Amelia

23.02.05, 16:47
Obejrzałam sobie po raz kolejny "Amelię"! Od razu poprawił mi się humor.
Nigdy chyba mi się nie znudzi.Uważam, że to jeden z najlepszych filmów
obyczajowych wszech czasów.
    • kubissimo Re: Amelia 24.02.05, 00:29
      dzidziu bojowa
      jezeli cytat w Twojej sygnaturce ma byc cytatem z filmu SLIDING DOORS (to sie
      chyba po polsku nazywa PRZYPADKOWA DZIEWCZYNA), tudziez z Monty Pythonow, to
      popraw czasownik - w oryginale jest NIKT SIE NIE SPODZIEWA HISZPANSKIEJ
      INKWIZYCJI (Nobody expects the Spanish Inquisition)

      to niewielka roznica, ale zmienia znaczenie
      pzdr :)
    • Gość: niktom Re: Amelia IP: *.umcs.lublin.pl 24.02.05, 16:12
      ..tak jeden z naj... i jeden z najbarzdiej kolorowych :)
      ...i materiał instruktarzowy dla dzidziow bojowych :)

    • Gość: ninon Re: Amelia IP: *.chello.pl 25.02.05, 02:15
      a ja mówię stanowcze NIE
      byłam, obejrzałam, jakoś tam się nawet wzruszyłam, ale to jest film na I raz.
      II raz nie traciłabym czasu na tę pustą bajkę, nawet jak by zapłacili!!!
    • Gość: libi Re: Amelia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.05, 10:21
      Mnie "Amelia" nie zachwyciła, nie przemówiła do mnie. Ot taka prosta, słodka
      bajka ze zbyt oczywistym przesłaniem. Natomiast polecam inne filmy z Audrey
      Tautou: "Bóg jest wielki, a ja malutka" i "Kocha, nie kocha". Pierwszy to
      film "gadany", tam cały sens opiera się na rozmowach bohaterów, którzy
      poruszają kwestie trudne, kontrowersyjne (np. religia). Drugi cenię za pomysł -
      przedstawienie wydarzeń z dwóch skrajnie różnych punktów widzenia. Patrząc na
      wzajemne relacje pary bohaterów jej oczami widzimy sprawy zupełnie inaczej niż
      wtedy, gdy to on interpretuje wydarzenia.
      • login_niedostepny Re: Amelia 25.02.05, 11:49
        a mnie Amelia od samego poczatku irytowala. Wypozyczylam sobie jakis czas temu
        DVD zeby sprawdzic nad czym sie tak wszyscy rozplywaja, i od pierwszych minut
        wiedzialam juz ze wyrzucilam te 10 czy iles PLN w bloto. Ogladalam z coraz to
        wieksza irytacja i jakims takim.... poczuciem.... ble co to takiego? gniot taki
        przeslodzony i tyle:///// w dodatku francuski gniot...:/
        sorry ale takie jest moje zdanie na ten temat i go nie zmienie. Infantylizm do
        szescianu! O!
      • ignatz Re: Amelia 25.02.05, 12:09
        Dla mnie z kolei "Kocha, nie kocha" i "Bóg jest wielki..." to jakieś przegadane,
        źle zagrane i w ogóle jakieś bez wyrazu. Szczególnie "Kocha, nie kocha", ten
        niby thriller.
      • lejdi.skarlet Re: Amelia 25.02.05, 12:38
        A mnie "Amelia" zachwyciła, chociaż po tych wszystkich "ochach" i "achach"
        byłam nastawiona dosyć sceptycznie. Film jest śliczny, nietypowy i rzeczywiście
        naiwny, jednemu to przypadnie do gustu a drugiemu nie. "Kocha, nie kocha"
        podobało mi się, ale nie rzuciło mnie na kolana.
    • lucja_4 Re: Amelia 25.02.05, 14:21
      Też kocham ten film. Jest cudowny :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja