Gość: robaszek
IP: *.icpnet.pl
28.12.04, 12:04
Kill Bill jest zajebisty; obie części. Szczególnie soundtrack, fabuła i
Uma... I żeby było na temat, to tego aktora nie lubię, zbyt mi się kojarzył z
pewnym tandetnym serialem TV, żeby teraz mógł mi pasować do jakiejś dobrej
roli.