Czemu płatna strona Davida Lyncha?

17.12.04, 00:15
David Lynch pisze na swojej stronie:
"This is a membership and pay-per-series site. Tis site has no sponsor nor
advertising. There are a number of experiences waiting for you on
davidlynch.com and more on the way."
oraz "Davidlynch.com has not accepted sponsorship or advertising to avoid
censorship or influence of its content. The result of that decision is a
destination that requires payment to fund both the website and the content
that it delivers."
Mam wątpliwość co do szczerości niniejszego stwierdzenia gdyż sądzę, iż pan
Lynch ma wystarczająco dużo funduszy, aby pokryć koszty tego typu
działalności. Wówczas opłaty za korzystanie strony mają na celu jedynie
przysporzenie przychodu artyście, a nie pomoc a uniknięciu cenzury etc.
Internet jest sferą praktycznie bez żadnej cenzury zatem rolę sponsora
spełniają użytkownicy strony. Czysty handel - sprzedawanie prac autorskich i
zasłanianie się chęcią bycia niezależnym.
O komentarz proszę osoby, które obiektywnie bronią tezy D.Lyncha i
odpowiednio uargumentują.
    • Gość: marek Re: Czemu płatna strona Davida Lyncha? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.12.04, 10:35
      "obiektywnie bronią tezy D.Lyncha i odpowiednio uargumentują." Czemu ktokolwiek
      miałby takiej tezy bronić? Możesz korzystać ze strony płacąc abonament, lub na
      nią po prostu nie wchodzić i nie korzystać z niej, jak Ci nie odpowiadają
      zasady. Czy to strona autorska pana Lyncha, czy strona jego fanów, którzy nie
      chca reklam? Jak rozumiem to davidlynch.com nie godzi się na umieszczanie
      reklam, ale czy to davidlynch.com to sama osoba reżysera?

    • ari Re: Czemu płatna strona Davida Lyncha? 17.12.04, 14:12
      manson napisał:

      sądzę, iż pan
      > Lynch ma wystarczająco dużo funduszy, aby pokryć koszty tego typu
      > działalności.

      tego nie wiem, w PIT mu nie zaglądałem :)
      obiektywnie - pewnie tak, stac by go było na utrzymanie strony. Z drugiej
      strony z tego co słyszałem, ma on pewne problemy z finansowaniem swoich
      produkcji. Ich scenariusze są nieakceptowalne dla duzych amerykańskich studiów
      i z tego co wiem na ostatnie produkcje kasy musiał szukać w Europie (a na filmy
      mamy jej tu mniej ;-)) A propos z tego co wiem właśnie kręci coś w Polsce!
      Dlatego niekoniecznie musi mieć chęć finansowania swojej działalności w
      Internecie. Z tego co pokazuje spis treści dla fanów może to być ciekawe -
      niepublikowane animacje, muzyka Badalamentiego, archiwalne trailery... mnie to
      aż tak nie kręci żeby za to płacić, niemniej sprawa ciekawa.
Pełna wersja