Miłość w Nowym Jorku *

IP: *.prenet.pl 31.10.04, 19:28
panie recenzencie czy panu wogóle podobał się kiedykolwiek jakiś film...bo
mam powazne wątpliwści a pana opinię przeczytałam z czystej ciekawości z
myślą...co tym razem jest nie tak???..to cud ,że jeszcze może pan pisać
recenzje i nikt pana nie skarży pana o zaniżanie frekwencji w kinach bo
dzięki temu co ostatnio czytam na łamach gazety.pl to nie moge dojśc do kina
ponieważ to co jest puszczane na dużym ekranie to najwyraźniej
przereklamowana lipa nie warta uwagi nawet w wersji pirackiej..może więc
lepiej czasem przymróżyć oko i np. wspomnieć o pięknej muzyce Gabriela Yareda
wpleconej w jesienne tło filmu....i pozwolić ludziom poprostu iść do kina...
    • Gość: kafil Re: Miłość w Nowym Jorku * IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.04, 19:46
      Może i nie podbał się żaden, ale popieram GO w zwalczaniu GRUBEGO AMERYKANSKEGO
      KRETYNIMZU (żeby była jasność , nie jestrm nijak powiązany z komuną
Pełna wersja