego nie zrobię; jeżeli już pytasz o
                  > zdrowy rozsądek; wszystkie opisane cuda, począwszy od niepokalanego poczęcia
                  po
                  >
                  > wskrzeszenie Łazarza i samo Zmartwychwstanie przeczy zdrowemu rozsądkowi.
                  Poza
                  > tym, czas jaki minął od śmierci Jezusa do spisania Ewangelii jest tak
                  odległy,
                  > że przekaz ustny siłą rzeczy musi przerodzić się w plotkę, a plotka...jaka
                  jest
                  >
                  > każdy widzi. Jednakże ja się wolę skupić na innym problemie, bo zjawiska
                  > paranormalne pozostawiam sferze sacrum. Nurtuje mnie przede wszystkim
                  pocięcie
                  > "wolnej woli" jaką Bóg pozostawia człowiekowi. Rodzi się problem oprawcy i
                  > ofiary. Oprawca może zadecydować co uczyni - zabije czy nie zabije? A gdzie
                  tu
                  > prawo i wybór ofiary? Zgadzam się z Iwanem Karamazowem, który zadaje pytanie:
                  > cóż wart jest świat okupiony choćby jedną łzą dziecka? Dostojewski był mocno
                  > wierzący, ale przy tym miał genialny analityczny umysł, wadził się z Bogiem,
                  > który stworzył człowieka na swoje podobieństwo i stworzył mu świat, który z
                  > samej natury okazuje się piekłem. A co to jest Dobro? Bo przecież trudno
                  Dobrem
                  >
                  > nazwać śmiertelny świat oparty na ewolucji i eliminacji. Dlaczego człowiek
                  > został tak stworzony, że by przeżyć, musi zabić? W tym momencie stawiam znak
                  > równości pomiędzy człowiekiem a zabijanym zwierzęciem, bo czują ten sam
                  strach
                  > i ten sam ból. Różnica leży tylko w intelekcie, który nie upoważnia człowieka
                  > do tak bestialskiego traktowania świata. Nie rozumiem też pojęcia "boskiej
                  > woli", wydarzyło się coś, bo Bóg tego chciał. Rok temu powstał wielki dylemat
                  > śmierci tych, którzy jechali na pielgrzymkę autokarem. Dlaczego zginęli i
                  > dlaczego nie było /a może właśnie była/ w tym ingerencji boskiej? Do szału
                  > doprowadza mnie określenie: Bóg cię za to ukarze! Już życie na tej Ziemi jest
                  > dostateczną karą dla człowieka.Bardziej skłonna jestem przyznać rację
                  > prawosławnym i buddystom dla których świat jest zły, a życie tu musi być
                  > cierpieniem. Oczywiście, że nauki Jezusa o miłości, miłosierdziu są bliskie
                  > chyba każdemu, kto ma w sobie choć odrobinę człowieczeństwa, mogę je przyjąć
                  > jako powszechne prawo winne obowiązywać całą ludzkość, ale bez żadnych
                  > konsekwencji w innym świecie, bo nie wierzę w to, by Bóg, miłosierny Bóg nie
                  > ingerował /gdyby był/ w okrucieństwa tego świata. Dzieci prowadzone na rzeź,
                  do
                  >
                  > gazu, wrzucane żywcem do ognia, umierające milionami z głodu w Afryce i Korei
                  > Północnej. Okupienie wszystkich grzechów ludzkiego bestialstwa śmiercią
                  Jezusa
                  > to stanowczo za mało!
                  • Gość: Polka Re: poproszę o konkrety IP: *.ksk.net.pl / *.ksk.net.pl 08.03.04, 22:57
                    Napisałam Ci, że nauki Jezusa są mi bliskie, bo uznaję je za prawa powszechne.
                    Jeżeli dla Ciebie sprawa cudów jest rzeczą drugorzędną, to już nam bliżej do
                    siebie niż Ci się zdaje. Dla Gibsona jednak chyba są sprawą pierwszorzędną i o
                    to wielu ma do niego jako artysty pretensje. Mój zarzut moralny wobec Ewangelii
                    to właśnie: krew Jego na nasze dzieci / żydowskie / - jak dobrze rozumiem. Co
                    już jest zaprzeczeniem chrześcijańskiego miłosierdzia, choć jest zgodne z
                    istotą grzechu pierworodnego.
                    Chciałabym zadać Ci pytanie jako człowiekowi wierzącemu i widzę dobrze
                    zorientowanemu w temacie - co jest dosyć sporą rzadkością wśród polskich
                    katolików. Czy potrafisz mi wytłumaczyć / nie ma w tym żadnej ironii / taki
                    tragiczny absurd: Stalin miał czworo rodzeństwa, on jako jedyny dożył
                    pełnoletności, bo bracia i siostry zmarli na choroby zakaźne. Dlaczego tak? By
                    urządzić tak potworną kaźń światu? To są te pytania, które odwodzą mnie od
                    wiary. A naiwnie założyć, że tak musi być nie potrafię. Buntuję się wobec
                    takiego okrucieństwa losu czy...nie wiem czego, z góry założonego planu? To są
                    pytania nie tylko ateistów, ale i agnostyków i gnostyków.
                    Moje życie na tyle ma sens, że mogę tu na ziemi zrobić coś dobrego bez
                    oczekiwania na nagrodę po śmierci.
                    • Gość: echo Re: poproszę o konkrety IP: *.sympatico.ca 09.03.04, 04:18
                      Sorki, ze sie wtracam.

                      To czysty nihilizm.
                      Rownie dobrze można zastanowic się nad tym dlaczego Bog nie zapobiegl smierci
                      Jezusa.
                      Nie zrobilas tego gdzyz takie pytanie podwazaloby prawde o Jezusie. Nie
                      zrobilas tego dlatego, ze Jezus daje sam na to pytanie odpowiedz.
                      Lecz dlaczego nie zapytasz: dlaczego ma być tak jak Jezus powiedzial?
                      Odpowiedz jest prosta: bo to jest kwestia wiary.

                      Gdy tymczasem w przypadku Stalina nikt nam nie daje odpowiedzi.
                      Stad jest Ci latwiej pytac, watpic.
                      Nie możesz wymagac od Boga żeby kazde zjawisko niezrozumiale Tobie było
                      tlumaczone kolejna "smiercia" Jezusa.
                      W ten sposób mielibysmy tyle drog krzyzowych ile masz pytan na temat sensu
                      istnienia, itd.
                      Odpowiedz ta lezy w Tobie samej.
                      Jeżeli jest w Tobie wiara to i znajdziesz odpowiedz na to pytanie, bo to jest
                      kwestia wiary.
                      W przetlumaczeniu na jezyk lacinski bylaby to wola boza i niezbadane wyroki
                      boze.
                      Ja mam na to wlasna odpowiedz która mnie zadawala.

                      Proponuje dobrze sie zastanowic nad sensem wiary.
                      Jezeli tego sensu nie znajdziesz to i nie znajdziesz zadnej odpowiedzi na Twoje
                      pytania.
                      • Gość: Polka Re: Do Echo IP: *.ksk.net.pl / *.ksk.net.pl 09.03.04, 11:18
                        Bardzo się cieszę, że wtrąciłeś swoje trzy grosze. Najważniejsze by z sobą
                        dyskutować, a nie wytaczać przeciwko sobie armaty.Twoja odpowiedź: "kwestia
                        wiary" mnie na tyle satysfakcjonuje, że tłumaczy Wasze /wierzących/ rozumienie
                        świata, bo mojego oczywiście w dalszym ciągu nie. Czy jestem nihilistą? Chyba
                        nie do końca, gdyż nihilista neguje wszystko bez próby zrozumienia i próby
                        zrobienia czegoś z tym. A ja jednak chce zrozumieć, by znaleźć sens /swój sens/
                        i próbować to naprawić.Bez wiary też można być dobrym człowiekiem, przynajmniej
                        próbować.
                    • titus_flavius Re: poproszę o konkrety 09.03.04, 07:17
                      Gość portalu: Polka napisał(a):

                      > Napisałam Ci, że nauki Jezusa są mi bliskie, bo uznaję je za prawa
                      powszechne.
                      > Jeżeli dla Ciebie sprawa cudów jest rzeczą drugorzędną, to już nam bliżej do
                      > siebie niż Ci się zdaje. Dla Gibsona jednak chyba są sprawą pierwszorzędną i
                      o
                      > to wielu ma do niego jako artysty pretensje. Mój zarzut moralny wobec
                      Ewangelii
                      >
                      > to właśnie: krew Jego na nasze dzieci / żydowskie / - jak dobrze rozumiem.

                      Chaire,
                      przecież to powiedział tłum żydowski, przejmując odpowiedzialność za kaźń
                      Jezusa! Odnośnie zaś poniższego zagadnienia, to Bóg stworzył jedynie pewne
                      ramy, w których człowiek może realizować swą wolną wolę. Gdyby Bóg
                      uniemozliwiał czynienie zła, to jak można by z własnej woli czynić dobro?
                      Myślę także, że powinnaś pamiętać, że dobra nie można mylić z korzyścią, czyli
                      nie to jest dobre co jest korzystne.
                      T.

                      Co
                      > już jest zaprzeczeniem chrześcijańskiego miłosierdzia, choć jest zgodne z
                      > istotą grzechu pierworodnego.
                      > Chciałabym zadać Ci pytanie jako człowiekowi wierzącemu i widzę dobrze
                      > zorientowanemu w temacie - co jest dosyć sporą rzadkością wśród polskich
                      > katolików. Czy potrafisz mi wytłumaczyć / nie ma w tym żadnej ironii / taki
                      > tragiczny absurd: Stalin miał czworo rodzeństwa, on jako jedyny dożył
                      > pełnoletności, bo bracia i siostry zmarli na choroby zakaźne. Dlaczego tak?
                      By
                      > urządzić tak potworną kaźń światu? To są te pytania, które odwodzą mnie od
                      > wiary. A naiwnie założyć, że tak musi być nie potrafię. Buntuję się wobec
                      > takiego okrucieństwa losu czy...nie wiem czego, z góry założonego planu? To

                      > pytania nie tylko ateistów, ale i agnostyków i gnostyków.
                      > Moje życie na tyle ma sens, że mogę tu na ziemi zrobić coś dobrego bez
                      > oczekiwania na nagrodę po śmierci.
                    • titus_flavius Dlaczego Jezus czynił cuda? 09.03.04, 07:37
                      Chaire,
                      wyjaśnia to św. Paweł pisząc, że wg żydów boskość objawia się w cudach, a wg
                      Hellenów w mądrości.
                      Dlatego właśnie Platon, greckie objawienie Syna Bożego wyróżniał się właśnie
                      mądrością, a nie cudami.
                      T.
                      • Gość: Polka Re: Dlaczego Jezus czynił cuda? IP: *.ksk.net.pl / *.ksk.net.pl 09.03.04, 11:46
                        Jeżeli już mam wybrać, to wybieram jako córa Jawana mądrość Platona.
                        Oczywiście, że tłum żydowski przyjął na siebie odpowiedzialność za śmierć
                        Jezusa, jest to przecież zgodne z doktrynami judaizmu. Problem leży w tym, że
                        chrześcijanie bardzo chętnie to przejęli i kultywują w wielu przypadkach do
                        dzisiaj, nie przyjmując do wiadomości ustanowienia Vaticanum Secundum - i to
                        jest sprzeczne z moją moralnością, choć oczywiście nie ma to nic wspólnego z
                        naukami Jezusa.Sama na własne uszy słyszałam niejednokrotnie od katolików, że
                        żydzi słusznie byli wysyłani do gazu, bo ukrzyżowali Pana Jezusa - i na coś
                        takiego ja absolutnie zgodzić się nie mogę!
                        Może masz rację, że bliżej chrześcijaństwu hellenizmowi niż judaizmowi pod
                        warunkiem, że będzie się traktować dosłownie przekazania Starego Testamentu. Ja
                        jednak dlatego odsyłałam Cię do komentarzy Geberta, by pokazać, że odpowiednia
                        interpretacja Tory nie ma nic wspólnego z nakłanianiem do zła. Choć, tu też
                        mogę Ci przyznać rację, lud Izraela ponad dwa tysiące lat temu z pewnością
                        dosłowniej przyjmował przesłanie Starego Testamentu i właśnie Jezus temu się
                        przeciwstawiał.
                        Co do "kwestii wiary" to już odpowiedziałam Echu. Ale powrócę jeszcze do samej
                        "Pasji" Gibsona. Wielki Inkwizytor / znowu kłania się Dostojewski/ spaliłby na
                        stosie i Jezusa i mnie, płonęlibyśmy na tym samym stosie. Jezus, gdyż ze swoimi
                        naukami przeszkadzałby tej strukturze jaką stworzył sobie ówczesny Kościół, a
                        ja oczywiście za swoje pytania i wątpliwości. Nie jestem pewna czy "Pasja"
                        oddaje w pełni istotę dobrowolnego poświęcenia się, nie jestem pewna czy nie
                        buduje nowego stosu.
                        • titus_flavius Re: Dlaczego Jezus czynił cuda? 09.03.04, 23:00
                          Chaire,
                          Platon był uważany za syna Boga, ale mam jeszcze jedną propozycję na objawienie
                          Boga wśród Hellenów.
                          Otóż mistrz Platona Sokrates był uznany przez wyrocznię w Delfach za
                          najmądrzejszego człowieka. Zginął śmiercią męczeńską, skazany także przez
                          swoich współrodaków za nową naukę o Bogu.
                          Jeżeli zaś rzeczywiscie Platon jedynie odtwarza w swych dziełach poglądy
                          Sokratesa, to przyjąć by należało, że są one identyczne z regułami religii
                          chrześcijańskiej.
                          Tak więc Sokrates by był objawieniem syna bożego wśród Hellenów.
                          T.
                          • Gość: Polka Re: Dlaczego Jezus czynił cuda? IP: *.ksk.net.pl / *.ksk.net.pl 10.03.04, 10:28
                            To bardzo ciekawa koncepcja. Tyle że w swoim Kościele możesz zostać uznany za
                            heretyka. Mnie osobiście blisko do Sokratesa, /odrzucając sacrum/ bo przecież
                            zginął za ciągłe zadawanie pytań. Serdecznie pozdrawiam!
                            • Gość: cat Re: Dlaczego Jezus czynił cuda? IP: *.bchsia.telus.net 15.03.04, 08:28
                              Dlaczego cytujecie niepoprawny przeklad tego wersetu? Powinno byc" grecy
                              madrosci szukaja a zydzi oczekuja cudow..." Przeklad ,ktory jest w/w zmienia
                              calkowicie wypowiedz Ap.Pawla ,jest po prostu zly.
                              Kilka uwag o "Pasji" . Moim zdaniem nikogo ona do wiary nie przyprowadzi i nie
                              bedzie miala zadnego wiekszego wplywu na spoleczenstwo. Mel Gibson w swoim
                              filmie nie odpowiedzial na pytanie dlaczego wlasciwie umarl Chrystus i dlaczego
                              musial tak cierpiec.Pokazana meka jest zgodna w 95% z Ewangeliami. Dodane sa
                              sceny Marii z zona pilata ,wycieranie krwi/?/ i wogle kontakt tych dwoch kobiet.
                              Co do oskarzen o antysemityzm to nonsens.Przeciez Zydzi zabili Zyda,urzywajac
                              podstepnie Pilata. Czy ktokolwiek by z Polakow krzyczal jakby Kwacha uciapal
                              jego rodak ,ze wszyscy co ten uczynek potepia byliby antypolakami? Nonsens.
                              • Gość: Polka Re:Do Cata IP: *.ksk.net.pl / *.ksk.net.pl 15.03.04, 09:16
                                Drogi Cacie! Jeżeli chodzi o Twój komentarz na temat "Pasji", że Gibson nie
                                odpowiedział dlaczego Jezus umarł i dlaczego cierpiał - jest szalenie trafny.
                                Ale porównanie mordu Chrystusa z ewentualnym zabójstwem Kwacha już nie. Po
                                pierwsze: Piłat wcale nie był taki głupi, by dać się podstępnie wykorzystać.
                                Jego zagrywka była typowa; tak właśnie postępują okupanci z podbitym narodem.
                                Im bardziej naród podbity jest skłócony, tym okupantowi to bardziej na rękę.
                                Chyba nie muszę tego klarowniej tłumaczyć, starczy zajrzeć do jakiegokolwiek
                                podręcznika historii, by znaleźć tysiące podobnych przykładów. Po drugie:
                                problem żydowski to problem "Krwi na dzieci nasze" - wina niesiona przez
                                pokolenia. Oczywiście, że skazali na śmierć Żydzi, ale dlaczego za to mają
                                ponosić konsekwencje ich dzieci? Dlaczego ja sama musiałam niejednokrotnie
                                słyszeć z ust katolików, że słusznie Żydzi szli w Auschwitz do gazu, bo to było
                                za Pana Jezusa. Czy też tak uważasz? Jak wielki powstał w Polsce dylemat
                                Jedwabnego. Jak wielu czuje się urażonych, że ktoś im każe przepraszać za
                                rodaków, których uznano wyłącznie za bandytów! A chyba zdajesz sobie sprawę, że
                                gdyby w Jedwabnym znalazł się jako człowiek Jezus, zostałby również w tej
                                stodole spalony. Każde z tych dzieci żywcem wrzuconych do ognia było Jezusem,
                                "coście najmniejszemu z was uczynili, mnieście uczynili". Pokolenie tych,
                                którzy palili stodołę w Jedwabnym wciąż żyje i nie chce ponosić
                                odpowiedzialności za tą zbrodnię, natomiast od Żydów wymaga się, by po dwóch
                                tysiącach lat cierpieli za ukrzyżowanie Jezusa.
                                Powtarzam: Żydzi go ukrzyżowali, dwa tysiące lat temu, czy pokolenia ich dzieci
                                mają za to cierpieć?
                                • Gość: Polka Re:i jeszcze jedno IP: *.ksk.net.pl / *.ksk.net.pl 15.03.04, 09:46
                                  Nie dalej jak wczoraj usłyszałam od młodego chłopaka potworną wypowiedź. Nie
                                  mógł przejechać przez krakowski Kazimierz, zamknięty na czas jakiejś żydowskiej
                                  uroczystości. Stwierdził, że należy ich wszystkich wysłać do gazu, że Hitler
                                  dobrze zrobił.Co to za porównanie?! Bo nie mógł przejechać samochodem, to
                                  należy się kara śmierci?! Na miły Bóg!!! Osobiście mam wątpliwości co do
                                  roszczeń - tak żydowskich jak i niemieckich. Dlaczego jednak wyłącznie w
                                  przypadku Żydów słyszę, że należy ich zlikwidować, dlaczego tego typu
                                  kretyńskie, powtarzam: kretyńskie!! komentarze nie padają pod adresem Niemców?
                                  Prymitywny chłopak z Nowej Huty zacytuje Konopnickiej:" nie będzie Niemiec pluł
                                  nam w twarz", zaś Żyda chętnie wyśle do gazu. Póki sama będę wysłuchiwać od
                                  Polaków tym podobne bzdury, póty będę ostrożnie podchodzić do takich obrazów
                                  jak "Pasja" Gibsona.
