Dodaj do ulubionych

Braterstwo Wilków i ja

IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 30.08.01, 23:47
Bardzo podobał mi się ten film! Brak schematu rodem z Hollywood sprawił, że w
ogóle nie mogłam go rozgryźć, a nutka niepewności, co zdarzy się "potem"
towarzyszyła mi do końca. Do tego te cudowne, magiczne wręcz zdjęcia!
Zastrzeżenia mam tylko dwa: film nie trzymał w napięciu, tak jak się
spodziewałam, a poza tym uśmiercono w nim mojego ulubionego Indianina!
Słowem: dobra robota jak na kino europejskie.
Obserwuj wątek
    • Gość: Green Re: Braterstwo Wilków i ja IP: 195.116.214.* 31.08.01, 10:36
      A ja sie wynudzilem. To byla nieudolna i nudnawa podroba "Psa Baskerville''ow".
      A taka animacja ''bestii'' w XXI wieku to po prostu skandal. Zdjęcia byly
      faktycznie niesamowite, realia też niezle... ale finalowy pojedynek a la Mortal
      Combat po prostu mnie położył.
      Generalnie jestem totalnie zawiedziony.
      • Gość: mathilda Re: Braterstwo Wilków i ja IP: *.centrala.pbk.pl 03.09.01, 10:11
        Gość portalu: dido napisał(a):

        > mialem wielkie oczekiwania, film okazal sie jednak malym rozczarowaniem. final
        > byl najgorszy.

        fakt, final byl .... no, nie bede uzywac slow powszechnie uwazanych za
        niecenzuralne. ale film zaczynal sie niezle, pierwsze 1,0-1,5 h. oglada sie z
        zainteresowaniem, tak do momentu kiedy bestia ukazuje sie w calej okazalosci, w
        swoim zelaznym pancerzyku (!). pozniej wszystkiego jest za duzo.
        m.

        • Gość: Bartilus Re: Braterstwo Wilków i ja IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 05.09.01, 19:57
          Finał finałem, ale film nie był taki zły. Jak na patchwork(?) to oglądało się
          to nieźle. Mam tylko jedno ale i nie dotyczy ono bestii w swei istocie.
          Autorzy bawili się zapewne jak dzieci i tak jak one nie potrafili doprowadzić
          niczego do końca ( w sensie zgłebić jak oczekiwano po kinie francuskim).
          Wątków niedokończonych było mnóstwo, ale wiele z nich zasługuje na większą
          uwagę np. Afryka/Ameryka w oczach ancien regime''owych, a przez tą swoją
          jaskrawość karykaturalnych ludziczków z edpartamentów?!? o co mi chodzi?
    • Gość: paw Braterstwo... IP: 193.0.117.* 03.09.01, 20:28
      Ludzie! Nie wiem czy byliście na tym samym filmie co ja, ale BW dla mnie to dno
      kompletne dorównujące pod każdym względem chłamowi zza oceanu. Żenująca fabuła,
      zero napięcia, banał za banałem, beznadziejna pod względem animacji "bestia"
      budząca raczej śmiech niż strach. I jeszcze to irytujące wzmocnienie wszelakich
      odgłosów - uderzeń, padów, ciosów... Słowem jedna wielka ŻENADA!!! Cieszę się
      tylko, że miałem darmową wejściówkę na tego gniota.
      • Gość: Forbid Re: Braterstwo... IP: 195.216.116.* 06.09.01, 17:04
        Szanowny Kolego, BW to zdecydowanie najlepszy film europejski w historii kina.
        Mowie to calkiem powaznie, a mysle ze zaliczam sie do osob ktore kilka filmow w
        swoim zyciu juz widzialy. Film byl absolutnie bezbledny. Jesli sie komus nie
        podobal, to znaczy ze a) film byl nie dla niego, b) za bardzo sie przywiazal do
        schematow z USA.
        • Gość: paw Re: Braterstwo... IP: 193.0.117.* 06.09.01, 17:43
          Gość portalu: Forbid napisał(a):

          > Szanowny Kolego, BW to zdecydowanie najlepszy film europejski w historii kina.

          Zdaje mi się, że mamy odrobinę inną definicję kina i liczę, że przynajmniej
          odrobinę zawęzisz kategorię w której BW przoduje...

          > Mowie to calkiem powaznie, a mysle ze zaliczam sie do osob ktore kilka filmow w
          > swoim zyciu juz widzialy. Film byl absolutnie bezbledny. Jesli sie komus nie
          > podobal, to znaczy ze a) film byl nie dla niego, b) za bardzo sie przywiazal do
          > schematow z USA.

          A że to film był nie dla mnie z tym się zgadzam i mam nadzieję, że los oszczędzi
          mi w przyszłości podobnych doznań...
    • Gość: Pooh Re: Braterstwo Wilków i ja IP: *.gazeta.pl 18.09.01, 17:15
      To niestety fatalny film.Niestety, bo wolę kino francuskie od amerykańskiego.
      Spodziewałem się czegos na kształt ”Co się zdarzyło w Sleepy Hollow” Tima
      Burtona. Niestety reżyser zamiast robic dobry film postanowił zrobic piekny
      film. jaka jest róznica? Ano taka że zamiast dbać o napięcie kręcił długie
      sceny w zwolnionym tempie jak bohaterowie mkna po bezrozach Owernii. Jedna czy
      dwie takie sceny - OK. Ale cały film się z nich składa. W ogóle ma sie wrażenie
      że on nie jest zmontowany. Całosc wygląda jak obiad który kucharz chciał zrobic
      tak wspaniałym ze wsypał 3 kilo przypraw. I chociaż przyprawy były dobre to w
      tej masie zabiły smak potrawy a nawet swój. Pomijam tu już rzesze
      niedorzeczności. Dlaczego wszyscy w XVIII wiecznej Francji znają kung fu. Gdyby
      wrócili z Chin - zrozumiałbym. Ale chłopi miejscowi to co? Może tez byli w
      Chinach? Ani słowa wyjasnienia. Najgorsze że koniec do którego wyczekałem żeby
      zobaczyc i zrozumiec nie wyjasnia niczego. Nie chcę zdradzac zakończenia. Ale
      oczekiwałem że coś się wyjaśni. A tu niby się wyjasniło ale ja nic nie
      roozumiem. W jaki sposób Bestia była tak szybka (he he - na ekranie komputerowo
      to wiem, ale w jak w rzeczywistosci????. W jaki sposób była sterowana? Tego nie
      wiem. To mógł byc dobry film. Miał zadatki. gdyby go tak skrócic o godzinę (ma
      2.20 godz!!!) zrezygnować z wiekszościi ”pieknych scen” i skoncentrowac sie na
      akcji. To niesamowite, ale ten film własciwiemnie ma akcji. Oczywiście chodzi o
      sciganie bestii, ale tylko na początku i koncu. W środku nic sie nie dzieje.
      W sumie gigantyczne rozczarowanie. A mogło być naprawdę dobrze.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka