scenopis

IP: 195.50.100.* 11.01.05, 16:59
czy ktos wie może jak to wyglada??
pzdr
    • cptniamo scenopiss 11.01.05, 20:37
      Za górami, za lasami, w chałupce z dębowego stęchłego drewna, mieszka
      staruszka. Ona powie ci, jak dotrzeć do Tego, Który Wie, Co To Scenopiss.
    • kolorka2 chodzi ci o treatment? 12.01.05, 19:19
      • Gość: arien Re: chodzi ci o treatment? IP: *.pxs.pl / *.pxs.pl 12.01.05, 19:45
        Treatment to jest streszczenie scenariusza, które przedstawia się osobom
        mogącym byc zainteresowane jego kupnem, aby mogły szybko wyrobić sobie na jego
        temat zdanie. Scenopis to dokładne rozpisanie scenariusza, z didaskaliami,
        czyli tymi wszytskimi opisami, jak co ma wyglądać, co kto robi i jak wygląda.
        • kolorka2 Re: chodzi ci o treatment? 12.01.05, 21:31
          >Treatment to jest streszczenie scenariusza,

          straszczenie scenariusza to synopsis, nazywany tez czasami storyoutlinem

          >dokładne rozpisanie scenariusza, z didaskaliami,
          > czyli tymi wszytskimi opisami, jak co ma wyglądać, co kto robi i jak wygląda.

          to jest właśnie definicja treatmentu. Odsyłam do książek Karpińskiego, Fielda,
          itd., itp.

          Jesli chodzi natomiast o pytanie główne wątku, to autorowi chodzi IMO o drabinkę
          - czyli treatment rozpisany w takiej kolejności scen, w jakiej będa one później
          montowane
          • Gość: arien Re: chodzi ci o treatment? IP: *.pxs.pl / *.pxs.pl 13.01.05, 11:42
            Na czym więc według ciebie polega różnica między treatmentem a scenariuszem
            jako takim?
            • kolorka2 Re: chodzi ci o treatment? 13.01.05, 12:07
              Widziałeś kiedyś scenariusz? Jest tego wiele w sieci - przejrzyj. Podstawowa
              różnica to dialogi: scenariusz to przede wszystkim dialog, z niewielką
              zawartością didaskaliów. Treatment określano kiedyś w Polsce jako "nowelę
              filmową" - to własnie takie opowiadanie o filmie, napisane w czasie
              teraźniejszym, scena po scenie (kolejność ostateczną ustala się drabinką).
              Treatment może zawierać elementy dialogu, jakieś charakterystyczne puenty. Ale
              scenariusz to już tylko dialog
              • Gość: arien Re: chodzi ci o treatment? IP: *.pxs.pl / *.pxs.pl 13.01.05, 12:13
                Widzialam, owszem. Treatment według mojej wszelkiej wiedzy to streszczenie
                filmu, obejmujące strone tekstu, a opisujące co się w nim a dziać, scena po
                scenie.Wiem doskonale, że w scenariuszu jest niewiele didaskaliów, od tego jest
                właśnie scenopis. I o to, jak wygląda ten nieszczęsny scenopis, pytał autor
                wątku.

                Z branży jesteś, czy tylko sobie scenariusze w sieci oglądasz?
                • kolorka2 Re: chodzi ci o treatment? 13.01.05, 12:17
                  >Treatment według mojej wszelkiej wiedzy

                  i tu tkwi sedno sprawy :D
                  Jeżeli wg ciebie treatment mieści się na jednej stronie, to nie mam więcej
                  pytań. A i nie widzę możliwości dalszej dyskusji z kimś tak stanowczo i
                  bezdyskusyjnie przekonanych o swoich racjach.
                  • Gość: arien Re: chodzi ci o treatment? IP: *.pxs.pl / *.pxs.pl 13.01.05, 12:19
                    I vice versa, i vice wersa...
                    • kolorka2 Re: chodzi ci o treatment? 13.01.05, 12:21
                      ale polecam literaturę fachową, "wszelką wiedze" można tam uzupełnić i poszerzyć :D
                      • Gość: arien Re: chodzi ci o treatment? IP: *.pxs.pl / *.pxs.pl 13.01.05, 12:25
                        Pewnie, a ile moznasię dowiedzieć ogladająć scenariusze w sieci... Nie ma to
                        jak oczytany teoretyk...
                        • kolorka2 Re: chodzi ci o treatment? 13.01.05, 12:33
                          wiesz co, głupia jesteś ale wyświadczę ci przysługę.

                          Maciej Karpiński (wiesz kto zacz?), Niedoskonałe odbicie, s. 92:
                          "Nie ma zgody co do objętości scenariusza. Istnieją tu zdania krańcowo odmienne,
                          uznające za treatment zarówno ZAPIS KILKUSTRONICOWY, jak i TEKST LICZĄCY STRON
                          KILKADZIESIĄT, równy objętością samemu scenariuszowi".

                          Oczywiście zrozumiem stanowisko, że Karpiński się nie zna i jest "oczytanym
                          teoretykiem". Podobnie cała reszta scenarzystów, którzy o pisaniu scenapriusza
                          napisali podręczniki :D

                          I pamiętaj: scenariuszy sie nie ogląda, nie ogląda. One służą do czegoś zupełnie
                          innego.
                          • Gość: arien Re: chodzi ci o treatment? IP: *.pxs.pl / *.pxs.pl 13.01.05, 12:36
                            Wiesz doskonale, że nie mam na mysli ani Karpińskiego, ani żadnego innego
                            scenarzysty, parającego sie tez pisaniem podręcznikow. fakt jest faktem, że
                            wciąz nie za bardzo pomogłeś/łaś autorowi wątku, ktory pisał o scenopis.

                            ja zaś pytalam ciebie, czy twoja wiedza płynie wyłaćznie z podręczników, na
                            które się powołujesz.
                          • kolorka2 Re: chodzi ci o treatment? 13.01.05, 12:37
                            Autokorekta
                            "Nie ma zgody co do objętości scenariusza.

                            powinno być: "Nie ma zgody co do objętości treatmentu". Do sprawdzenia w jakże
                            pogardzanej przez ciebie książce.
                            • Gość: arien Re: chodzi ci o treatment? IP: *.pxs.pl / *.pxs.pl 13.01.05, 12:39
                              Zrozum, że nie ma nic do książki. Definicje zaś różnią się w róznych źródłach.
                              Jeżeli coś mam, to do ciebie, bo poziom tej dyskusji robi się żałosny.
                              • kolorka2 Re: chodzi ci o treatment? 13.01.05, 12:46
                                Nie ma definicji treatmentu, która mówiłaby, że jego zawartość mieści się na
                                jednej stronie. Jeżeli poziom dyskusji robi się żałosny to tylko i wyłącznie z
                                tego powodu, że przez xx postów upierałaś się co do faktu, w którym nie masz racji.
                                • Gość: arien Re: chodzi ci o treatment? IP: *.pxs.pl / *.pxs.pl 13.01.05, 12:52
                                  Dobrze, pomylilam się co do jednej strony.Fakt, ze nie ma takiej definicji. Ale
                                  przypominam, że pierwtotne pytanie brzmiało " jak wygląda scenopis". I po co
                                  było przechodzić w ogóle na treatment?
                                  • kolorka2 Re: chodzi ci o treatment? 13.01.05, 12:57
                                    Wspomniałam o treatmencie, bo często ludzie utożsamiają pojęcia scenopisu i
                                    treatmentu ze sobą. A nie można napisać scenopisu, nie mając treatmentu - to
                                    jest podstawa do dalszej pracy. Jeżeli ktoś chce przedstawić swoja historię
                                    producentowi, powinien napisać treatment, bo scenopis - jak sama przytoczyłas w
                                    definicji na dole - tworzy się już na samym końcu pracy, własnie we współpracy z
                                    reżyserem, operatorem itd. Natomiast często się zdarza, że ludzie umieszczają
                                    takie elementy jak np ustawienie kamery itd własnie w treatmencie - i to jest
                                    błąd, przed którym chciałam ustrzec autora wątku; stąd moje pytanie.
                                    • Gość: arien Re: chodzi ci o treatment? IP: *.pxs.pl / *.pxs.pl 13.01.05, 13:04
                                      Racja, treatment to nie miejsce na opis np.planów. ja się tylko zastanawiam,
                                      czy autor wątku znalazł w nim to, czego szukał:)
                          • Gość: arien Re: chodzi ci o treatment? IP: *.pxs.pl / *.pxs.pl 13.01.05, 12:38
                            Ogólnie pogratulować kultury. Szkoda że oprócz wiedzy filmowej nie zdobyłaś
                            nieco więcej kindersztuby. Te braki jednak w życiu wychodzą, jak widać.
                            • kolorka2 Re: chodzi ci o treatment? 13.01.05, 12:44
                              Poprawiasz mi humor dziewczyno! :D Mam tez nadzieję że moje chamskie i
                              niekulturalne uwagi poprawiły jednak stan twojej "wiedzy wszelkiej"? Bardzo się
                              cieszę :D
                              • Gość: arien Re: chodzi ci o treatment? IP: *.pxs.pl / *.pxs.pl 13.01.05, 12:46
                                Krótko mówiąc, zgoda na to, że ja może i jestem głupia, ale ty chamska:)))).
                                Ale wciąż chcę wiedzieć jedno- czytasz tylko ksiązki o pisaniu scenariuszy, czy
                                masz coś wspólnego z branżą filmową?
                                • kolorka2 Re: chodzi ci o treatment? 13.01.05, 12:52
                                  nie jesteś głupia, tylko głupio się upierasz. a ja nie jestem chamska tylko
                                  chamsko reaguje na głupio się upierających ludzi :)

                                  a co do twojego dalszego pytania: tak, mam coś wspólnego z branżą filmową. ale
                                  pisanie o tym na forum publicznym jest mało wiarygodne, więc możesz wierzyć albo
                                  nie, nie znam sposobu (ani też nie widzę w sumie sensu) żeby to udowadniać

                                  • Gość: arien Re: chodzi ci o treatment? IP: *.pxs.pl / *.pxs.pl 13.01.05, 12:58
                                    No więc widzisz, jest różnica między głupim uporem, a głupotą. Pomylilam się,
                                    jak juz napisalam, ale zarzucanie mi głupoty wyprowadziło mnie z równowagi.
                                    O dowody cie przeciez nie proszę, chiałam tylko wiedzieć, czy nie należysz- a
                                    takie było moje pierwsze wrażenie- do grupy wszystkowiedzących teoretyków.
    • Gość: arien Re: scenopis IP: *.pxs.pl / *.pxs.pl 13.01.05, 12:04
      Scenopis to opracowywany na podstawie scenariusza techniczny plan realizacji
      filmu, sztuki teatralnej bądź serialu telewizyjnego, zawierający szczegółowy
      opis kolejnych scen, scenografii, ujęć kamery. Przy realizacji filmu jest
      podstawą konkretnych działań reżysera, operatora i scenografa.

      przyklad:www.vulcan.edu.pl/biblioteka/archiwum/2001/12/scenopis.html
Pełna wersja