                                  • Gość: Zbyszek Re:i jeszcze jedno IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 18.03.04, 01:04
                                    Przyjedź na zachód, np. do Poznańskiego, to usłyszysz to samo o Niemcach... Na
                                    głupote nie ma rady.
                                    • Gość: Polka Re:na głupotę jest rada - EDUKACJA!!! IP: *.ksk.net.pl / *.ksk.net.pl 19.03.04, 22:56
                                • Gość: Polak-Teolog Re:Do Cata IP: *.utaonline.at 17.03.04, 01:14
                                  Dzięki Polko że bronisz jak lew naszych "starszych braci w wierze" (Jan Paweł
                                  II). Ale na czym opierasz się twierdząc, że to oni ukrzyżowali Pana Jezusa? Na
                                  ewangeliach czy raczej na dziełku Gibsona? To skorumpowani "arcykapłani i
                                  starsi ludu" uknuli ten spisek, i to w tajemnicy, bo bali się ludu (Mt 26,3-5,
                                  Mk 14,1-2, Łk 22,2), który go kochał (Mt 21,9). Chociaż wydaje się, że udało im
                                  się zorganizować krzykaczy i pewne elementy, to jednak tylko Mateusz przytacza
                                  ten niefortunny "okrzyk krwi", podczas gdy Łukasz stwierdza, że widząc śmierć
                                  Jezusa tłumy wracały bijąc się w piersi (Łk 23,48). A to, że krzyczący tłum
                                  pertraktował z chwiejnym Piłatem domagając się śmierci Króla Zydowskiego
                                  zupełnie nie odpowiada prawdzie historycznej o tym bezwględnym okupancie, który
                                  wyżynał i krzyżował tysiące (patrz Łk 13,1). Kościół wciąż na nowo ostrzega
                                  przed przypisywaniem winy Zydom. Film Gibsona traktuje ewangelie w sposób
                                  selektywny i powiela okropne stereotypy, które były przyczyną strasznych
                                  cierpień tego narodu z rąk "chrześcijańskich" katów przez większą część naszej
                                  ery. Niestety w ich pamięci kolektywnej krzyż kojarzy się ze znakiem zbrodni i
                                  bezdennej nienawiści. Polecam www.bc.edu/research/cjl/meta-
                                  elements/texts/reviews/gibson_cunningham.htm
                                  • Gość: Polka Re:Dziękuję! IP: *.ksk.net.pl / *.ksk.net.pl 17.03.04, 12:45
                                    Dzięki za Twoją fachową wypowiedź! Jest szalenie cenna. Jestem ateistką i
                                    dlatego staram sie formułować wypowiedzi delikatnie, by nie urazić nikogo w
                                    jego wierze. Ty masz prawo do ostrych tez, ktore w moich ustach nie brzmiałyby
                                    tak wiarygodnie.
                                  • Gość: Zbyszek Re:Do Cata IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 18.03.04, 00:59
                                    panta rei? jestes modny, ważne tylko to co nowe? /interpretacje Ewangelii/.
                                    Polecam ostatni numer Christianitas /17-18/. masz tam ciekawe kulisy krytyki
                                    Pasji /daje duzo do myslenia../, łacznie z błedami nowych interpretacji Pisma
                                    Św. Znajdziesz tam na przykład jeden z zarzutów: że jest za wierny
                                    ewangeliom... Więc może nie jesteś trendy ? Ani ewangelie nie są antyżydowskie,
                                    ani film Gibsona. Trzeba mieć duzo złej woli i uprzedzeń, aby tak
                                    interpretować. Gibson wyraźnie wskazuje na sanchedryn, nie na Żydów /przecież
                                    tam są wszyscy Żydami!/ - i dlatego pewnie spotyka sie z "darmowa" krytyką. Z
                                    tejże krytyki wynika kilka wniosków, m.in taki, że "boli" niektórych sama osoba
                                    Chrystusa. tak, jakby Kościół po Vatykanum II podjął temat tzw. antysemityzmu
                                    Kościoła, a druga strona jakos pozostała w tyle... Oczywiscie takie
                                    uogólnianie /"druga strona"/ jest niesprawiedliwe i nienaukowe-ale zastosowałem
                                    te samą metodę, co krytycy, okazujący się tylko nielicznymi...
                                    • Gość: Polak Re:Do Cata IP: *.utaonline.at 18.03.04, 23:30
                                    • Gość: Polak-Teolog Re:Do Cata IP: *.utaonline.at 18.03.04, 23:48
                                      Ewangelie powstawały w bólu pierwszych wspólnot chrześcijańskich z powodu
                                      odrzucenia ich przesłania przez synagogę i dlatego pełne są ostrych stwierdzeń.
                                      Masz rację, że nie są antyżydowskie, ponieważ ci którzy je pisali też byli
                                      Zydami i kochali Izrael. Ale w ustach gojów (nieżydów) stały się mieczem. Po
                                      średniowiecznych przedstawieniach pasyjnych "wierny Chrystusowi" motłoch rzucał
                                      się na żydów. Gibson jest schizmatykiem nie uznającym Vaticanum II a jego
                                      ojciec neguje istnienie holocaustu. Jego film jest oczywistą prowokacją i
                                      uderzeniem w Kościół katolicki, którego głowa jako pierwszy papież w historii
                                      odwiedza synagogi i modlił się pod murem płaczu o przebaczenie za grzech
                                      antysemityzmu. O tyle sprytnym, że odwołuje się do podskórkowych emocji
                                      religijnych, które zaślepiają zmysł krytyczny.
                                      • Gość: Polka Re:Do Polaka-Teologa IP: *.ksk.net.pl / *.ksk.net.pl 19.03.04, 17:58
                                        Bardzo Cię proszę, skomentuj jeszcze reakcję Watykanu na film Gibsona. Czy była
                                        słuszna, na ile była słuszna itd. Ja sądzę, że oświadczenie, iż "Pasja" nie
                                        jest antysemicka, to posunięcie dyplomatyczne; by antysemici nie mogli się w
                                        niej tych aluzji dopatrywać, zgodnie z zasadą: Roma locuta, causa finita.
                                        • Gość: Polak-Teolog Re:Do Polaka-Teologa IP: *.utaonline.at 20.03.04, 20:48
                                          Nic mi nie wiadomo o takiej reakcji Watykanu. Znam natomiast oświadczenie
                                          episkopatu niemieckiego który przestrzega przed tym filmem. Główne punkty
                                          krytyki to przemoc, antysemityzm, mieszanie i koloryzowanie ewangelicznych
                                          przekazów, brak głębi teologicznej i Zmartwychwstania. Właściwie nigdy nie
                                          powinno dzielić się męki Chrystusa od zmartwychwstania – inaczej powstaje
                                          bardzo denny przekaz.
                                          • Gość: Polka Re:Do Polaka-Teologa IP: *.ksk.net.pl / *.ksk.net.pl 20.03.04, 22:25
                                            Taką informację wyczytałam w onecie, ale nie potrafię powiedzieć kiedy.
                                          • Gość: artur Re:Do Polaka-Teologa-Gibson wierny Crystusowi IP: *.chello.pl 21.03.04, 10:32
                                            Widzę , ze masz czujny wzrok na to co potwierdza jedynie Twoje fobie wobec
                                            Gibsona.Szkoda że nie zauważasz ze Navarro Valls powiedział,ze Pasja ni jest
                                            antysemicka, ze zaakceptowął ją episkopat filipinski,angielski(w tym kosciól
                                            anglikanski) episkopaty poludniwoamerykanskie, wreszcie episkopta amerykański.A
                                            dlaczego potępił go Lehman .Szczerze mowiąc po tytm progresisicie wiele sie nie
                                            spodziewałem.Lehman juz dawno wyrazistośc ewangeliczną i nakaz Jezusa Aby
                                            głosic wszystkim Chrystusa jako Pana i Zbawieciela zastąpił nakazem
                                            dyplomatycznych stosunków.Przeczytaj sobie felietonik Gornego W drodze na
                                            temat postępowania episkopatów zachodznich wobec katolików , którzy prowadza
                                            misję wsród muzułmanów,to wtedy zrozumiesz , o czym mówie.Gdy sie widzi
                                            zarliwosc misyjną niemieckich biskupów , to nie dziwie sie ich koscioły świeća
                                            pustkami. A co do samego Mela to niezbyt dobrze świadczy o Twojej
                                            samodzielnosci myslowej fakt,ze dyskredytujesz jego osobe za nieprecyzyjnymi
                                            doniesieniam prasowymi , których manipulacja jest godna kumsztu Urbana.Po
                                            pierwsze juz samo dyskredytowanie osoby Mela przez poglady jego Ojca ma w sobie
                                            cos z komustycznych metod.To tak jakby Adamia Michnika dyskredytowąc za jego
                                            komunistyczną rodzinę.A To ze Mel nie występuje przeciw ojcu osobiscie swiadczy
                                            jedynie o tym ze facet serio traktuje czwarte przykazanie.A co do jego
                                            przedsoborowej rakcji.To zwaz czy cżłowiek negujący Vaticanum Secundum
                                            stawiałby kaplice w swojej posiadłości i modlił się w niej po łacinie pytajac
                                            sie przedtem o zgode archidiecezji Los Agneles.No i wreszcie papież, mimo że
                                            uczynił gesty grzeczności i zaufania wobec Zydów i muzułmanów nie poleruje
                                            Ewangelii według
                                            zaleceń moralnosci politycznej,co i ty probowałeś czynic tłumacząc obraz Zydów
                                            na kartach Nowego Testamentu konfliktem i niechecią pierwszych chrześcijan
                                            wobec Synagogi,podważając tym samym rzetelnosć przekazu.
                                            • Gość: Polak-Teolog Re:Do Polaka-Teologa-Gibson wierny Crystusowi IP: *.utaonline.at 21.03.04, 21:13
                                              Navarro Valls przemawiał w imieniu swoim, więc wolę kierować się oficjalną
                                              wypowiedzią całego Episkopatu Niemiec, który jednoznacznie przestrzega przed
                                              tym filmem. Nie znam jakiejkolwiek wypowiedzi innego episkopatu podobnej rangi,
                                              która by go broniła. Wymieniasz episkopaty, które go „akceptują” ale cóż, ja
                                              też wiele rzeczy akceptuję, co wcale nie znaczy, że się z nich cieszę. Piszesz
                                              o episkopacie amerykańskim – oficjalna recenzja tego filmu na stronie tego
                                              episkopatu jest wyważona, ale wyraźnie potwierdza także i mój punkt widzenia:
                                              że film może fałszować ewangelie, że zbyt duży jest nacisk na cierpienie
                                              Chrystusa i że rola Piłata została złagodzona na szkodę Żydów. Jeśli umiesz po
                                              angielsku to się przekonaj: www.usccb.org/movies/p/thepassionofthechrist.htm.
                                              Co do ojca Gibsona to jest znanym w USA głosicielem teorii spiskowych,
                                              antysemitą i fantastą umnieszającym zbrodnie holocaustu. A o samym Gibsonie
                                              albo nie masz pojęcia albo manipulujesz (tak jak to czynisz dyskredytując
                                              oświadczenie episkopatu Niemiec) . Ta kaplica należy do tradycjonalistów i
                                              pozwolenia od diecezji dla niej nie mógł otrzymać, ponieważ nie uznaje ich
                                              Watykan. Negowanie soboru ostatecznie prowadzi do schizmy, jak poucza nas
                                              historia Kościoła. Nie masz racji także w sprawie rzekomego podważania przeze
                                              mnie rzetelności ewangelii. Polecam lekturę dokumentów Komisji Biblijnej, która
                                              nakazuje rozpatrywanie tekstów w kontekscie ich powstawania. Chodzi o odkrycie
                                              INTENCJI natchnionych autorów, którzy jako ludzie podlegali prawom swoich
                                              czasów. Chodzi o to co Duch Św. chciał przez nich powiedzieć posługując się ich
                                              wiedzą i niewiedzą i także ich ludzkimi błędami. Chodzi o serce przekazu. Wiara
                                              nie może bać się prawdy historycznej, inaczej jest wiarą nieprawdziwą,
                                              ucieczką, fideizmem...
                                              • Gość: podałem juz wtedy Do Polaka-Teologa-Gibson wierny Chrystusowi IP: *.chello.pl 21.03.04, 23:18
                                                No to chyba człowieku nie czytałes wypowiedzi Navarro,który powiedział,ze gdyby
                                                Pasja była antysemicka Watykan by natychmiast zareagował(wiec nie wmawiaj mi
                                                dziecka w brzuch ze wypowiadał sie w swoim imieniu , jesli nie zrobił takiego
                                                zastrzezenia).A doprawdy opinia akurat episkopatu Niemiec, reprezentowanego
                                                przez Lehmana, szczerze mowiac niezbyt mi ciązy,bowiem wielokrotnie ten
                                                episkopat dawał do zrozumienia ze ma nie tylko problemy z zarliwoscią w
                                                głoszeniu zdecydowanym Ewangelii,ale nawet z ortodoksyjnym przyjmowaniu
                                                nauczania papieza.Patrz: problem interepretacji nauczania o antykoncepcji
                                                sformowanego przez Pawła VI czy sprawa wycofania się Koscioła niemieckiego z
                                                poradni przedaborcyjnych.I doprawdy to oswiadczenie w zaden sposób nie ma dla
                                                mnie wiekszej wagi niz pochwała filmu przez kardynała Hoyosa, arcybiskupa Johna
                                                Folleya, ojca di NoiaOP(Kongregacaj Nauki i Wiary).Co do postawy episkopatu
                                                amerykańskiego to czytałem o tym oswiadczeniu na stronach www.catholic.org i w
                                                zaden sposób nie wyczytałem tam tez tak bardzo przestrzegajacych przed tym
                                                filmem.A co do akceptacji filmu przez inne episkopaty; to warta zaznaczyc:
                                                słowo akceptacja niesie ze soba odcień promocji, gdyby chcieli go odrzucic to
                                                by go nie akceptowali i o tym jasno powiedzieli(wiećej o tym poszukaj sobie na
                                                stronach www.kosciol.pl)Co do ojca Gibsona, to nie przecze ze ma on takie
                                                poglądy tylko sprzeciwiam się sowieckiej metodzie skreslania Mela przez poglądy
                                                ojca,metody ktorej i ty ulegasz.Co do kaplicy i stosunku samego Mela do
                                                Koscioła to przeczytaj sobie niedawne wydanie Goscia Niedzielnego dostepne w
                                                internecie (www.goscniedzielny.pl),w którym jest potwierdzony moj punkt
                                                widzenia co do jego lacznosci z Kosciołem Katolickim .A nawet gdyby oakazało
                                                się to nieprawdą to po pierwsze nalezy oceniac samo dzieło bo po "owocach ich
                                                poznacie" a po drugie radykalizm Mela w przyznawaniu się do Chrystusa jest mi
                                                blizszy niz pomniejszanie Jego wielkosci przez Dupuis bądz interpretowanie
                                                Ewangelii prze Czajkowskiego czy Johna Pawlikowskiego , ktorzy tak
                                                nadinterpretowuja wskazania wspomnianej przez Ciebie Komisji,ze twierdzą,iz
                                                obraz Zydów w Nowym Testamencie w zaden sposob nie jest godny wiary gdyz na
                                                pewno jest efektem projekcji zranionej swiadomosci pierwszych chrześcijan
                                                pozostających w konflikcie z Synagogą.Przepraszam ale te koncepcje tchnące
                                                moralnoscia polityczną przepojona nadmiernym filosemityzmem sobie odpuszczę(na
                                                ten temat odsyłam do ostatniego wydania Christianitas i artykułu Pawła
                                                Milcarka w jednym z ostatnich "Plusów -Minusów".I poza tym widze ze spływa po
                                                Tobie jak woda argument,ze tłumaczem napisow do Pasji w Polsce był ksiądz prof.
                                                Chrostowski,prezes Stowarzyszenia Biblistów Polskich,któremu nie mozna na pewno
                                                zarzucić braku wiedzy co do oswiadczenia wspomnianej Komisji a takze sposobów
                                                wspolczesnej egzegezy) Co do zarzutu manipulacji oswiadczeniem Episkopatu
                                                Niemiec to sobie go odpuszcze , po za tym po Twoim sposobie dyskredytowania
                                                Mela na pewno tracisz dla mnie prawo moralne w osądzaniu tego co jest i nie
                                                jest manipulacją.

                                            • Gość: Polak-Teolog Re:Do Polaka-Teologa:o Gibsonie IP: *.utaonline.at 22.03.04, 01:24
                                              Pozostaję przy swoich opiniach i swoim filosemityzmie. Mógłbym dalej
                                              argumentować o antysemityzmie filmu Mela, choćby opierając się na wizjach
                                              Katarzyny Emmerich - 19-wiecznej niemieckiej mistyczki, która miała wizje Męki
                                              Chrystusowej jak i ... pewnej żydówki która ukazała jej się po śmierci
                                              potwierdzając, że żydzi dokonują mordów rytualnych na chrześcijańskich
                                              dzieciach. Są wspaniałe artykuły które pokazują, jak Mel trzyma się wiernie jej
                                              wizji, są jego wypowiedzi, w których to przyznaje, jak i to, że nosi przy
                                              sobie "relikwie" tej niemieckiej mistyczki. Można więc przypuszczać, że w
                                              swojej dziecięcej prostolinijnej tradycjonalistycznej wierze przyjmuje te wizje
                                              jako źródło prawdy razem z ich antysemicką otoczką... Mógłbym się rozwodzić na
                                              temat szoku, jaki wywołała kolaborancka postawa Kościoła podczas narodowego
                                              socjalizmu w Niemczech i jego bierność w stosunku do ludobójstwa na żydach (nie
                                              tylko w Niemczech). Ale też sobie odpuszczę. Jedno jest pewne: żydzi reagują na
                                              ten film w większości alergicznie i jestem z nimi solidarny. W odróżnieniu od
                                              ciebie nie gardzę moralnością polityczną.
                                              • Gość: artur Re:Do Polaka-Teologa:o Gibsonie jeszcze raz IP: *.chello.pl 22.03.04, 10:51
                                                Szkoda ze nie zauwazysz ze Pasja wydana w Polsce ma noramlny imprimatur, a
                                                samej osobie Katarzyny papież poświecił dziękczynno-pochwalne przemówienie w
                                                czasie wizyty w Niemczech.No i jeszcze zezwołił na procec beatyfikacyjny
                                                rzeczonej zakonnicy-stygmatyczki, która notabene opisała realia Ziemi Świetej
                                                bardzo dokładnie nigdy tam nie będąc.Więc Twoje dyskredytowanie Katarzyny
                                                Emmerich mozna porownać do zabiegu wygładzania tekstów Nowego Testamentu przez
                                                koryfeuszy wyznawanej przez Ciebie poprawnosci politycznej.W świetle tego
                                                koniunkcja między noszeniem przez Mela jej relikwii a wyznawaniem przez niego
                                                rzekomego antysemityzmu jest śmieszna i naciagana,szczegolnie gdy sie zwazy jak
                                                dementował pogłoski o swoim antysemtyzmie otwarcie i gdy sie wezmie pod uwagę
                                                ze w jego ekipie pracowali Zydzi.To ostatnie skłania do wniosku,zebys nie
                                                wpisywał w negacje filmu Mela wszystkich (albo nawet wiekszości)Zydów bo
                                                dopuszczasz się najnormalneij w świecie naduzycia.Przeciw jego filmowi krucjatę
                                                wytoczyli głownie towarzysze z bardzo wpływowego ADL,ktorzy są wyznawcami i
                                                twórcami wspomnianej politycznej poprawnosci, wedle której Zyda mozna pokazać
                                                na ekranie wyłacznie jako ofiarę, wojownika bądż geniusza.Mozna to lepiej
                                                zrozumiec,gdy się wezmie pod uwage ze nawet Ziemii obiecanej Wajdy przyczepiona
                                                łatkę antysemickiej .O Twojej pasji wykazania jaki był Kosciół be podczas
                                                okupacji nie bede se rozpisywał,bo szkoda czasu-jest to zoologiczny objaw
                                                filosmeityzmu, ktory karze w historii Kosciolła widziec tylko zbrodnicza
                                                nietolerancje.Spodziewam sie ze według Ciebie jedyny poranek katolicyzmu nastał
                                                po Vaticanun Secundum, a co przedtem to czarna dziura.No to proponuje Ci abyś
                                                dołaczył do wspolnoty o wyznaniu Soborowym nie rzymskokatolickim.Mozesz zostac
                                                przy swojej poprawnosci politycznej i filosemtyzmie,które sa składnikiem Twojej
                                                zintelektualizowanej posoborowej wiary tylko nie czyń z nich głownych
                                                oficjalnych nurtów nauczania koscielnego,bo prostu kłamiesz
                                                • Gość: Polak-Teolog Re:Gibson Pasja antysemityzm IP: *.utaonline.at 22.03.04, 18:11
                                                  Nie dyskredytuję Katarzyny Emmerich, podaję tylko fakty: w jej dziele „Bolesne
                                                  cierpienie naszego Pana Jezusa Chrystusa” potwierdza zarzut mordów rytualnych
                                                  (rozdział VIII§156). Ale można z bardzo dużym ładunkiem dobrej woli powiedzieć:
                                                  była dzieckiem swoich czasów, tu zbłądziła ale poza tym jej wizje są piękne i
                                                  jej życie było pełne cnoty. W swojej „mowie pochwalnej” Papież na pewno nie
                                                  chwalił ją za antysemityzm, ponieważ w innej okazji powiedział: „Zbyt długo
                                                  krążyły w świecie chrześcijańskim... błędne i niesprawiedliwe interpretacje
                                                  Nowego Testamentu odnośnie narodu żydowskiego i ich rzekomej odpowiedzialności,
                                                  pobudzając uczucia nienawiści wobec tego narodu” (21.09.1997). Ja zastanawiam
                                                  się dlaczego my Polacy, którzy po Żydach byliśmy na drugim miejscu w kolejce do
                                                  zagłady jako podludzie, mamy wykazywać tyle dobrej woli w stosunku do
                                                  niemieckiej „mistyki”. Co do dwuznacznej roli Kościoła w Niemczech i w Austrii
                                                  w holocauście padają z twoich ust tylko inwektywy i pismo robi się mało
                                                  czytelne – rozumiem, że nie jesteś zdolny do bezstronnej refleksji lub/i nie
                                                  posiadasz wiadomości w tej dziedzinie (podobnie jak nie posiadasz ich w sprawie
                                                  stosunku organizacji żydowskich do „Pasji” – zapewniam cię, że znakomita
                                                  większość przyjęła ten film z wielkimi obawami – nawet tzw. Żydzi mesjańscy
                                                  czyli ci uznający Jeszuę za Mesjasza – nie będę podawał linków, bo ich nie
                                                  sprawdzasz). Na koniec ubawiłeś mnie swoją propozycją – otóż wyobraź sobie, że
                                                  jestem właśnie w takiej wspólnocie soborowej: nazywa się święty powszechny i
                                                  apostolski Kościół, który od początku definiował swoją wiarę i istotę na
                                                  kolejnych soborach.
                                          • Gość: arek Re:Do Polaka-Teologa:O Gibsonie IP: *.chello.pl 21.03.04, 10:47
                                            Co ty chłopie nie oglądałeś tego filmu czy co?Przeciez ten film konczy scena
                                            Zmartwychwstania.Co do reszty zarzutów nie chce mi sie gadać bo trzeba mnięc
                                            rzecyzwiście uprzedzenia do tego filmu zeby tak stwierdzić.Ale niech tam?Jezeli
                                            Twoje zarzuty są prawdziwe to znaczy za Ksiadz prof. Chrostowski(prezes
                                            Stowaryzszenia Biblistów Polskich,tłumacz napisów do Pasji) jest mało
                                            wykształconym teologicznie antysemitą.Tylko ze jego zdanie stokroć więcej wazy
                                            dla mnie niz Twoej wydumki?
                                      • Gość: Zbyszek Re:Do Cata IP: *.konin.cvx.ppp.tpnet.pl 20.03.04, 00:24
                                        Masz cokolwiek nieświeże informacje. Ojciec Gibsona nie negował holocaustu-
                                        jedynie ilość ofiar. Może to i tez złe, ale jakoś atakujacy woleli wybrać
                                        wariant "cało0śćiowy". jednak musisz przeczytać dossier wokół Pasji z
                                        Christianitas, nie ulegniesz manipulacji <tym, co zawsze maja rację i ich musi
                                        być na wierzchu>. Gibson Mel nie jest schizmatykiem. Nikt go nie wykluczyłn z
                                        Kościoła. Sobór WII nie jest prawdą wiary w kościele. Coś mi się zdaje,że twoja
                                        wiedza o chrześcijańsrtwie jest jednostronna i -przepraszam za skojarzenia-
                                        Wybiórcza.
                                        • Gość: Polak-Teolog Re:Do Cata IP: *.utaonline.at 20.03.04, 20:49
                                          Vaticanum II to masa bardzo konkretnych posunięć, przemian, dokumentów i zmiany
                                          postaw. Dzisiejszy Kościół jest całkowicie odmienny od tego sprzed Vaticanum
                                          II. Trochę śmiesznie to negować. Jeżeli nie uznajesz ostatniego soboru, to
                                          musisz siłą rzeczy odsunąć się od dzisiejszego Kościoła, jak uczynił to Gibson
                                          finansując budowę kolejnego kościoła amerykańskich tradycjonalistów w
                                          kalifornijskim Malibu. Istnieje ich w USA już 600 i nie są uznane przez Stolicę
                                          Apostolską. Co do Ojca Gibsona – masz rację. Sorry, zagalopowałem się i dopiero
                                          dzisiaj sprawdziłem tą informację.
                                        • Gość: Polak-Teolog Re:Do Zbyszka IP: *.utaonline.at 20.03.04, 20:51
                                          Vaticanum II to masa bardzo konkretnych posunięć, przemian, dokumentów i zmiany
                                          postaw. Dzisiejszy Kościół jest całkowicie odmienny od tego sprzed Vaticanum
                                          II. Trochę śmiesznie to negować. Jeżeli nie uznajesz ostatniego soboru, to
                                          musisz siłą rzeczy odsunąć się od dzisiejszego Kościoła, jak uczynił to Gibson
                                          finansując budowę kolejnego kościoła amerykańskich tradycjonalistów w
                                          kalifornijskim Malibu. Istnieje ich w USA już 600 i nie są uznane przez Stolicę
                                          Apostolską. Co do Ojca Gibsona – masz rację. Sorry, zagalopowałem się i dopiero
                                          dzisiaj sprawdziłem tą informację.
    • create Re: "Pasja" Mela Gibsona już w kinach 07.03.04, 01:04
      Chcaiłem tylko napisać - że Pasja to tylko film i niema czym się podniecać

      Wychodzisz, przeżywasz syndrom ostatnio widzianego filmu i zapominasz.

      I dlatego smieszy mnie bardzo, jak pytaja sie tych wszystkich ludzi co wlasnie
      wyszli z kina, a Oni odpowiadaja ze to bylo wielkie przezycie, tak naprawde to
      byl wielki ekaran dolby surround i effekty specjalne!
      Przezycia duchowe w kinie? - ja myslalem, ze poto chodzi sie do Domu Bozego.

      Pozdrawiam, wszystkich trzezwych
      • Gość: t. Re: "Pasja" Mela Gibsona już w kinach IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 07.03.04, 02:27
        create napisał:
        > Przezycia duchowe w kinie? - ja myslalem, ze poto chodzi sie do Domu Bozego.
        >
        To my jesteśmy Domem Bozym - Światynią, droga create.
        Chyba, że nie jesteśmy(?).

        A Pan jest wszędy:)
    • Gość: Jak Sobolewski - żenujący krytyk, a może tchórz? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 07.03.04, 09:45
      Kochani, byłem wczoraj na filmie. Trudno wyrazic słowami jak poruszające to
      dzieło. W kategorii filmów biblijnych dla mnie numer 1. Teraz już rozumiem
      dlaczego różnej maści rabinowie, psychologowie czy politycy z taką nienawiścią
      traktują Gibsona i jego obraz. Ten film zrobi więcej dla przypiomnienia sesnsu
      Ewangelii i ofiary Chrystusa niż tysiące tekstów i opracowań. I to właśnie ich
      boli, boją się, że może nastąpić renesans chrześcijaństwa, gdzie obecny,
      izraelski punkt widzenia nie będzie jedynym obowiązującym. I trudno nie
      przypuszczać, że tak może być, wszak tym co sztucznie powstrzymuje Europę czy
      Amerykę przed powrotem do korzeni jest nieobecność autentycznej, nie
      zbanalizowanej wersji chrześcijaństwa w codziennym przekazie prasowo-radiowo-
      telewizyjnym. A nas tak naprawdę uwodzi tylko ciało, obecne na każdym kanale i
      w kazdej gazecie. Przecież oprócz problemów z 6-tym przykazaniem (sam je mam),
      a dla niektórych 7 (politycy, itp.) nic nie stoi na przeszkodzie. A wracając do
      tytułu wypowiedzi - w piatkowej Wyborczej recenzent Sobolewski schłostał film
      od strony artystycznej. No cóż, jak bym był złośliwy powiedziałbym, że zna on
      się na filmach jak świnia na pomarańczach. Jeśli chwali się różne "dziełka"
      otrzymujące Oskara (typu Gladiator) a niedocenia wspaniałej, poruszającej,
      mądrej Pasji to są dwie możliwości - albo ten człowiek powinien skończyć z
      recenzjami albo po prostu inaczej myśli, inaczej pisze. Czyli boi się stanąć
      przeciw, głównie żydowskiej machinie nienawiści. Przykro, przykro. Faktem jest,
      że ten facet jako krytyk dla mnie juz nie istnieje. Tchórz, a tym samym świnia
      albo "krytyczny amator" z tekstami pełnymi jedynie odniesień kulturowych. Dla
      mnie wszystko jedno. Zobaczmy Pasję. Warto.
      • Gość: Polka Re: Sobolewski - żenujący krytyk, a może tchórz? IP: *.ksk.net.pl / *.ksk.net.pl 07.03.04, 10:44
        "Tchórz" i "świnia" to chyba inwektywy nie godne ust miłosiernego
        chrześcijanina, który podobno tak duchowo przeżył "Pasję"
      • Gość: Kochany Hola, hola, panie Jak! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.04, 15:27
        gratuluje, ze poruszyl cie ten film, ale zagalopowales sie w swoich wnioskach.

        po pierwsze, w odroznieniu od ciebie, sobolewski daje widzom prawo od innego
        obioru filmu, co wyraznie podkresla - jesli uszlo to twojej uwadze, to
        przeczytaj jego recenzje jeszcze raz. podpisuje sie pod tym, co pisala polka:
        slabo wsluchales sie w slowa ewangelii, jesli tak latwo przychodzi ci wyzywanie
        kogos od tchórzy i swin, tylko dlatego, ze ma inne zdanie niz ty. daj mu do
        tego prawo, a nie oskarzaj o hipokryzje!
        (nota bene nie przypominam sobie, aby ten krytyk chwalił filmy w
        rodzaju "gladiatora")

        po drugie, wyjeżdżasz od razu z "zydowska machina nienawisci" i fantastyczna
        teoria, ze "roznej masci rabinów, psychologówi polityków" trawi jedynie ból i
        strach przed renesansem chrześcijaństwa, "gdzie obecny, izraelski punkt
        widzenia nie będzie jedynym obowiązującym". znowu: daj ludziom prawo do innego
        dobioru, posluchaj ich uzasadnien, a nie zakladaj z góry, ze to co mówią jest
        falszem kryjącym spisek, bo skonczysz jako chory z nienawisci
        czytelnik "naszego dziennika"!
    • titus_flavius Czy Helleni by zabili Jezusa? 07.03.04, 10:26
      Chaire,
      porównajcie tylko przyjęcie nauki św. Pawła w Atenach, tej kolebce i
      kwintesencji hellenizmu, z tym, jaki los żydzi zgotowali Jezusowi i jakie mieli
      powitanie dla Pawła, gdziekolwiek by do nich przemawiał.
      Św. Paweł sam zaś podaje, że dzięki żydom dostał 5 razy po 40 batów, i
      kilkakrotnie ledwie uniknął przygotowanej przez nich śmierci.
      T.


