Kit w operze czyli "Dwie Wieże"

IP: w3cache:* / 192.168.43.* 06.02.03, 17:16
Kit w operze czyli ?Dwie Wieże?.




Jak to możliwe, żeby film , na który wydano tak
strasznie dużo pieniędzy, w który włożono tak wiele
wysiłku, nad którym trudziło się tak wielu nie głupich
i utalentowanych ludzi film, film który szczycić się
może seriami wysmakowa-nych plastycznie kadrów, film w
którym grają nie najgorsi aktorzy okazał się nudnym i
pretensjonalnie nadętym knotem?


Wiara to sprawiła. Wiara żarliwa. Wiara dziecinna
reżysera, że efecta, fajer-werki wizualne i kostiumy
kunsztowne są istotą kina, i że zastąpią scenariusz,
zastąpią kreacje postaci z krwi i kości i ludzkie
między nimi dramaty. Jak to możliwe , że kadr z
popielniczką pełną petów u Lyncha większe budzi
dreszcze niż obraz Mordoru straszliwego z okiem krwawo
ognistym, cieniami i wolume-trykami pracowicie
renderowanymi przez baterie Siliconów? Czy naprawdę
jest tak , że baśniowość i konwencja fantasy wyklucza
możliwość zbudowania ja-kiejś poetyckiej , prostej
metafory? Dlaczego te postacie są płaskie jak standy w
wypożyczalniach wideo i nie mają w sobie więcej życia i
wdzięku niż kukiełki z szopki rodem sklecone z gipsu,
tektury i marszczonej bibułki? Dlaczego nie różnią się
niczym w reakcjach i są jak z jednej formy jednakowi?
Dlaczego nie podążam za emocjami postaci i nie ciekawi
mnie co dalej a nudzę się jak mops co najwyżej mogąc
podziwiać kunszt operatora?


W filmie mamy do czynienia z dwoma sposobami grania ?
sposobem A i sposo-bem B. Sposób A to tzw. ?rycerski
gest? ? dziarskie klepnięcie po ramieniu, ?śmiałe
spojrzenie? , dziki krzyk bojowy - czyli cały
repertuar wytłuczonych niemiłosiernie przez kino
?płaszcza i szpady? sztanc i schematów dziarskiej
mę-skiej przygody, sposób B to ?liryzm miłosny? czyli
zawiesiste, maślane spojrze-nia pięknych twarzy
obezwładnionych durem uczucia. Przyspieszyło to pewnie
pracę na planie, gdyż reżyser rycząc w megafon ?A? i
?B? oszczędził aktorom stresu jakim mogła być dla nich
praca nad rolą i był zrozumiały dla każdego od reżysera
obrazu począwszy a na ciurze- asystencie oświetlacza
skończywszy. W ?Dwóch Wieżach? dominuje ?A? co nie
dziwi zważywszy na ogólną przewagę elementów
militarnych. Nie mają sobie równych psychologiczne
komplikacje na jakie naraził twórca komputerowego
Golluma skazując go na morderczą wal-kę wewnętrznych
sił światła i ciemności pasujących się na śmierc i
życie w jego mrocznym i wilgotnym wnętrzu. Doktor Freud
pęka ze śmiechu w swoim wie-deńskim grobowcu. Wszystko
jest jasne - hydraulika jaźni jest czytelna jak
in-strukcja obsługi buta. Tajemnica? Dramat? Przecież
wystarczy pokazać mroczną górę z potworem i zabuczeć
baterią kontrabasów. Zabieg techniczny... Co do
nominata oscarowego Golluma ? to gratuluję gustu
członkom akademii bo fil-mowa kreaturka wygląda jak
zabawka z gumy, albo w najlepszym razie emi-grant ze
?Shreka? , który nie mógł znieść bezpretensjonalnego
wdzięku tamtej bajki i poprosił o azyl w operze
?Jacksona?. I znowu wiara tu winna, wiara naiwna
animatora, że im większą ruchliwość twarzy modelu nam
zaserwuje tym większym życiem pulsować ona będzie i
bardziej prawdziwą się wyda a mniej gumową. Gnie się
tedy Gollumowi gęba w nadruchliwej minoderii jakby
pląsa-wicą nagłą trafiona a ja widz nieszczęsny
załamuję ręce nad jej prawdziwością i bać się zaczynam,
że to człowiek żywy nienaturalny jest w istocie skoro
go nikt nie nominował za naturalność do nagród
prestiżowych. Było zaangażować na-szego Nowaka ?
zagrałby to lepiej bez charakteryzacji. Szkoda. Szkoda,
bo bi-twy są niezłe (pomijając ekscesy typu ?very cool?
zjazd Legolasa na tarczy- de-skorolce po schodach).
Szkoda bo wizualnie film bywa piękny w swoich
ma-nierystycznych klimacikach i nawiązaniach do
akwafortowej poetyki dziewięt-nastowiecznej ilustracji
książkowej. Mimo tego miliony i tak wyjdą
uszczęśli-wione.Dzieciom będzie się podobać. Rodzicom
będzie się podobać. Miłośnikom opery podobało by się
okrutnie gdyby nie brak arii i interesującej muzyki. W
historii kina ma ten film swoje miejsce obok
?Kleopatry? i innych kostiumo-wych szerokoekranowych i
tasiemcowato nudnych superprodukcji tego typu. Dla tych
którzy się cieszą z samego faktu, że kultowa powieść
oblekła się na-reszcie w celuloid mam przesłanie ?
szkoda czasu , lepiej pozostać przy obra-zach które
powstawały w głowie podczas lektury.


