manson
17.12.04, 00:15
David Lynch pisze na swojej stronie:
"This is a membership and pay-per-series site. Tis site has no sponsor nor
advertising. There are a number of experiences waiting for you on
davidlynch.com and more on the way."
oraz "Davidlynch.com has not accepted sponsorship or advertising to avoid
censorship or influence of its content. The result of that decision is a
destination that requires payment to fund both the website and the content
that it delivers."
Mam wątpliwość co do szczerości niniejszego stwierdzenia gdyż sądzę, iż pan
Lynch ma wystarczająco dużo funduszy, aby pokryć koszty tego typu
działalności. Wówczas opłaty za korzystanie strony mają na celu jedynie
przysporzenie przychodu artyście, a nie pomoc a uniknięciu cenzury etc.
Internet jest sferą praktycznie bez żadnej cenzury zatem rolę sponsora
spełniają użytkownicy strony. Czysty handel - sprzedawanie prac autorskich i
zasłanianie się chęcią bycia niezależnym.
O komentarz proszę osoby, które obiektywnie bronią tezy D.Lyncha i
odpowiednio uargumentują.