Złe wychowanie

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.08.04, 12:20
Nie mogę się doczekać!!
    • Gość: atram Re: Złe wychowanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.04, 15:35
      Uwielbiam filmy Almadowara i czekam z niecierpliwością.
      • pax_tibi Re: Złe wychowanie 17.08.04, 18:08
        Ja też!!!

        • Gość: Zla_Kotka Re: Złe wychowanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.04, 23:37
          I ja tez!
      • Gość: . Wybitny , ale ... IP: *.ip.nd.e-wro.net.pl 04.09.04, 18:28
        Dla dziennikarzy - Nie Kontrowersyjny .
    • Gość: kasia Re: Złe wychowanie IP: *.legnica.cvx.ppp.tpnet.pl 18.08.04, 21:43
      a ja juz widzialam :D
      • Gość: Zla_Kotka Re: Złe wychowanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.04, 23:06
        i jak?????????????????
        • Gość: Kasia Re: Złe wychowanie IP: *.legnica.cvx.ppp.tpnet.pl 19.08.04, 11:41
          z tego co pamietam- "porozmawiaj z nia" zrobilo na mnie wieksze wrazenie -
          chociaz nie wiem czy moge robic jakiekolwiek porownania - Almodovar jest znow
          wspanialy - muzyka, kolory...wszystko to oczywiscie tak zlozone, ze przenosimy
          sie w goracy, namietny swiat rezysera a potem dlugo nie chcemy go opuscic ;)
          bardzo mi sie podobalo !
          • Gość: kolorka2 Re: Złe wychowanie IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 19.08.04, 13:25
            Ja także widziałam już Złe wychowanie, i muszę powiedzieć, że film jest
            świetny, głeboki i wzruszający. Kto spodziewa się skandali, obrazoburczych
            tekstów i sekwencji - wyjdzie rozczarowany (no chyba że kogoś obraża widok
            całujących się mężczyzn). Almodovar dojrzewa, robi się coraz bardziej
            refleksyjny, introwertyczny, jego spojrzenie jest coraz przenikliwe, ale
            jednocześnie coraz bardziej wrażliwe. A już ostatnia scena... Eh, polecam...
    • Gość: chudyy Re: Złe wychowanie - bardzo dobry IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 20.08.04, 10:21
      Almodovar jest b. równym reżyserem i każdy nowy film okazuje się równie
      wciągający, ale wciągający nie poprzez szybką akcję i napięcie, ale poprzez
      emocje. Te potrafi nakręcić do zenitu niemalże (chyba tylko Tarantiono go
      przebija), ale emocje u Almodovara są pełniejsze, bo jest nie tylko strach i
      nienawiść, ale i miłość. Jako poprawny politycznie homofob cierpłem miejscami
      przy niektórych scenach, ale film mnie poruszył. I co kocham u Almodovara:
      estetyka. Nawet rzeczy okrutne są u niego bardzo estetyczne. Zbrodnia, którą
      pokazuje jest jednocześnie zawsze piękna... coś nieprawdopodobnego. Uwielbiam
      dbałość reżysera o szczegóły: ściania domu, w którym mieszka Ignacio wraz z
      Juanem (Angelem) te niedbałe mozaiki dobrane ze smakiem, wnętrza o niby
      jaskrawych, zdecydowanych barwach z obrazkami doskonale dobranymi na
      ścianach... ech piękna Hiszpanio
      film gorąco polecam w odróżnieniu od Osady... do dziś ogarnia mnie niesmak na
      Osadę, ale Spiderman to super film.
      pozdrawiam
      • Gość: Zla_Kotka Re: Złe wychowanie - bardzo dobry IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.04, 18:02
        Zgadzam sie z Toba, Chudyy.
        Te emocje i estetyka almodowarowska sa czyms szczegolnym.
        Mnie osobiscie wpija sie to gdzies gleboko w serce i zyje we mnie.
        Jedym slowem, porusza we mnie najglebsze poklady...

        Mimo, ze czasami bywa to kiczowate (np. te lampy z plywajacym woskiem przy
        lozku bohaterki porozmawiaj z nia, te wystroje mieszkan, makijaze,stroje, ale
        jest to tak niesamowite, ze az piekne, przez duze P.
        • Gość: loco Re: Złe wychowanie - bardzo dobry IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.04, 12:06
          To pierwszy film Almodovara jaki widziałem. Jeśli chodzi o artystyczną stronę
          filmu to z pewnością bardzo dobry - zgadzam się z tym co napisane w poprzednich
          komentarzach. Oprócz tego świetna muzyka Alberto Iglesiasa. Argumentem by nie
          iść na ten film są scenki "homo" - naprawdę obrzydliwe. To nie jest jednak
          głównym tematem filmu i myślę że warto przecierpieć.

          Ogólnie film mocny, wyrywający z marazmu świata hipermarketów i telenoweli,
          skłaniający do refleksji nad wartośćią tego kim się jest i co się robi w życiu
          (zwłaszcza dwa ostatnie słowa zakończenia).

          (wiem, wiem... to zdanie... :P)
          • Gość: m. Re: Złe wychowanie - bardzo dobry IP: *.acn.pl 22.08.04, 02:28
            Jak można chodzić na filmy reżysera homoseksualisty o homoseksualistach i
            stwierdzić, że sceny miłosne były obrzdyliwe... To co było piękne? Drapierie i
            falbanki? Naprawdę nie pojmuję.
            • Gość: chudyy estetyka IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 23.08.04, 12:45
              widzisz, chodzi o estetykę koloru, sposobu pokazywania scen, to w jaki sposób
              jeden z bohaterów umiera, to nie jest obrzydliwe, nie wywołuje niesmaku. Owszem
              pojawia się u mnie niesmak jak widzę przytulających się za mocno facetów, ale
              nie jest to obrzydliwe samo w sobie. Almodovar jest mistrzem pięknej narracji.
              To, że Ty, ja nie widzimy gdzieś piękna wcale nie znaczy, że go tam nie ma. Mi
              reżyser pokazuje nowe światy. Wiesz miałem kiedyś okazję poznać kilku homo... i
              zmęczyli mnie, ciągłe ich gadanie o ich dyskryminacji, normalnie nie szło
              pogadać o ... filmach Almodovara... ;)
              pozdrawiam
          • Gość: Prosia Re: Złe wychowanie - bardzo dobry IP: *.telnet / *.stanet.pl 24.08.04, 11:22
            "scenki "homo" - naprawdę obrzydliwe"? Mnie zaskoczyło w tym filmie ukazanie
            miłości homoseksualnej - bez większych perwersji, po prostu miłość dwojga
            ludzi. Nikt, z kim rozmawiałam po projekcji, nie był zniesmaczony tymi scenami.
            Nawet mój mężczyzna, który jakoś sobie do tej pory nie potrafił tego wyobrazić
            powiedział, że nie zdawał sobie sprawy, że może w tym być tyle uczucia.
            Almodovar jest bardzo taktowny. Swoją drogą, pamiętacie "Mulholland Drive"? Tam
            też był homoseksualizm (choć pewnie niektórym łatwiej zaakceptować dwie
            dziewczyny niż dwóch facetów...) i to też nie było niesmaczne.
            • Gość: michal widzialem i polecam! IP: *.133.202.62.cust.bluewin.ch 24.08.04, 12:17
              Oprocz milosci homoseksualnej film traktuje rowniez, a moze przede wszystkim, o pedofilii i to
              w kregach koscielnych, stad tytulowe "zle wychowanie" (oryginal: la mala educacion). Bardzo
              jestem ciekaw echa jakie w Polsce wywola ten swietny film wobec aktualnej afery wokol pralata z
              Gdanska. Trudno sobie wyobrazic gorsza z punktu widzenia Jankowskiego nowosc kinowa i to
              autorstwa nie byle kogo, lecz samego Almodovara. Juz slysze kazania koscielne w calej Polsce
              oraz grzmiacych w radiu, telewizji i prasie wszelkiej masci Rydzykow.
            • Gość: michal a skad ta perwersja? IP: *.133.202.62.cust.bluewin.ch 24.08.04, 12:41
              Droga Prosiu

              Przeczytalem jeszcze raz Twoj komentarz i musze cos dodac. Otoz to, co zaskoczylo
              Ciebie, mnie nie zaskoczylo, natomiast zdziwilo mnie po raz kolejny, co napisalas o swoich
              oczekiwaniach przed filmem. Zastanawiam sie skad bierze sie przeswiadczenie
              heteroseksualistow o perwersji milosci homoseksualnej? Ja sam naleze do tych pierwszych lecz
              mam wielu znajomych homoseksualistow i czasami o tego typu sprawach rozmawiamy.

