Gość: szarak
IP: *.aster.pl / *.aster.pl
26.10.04, 05:00
Przepiękna opowieść. Poruszający dramat osadzony w rodzimej rodzajowości,
przyprószony swojskim dowcipem. Co do samego sposobu opowiadania wiele mam
skojarzeń z dramatami Czechowa, gdzie zazwyczaj 'komediowość' to tylko
pretekst do pokazania bohaterów od środka. Z każdą chwilą w "Weselu" osuwa
sie widz coraz głębiej w wewnętrzne życie bohaterów. Historia każdej postaci
jest bardzo jasno i w pełni przeprowadzona. A jak zagrana! Aktorstwo -
najwyższa półka. Grają jakby bez wysilenia, z łatwością, bez krztyny zadęcia,
a tak prawdziwie i głęboko przecież, że zachywyt porywa. Brawo! Bardzo
dziękuję wszystkim twórcom za ten film, bo taaakiej niespodzianki po rodzimej
kinematografii się nie spodziewałem.
I jeszcze jedno. Zanim ktoś tu podniesie wrzask i będzie rozdzierał jakieś
narodowe kompleksy przy okazji tego filmu uprzejmie proszę, żeby najpierw go
obejrzał. Bo to nie jest film o tym, że ktoś się schlał, a ktoś bierze w łapę.