      (...)
      (15) Ci, którzy towarzyszyli Pawłowi, zaprowadzili go aż do Aten i powrócili,
      otrzymawszy polecenie dla Sylasa i Tymoteusza, aby czym prędzej przyszli do
      niego. (16) Czekając na nich w Atenach, Paweł burzył się wewnętrznie na widok
      miasta pełnego bożków. (17) Rozprawiał też w synagodze z Żydami i z bojącymi
      się Boga i codziennie na agorze z tymi, których tam spotykał. (18) Niektórzy z
      filozofów epikurejskich i stoickich rozmawiali z nim: Cóż chce powiedzieć ten
      nowinkarz - mówili jedni, a drudzy: - Zdaje się, że jest zwiastunem nowych
      bogów - bo głosił Jezusa i zmartwychwstanie. (19) Zabrali go i zaprowadzili na
      Areopag, i zapytali: Czy moglibyśmy się dowiedzieć, jaką to nową naukę głosisz?
      (20) Bo jakieś nowe rzeczy wkładasz nam do głowy. Chcielibyśmy więc dowiedzieć
      się, o co właściwie chodzi. (21) A wszyscy Ateńczycy i mieszkający tam
      przybysze poświęcają czas jedynie albo mówieniu o czymś, albo wysłuchiwaniu
      czegoś nowego. (22) Mężowie ateńscy - przemówił Paweł stanąwszy w środku
      Areopagu - widzę, że jesteście pod każdym względem bardzo religijni. (23)
      Przechodząc bowiem i oglądając wasze świętości jedną po drugiej, znalazłem też
      ołtarz z napisem: "Nieznanemu Bogu". Ja wam głoszę to, co czcicie, nie znając.
      (24) Bóg, który stworzył świat i wszystko na nim, On, który jest Panem nieba i
      ziemi, nie mieszka w świątyniach zbudowanych ręką ludzką (25) i nie odbiera
      posługi z rąk ludzkich, jak gdyby czegoś potrzebował, bo sam daje wszystkim
      życie i oddech, i wszystko. (26) On z jednego /człowieka/ wyprowadził cały
      rodzaj ludzki, aby zamieszkiwał całą powierzchnię ziemi. Określił właściwie
      czasy i granice ich zamieszkania, (27) aby szukali Boga, czy nie znajdą Go
      niejako po omacku. Bo w rzeczywistości jest On niedaleko od każdego z nas. (28)
      Bo w nim żyjemy, poruszamy się i jesteśmy, jak też powiedzieli niektórzy z
      waszych poetów: Jesteśmy bowiem z Jego rodu. (29) Będąc więc z rodu Bożego, nie
      powinniśmy sądzić, że Bóstwo jest podobne do złota albo do srebra, albo do
      kamienia, wytworu rąk i myśli człowieka. (30) Nie zważając na czasy
      nieświadomości, wzywa Bóg teraz wszędzie i wszystkich ludzi do nawrócenia, (31)
      dlatego że wyznaczył dzień, w którym sprawiedliwie będzie sądzić świat przez
      Człowieka, którego na to przeznaczył, po uwierzytelnieniu Go wobec wszystkich
      przez wskrzeszenie Go z martwych. (32) Gdy usłyszeli o zmartwychwstaniu, jedni
      się wyśmiewali, a inni powiedzieli: Posłuchamy cię o tym innym razem. (33) Tak
      Paweł ich opuścił. (34) Niektórzy jednak przyłączyli się do niego i uwierzyli.
      Wśród nich Dionizy Areopagita i kobieta imieniem Damaris, a z nimi inni.
      (Dzieje Apost. 17:1-34)
      • Gość: Polka Re: Czy Helleni by zabili Jezusa? IP: *.ksk.net.pl / *.ksk.net.pl 07.03.04, 11:04
        A kto ukrzyżował św.św. Piotra i Pawła - czyżby też Zydzi?
        • titus_flavius Re: Czy Helleni by zabili Jezusa? 07.03.04, 11:22
          Gość portalu: Polka napisał(a):

          > A kto ukrzyżował św.św. Piotra i Pawła - czyżby też Zydzi?

          Chaire,
          Pawła aresztowano i trzymano w areszcie z inicjatywy żydów. Kaźni w Palestynie
          unknął jedynie dzięki obywatelstwu rzymskiemu. Odnośnie zaś św. Piotra i
          prześladowań chrześcijan za Nerona, ciekaw jestem kto wskazał ich, jako winnych
          Rymianom.
          T.
    • vladkru Re: "Pasja" Mela Gibsona już w kinach 07.03.04, 21:07
      Po raz kolejny z recenzji w "Gazecie" poznaję nie tylko treść filmu, ale także
      informację, jaka scena nastąpi. Nie można opowiadać widzom tego, co sami
      zobaczą.
      Sądzę, że większość czytelników dopiero pójdzie na film, zatem straci możliwość
      samodzielnego obejrzenia i osądzenia dzieła.
      W recenzji z filmu "Kill Bill" dowiedziałem się, że za chwilę śnieg będzie
      czerwony, z omówienia "Pasji" - że Maria zetrze krew. To ważne elementy
      wizualne, ale pragnę odkrywać je samodzielnie.
      Wiem, mogę jeszcze nie czytać ...
    • Gość: Zbyszek Re: "Pasja" Mela Gibsona już w kinach IP: *.idea.pl 07.03.04, 22:14
      Muzyka w filmie Pasja typowo amerykańska. Ciekawie przedstawiony szatan.
      Jednakże niepotrzebnie wyeksponowane sceny torturowania i ukrzyżowania Jezusa.
      Jeden z pierwszych filmów religijnych bez żadnego przesłania.No i na Boga
      dlaczego od 15 lat. Pewnie dystrybutor liczy na wycieczki szkolne. Nie polecam
      osobom poniżej 21 roku życia. Jeszcze jedno gdzie jest antysemityzm w tym
      filmie?
      • Gość: janne Re: "Pasja" Mela Gibsona już w kinach IP: *.acn.waw.pl 07.03.04, 22:51
        Jak w przedstawieniu Drogi Krzyżowej maja nie być wyeksonowane tortury czyli
        biczowanie i ukrzyżowanie??? Przeciez to jest właśnie treścią filmu!!!
        przesłanie filmu jest tylko trzeba mieć odrobinę inteligencji by je zrozumieć
    • Gość: volf Brutalność i kicz? Niekoniecznie IP: *.wmc.com.pl 07.03.04, 23:03
      To prawda że "Pasja" jest brutalna, jednak jest to film o kaźni, o bezmiarze
      cierpień w imię odkupienia. Czy chrześcijanie XXI wieku wstępujący do kościoła
      raz na tydzień lub od święta są w stanie zrozumieć ból, cierpienie, i
      jednocześnie tak wielką miłość i moc, która pozwala to znieść? Nie twierdzę że
      po tym filmie zrozumieją, ale na pewno się nad tym zastanowią. Nie uważąm Pasji
      za arcydzieło, ale na pewno za film znaczący. Nie uznaję go za kicz, gdyż
      opowiada o czynach, których kiczem nazwać nie można. Sądzę, że jest filmem
      ważnym, gdyż nie pozwala zapomnieć o Jezusie w 5 minut po wyjściu z kina, lecz
      skłąnia do zadumy. Jest ważny - również dlatego gdyż jest brutalny i
      realistyczny. Porusza również dlatego, że unaocznił co to znaczy poświęcenie.
      A co do zarzutów , ze zapamiętamy zakrwawioną twarz aktora - nie zgadzam się z
      tym. Ja przed oczami mam twarz Jezusa z ikon, obrazów i własnej wyobraźni...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja