Masowy Kazimierz

IP: 82.177.98.* 08.08.04, 19:00
wiadomo ze to pokazowka Kazimierz!!FUJ, beznadziejna oferta filmow,artykul
mowi sam za siebie,nie ma to jak festiwal w Cieszynie:)
    • Gość: robert Kazimierz się skończył! IP: *.chello.pl 08.08.04, 19:16
      Autor ma rację - Kazimierz już dawno się skończył. Tylko telewizja urządza
      sobie wielki happening i wmawia ludziom, że to "coś" to filmowe wydarzenie.
      Dobrze że wreszcie ktoś miał odwagę to napisać.
      • Gość: Piotr Re: Kazimierz się skończył! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.04, 20:33
        Niestety nie bylem w tym roku w Kazimierzu, ale widze ze nic nie stracilem, a szkoda ze nia ma co zalowac. Ciekaw jestem czy w Cieszynie byl lepszy poziom czy tam tez słabo?
        • Gość: aNM Re: Kazimierz się skończył! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.04, 22:18
          Niektórzy narzekają, że w Cieszynie był poziom niższy niż w poprzednich altach,
          ale wszyscy chórem przyznają, że POZIOM BYŁ. Obejrzałam sporo wartościowych
          filmów, filmów ciekawych, koreańskich i takich, które już zapewne nigdy nie
          pojawią się w kinach. To nei był w żadnym wypadku stracony czas.
    • Gość: INSTITUTE OF CULTU TO PIEKNA IMPREZA WARTO POPRZEC IP: *.sympatico.ca 09.08.04, 03:46
      Kazimierz ma wielka szanse byc promotorem Kina Polskiego i byc Polskim Cannes
      lub Miedzyzdrojami. Tam jest duzo dobrego i trzeba to dobro widziec. Tradycja
      kultury w Kazimierzu to dziesiatki jesli nie setki lat. To wielki kapital. Tam
      atmosfera sprzyja kulturze. Haslem tego uroczego miasteczka jest " KAZIMIERZ TO
      KULTURA ".
      • Gość: Ja Re: TO PIEKNA IMPREZA WARTO POPRZEC IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.04, 09:41
        Bo miasto jest piękne i rzeczywiście sztuka "unosi się w powietrzu", ale trzeba
        jeszcze myśleć o samym festiwalu i o tym, co oferuje i w jaki sposób - trudno w
        pełni cieszyć sie filmami, które można spotkać w kinach i czuć atmosfere, gdy
        ciagle organizatorzy nawalają. A wystarczyło chcieć.
    • Gość: somato.blog.pl to już koniec..! IP: 192.168.2.* / 213.17.179.* 09.08.04, 10:44

      balety się skończyły. w tym roku kazimierz został wypłukany przez deszcz z
      dawnej formy i choć jeszcze próbuje walczyć o twarz, największego festiwalu
      filmowego w polsce, walczy o promil sławy nazwiskami, a ich blask jest mały,
      ledwo zauważalny.. to początek końca. jest skromnie i zupełnie bez powodu tak
      głośno, grażyna t. uśmiecha się jakby nie widziała, że filmy są słabe, i nikt z
      vipów nie powie wprost, że jest tak., każdy robi co należy aby zarobić, w takiej
      formie festiwal jest robiony tylko po to aby na tym zarobić, nie czuję nic mikro
      misji, dobrego ducha aby wpuścić świeże powietrze przybyłym fanom movie.. jeśli
      party w tak komercyjnym miejscu odbywa się po raz dziesiąty wydawałoby się, że
      liczyć można na wiele., lecz nie,. kazimierz to jeden wielki pensjonat,
      restauracja i sklep z pamiątkami.., może to był performance bo etykietki: pokoje
      do wynajęcia były niemal wszędzie..? może i miejscowi już kupują co rano
      pieczonego koguta i zanim zasiądą do kolacji odbywają spacer: rynek, piekarnia,
      wisła, do zamku za wysoko więc pass.. knajpy rosną po deszczu prężnie, możesz
      tam zapijać się za swoje w luksusie,. to miłe miasteczko przesadziło z turystą,
      rozkroczyło się przed nim czasami po cichu robi mu loda i grzecznie czeka na
      gwałt., a gwałt dokonuje się na każdym rogu, wielka orgia konsumpcji to nic
      nowego, bo każdy jest tam aby zabrać coś ze sobą z atmosfery, tylko zupełnie nie
      wiem jak ją określić.. to nie folklor i co raz bliżej do kiczu i mdłości, wesołe
      są żarty tych co mogą spać w hotelach i nie martwią się pogodą lub objadem..,
      spacery po wąwozach to dla wtajemniczonych magia, może trendy jest w pewnych
      kręgach nagrać powitanie na poczcie głosowej: hej, odebrać nie mogę bo jestem na
      wakacjach, na wakacjach w kazimierzu jestem, pa..!..,
      podczas tych kilku dni nie znalazłem nic z miejsca, które zapadło mi w pamięć,
      gdy bywałem tam w bardzo nie komercyjnych porach, w okolicach listopada
      wieczorami lub już pierwszą wiosną, tamto miasto żyło samo, nikt mu nie robił
      zdjęć i nie szczerzył się do starych kamieniczek na rynku, obecny kazimierz jest
      ładny i drogi, nie bark mu słodyczy i ckliwych pamiątek.. rozbawiło mnie to, że
      do kazimierza przyjeżdżają fani lodów i gofrów w niezliczonej ilości, nie
      odkryłem wszystkich punktów sprzedaży ale jest ich dużo i jeśli w skutek
      jakiegoś niczym nie wytłumaczonego rozporządzenia ludzkość miałaby żywić się
      wyłącznie lodami i goframi, kazimierz byłby miasteczkiem ludzi otyłych i daleko
      byłoby do postów i diet cud.. wpadł mi do głowy pomysł aby zamienić kilka liter
      w szyldach i słodkie napisy lody i gofry zamienić na łady i golfy, zafundować
      wszystkim głodnym lekkie halo w głowie, i co więcej zrobić z kazimierza centrum
      serwisowe tych dwóch modeli samochodów..
      obiecałem sobie, że więcej na festiwal tam nie pojadę i szerokim łukiem będę
      omijał masowe spędy w tamtej okolicy.. chyba, że ktoś wszystko naprawi, wyśle
      zagubione miasteczko na odwyk i przeprowadzi poważną terapię i cudem wszystko
      wróci do normy..
      • Gość: autokar po swiecie Re: to już NIE koniec..! IP: *.proxy.aol.com 10.08.04, 04:29
        To co napisales jest po prostu...piekne. Zrobmy o tym film i pokazmy w
        Kazimierzu, ale bylaby frajda.
    • Gość: 7 Re: Masowy Kazimierz IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 09.08.04, 11:09
      a ja w tym roku nie pojechalem do cieszyna (bylem w zeszlym roku), tylko do kazimierza i teraz
      naprawde zaluje... filmy kiepsciutkie, w sumie warte obejrzenia, z tych, ktore widzialem, byly
      tylko dom wariatow i 25. godzina. polskie to totalna porazka, z laweczka na czele. poza tym
      masy ludzi, pelno brudasow bez butow (punki?? lol). tragicznie maly klub festiwalowy, gdzie byly
      koncerty, no i brak segregacji- np na zion train wbila sie masa dresow, ktorzy sie awanturowali
      najpierw przed wejsciem- porazka:( sam zion niczego sobie i sie dobrze bawilem, ale przeciez
      bylo jeszcze pelno innych ludzi, ktorzy chcieli sie wbic na dol, przed scene, a po prostu nie dalo
      sie wcisnac. brakowalo w ogole jakis sensownych miejsc do poimprezowania- byl albo ten klub,
      z namiotem na doslownie pare osob albo waly, czy trawnik, no bez jaj:( ze juz nawet nie
      wspomne o komunikacji pulawy-kazimierz, autobusem jechalem razem z chyba dwustoma (!!!)
      osobami, ale oczywiscie kanarzy sie wcisneli, pff
      generalnie masa minusow, fatalna organizacja, raczej kiepskie towarzystwo - wg moich kumpli,
      w zeszlym roku byli tam po prostu ciekawsi ludzie, ale nawet niezle sie bawilem ze swoja ekipa..
      w kazdym razie ja w przyszlym roku jade do cieszyna:))
    • Gość: terenia68 Re: Masowy Kazimierz IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 09.08.04, 18:21
      te biadolenia są przesadzdone. Uważam jednak,że organizacyjnie powinno sie coś
      zmienić. np. wysokie ceny biletów maja się nijak do troski o widza. JA
      OBEJRZAŁAM 30 FILMÓW I NIE MIAŁAM Z TEGO POWODU ŻADNEGO BONUSIKA. Panie
      prowadzace spotkania z twórcami robiły to na żenujaco niskim poziiomie/p.
      Serdiukow i p.Kiszka.Poza tym oferta nie była zla, ale niech mi ktoś wyjaśni,
      dlaczego Ławeczka to taki dobry film???
    • Gość: rodrigez Re: Masowy Kazimierz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.08.04, 22:04
      i do tego te snoby farenhajta 9 11 uznali jako najlepszy film dokumentelny.
      przecież to jest jakaś PARANOJA!!! DOBRZE ŻE JESZCZE JEST CIESZYN I
      ZWIERZYNIEC. A TORBAicka niech spada do domu.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja