Terapia filmowa..?

IP: *.ip.nd.e-wro.net.pl 22.12.04, 20:29
Co sądzicie o terapii filmowej i czy ktoś o niej słyszał przypadkiem?
Zastanawiam się właśnie, jakie historie można by zaliczyć do terapeutycznych
albo realizujących jakiś współczesny mit? Dzięki za sugestie ;) Pozdr.

Magd_Magd
    • Gość: Porządnisia Re: Terapia filmowa..? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.04, 23:14
      I pomyśleć, że robilam dziś przedświąteczne zakupy w moich szpargałach i
      zapodział się tam (teraz już pewnie w skupie makulatury dotargany przez
      sąsiada) artykulik z "Wysokich obsasów" o filmoterapii właśnie! Masz ci los...
      Poszperaj w archiwum moze ze dwa lata w tył... Było o "Buntowniku z
      wyboru", "Dniu świstaka" - dla tych, których należałoby nauczyć radości z
      małych rzeczy i kilka innych, których nie dostrzegłam przerzucając papiery:(
      Ale może to jakiś krok:)
Pełna wersja