              Gwoli jasnosci: moje pytanie nie jest zarzutem - ot tak glosno rozwazam.
              • Gość: Prosia Re: a skad ta perwersja? IP: *.telnet / *.stanet.pl 24.08.04, 16:57
                To nie były moje oczekiwania - nie mam nic do homoseksualistów. Po prostu
                chciałam odeprzeć zarzuty, że "sceny homo były obrzydliwe" czy coś w tym
                rodzaju - ktoś tak napisał. Wiesz, nie zaskoczyło mnie ukazanie seksu
                homoseksualistów, ale po prostu seksu. Widziałam wiele filmów, w których seks
                hetero był pokazany bez taktu. I właśnie ten pewien rodzaj ciepła i
                autentyczności zaskoczył mnie w tym filmie.
            • Gość: ja Re: Złe wychowanie - bardzo dobry IP: *.classcom.pl / *.77.classcom.pl 05.09.04, 14:57
              Może ja jestem glupia, ale pokazane zostalo w tym filmie pare homoseksualnych
              zwiakow i tylko jeden- chlopcow- jest oparty na milosci. bo czy ex ksiadz
              wspolzyjacy z mlodym chlopakiem to milosc??? raczej nie. moze to dziwne, ale
              odebralam ten film jako antygejowski (sprzecznosc?)
      • miss_dronio Re: Złe wychowanie - bardzo dobry 22.08.04, 18:26
        > Jako poprawny politycznie homofob
        A to nie jest oksymoron? Homofobia z definicji nie jest niepoprawna
        politycznie??
        A na nowego Almodovara czekam bardzo:) Jeszcze tylko tydzień...
        • Gość: chudyy a co to jest oksymoron? IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 23.08.04, 12:47
          może i homofobia jest niepoprawna politycznie, ale ja jej publicznie nie
          ujawniam. Nie przepadam za homo, ale skoro zawsze byli to mój wobec nic
          sprzeciw niczego nie zmieni. Kiedyś trafiłem na stronkę porno homo... a fuj
          toleruję choć nie pochwalam... tyle chciałem powiedzieć... a film znakomity,
          zapada w głowę, zmusza do refleksji, wraca po wielokroć
          pozdrawiam
          • Gość: Ania Złe wychowanie. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.04, 20:25
            Nowy film Almodovara był dla mnie trudny do oceny, szczególnie, że mam brzydki
            nawyk myślenia juz w czasie filmu o tym, co powiem po jego projekcji.
            Po "Porozmawiaj z nią" ten hiszpan stał się dla mnie mistrzem i tym samym
            ustawił poprzeczkę bardzo wysoko. "Złe wychowanie" gdzieś w połowie projekcji
            mnie zawiodło. Ale musiałam wziąć poprawkę na tą poprzeczkę, na to, że trudno
            oczekiwać kolejnego arcydzieła. Wzięłam, ale mimo wszystko miałam żal do
            Almodovara, że po tej pięknej balladzie o tak wielku odcieniach miłości znów
            wraca do swoich ukochanych tematów - transwestytów i gejostwa. Widziałam zbyt
            wiele podobieństw do poprzednich filmów; mamy wątek ksiązki jak w "Kwiecie mego
            sekretu", scenerie podobną do "Kiki", a i pare scen kojarzących sie z "hable
            con ella" (to akurat nie był zarzut, a dobra zabawa - odkrywanie takich
            skojarzeń). Wiedziałam oczywiscie, że tu też rzecz sie tyczy miłości, ale znów
            ukazanej w mniej piękny sposób niz poprzednio. Doceniałam piękno niektórych
            scen. I geniusz niektórych. Ale cały czas czegoś mi brakowało. Powiedziałam
            sobie wtedy, gdzieś w połowie projekcji, że Almodovar może się uratować tylko
            zakończeniem. Jeżeli będzie w stanie sfinalizować tą opowieść w doskonały
            sposób, jeżeli wtedy mnie zaskoczy - moze uda mu się przekonać mnie całkowicie
            do swojego nowego filmu. I nie będzie potrzebował taryfy ulgowej. I - co
            najśmieszniejsze - tak się stało. Pedro zawarł tak dużo silnych emocji w
            ostatnich 10 minutach "Złego wychowania", że wyszłam z kina porażona. I
            zachwycona. Czułam ten wewnętrzny niepokój, takie jakby obdarcie z uczuć, które
            jest dla mnie osobiście najlepszym wyznacznikiem dobrego kina. I uczuciem,
            które potrafi wywołać tylko dwóch panów - Almodovar i von Trier.
            • Gość: jola Re: Złe wychowanie. IP: *.obozowa.krakow.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 23.08.04, 21:21
              Przede wszystkim jest to hołd złożony kinu "noir". Tak jak "Wszystko o mojej
              matce" (z którego to filmu również były autocytaty - stały motyw twórczości
              Almodóvara) było nawiązaniem do ról oraz postaci wielkich gwiazd kina.
              To film-szarada, w którą bawi się i widz, i reżyser, serwując zwroty akcji na
              tle filmowych plakatów. Intryga, sposób prowadzenia narracji, przedstawienie
              bohaterów, a przede wszystkim cytaty z oraz nawiązania do klasycznych
              kryminałów jednoznacznie na to wskazują.
              U Almodóvara można być pewnym wspaniałej muzyki oraz, co już było wspomniane,
              ciekawie zaprojektowanych wnętrz (tym razem nawiązania do Mondriana i De Stijl
              widoczne nie tylko w mieszkaniach, ale i elementach ubioru - pewna statystka
              nosiła bardzo charakterystyczną sukienkę:)).
              Film bardzo polecam. :)
              • kubissimo Re: Złe wychowanie. 03.09.04, 23:23
                tez mi sie ta sukienka rzucila w oczy :)
    • Gość: Prosia Re: Złe wychowanie IP: *.telnet / *.stanet.pl 24.08.04, 11:15
      Widziałam "Złe wychowanie" na festiwalu Era Nowe Horyzonty w Cieszynie. To
      jeden z filmów, które wrywają się w pamięć tak mocno, że się do nich wraca
      często myślami i korzysta z każdej okazji, żeby obejrzeć jeszcze raz. Film
      smutny, ale mądry. Wzruszający i bardzo ludzki. Moim zdaniem nalepszy film
      Almodovara i jeden z najlepszych filmów w historii kina. Zdecydowanie lepszy
      od "Porozmawiaj z nią" - teraz widzę wyraźnie, że tamten film był płytki.
      Pozdrawiam
      • Gość: Prosia Re: Złe wychowanie IP: *.telnet / *.stanet.pl 24.08.04, 11:17
        Swoją drogą przypuszczam, że będzie niezła afera - LPR będzie walczyć z tym
        szatańskim filmem... A przecież to nie jest film o kościele, o molestowaniu
        dzieci etc., tylko po prostu o pasji, namiętności.
    • Gość: chudyy kler nie będzie walczył ze "Złym wychowaniem" IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 24.08.04, 16:11
      dlaczego? bo to film niszowy dla elity. Gdyby poszedł w TV o 20:00, i to jakiej
      dużej..., ale tak? spoko. Tak samo jak nie było w naszym kraju wojny o "Żywot
      Briana" nie dość, że tylko w kinach to na dodatek za trudny dla przeciętnego
      prawdziwego Polaka-katolika.
      pozdrawiam
      • Gość: Prosia Re: kler nie będzie walczył ze "Złym wychowaniem" IP: *.telnet / *.stanet.pl 24.08.04, 17:00
        Niestety obawiam się, że i tak będzie afera. Wystarczy, że ktoś z LPR-u
        przeczya krótki opis "Złego wychowania" w jakimś kolorowym pisemku. Ksiądz
        zakochujący się w dzieciach? Homoseksualiści? Aaaaaa! Szatan! Szatan! A co z
        polskimi katolickimi wartościami?! Tego się obawiam
        • Gość: chudyy Re: kler nie będzie walczył ze "Złym wychowaniem" IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 24.08.04, 17:10
          obyś nie miała racji, chociaż przed laty film "Ksiądz", któremu bardzo daleko
          do prawie arcydzieła, wywołał straszną burzę, tylko dlatego, że traktował o
          księdzu geju. Ale wiesz teraz było parę afer z pedofilami i myślę, że Kościół
          może jednak siedzieć cicho, uszy po sobie, mają oni tyle grzechów, że tylko by
          się narazili.

          A co do delikatności scen erotycznych, to wiesz jak ten reżyser "posuwał"
          Ignacia (Angela) od tyłu to jednak było perwersyjne.

          kłaniam się
          • Gość: michal w kwestii "technicznej" IP: *.133.202.62.cust.bluewin.ch 24.08.04, 17:26
            Musze otwarcie przyznac, ze dla mnie akt powiedzmy "penetracji analnej" rowniez jest
            niesmacznym elementem milosci gejowskiej, w przeciwienstwie do pocalunkow czy pieszczot
            dwoch facetow. Czy jest to jednak perwersja? Niech moze kazdy zdecyduje dla siebie. Ja
            upieralbym sie jednak przy okresleniu "nieapetyczne". Tak tez odebralem sceny wspolzycia w
            tym filmie. Ale proponuje zakonczyc rozstrzasanie niuansow techniczno-obyczajowych, by nie
            stworzyc wrazenia, ze jest to centralnym tematem tego swietnego z wielu powodow filmu.

            Najbardziej wciaz interesuja mnie reakcje jakie wywola film w pewnych kregach (lub ich brak).
            Ciekawe kto z Was ma racje... Za i przeciw faktycznie jest wiele.

            Pozdrawiam
          • Gość: kref naiwnyś IP: *.chello.pl 13.09.04, 14:39
            LPR już walczy, w wielu miastach są akcje zrywania plakatów - świetna reklama,
            bo więcej osób zobaczy ten film ;-) WARTO!
      • Gość: Michał_Wroclaw Re: kler nie będzie walczył ze "Złym wychowaniem" IP: *.neting.com.pl / *.neting.com.pl 05.09.04, 19:21
        Nie powiedziałbym, że to film niszowy. Na przykład we Wroclawiu jest dość duży
        popyt na ten film, a co ciekawe widziałem sporo starszych osób (w wieku ok 60
        lat), które dzisiaj kupowały bilety. Tak więc istnieje duże zainteresowanie tym
        filmem. Sam wybieram się we wtorek i jestem bardzo ciekawy.
        Pozdrawiam
    • Gość: Prosia Re: Złe wychowanie IP: *.telnet / *.stanet.pl 24.08.04, 17:03
      Czytaliście książkę "Almodovar . Rozmowy"? (swoją drogą coś mi się wydaje, że
      ma być dołączona do wrześniowego numeru "Filmu"). Warto poczytać, bo wtedy
      wyraźnie widać ile autobiografii jest w "Złym zachowaniu" (np. str. 50-51).
      Zastanawiam się, może dlatego ten film jest taki dobry? Sprawia wrażenie bardzo
      osobistego.
    • Gość: Prosia Re: Złe wychowanie IP: *.telnet / *.stanet.pl 24.08.04, 17:13
      www.clubcultura.com/clubcine/clubcineastas/almodovar/malaeducacion/eng_te
      aser.htm - trailer, zdjęcia z kręcenia filmu
      • Gość: Prosia Re: Złe wychowanie IP: *.telnet / *.stanet.pl 24.08.04, 17:32
        I jeszcze do Gutka zajrzyjcie www.gutekfilm.pl/zle-wychowanie/
    • Gość: mala Re: Złe wychowanie IP: *.cdmpekao.com.pl / *.cdmpekao.com.pl 25.08.04, 09:49
      no wlasnie... przeczetalam i juz bym chciala leciec do kina
    • Gość: monaczek Re: Złe wychowanie IP: *.crowley.pl 27.08.04, 14:31
      Widziałam. Trudno mi się do niego ustosunkować, jak do żadnego z filmów
      Almodovara. Jest bardziej nastrojowy i liryczny, nawet chyba bardziej,
      niz "Porozmawiaj z nią". Bardzo dobrze zagrany. Wspaniałe zdjęcia i
      dopełniająca całości muzyka. Tylko jest pewien niedosyt, może Pedro za bardzo
      starał się byc poprawny politycznie. Na pewno dużo tu z biografii samego
      reżysera, mimo, że temu zaprzecza. Zresztą, sami się przekonajcie
      • Gość: ada Re: Złe wychowanie IP: *.chello.pl 29.08.04, 22:37
        Myślę, że to najlepszy film Almodovara. Bardzo dojrzały artystycznie, mroczny,
        ale odważny i szczery. Pełen pasji. Nie ogląda się go łatwo. Daje jednak
        ogromną satysfakcję. Marsz do kina.

        • Gość: Paulina Pomóżcie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.04, 17:51
          Nie oglądałam jeszcze żadnego filmu Almodovara, ale po tym co przecztałam i
          usłyszałam od wielu jakże mądrych ludzi czekam na Złe wychowanie z ogromną
          niecierpliwością. Chciałam się wybrać 3 września na premierę tego filmu... ale
          nie moge nigdzie znaleźć gdzie się ona odbędzie!!!


          Pomóżcie!!

        • Gość: Pati Pomóżcie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.04, 17:54
          Strasznie chciała bym wybrać się na warszawską premierę Złego wychowania,
          ale... jak na złość nigdzie nie mogę znaleźć gdzie się ona odbędzie!!

          PLIZZ
          POMÓŻCIE mi mili internauci =D
          • Gość: ona Re: Pomóżcie! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.09.04, 14:57
            Premiera juz byla w kinie Muranow 1/09/04 o godz. 20.30.
            Film rewelacyjny, bardzo dobrze skonstruowany, interesujacy, poruszajacy trudne
            tematy. Moim zdaniem nie jest rozliczaniem sie Almodovara z klerem, jest to po
            prostu jednostkowa historia opowiedziana w b. ciekawy sposob. Oczywiscie, ze
            takie syt. maja miejsce w rzeczywistosci, nawet pamietam chyba Kora Jackowska
            opowiadala jakies przerazajace historie ze swego dziecinstwa. Film jest w duzej
            mierze o milosci, jej poszukiwaniu, zdradzie, smierci i wykorzystywaniu ludzi.
            Bardzo polecam, sama chetnie obejrze jeszcze raz.
            Pozdrawiam,
    • Gość: tommy Re: Złe wychowanie IP: 80.51.234.* 01.09.04, 08:20
      widziałem i dołączam do tych, którzy twierdzą, że to głęboki i wspaniały film,
      imho rewelacja.
    • Gość: Thomas Percy Re: Złe wychowanie IP: *.aster.pl / *.aster.pl 02.09.04, 11:43
      Nigdy nie wiedziałem filmów tego gościa, ale jest o nim głośno, a do tego
      dostałem darmowe wejściówki. Generalnie nie żałuję, choć trudno takie filmy
      nazwać rozrywką. To raczej głos w dyskusji o poważnych sprawach, tu akurat o
      pedofilii wśród wychowawców jako przyczynie późniejszych udziwnień u
      wychowanków (geje i transwestyci).
      Tak się składa, że znana mi starsza osoba też wychowała się w sierocińcu
      zakonnym. Opowiedziałem jej o "Złym wychowaniu". Odparła, że u niej też tak
      było i dodała kilka szczegółów, typu "zmiękczanie dzieciaków alkoholem".
      Szkoda, że ani film nie podpowiada jakiejś recepty na to, jak zaradzić
      pedofilii wśród wychowawców.
      • Gość: beamus7 Re: Złe wychowanie IP: 217.153.6.* 11.10.04, 18:00
        Byłam, widziałam i...........No własnie po raz pierwszy mam problem ze
        sprecyzowaniem swoich odczuć i wrażeń jakie we mnie wyłołał obraz
        Almodovara.Obrzydliwy-nie,odrzucajacy-nie a jednak pozostaje jakis niesmak,
        wywołany przejściami dwoch młodych ludzi (dziecka własciwie i młodzieńca).Film
        w sumie porusza najbardziej delikatne struny uczuć,sumienia oraz istoty
        tzw.człowieczeństwa.Miłość niejedno ma imię????? Na pewno , lecz chyba nie
        zawsze jest czysta i głeboka.....
        Polecam - warto zobaczyc , by poznac inny punkt widzenia na zjawisko zwane LOVE
    • larss Re: Złe wychowanie 02.09.04, 12:48
      Zdumiewaja mnie te zachwyty nad Zlym Wychowaniem. Bardzo lubie filmy
      Almodovara, widzialem je prawie wszystkie, ale po Zlym Wychowaniu wyszedlem z
      kina bardzo zawiedziony i nieprzyjemnie zaskoczony. Bez-na-dzie-ja. Jak nigdy
      chyba przedtem tym razem Almodovar nie mial pomyslu na film. Jedyny cel jaki mu
      przyswiecal to dokopac kosciolowi i rozliczyc sie z urazami ktorych doznal w
      dziecinstwie. Uznal ze to wystarczy zeby zrobic dobry film. Mylil sie. Takie
      emocjonalne podejscie do tematu rezysera rzadko wychodzi na dobre filmom. W
      efekcie mamy typowa dla Almodovara forme (parada uzaleznionych od kokainy
      transwestytow, troche homoseksu, duzo kiczu i cukierkowosci) i nieciekawa,
      niezaskakujaca i niesmieszna tresc przedstawiona w skostnialej konwencji cinema
      noir. Almodóvar z uporem maniaka kaze widzowi po raz n-ty ogladac transwestytow
      swintuszacych werbalnie i kustykajacych w szpilkach przez pusty kosciol. Nie
      mialbym nic przeciwko temu gdyby ci transwestyci cos smiesznego albo
      odkrywczego mowili. Niestety, tym razem nie maja oni nic nowego do powiedzenia.
      W filmie brakuje dobrych dialogow, zabawnych tekstow, zaskakujacych zwrotow
      akcji, szalonych pomyslow, wyczucia chwili. Brakuje swiezosci i zywiolowosci. A
      przede wszystkim brakuje glebii psychologicznej. Wszystko proste jak drut.
      Nigdy chyba jeszcze Almodovar nie stworzyl tak plytkich i sztampowych postaci
      jak bohaterowie Mala Educación. Modny ostatnio utalentowany meksykanski aktor
      Gael García Bernal moze uznac ze mial wielkiego pecha. Trafila mu sie przeciez
      rola w najgorszym filmie Almodovara.

      Dzieki obejrzeniu tego filmu dowiedzialem sie ze film Almodovara bez dobrego
      scenariusza staje sie tylko pusta i raczej zalosna blazenada. No coz, z pustego
      nawet Almodovar nie naleje... Miejmy nadzieje ze ten film to tylko wypadek przy
      pracy.

      • Gość: j. zgadzam sie z przedmowca IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.09.04, 17:41
        ZLe wychowanie rozczarowalo mnie maksymalnie, wychodzac z kina, do ktorego
        walily tlumy( w Cieszynie na Horyzontach)czulam niesmak, żenade i wielka
        nudeeeeee....chociaz sama fabula nie jest nudna, raczej sposob jej
        prezentacji...tak nie boje sie tego powiedziec, choc bardzo lubie poprzednie
        filmy ALmodovara, ten znudzil mnie jak nic! Moze oczekiwalam starego
        ALmodovara? ale to zrozumiale, że każdy artysta idzie z duchem czasu, zmienia
        sie, a On, zmienia sie pozostajac jednoczesnie taki sam, troche bez sensu to
        brzmi, ale tak to czuje...
        Moje zarzuty sa podobne do Larssa, wiec nie bede sie powtarzac, ale podkresle,
        ze jestem znudzona ogladaniem ktorys raz z rzedu transwestytow, ( choc zawsze
        sa zabawni), nudzi mnie jego epatowanie homoseksualizmem, skonnosc do
        perwersji, chec szokowania.../patzr-porozmawiaj z nia-pochwala nekrofilii/-
        oczywiscie z przymruzeniem oka,chociaz szok to zapewne zbyt mocne okreslenie-
        taaa... to ta moja ignoranccyja....
        Brakuje mi w tym filmie tej lekkosci, zywiolu slowa, wieloscie zdarzen jaka
        tkwi w
        poprzednich, ale jest jeszcze troche swiadomego kiczu, ale mimo wszystko to nie
        to. To najmroczniejszy film Almodovara. Mimo wszystko milego ogladania,
        trzymajcie sie.


        Almodovar zaczyna powielac samego siebie a moze jest wettekrunk? /odsylam do
        Hrabala ;]/
        • mahta Re: zgadzam sie z przedmowca 02.09.04, 17:46
          ...ja tez jestem wetterkrank...;/
      • Gość: nikt Re: Złe wychowanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.04, 09:05
        Że beznadzieja - nie powiedziałbym. Ale tych wszystkich ochów i achów też
        zupełnie nie rozumiem. Przyjemnie się oglądało - i tyle. Po Almodovarze chyba
        wszyscy oczekiwaliśmy znacznie więcej, szczególnie o fenomenalnym "Porozmawiaj
        z nią".
      • Gość: urszullka larss...to co napisałeś jest niesamowite... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.04, 11:31
        idealnie nazwałeś to co i ja w tym filmie zauważyłem. Zbyt osobisty temat nie
        przysłużył się reżyserowi. Vide The company Altmana - też nie polecam. długo
        czekałam na nowy film Almodovara. Rozczarowana Habla con ella i niestety Złe
        wychowanie mnie nie zachwyciło....Pedro o wiele lepiej mówi o swojej kobiecej
        części niż o męskim świecie.....
    • kubissimo Re: Złe wychowanie 03.09.04, 23:42
      a mnie sie film podobal, chociaz jeszcze nie umiem okreslic na ile
      na pewno bardziej niz HABLA CON ELLA a nawet bardziej niz TODO SOBRA MI MADRE
      pomysle jeszcze i sie wypowiem

      natomiast uderzyła mnie inna rzecz - to praktycznie pierwszy film Almodovara
      bez kobiet
      znawca kobiecej psychiki, a przynajmniej za takiego uchodzil, nakrecil film
      gdzie tak naprawde mamy jedna kobieca (tzn w 100% kobieca) postac - Matke Juana
      i Ignacia, ale jest ona co najmniej na trzecim planie

      i tak sie zastanawiam, czy w takim razie MALA EDUCACION nie jest kluczem do
      wszystkich wczesniejszych filmow?
      moze dopiero dzisiaj Pedro odwazyl sie nakrecic film mowiacy wprost o gejach,
      ale tak naprawde wszystkie poprzednie filmy o nich mowily.
      moze fakt, ze do tej pory prawie wszystkie pierwszoplanowe role byly
      zastrzezone tylko dla kobiet byl tylko jeszcze jedna zabawa konwencja?

      w kazdym razie ja jestem bardzo zadowolony, ze dzis sie wybralem do kina
      jak zawsze Almodovar zrobil film, ktory jest jednoczesnie zabawny i potwornie
      smutny, banalny i gleboki, przewidywalny i zaskakujacy
      no i muzyka i zdjecia...
      mjodzio

      a do tego rewelacyjny Gael Garcia Bernal
      juz w Y TU MAMA TAMBIEN mi sie podobal (chociaz film sam w sobie mnie
      rozczarowal), tutaj pokazuje naprawde klase
      • Gość: Izunia Re: Złe wychowanie IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 04.09.04, 11:01
        A mnie wszystkie achy i ochy nie dziwią, a nawet całą sobą się do nich
        przyłączam. Oglądałam film już w lipcu na festiwalu Nowe Horyzonty w
        Cieszynie. Zdąrzyłam już ochłonąć... przyznam jednak,że nie do końca. Oglądałam
        większość filmów Almodowara(w sumie to wszystko oprócz "Kobiet na skraju
        załamania..." i "Pośród ciemności") i każdy podobał mi się na swój sposób, ale
        jeszcze żaden nie zrobił na mnie takiego wrażenia jak "Złe wychowanie". Niby
        film o facetach, ani jednej wyraźnej kobiecej postaci. Jako przedstawicielka
        płci żeńskiej powinnam mieć problem z odbiorem tego filmu. A ja sie po prostu
        zakochałam. Może kobietą jest łatwiej wczuć się w ten film ponieważ mają mniej
        uprzedzeń dotyczących homoseksualizmu. Nie przeszkadzały mi w odbiorze ani
        homoerotyczne sceny ani fakt że cała historia rozgrywała się między
        mężczyznami. "Złe wychowanie jest dla mnie filmem pięknym i głębokim. Wiem, że
        obejrze go jeszcze nie raz.
        • Gość: nikt Re: Złe wychowanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.04, 09:14
          Tu nie chodzi o homoseksualizm, homoerotyczne sceny i tak dalej. Do teraz siłą
          Almodovara była przecież niesamowita wręcz zdolność do kreacji bohaterów, w
          każdym filmie znajdowaliśmy mnóstwo takich osób jak Patty Diphusa. A tu nic,
          czar prysł. "Proste jak drut", pisze Larss. I tyle, rzeczywiście nie ma tam nic
          więcej.
      • larss Re: Złe wychowanie 04.09.04, 15:00
        "dopiero dzisiaj Pedro odwazyl sie nakrecic film mowiacy wprost o gejach"

        No co ty, przeciez Pedro juz dawno zrobil film o gejach, nazywal sie Prawo
        Pozadania. Bardzo piekny melodramat o gejowskiej milosci i zazdrosci,
        zakonczonej tragicznie, jak to u niego bywa. Polecam.


        A Zle Wychowanie to, jak na moj gust, film o transwestytach, a nie o gejach.
        Calkiem rozne rzeczy.
        .
        • Gość: El Padre Re: Złe wychowanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.04, 01:17
          Wypada zgodzić się z poprzednim postem Larssa. Ten film to delikatnie
          mówiąc porażka. Miejscami myślałem, że oglądam jakąś wenezuelską
          telenowelę. To duży krok do tyłu w porównaniu z "Porozmawiaj z nią"
          Szkoda. Nie rozumiem tych zachwytów.
    • slonecznawiosna Re: Złe wychowanie 05.09.04, 21:34
      Byłam na trzech filmach Almodovara w tym "Złe wychowanie". Reżyser zawsze miał
      słabość do epatowania skrzywionym światem, który zapewne bardzo dobrze zna. Ma
      prawo. Takiego świata nie należy ukrywać bo jest zepsuty i dużo w nim bólu.
      Lecz w ostatnim filmie zbyt dosadnie pokazał "inność w łóżku". Film bardzo
      dobry ale wyszłam z sali kinowej bardzo zniesmaczona. Książka zapewne jest taka
      sama ale gwarancji nie daje. Polecam raczej "Wszystko o mojej matce" a
      później "Porozmawiaj z nią".



      Pozdrawiam

      Iskierka
    • fnord5 Re: Złe wychowanie 05.09.04, 23:48
      ja tez widzialam film..i bardzo goraco polecam.. amodovar zrobil kolejny
      naprawde dobry film...a jezeli chodzi o te glosy o zniesmaczeniu..to was nie
      rozumiem..to jest wlasnie jeden z niewielu filmow o homoseksualistach, ktore
      powstaly w ostatnim czasie, po obejrzeniu ktorego nie wyszlam z kina i nie
      powiedzialam 'o nie kolejny film o gejach...' [co nie znaczy ze mam do nich
      jakiekolwiek uprzedzenia..po porstu drazenie tego tematu czasem moze byc bardoz
      meczace]

    • Gość: mawi NIE polecam!! IP: *.mos.gov.pl 06.09.04, 11:19
      film kiepski, po prostu kolejny o gejach, bez glebszej tresci. na uwage
      zasluguja tylko: muzyka i ...stroje;)) moze bardziej by mi sie podobal, gdyby
      ignacio byl kobieta:)
      • Gość: Kant Zupa Estetycznie nawet przyjemny, ale żeby zaraz IP: *.icpnet.pl 06.09.04, 19:25
        arcydzieło ? Facet robił już lepsze rzeczy. Jeśli od jakości filmu zależałaby
        cena biletu - dałbym uczciwą dychę.
    • Gość: gauche Re: Złe wychowanie IP: *.zielman.pl 06.09.04, 16:22
      NARESZCIE!!!
      Okazalo sie, ze politycy tez interesuja sie kultura. Dzielni dzialacze Ligi
      Polskich Rodzin rzadaja wycofania "Zlego Wychowania" z kin. Teraz pewnie przed
      kazdym seansem beda sie modlic tabuny wiejskich bab z rozancami w reku. ot
      polski folkrol.


      Wiceprzewodniczący Zarządu Głównego LPR Sylwester Chruszcz zwrócił się do
      dystrybutora Gutek Film o wycofanie z polskich kin nowego obrazu hiszpańskiego
      reżysera. Zdaniem Chruszcza, produkcja ta "wykracza poza granice dobrego smaku"
      i "dyskredytuje Kościół katolicki".

      A oto pełny tekst oficjalnego oświadczenia Sylwestra Chruszcza:

      "Zwracam się do firmy Gutek Film, dystrybutora filmu »Złe wychowanie« w
      reżyserii Pedro Almodóvara o wycofanie filmu z ekranów polskich kin.
      Wypowiadam się stanowczo przeciw prezentowanemu w filmie wypaczonemu obrazowi
      rzeczywistości społecznej, która nie stanowi normy ogólnoprzyjętych zachowań.
      Propagowanie związków homoseksulanych za pomocą tego obrazu uważam za
      oburzające. Film jest prowokacją która wykracza poza dobry smak i przeczy samej
      idei sztuki.
      Nie należy również zapominać o momencie w którym odbyła się premiera filmu w
      Polsce. Można bowiem odnieść wrażenie, że prezentacja w polskich kinach filmu
      jest niejako wpisana w niepokojący trend ataków na Kościół Katolicki w Polsce.
      Sama zaś idea filmu ma za zadanie zdyskredytowanie Kościoła jako instytucji."
      /za onet.pl/
    • Gość: uszczypnij_muzo Precz! Oszołomom z LPR-u IP: *.toya.net.pl 06.09.04, 20:20
      którzy buntują się przeciwko "Złemu wychowaniu". Nie mogą zabronić nam oglądać
      świetnego filmu, który wcale nie wypacza obrazu rzeczywistości. Za to poslom z
      Ligi wypaczanie rzeczywistości wychodzi wręcz genialnie.
      • Gość: sigvald Precz oszołomom z klapkami na oczach!!! IP: *.mtnet.com.pl / *.mt.pl 07.09.04, 08:45
        Jak ktoś lubi filmy Almadovara, te głupie tematy poruszane w jego filmach i tą
        niby wielką sztukę to musi mieć nie po kolei w głowie. Wiadomo przecież, że
        pedał nie lubi Kościoła Katolickiego i wartości które ten Kościół wyznaje.
        A Almadovar kim jest wiadomo. Nie dzwi mnie więc jego antykatolicka wymowa
        tego filmu. A jeszcze mniej reakcja LPR. To takie osobniki jak Nieznalska czy
        Almadovar ponoszą winę za te całe zamieszanie swoimi "dziełami".
        • Gość: Arianna Re: Precz oszołomom z klapkami na oczach!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.04, 22:38
          Nie wszyscy musza wyznawac wartosci akurat kosciola katolickiego.. dlaczego nie
          zakazac wiernym z ambony chodzenia na ten film? bo co? nieposluchaja? hehe.. a
          podobno kazdy ma prawo decydowania o sobie.. Almadovar moze sobie byc kim chce,
          nic cie nie zmusza do ogladania jego filmow.. chyba ze ukryta ciekawosc albo
          dobrze maskowane "pedalstwo".. bo homoseksualisci niesmaczni nie sa..
    • Gość: chinique Krytyka Almodovara poprzez Gombrowiczowską gębę IP: 62.233.205.* 07.09.04, 02:53
      Z czegóż ta radość, z pomalowanej na pomarańczowo ściany?

      Za każdym razem jak wychodzę z kina po filmie "mistrza" Pedro, obiecuję sobie
      nigdy więcej na żaden jego nowy film nie pójść - podobnie jest i tym razem. Za
      każdym razem jednak daję się zaciągać na kolejny gniot jakiejś kobiecinie
      zwabionej pomarańczowym kolorem ściany.

      A teraz krytyka ...

      Miewa miejsce dyskusja w obszarze sex versus gender, Pedro jak widzimy czerpie
      z tej dyskusji, choć nie bywa ona u niego tematem przewodnim. W ramach
      ćwiczenia proponuję przyjrzeć się jednak zupełnie przykładowej innej dyskusji.
      Niech rasa będzie pojęciem oznaczającym znaną wszystkim rasę fizyczną,
      a "rodzaj" niech oznacza "rasę" logiczną, dla lepszego rozumienia można
      podeprzeć się analogią sex do gender. Dlaczego dyskusja rasa vs rodzaj nie jest
      wystarczająco społecznie uświadomiona, przynajmniej w takim stopniu jak
      dyskusja sex vs. gender? Mało kto wie, że David Backham mimo iż rasy
      europejskiej jest rodzaju afrykańsko-europejskiego, bo przesiaduje cały wolny
      czas w afrykańsko-europejskich klubach miksując hip-hop, zupełnie jak
      Eminem ... Czy trans-rodzaj nie dotyczy obywateli USA rasy afrykańsko-
      amerykańskiej klasy średniej i wyższej, którym się powiodło i którzy
      wysyłają dzieci do szkół w UK? Czy trans-rodzaj nie dotyczy uduchowionych
      naszych koleżanek polskich joginek z serii "jezu, mówię wam ja bez wyjazdu do
      indii dłużej rady nie dam. słyszałam, że w indiach oświecenie ulicami razem z
      krowami z krowami ulicami. mam już spodnie khaki na miejscu kupię sari pojem
      trochę ryżu pojem trochę curry. kiedy wrócę to sobie pogadamy relację zdam z
      pobytu mego w Indiach"? Skoro możemy wymienić tak oczywiste przykłady, to jasne
      iż jest miejsce na świadomą dyskusję rasa vs rodzaj. Dyskusja jednak nie
      jest wystarczająco powszechna ... czy dlatego że dyskusja sex vs gender dotyczy
      czegoś czego wszyscy często używamy, a w naszym kraju wszyscy są europejczykami
      ze względu na rasę i rodzaj więc nie ma o czym "rozmawiać", bo ani rodzaju ani
      rasy się nie używa?
      Koniec ćwiczenia.

      Analogicznie można zaproponować wiele dyskusji w obszarach, które można
      generycznie określić jako gombrowiczowska gęba fizyczna vs. gąbrowiczowska gęba
      logiczna. Z tego co można wyczytać w waszych komentarzach, niesamowicie was
      jarają takie okoliczności, w których okazuje się że obiekt waszej percepcji ma
      gębę fizyczną zupełnie różną od tej logicznej. Jara was jak największa
      odległość Humminga między tymi gębami tyle, że w przestrzeni próbkowanej
      neuronowo. Dla wszystkich obiektów podlegających waszej percepcji - im suma
      odległości Humminga gombrowiczowskich gąb fizycznej do logicznej danego obiektu
      jest większa tym lepszy film. Idąc tropem waszego rozumowania, tą sumaryczną
      odległość Gombrowicza-Humminga powinno się przyjmować jako podstawową miarę
      jakości filmów nie będących masowymi produkcjami hollywodzkimi.

      Dlaczego zatem wychowanie nie jest takie dobre.
      Otóż jeżeli Pedro świadomie, czy nawet nieświadomie próbuje podnieść wartość
      miary odległości Gombrowicza-Humminga w swoim filmie, poprzez widoczne jak na
      dłoni zabiegi, to nie możemy mówić o żadnym geniuszu, gdyż w świetle definicji
      tej miary jest to raczej żenująca deterministyczna dla nas wszystkich prostota.
      Jeżeli mowa o wartościach estetycznych, to please, ludzie, sięgnijcie po
      prawdziwych homoseksualnych męskich twórców z okolic sztuki współczesnej w tym
      użytkowej, say nawet Jean-Paul Gaultier pomagający przy kostiumach do filmu,
      zamiast piać nad czymś co jest zwykłą scenografią. Po zdeprecjonowaniu tych
      dwóch elementów postrzeganych jako zalety, cóż pozostaje - pełen emocji film o
      miłości, jak wiele innych?

      Mam nadzieję, że przejrzeliście na oczy i następny film mistrza mimo rosnących
      nakładów Gutka na kampanie reklamowe filmów poszarzałych ikon takich jak
      Almodovar ledwo co sprzeda się jako dodatek do kolorowych czasopism w postaci
      płytek DVD. Lepiej już przelejcie kwotę odpowiadającą cenie biletu na konto
      Lambdy, czy innego stowarzyszenia, albo zyakupcie apaszke od JPG.
      • Gość: Ija Ijewna Re: Krytyka Almodovara poprzez Gombrowiczowską gę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.04, 11:30
        Przygrzmociłeś Waszmość, nam, maluczkim. Treścią a formą zarazem - i zamiast
        odzewu głucha cisza i konsternacja. Po konsternacji nie za długiej powrót do
        podkwików z jednej strony i podpluwań z drugiej. A - mam nadzieję - nie o to Ci
        chodziło. Owszem, rozziew międzygębny kręci. Ten pomiędzy płcią dostaną a
        wybraną kręci bardzo mocno. Ale nie widziałabym tu w ludzkich motywacjach aż
        takiej głębi, schować by można ten pocisk nuklearny powietrze-komar. Ot,
        ujmijmy rzecz prościej:
        - jest sobie estetyka pomarańczowej ściany, i dla niektórych to takie
        avantgarde, że ach. Dla niektórych to tylko ładna pomarańczowa ściana.
        - jest sobie urok (typowy głównie dla wielbicielek mang yaojcowych)oglądania
        jak jedne śliczne chłopy macają inne śliczne chłopy. Też na dwóch poziomach:
        estetycznym (tu yaoistka zacznie kwiczeć) i tym pozornie głębszym pt. "ach
        jakżem tolerancyjna, jakie to ludzkie, jakie to piękne"
        I wielu wielbicieli Almodovara zawiera się w przestrzeni wyznaczonej tymi
        osiami. Ot, cała filozofia. (Może nie cała - dla mnie w filmach Almodovara
        zawsze był ten dziki zachwyt ludźmi - paskudnymi, brudnymi, cudownymi ludźmi.
        Zachwyt pokazywany w pełnym przekroju stylistyk - od wysokiej po kiczyk, od
        uniesienia do wzgardy. Taki zakamuflowany twórca chrześcijański.)
        Ale żeby zaraz kupować apaszki od JPG? Toż to tylko wspieranie firmy, a nie
        ideologia...
    • taka_tam Re: Złe wychowanie 08.09.04, 11:55
      nie jest to film wybitny. niezły, owszem, ale moim zdaniem nie zasługuje na tak
      gromkie brawa...
    • Gość: Kazek Re: Złe wychowanie IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.09.04, 13:35
      To jest dobry film!!!
    • Gość: bohu Re: Złe wychowanie IP: *.aster.pl / *.aster.pl 09.09.04, 18:59
      Dla mnie tragedią i spaczeniem jest wykorzystywanie problemu maltretowania
      seksualnego dzieci przez księży (z resztą wszystko jedno przez kogo) w filmie,
      który ma pokazywać piękno homoseksualnej miłości. To jest chore i nie powinno
      mieć miejsca. To jest poprostu reklama (może to nie jest najszczęśliwsze słowo)
      homoseksualnego stylu życia dzięki głośnym i popularnym ostatnio skandalom z
      życia szkółek seminaryjnych. Film ma świetny warsztat i absolutnie nie podlego
      dyskusji geniusz reżysera, ale treść i ideologia jaką przekazuje to dla mnie
      dramat...
    • Gość: urszullka film o gejach???............. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.04, 11:43
      ludzie...wystarczy trochę pomyśleć..to nei jest film o geajch..tylko o ludziach
      ułomnych emocjonalnie, zdeterminowanych, ambitnych, którzy dla realziacji
      swoich pragnień (pieniądz, sława, seks) zrobiąwszystko...to fil o męskim
      świecie bez pierwiastka żenskiego, bo czy odrobina ciuszków, makijaż i
      silikonowy bist mogąstworzyć kobietę...Nie...to tylko jakaś namiastka, to maska
      pod która ukrywa się najwrażliwszy z przedstawioncy w złym wychowaniu
      mężczyzn...poświęcił się w dzieciństwie dla kolegi i został oszukany... wszyscy
      w tym filmie wszystkich wykorzystują..nikt nie jest dobry...film jest
      smutny...chcę wierzyć, że męski świat nie jest aż taki wyrachowany i okrutny....
      • Gość: terminator ohyda!!!!! n/txt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.04, 09:46
    • Gość: znudzona Re: Złe wychowanie-Larss ma rację IP: 195.205.117.* 13.09.04, 14:12
      Nie będę cytować Larssa -dobrze pisze.Film mnie znużył wtórnością pewnych
      watków powtarzanych przez reżysera przy okazji każdego filmu.Tematyka gejowska
      ani mnie ziebi ani grzeje, stara jestem ;), więc i nie bulwersuje.Moj kolega
      jest transwestytą od ponad 17 lat i nie oznacza to w jego przypadku
      nieustannego nurzania się w syfie tego świata jak chce nas przekonać reżyser
      (no cóż- może ten kumpel ciemny jest jak tabaka w rogu i nie wie co robić
      powinien prawdziwy transwestyta)
      Watek kościelny nieeksponowany nachalnie i pokazany jakoś nijako- wystarczyłby
      zamienić księdza na świeckiego nauczyciela a koścół na szkołę z internatem i
      byłoby to samo.Brak pogłębienia tegoż sprawia, że pachnie mi tu pustą
      prowokacją, a nie przyczynkiem do rozważań nt.powiedzmy ogólnie - kościoła
      Podsumowując- ja pozostaję znudzona.

      Nie to jest ładne co jest ładne, ale to co się komu podoba.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja