Gość: randy Re: Ulubiona scena fimowa IP: *.pl 02.11.02, 14:09 W "Nagim instynkcie" jak widać cipke Szaron, takża jak Pamela robi loda tomemu na jachcie i pokazuje cipke, ale to chyba był amatorski film przez nich kamera krecony. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sunny Re: Ulubiona scena fimowa IP: *.torun.cvx.ppp.tpnet.pl 02.11.02, 14:44 Moj boze, Randy, co za gust! Mogles juz dla siebie te sceny zachowac. A scena, ktora mi w tym momencie przychodzi do glowy, to scena z "Amelii", ta, w ktorej spotyka ona niewidomego zebraka, prowadzi go po ulicy i opowiada mu, co widzi wokol. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mesjash Re: Ulubiona scena fimowa IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 02.11.02, 15:39 Amelia to chyba taki film złożony ze scen, które istnieją same w sobie. Jeżeli chodzi o żebraka to bardzo ładna jest też ta scena, w której Amelia go spotyka. Metro, muzyka z gramofonu. Przede wszystkim muzyka. Bardzo podobała mi się muzyka z Niebieskiego (Trzy kolory), była tam taka scena jak J.Binoche ogląda skrypt z nutami swojego zmarłego męża. Dotyka papieru i w jej głowie rodzi się muzyka. Dotknięcie kolejnej nuty powoduje kolejny dżwięk. W głowie żongluje instrumentami, które powinny grać poszczególne partie. Niesamowite. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: annElise Re: Ulubiona scena fimowa IP: *.chello.pl 05.11.02, 23:08 Gość portalu: mesjash napisał(a): > Amelia to chyba taki film złożony ze scen, które istnieją same w sobie. Zgadzam sie z Toba w zupelnosci!Ostatnio ogladalam Amelie po raz kolejny i ponownie doszlam do wniosku,ze moment 1 pocalunku Amelii i Nino jest po prostu niesamowity!Jak caly film zreszta... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mesjash Re: Ulubiona scena fimowa IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 02.11.02, 15:42 Obejrzyj sobie sprzedawców (Clerks). Jest tam taka scena w wypożyczalni kaset wideo. Nie powiem więcej. Powinno Ci się spodobać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dodo Re: Ulubiona scena fimowa IP: *.sympatico.ca 02.11.02, 16:23 "when harry met sally" - meg ryan udajaca orgazm w jadlodajni - zawsze mnie smieszy do lez :-) koncowka "some like it hot" z klasycznym "nobody's perfect" - z tych samych powodow, co powyzej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mesjash Re: Ulubiona scena fimowa IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 02.11.02, 16:34 widziałaś/eś Chasing Amy droga/i Dodo? jeżeli nie to polecam z tych samych powodów Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mesjash Re: Ulubiona scena fimowa IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 02.11.02, 16:36 widziałaś/eś Chasing Amy droga/i Dodo? jeżeli nie to polecam z tych samych powodów Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mesjash Re: Ulubiona scena fimowa IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 02.11.02, 16:36 polecam 'Chasing Amy' z tych samych powodów Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mesjash Re: Ulubiona scena fimowa IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 02.11.02, 16:37 widziałaś/eś Chasing Amy droga/i Dodo? jeżeli nie to polecam z tych samych powodów Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mesjash Re: Ulubiona scena fimowa IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 02.11.02, 16:38 polecam 'Chasing Amy' z tych samych powodów Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mesjash Re: Ulubiona scena fimowa IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 02.11.02, 16:38 polecam 'Chasing Amy' z tych samych powodów Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mesjash Re: Ulubiona scena fimowa IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 02.11.02, 16:39 polecam 'Chasing Amy' z tych samych powodów Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mesjash Re: Ulubiona scena fimowa IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 02.11.02, 16:39 polecam 'Chasing Amy' z tych samych powodów Odpowiedz Link Zgłoś
maszom Milczenie owiec 02.11.02, 18:31 Najlepsza, a w kazdym razie jedna z lepszych jest scena, gdy Clarice idzie korytarzem na pierwszem spotkanie z Lecterem. Kamera swietnie jedzie wzdloz cel i pokazuje nagle usmechnietego Hannibala. Swietna scena. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mesjash Re: Ulubiona scena fimowa IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 02.11.02, 18:47 Ostatnio jestem pod wrażeniem takiej z 'Odysei kosmicznej'. Jedna z pierwszych w filmie: Od jakiegoś czasu obserwujemy koczujące na jakimś stepie małpy. Chodzi o naszych przodków. Raczej średnio sobie radzą. I teraz- jedna z nich zaczyna grzebać w kupie jakichś kości. Kamera od dołu popiersie małpy na tle nieba. Włącza się ten chyba wszystkim znany utwór z odysei(Vangelis - Wagner Space Odyssei). Małpa podnosi jakąś większą kość i zaczyna się nią bawić, w końcu rozwala pozostałe i zaczyna rozumieć do czego może się jej ta kość przydać. Chóralne trąby tak jak tylko Vangelis potrafi. Początek cywilizacji Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mesjash Re: Ulubiona scena fimowa IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 02.11.02, 18:48 Ostatnio jestem pod wrażeniem takiej z 'Odysei kosmicznej'. Jedna z pierwszych w filmie: Od jakiegoś czasu obserwujemy koczujące na jakimś stepie małpy. Chodzi o naszych przodków. Raczej średnio sobie radzą. I teraz- jedna z nich zaczyna grzebać w kupie jakichś kości. Kamera od dołu popiersie małpy na tle nieba. Włącza się ten chyba wszystkim znany utwór z odysei(Vangelis - Wagner Space Odyssei). Małpa podnosi jakąś większą kość i zaczyna się nią bawić, w końcu rozwala pozostałe i zaczyna rozumieć do czego może się jej ta kość przydać. Chóralne trąby tak jak tylko Vangelis potrafi. Początek cywilizacji Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mesjash Re: Ulubiona scena fimowa IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 02.11.02, 18:50 Ostatnio jestem pod wrażeniem takiej z 'Odysei kosmicznej'. Jedna z pierwszych w filmie: Od jakiegoś czasu obserwujemy koczujące na jakimś stepie małpy. Chodzi o naszych przodków. Raczej średnio sobie radzą. I teraz- jedna z nich zaczyna grzebać w kupie jakichś kości. Kamera od dołu popiersie małpy na tle nieba. Włącza się ten chyba wszystkim znany utwór z odysei(Vangelis - Wagner Space Odyssei). Małpa podnosi jakąś większą kość i zaczyna się nią bawić, w końcu rozwala pozostałe i zaczyna rozumieć do czego może się jej ta kość przydać. Chóralne trąby tak jak tylko Vangelis potrafi. Początek cywilizacji Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dodo Re: Ulubiona scena fimowa IP: *.sympatico.ca 02.11.02, 20:03 ale "chasing amy" to taki film raczej dla nastolatkow, jakos mnie nie porwal, sorry :-( z ulubionych scen to jeszcze "kanal" wajdy - przerwanie gry na pianinie"oto dzis dzien krwi i chwaly" polozonym na klawiaturze granatem; "hubal" - szarza kawalerii w jesiennym lesie i ta muzyka, eh...; "czterej pancerni i pies" (prosze sie nie smiac!) - olgierd pokazujacy dymy za wisla "panowie podchorazowie, warszawa plonie" (i w ogole mnie nie zniecheca do tej sceny caly jej polityczny podklad); fellini - och, tyle scen - np. "rzym-miasto otwate" - pokaz mody koscielnej ;-) i jeszcze "hair" - berger sikajacy na gazete ze zdjeciem panienki z dobrego domu... moge tak bez konca :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: naiwna Re: Ulubiona scena fimowa IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 05.11.02, 01:14 Gość portalu: dodo napisał(a): fellini - och, tyle scen - np. "rzym-miasto > otwate" - pokaz mody koscielnej ;-) dodo, dzięki za przypomnienie tego pokazu "mody kościelnej" - oglądając to ze śmiechu omal nie spadłam z krzesła! :D Odpowiedz Link Zgłoś
furry Re: Ulubiona scena fimowa 03.11.02, 00:49 Gość portalu: mesjash napisał(a): > rozumieć do czego może się jej ta kość przydać. Chóralne trąby tak jak tylko > Vangelis potrafi. eee, to na pewno był Vangelis??? na mnie największe wrazenie zrobiła piosenka śpiewana przez HALa jak go Dave wyłączał. przypomnę: Daisy....Daisy..... Give me your answer due..... I'm half-crazy.... all for the love of you.... tzn. HAL sam ją napisał. Piękne, no nie? /westchnienie/ fr. ps. I to wszystko miało się zdarzyć w zeszłym roku. No i co? Dupa. /westchnienie/ Odpowiedz Link Zgłoś
furry Re: Ulubiona scena fimowa 03.11.02, 00:51 Gość portalu: mesjash napisał(a): > rozumieć do czego może się jej ta kość przydać. Chóralne trąby tak jak tylko > Vangelis potrafi. eee, to na pewno był Vangelis??? na mnie największe wrazenie zrobiła piosenka śpiewana przez HALa jak go Dave wyłączał. przypomnę: Daisy....Daisy..... Give me your answer due..... I'm half-crazy.... all for the love of you.... tzn. HAL sam ją napisał. Piękne, no nie? /westchnienie/ fr. ps. I to wszystko miało się zdarzyć w zeszłym roku. No i co? Dupa. /westchnienie/ Odpowiedz Link Zgłoś
furry Re: Ulubiona scena fimowa 03.11.02, 00:51 Gość portalu: mesjash napisał(a): > rozumieć do czego może się jej ta kość przydać. Chóralne trąby tak jak tylko > Vangelis potrafi. eee, to na pewno był Vangelis??? na mnie największe wrazenie zrobiła piosenka śpiewana przez HALa jak go Dave wyłączał. przypomnę: Daisy....Daisy..... Give me your answer due..... I'm half-crazy.... all for the love of you.... tzn. HAL sam ją napisał. Piękne, no nie? /westchnienie/ fr. ps. I to wszystko miało się zdarzyć w zeszłym roku. No i co? Dupa. /westchnienie/ Odpowiedz Link Zgłoś
furry Re: Ulubiona scena fimowa 03.11.02, 00:53 Gość portalu: mesjash napisał(a): > rozumieć do czego może się jej ta kość przydać. Chóralne trąby tak jak tylko > Vangelis potrafi. eee, to na pewno był Vangelis??? na mnie największe wrazenie zrobiła piosenka śpiewana przez HALa jak go Dave wyłączał. przypomnę: Daisy....Daisy..... Give me your answer due..... I'm half-crazy.... all for the love of you.... tzn. HAL sam ją napisał. Piękne, no nie? /westchnienie/ fr. ps. I to wszystko miało się zdarzyć w zeszłym roku. No i co? Dupa. /westchnienie/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mesjash Re: Ulubiona scena fimowa IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 03.11.02, 01:11 Napewno Vangeils-tyle, że on sam interpetował Wagnera W Odysei jest pełno fajnych scen, mi w pamięci została jeszcze ta z samego końca. Monolit pojawia się na jakims księżycu i dostajemy ostrzeżenie, żeby się tam nigdy nie znależć. Trudna interpretacja : jakby nowe drzewo dobrego i złego, nie wszystko da się poznać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mesjash Re: Ulubiona scena fimowa IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 03.11.02, 01:13 Napewno Vangeils-tyle, że on sam interpetował Wagnera W Odysei jest pełno fajnych scen, mi w pamięci została jeszcze ta z samego końca. Monolit pojawia się na jakims księżycu i dostajemy ostrzeżenie, żeby się tam nigdy nie znależć. Trudna interpretacja : jakby nowe drzewo dobrego i złego, nie wszystko da się poznać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mesjash Re: Ulubiona scena fimowa IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 03.11.02, 01:14 Napewno Vangeils-tyle, że on sam interpetował Wagnera W Odysei jest pełno fajnych scen, mi w pamięci została jeszcze ta z samego końca. Monolit pojawia się na jakims księżycu i dostajemy ostrzeżenie, żeby się tam nigdy nie znależć. Trudna interpretacja : jakby nowe drzewo dobrego i złego, nie wszystko da się poznać. Odpowiedz Link Zgłoś
the_neverhood Re: Ulubiona scena fimowa 02.11.02, 23:51 "City of Angels" gdy Nicholas Cage rzuca się w miejską otchłań by stać się człowiekiem. W tle "Zdrowaś Maryjo". Kto widział wie o co chodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: naiwna Re: Ulubiona scena fimowa IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 05.11.02, 01:17 the_neverhood napisał(a): > "City of Angels" gdy Nicholas Cage rzuca się w miejską otchłań by stać się > człowiekiem. W tle "Zdrowaś Maryjo". Kto widział wie o co chodzi. NIEEEE!!!!!! Przykro mi, ale nie wierzę, by ktokolwiek, kto widział "Niebo nad Berlinem", mógł się potem emocjonować "Miastem Aniołów". Dziwię się, że Wenders w ogóle zezwolił na to, by jego nazwisko pojawiło się na końcu tego filmu. Wszystkim, którzy widzieli "Miasto Aniołów" i byli pod wrażeniem, polecam obejrzenie "Nieba..."! Mnóstwo hipnotycznie działających scen. Jedną z moich ulubionych (choć nie działających hipnotycznie :) ) scen z "Nieba..." jest ta, w której Peter Falk wyciąga rękę do Seta. (Chyba to był Set, nie?) Wita się z nim, bo jako były anioł go widzi, a sprzedawca z ulicznego stoiska z gorącą kawą i fast-foodem wytrzeszcza na niego oczy. Albo ci przechodzący robotnicy... któryś z nich ogląda się za Falkiem i mówi: "hej, czy to nie był Columbo?!", na co jego kolesie: "nieee, co ty, Columbo tutaj? co by tu robił Columbo?" :))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: naiwna Re: Ulubiona scena fimowa IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 05.11.02, 01:18 Niestety nie znam polskiego tytułu tego filmu; nie wiem nawet, czy był w Polsce wyświetlany... Angielski tytuł brzmi: "Mr. Wrong". Film o kobiecie, która zakochuje się w nieodpowiednim mężczyźnie, co odkrywa niestety za późno. Facet zmusza ją do małżeństwa. Po drodze mnóstwo perypetii; m.in. porywa główną bohaterkę, i te pe. W roli nieszczęsnej niewiasty Ellen DeGeneres. W ostatniej scenie bohaterowie - nie zdradzę którzy :) - wracają do USA z Meksyku na koniu czy też osiołku. Idą prosto w zachodzące słońce. Wreszcie któreś z nich zauważa: "słuchaj, skoro my idziemy do Stanów, to chyba nie możemy iść prosto w zachodzące słońce, skoro Stany są na północ od Meksyku?.." Drugie na to: "no tak, racja, ale to tak fajnie filmowo wygląda... ostatnia scena filmu... bohaterowie odchodzą prosto w zachodzące słońce..." Omal nie umarłam ze śmiechu! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: naiwna Re: Ulubiona scena fimowa IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 05.11.02, 01:20 Inna scena, niestety smutna: z "Nocnego Kowboja". W autobusie na Florydę, kiedy "kowboj" uświadamia sobie, że Rizzo umarł. Powiadamia kierowcę... Kierowca decyduje, że cóż, trzeba jechać do najbliższego miasta, nie wyrzucą przecież nieboszczyka na pobocze szosy... Należy kontynuować podróż. Więc "kowboj" siada obok Rizzo i obejmuje jego martwe ciało ramieniem. Kto widział film, wie, o co chodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: naiwna Re: Ulubiona scena fimowa IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 05.11.02, 01:22 Jeszcze jedna scena, naprawdę świetna! "Strach na wróble". Gene Hackman, włóczęga, urządza "strip-tease" w knajpie. Jeśli o mnie chodzi, najlepszy strip- tease w historii kina! Zwłaszcza, że chodziło o to, by nie dopuścić do awantury. Było to w zasadzie prywatne zwycięstwo tego bohatera, wcześniej zawsze skorego do bitki. W pewnym momencie jednak, kiedy zaczęło mu zależeć na tym, żeby pomóc przyjacielowi (Al Pacino) spotkać się po raz pierwszy z jego synem, uśmiadamia sobie, że nie wolno mu dopuścić do sytuacji, w której za awanturowanie się obaj zostaliby po raz kolejny skazani na odsiadkę. Sytuację, którą kiedyś "załatwiłby" bójką, rozgrywa więc tym razem humorem. Zamiast po prostu walnąć adwersarza na odlew, postanawia go rozśmieszyć. Dochodzi do fantastycznej sceny strip-teasu w podrzędnej knajpie. Czy ktoś jeszcze kocha tę scenę tak jak ja? :) Odpowiedz Link Zgłoś
zlotylotos Re: Ulubiona scena fimowa 06.11.02, 22:00 1. scena z "Piano" kiedy Keitel, nagi, wyciera fortepian swoją koszulą i, z tego samego filmu, sugestywna scena z dziurka w pończosze, 2. Gary Oldman w "Leonie Zawodowcu" - naćpany i strzelający do ludzi w takt symfonii Beethovena, 3. Scena wypuszczania żab przez okno w "ET" 4. zabawa Costnera w wilkiem w "Tańczącym..." 5. Amelia - jedzenie malin 6. "spaleni słońcem" - wujaszek podszczypujacy sługę, 7. "Dawno temu w Ameryce" - scena kiedy De NIro wybajmuje dla ukochanej całąsalę i orkiestrę, 8. "Nietykalni" - scena z wóżkiem spadającym ze schodów (wiem, wiem, plagiat - ale nie mogę się jej oprzeć) 9. "Czterj Pancerni" scena kiedy Grigorij wbija "szpileczkę" w drzewo 10. "LOt nad kukułczym..." scena kiedy McMurphy komentuje mecz w wyłączonym telewizorze i scena gdy Wódz odzywa sie po raz pierwszy ufff...cdn. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nightchill Re: Ulubiona scena fimowa IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 09.11.02, 11:33 1.Magnolia-deszcz żab 2.Kobieta samotna-on dusi ja poduszka-poruszajace 3.Cinema Paradiso-ostatnia scena,w ktorej Toto oglada sam w kinie tasme z zakazanymi scenami pocalunkow,bedaca spadkiem po jego przyjacielu Alfredzie-za kazdym razem rozpuszcza mi makijaż 4.Dawno temu w Ameryce-scena z ciastkiem-cudo! 5.Brzdac-caly od poczatku do konca 6.Deszczowa piosenka-wszyscy wiedza ktora-istne szalenstwo! na razie tyle Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mido Re: Ulubiona scena fimowa IP: proxy / *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 09.11.02, 15:51 1. scena Hayek-Tarantino w "Od zmierzchu do świtu" - miodzio... 2. moment tańca i zarzynania policjanta przez jednego z "Wściekłych psów" - podklad do tej sceny, mimika i ogólna ekspresja aktora(Nielsena zdaje się). 3. "Hannibal" - scena z mózgiem otwartym u Raya Liotty, komiczna była jego mina. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Szef Re: Ulubiona scena fimowa IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 09.11.02, 22:35 1.Gwiezdne wojny epziod V - bitwa na Hoth (to znam na pamięć tak jak wszystkie inne epizody) 2.Gwiezdne wojny epizod II - walka w colloseum 3.Polowanie na Czerwony Październik - w podwodnym wąwozie 4.Szeregowiec Ryan - szturm na plaży (odlot!!!) 5.Ostra jazda - motyw z mostem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: thira Re: Ulubiona scena fimowa IP: *.nut.roche.com 12.11.02, 12:48 super wątek:) 1. wielki błękit- Andy/ gdy jacques wychodzi nurkować i mija się z arquette 2. podwójne życie weroniki- chociazby ta z torebka herbaty w szklance 3. amelia- pierwszy całus nino i amelii 4. tańczący z wilkami- jedna z pierwszych scen gdy pierwszy raz wsiada na sisco . 5. seven- ostatnia scena na pustkowiu ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Amelia Re: Ulubiona scena fimowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.02, 13:18 Rosyjska ruletka w "Łowcach Jeleni" Tom Hanks opowiadający arię Marii Callas w "Filadelfii" całe "Memento" kaszlnięcie 'nieżywego' człowieka w "Siedem" rozbieranie Jamie Lee Curtis przez Kevina Kleina w "Rybka zwana Wandą" scena na schodach z ostatniej cześci "Ojca Chrzestnego" cdn. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lester Re: Ulubiona scena fimowa IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 12.11.02, 13:19 Benicio Del Toro w Las Vegas Parano, kiedy lezy w wannie i każe Deppowi wrzucic radio do wody. W ogóle w tym filmie sa tysiace pojebanych scen... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ala Re: Ulubiona scena fimowa IP: 212.244.37.* 12.11.02, 14:02 "Imperium Slonca" - koncowa scena w przytulku dla dzieci "Gladiator" - walka z "Afrykańskimi barbarzyncami" oraz smierc Maximusa "Pulp Fiction" - Travolta wbijajacy igle w serce Umy Thurman :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: horn Re: Ulubiona scena fimowa IP: 212.160.117.* 12.11.02, 15:25 'ziemia obiecana' - scena w farbiarni: rozlane barwniki do tkanin; robotnicy tam pracujący kaszlą i wręcz duszą sie oparami; obecny przy tym borowiecki wdycha i zaciąga się tymi samymi oparami wręcz z rozkoszą jak narkoman na głodzie - niesamowite i wieloznaczne. Odpowiedz Link Zgłoś
noico Z filmu "Świadek" 12.11.02, 22:07 Akurat w tej chwili pamiętam właśnie tę: Scena na posterunku, kiedy chłopiec ma rozpoznać zabójcę z dworcowej toalety. Chłopiec podchodzi do gabloty gdzie wiszą zdjęcia zasłużonych policjantów i wyciąga palec, wskazując na jednego z nich. Muzyka, mina Harrisona F., tempo chyba na szczęście nie zwolnione.... Super. Może patetyczna, amerykańska była ta scena. Ale ja miałam dreszcze. Bo uwielbiam Petera Weira i już! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mini Re: Z filmu 'Świadek' IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.11.02, 11:27 scena tanga z Zapachu kobiety.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Łukasz Ryszkowski Re: Ulubiona scena fimowa IP: 212.182.93.* 31.03.03, 14:48 Inwazja na Normandię na początku "Szeregowca Ryana" No i oczywiście finałowy wyścig z "Blues Brothers" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: capulet Re: Ulubiona scena fimowa IP: *.osiedle.net.pl 31.03.03, 22:16 Rozmowa Travolty z Jacksonem w Pulp Fiction o Holandii....niesmiertelny wrecz "Royal with chease"..."Big Mac is a Big Mac"...i ta dalej No i scena z "Podejrzanych" gdzie Kevin Spacey wychodzi z posterunku policji...oficer go przesluchujacy zaczyna nagle rozgladac sie po sali...pada filizanka z napisem "Kobayashi" a Spacey przestaje kulec i wsiada do samochodu...doskonale zakonczenie doskonalego filmu...nic dodac nic ujac... Odpowiedz Link Zgłoś
brookie Re: Ulubiona scena fimowa 02.04.03, 16:46 E tam, pieprzycie wszyscy. Najlepsza scena byla w filmie "Meet my parents", kiedy De Niro ze swoim przyszlym zieciem przymierzaja slubne garnitury. De Niro jeszcze raz pokazal klase i Stillerowi zapowiedzial: "I'm watching you, studing your every move. Oh yes Sir I'm watching you. You're going down to Chinatown". I pokazal mu paluchami droge. Odpowiedz Link Zgłoś
muerte2 Re: Ulubiona scena fimowa 03.04.03, 20:11 Thelma i Louise - cały worek pięknych scen, a najpiękniejsza to ta, jak bohaterki porozumiewają się, i zarazem żegnają, jednym spojrzeniem, a potem ruszją w przepaść! Przed egzekucją - scena pożegnania z rodziną. Wszyscy czekają, aż powiedzą sobie jakieś ważne słowa, a oni rozmawiają półsłówkami o błahostkach. Niezwykle przejmujące! Przełamując fale - ta kamera, która podgląda bohaterkę w chwilach największej intymności. I te dzwony na końcu... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: brandy Re: Ulubiona scena fimowa IP: *.MAN.atcom.net.pl 04.04.03, 11:58 Prawdziwy romans - gdy Hooper opowiada Walkenowi, ze Wlosi pochodza od Murzynow Pulp F. - jak Urma tanczy z Travolta Przekret - scena ze "specem od ucieczek" :D Przekret - jak Pitt walczy pierwszy raz American History X - gdy Northon zabija Murzyna wbijajac mu glowe w kraweznik. okropienstwo, do tej pory przechodza mnie ciarki gdy sobie przypomne Wichrowe Wzgorza - gdy Heathcliff wyjmuje Caty z trumny i ja tuli i placze Notting Hill - wszystkie sceny ze Spikem Od zmierzchu do switu - gdy Tarantino wyobraza sobie ze Lewis (tak to sie pisze jej nazwisko??) mowi zeby jej wylizal cipke :D i potem jak rozmawia z nia o tym w samochodzie jak juz jada do Meksyku Odpowiedz Link Zgłoś