    • nitka Re: Kit w operze czyli 'Dwie Wieże' 06.02.03, 17:41
      Jezu ! Wreszszie parę słów prawdy o tym kostiumowym
      nudziarstwie...


      pzd


      nitka
    • tydydynka Re: Kit w operze czyli 'Dwie Wieże' 06.02.03, 18:08


      >


      > Jak to możliwe




      Ano tak: trzeba zarobic kase, bierze sie 500mln zielonych
      i robi sie komiks. Tylko czemu taki nudny?


      tyda
      • Gość: zylek Re: Kit w operze czyli 'Dwie Wieże' IP: w3cache:* / 192.168.43.* 06.02.03, 22:24
        500mln to byly same zdjecia. To jest pryszcz w porownaniu
        z tym co film zarobi. Dreszcze mam kiedy mysle ze te
        zyski zagospodaruja na produkcje podobnych arcydziel. A
        moze nie ? Moze rzuca pod stopy Jeneta na jakies kolejne
        "Miasto zaginionych dzieci"


        pozdr


        zylek
        • frolix Re: Kit w operze czyli 'Dwie Wieże' 06.02.03, 22:45
          Gość portalu: zylek napisał(a):
          > 500mln to byly same zdjecia. To jest pryszcz w porownaniu
          > z tym co film zarobi.

          Koszt całej trylogii to 300 mln dol. Jeśli dobrze pamiętam, już pierwsza część
          przyniosła 600 mln.

          flx
    • sacco Re: Kit w operze czyli 'Dwie Wieże' 06.02.03, 21:52
      Gość portalu: zylek napisał(a):




      > Kit w operze czyli ?Dwie Wieże?.


      >


      >


      >


      >


      > Jak to możliwe, żeby film , na który wydano tak


      > strasznie dużo pieniędzy, w który włożono tak wiele


      > wysiłku, nad którym trudziło się tak wielu nie głupich


      > i utalentowanych ludzi ...




      Co z tego jak rezyser prowadzi ich prosto w kraine "Mody
      na Sukces"... Papier, papier,papier Dobrze ze ktos to
      wreszcie glosno mowi, bo tych polglowkowatych zachwytow
      nad dzielem mam juz pelne uszy (i oczy)


      hough
      • hippom Re: Kit w operze czyli 'Dwie Wieże' 07.02.03, 11:12
        Papier, papier,papier Dobrze ze ktos to


        > wreszcie glosno mowi, bo tych polglowkowatych zachwytow


        > nad dzielem mam juz pelne uszy (i oczy)


        >




        Papier. Nie to nawet. Nuda. Nuda wybitna


        hip hop
      • Gość: zylek Re: Kit w operze czyli 'Dwie Wieże' IP: w3cache:* / 192.168.43.* 07.02.03, 16:50
        papier za 300mln papierów


        pozdrawiam


        zylek
      • nitka Re: Kit w operze czyli 'Dwie Wieże' 09.02.03, 12:39
        Słyszałem że McDonalds wprowadza kanapke o nazwie EntMac
        o smaku drewnianym, specjalnie dla milosnikow filmu...


        pzd


        Nitka
    • Gość: yawokim i ja! i ja! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.02.03, 02:57
      www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=15&w=4146104

      www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=15&w=4146104
      • Gość: yawokim Re: i ja! i ja! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.02.03, 02:59
        www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=15&w=4447258

        Gość portalu: yawokim napisał(a):

        > <a href="www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?
        f=15&w=4146104"ta
        > rget="_blank">www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=15&w=4146104</a>
        >
        > <a href="www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?
        f=15&w=4146104"ta
        > rget="_blank">www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=15&w=4146104</a>
    • wolfspider Re: Kit w operze czyli 'Dwie Wieże' 07.02.03, 08:04
      Ciekawe skad to przekopiowales?A wogole to ksiazka jest taka sama.
    • nitka Re: Kit w operze czyli 'Dwie Wieże' 07.02.03, 09:58
      Najbardziej polozyl mnie Saruman wcielony w krola
      Rochanu. Te demonizmy za piec piecdziesiat... Poziom
      dwunastolatka. I puste twarzyczki elfow. "Och jacy piekni
      z nas mezczyzni..."


      pzd


      nitka
      • hippom Re: Kit w operze czyli 'Dwie Wieże' 07.02.03, 10:42
        Mnie uwiodla czystosc rycerskich intencji. Te szlachetne
        porywy serca. Bo trzeba wam wiedziec ze jak ktos
        szlachetny jest to krzyczy gromko z uniesiona glowa
        szlachetne swe slowa a w oku ma sczerosc. Wszyscy w TT
        szlachetni sa chyba ze ktos jest orkiem - wtedy
        oczywiscie syczy i pelza jak gad (patrz smoczy jezyk)




        hip hop
    • Gość: Yavanna Umiejetność rozróżniania IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 07.02.03, 11:28
      Pojawiło się tu już sporo krytyki której zresztą można się było spodziewać...
      każdy może mieć własne zdanie ale i każdy może z czyimś zdaniem oponować.
      Myślę, że wszyscy nie potraficie ogladać II Wież i z tego co poniektórzy
      pisali również dzieła Tolkiena nie potraficie czytać, rozumiem was ja tez przy
      pierwszym podejściu stwierdziłam, że to nudy, musiałam dojrzeć i dopiero wtedy
      odkryłam pod tymi pozornie papierowymi postaciami niesamowitą głębię.
      Wystarczy tylko uruchomić myslenie, kojarzenie fantazję - dla mnie i ksiażka i
      film to swego rodzaju poezja zachwyci się nią tylko ten kto potrafi czytać
      symbole i rozszyfrowywać metafory bo Śródziemie jest metaforą naszego świata.
      Jeżeli ktoś tego nie czuje to trudno jedni lubią poezję inni powieści a
      jeszcze inni rozprawy naukowe. Jeśli chodzi o film Jacksona uważam go za
      naprawdę dobrą adaptację ksiazki szczególnie dlatego że zachował te wasze
      papierowe postacie i nie próbował niepotrzebnie zapisywać ich białych
      powierzchni, dziękuję reżyserowi za to, że mogę sama je sobie zapisać. Metafor
      nie można tłumaczyć komus na się je trzeba czuć...
      I jeszcze jedno ci co lubią śledzenie rozterek psychologicznych postaci z krwi
      i kości polecam innego rodzaju filmy np. Pokój Syna (świetny! wbrew pozorom
      nie jestem maniaczką fantasy lubię wszystkie dobre filmy, również
      przywoływanego przez kogoś Lyncha tyle tylko, że odczytuje je każdy na inny
      sposub np. nie oczekuję od komedii głębokich przemysleń filozoficznych).
      • Gość: zylek Re: Umiejetność rozróżniania IP: w3cache:* / 192.168.43.* 07.02.03, 15:47


        > Myślę, że wszyscy nie potraficie ogladać II Wież i z
        tego co poniektórzy


        > pisali również dzieła Tolkiena nie potraficie czytać,
        rozumiem was ja tez przy


        > pierwszym podejściu stwierdziłam, że to nudy, musiałam
        dojrzeć i dopiero wtedy


        > odkryłam pod tymi pozornie papierowymi postaciami
        niesamowitą głębię.




        Yavanno najmilsza. Tolkiena przeczytalem bardzo dawno w
        calosci. Czytam tez inne powiesci fgantasy. Alegorie
        Tolkiena nie maja dla mnie tajemnic. Rownoczesnie , nie
        zarzucam filmowi ze nie jest zgodny z ksiazką bo zaden
        film nie jest zgodny z ksiazka. Ja zarzucam filmowi ze
        jest zlym filmem a nie ze jest zla ekranizacja Tolkiena.
        W filmie postacie sa plaskie jak nalesnik , zle zagrane i
        zadne dojrzewanie kogokolwiek poza aktorami i rezyserem
        tego faktu nie zmieni.




        > Wystarczy tylko uruchomić myslenie, kojarzenie fantazję
        - dla mnie i ksiażka i


        > film to swego rodzaju poezja zachwyci się nią tylko ten
        kto potrafi czytać


        > symbole i rozszyfrowywać metafory bo Śródziemie jest
        metaforą naszego świata.




        Ksiazka ma jako ksiazka wszsytkie zalety o ktorych
        piszesz , natomiast film jako film jest zwykla i niestety
        prymitywna komercha pelna sztanc , zapozyczen z innych
        filmow i zle prowadzonych aktorow






        > Jeżeli ktoś tego nie czuje to trudno jedni lubią poezję
        inni powieści a


        > jeszcze inni rozprawy naukowe. Jeśli chodzi o film
        Jacksona uważam go za


        > naprawdę dobrą adaptację ksiazki szczególnie dlatego że
        zachował te wasze


        > papierowe postacie i nie próbował niepotrzebnie
        zapisywać ich białych


        > powierzchni,




        Powiedz dziecię drogie, czy Forrest Gump jest postacia
        skomplikowana? Przeciez nie. Czy mlody chlopak z
        Absolwenta jest postacia skomplikowana ? Nie. Czy "One"
        grany przez Perlmana w Miescie zaginionych dzieci" albo
        Truman z "The Truman Show" to postacie skomplikowane? To
        sa postacie proste ale ciekawe intrygujace, prawdziwe bo
        grane przez dobrych aktorow. A postacie z TT nie sa
        proste. Prostota to rzecz bardzo szlachetna. Te postacie
        sa PAPIEROWE, inaczej - SZTUCZNE i UBOGIE. To nie to samo






        dziękuję reżyserowi za to, że mogę sama je sobie zapisać.




        Moglabys sobie zapisywac gdyby byly niedomowione owiane
        mgielka tajemnicy ale w tej niestety sytuacji kiedy
        podsuwa ci sie figurki tak jednoznaczne ze az komiksowe i
        plaskie , nie masz miejsca na pisanie czegokolwiek bo
        olowek przedziurawi strasznie cienki papier








        Metafor


        > nie można tłumaczyć komus na się je trzeba czuć...




        No wlasnie trzeba miec wyczucie sztampy i kitu podawanego
        jako cos autentycznego. Trzeba umiec odroznic reklamowy
        zgielk od tego co sie widzi w rzeczywistosci.




        > I jeszcze jedno ci co lubią śledzenie rozterek
        psychologicznych postaci z krwi


        > i kości polecam innego rodzaju filmy np. Pokój Syna
        (świetny! wbrew pozorom


        > nie jestem maniaczką fantasy lubię wszystkie dobre
        filmy, również


        > przywoływanego przez kogoś Lyncha tyle tylko, że
        odczytuje je każdy na inny


        > sposub np. nie oczekuję od komedii głębokich przemysleń
        filozoficznych).




        Film POkoj Syna " jest swietny ale to calkiem inna bajka


        pozdrawiam


        zylek


      • nitka Re: Umiejetność rozróżniania 07.02.03, 15:54
        Metafor


        > nie można tłumaczyć komus na się je trzeba czuć...




        Gdzie ty tu widzisz metafory? Moglabys mi je wymienic?
        Wszystko 1:1 Kawizm na ławizm, żeby nawet 8latek mogl
        zrozumiec, albo jakies prosciutkie alegorie... Metafor i
        poezji nie zauwazylem. Zauważyłem za to dużą ilość
        popeliny i aktorskiego drewna


        pzd


        nitka
    • Gość: mara Re: Kit w operze czyli 'Dwie Wieże' IP: *.visp.energis.pl 07.02.03, 11:29
      Wszystkie glosy w tym watku to rozpaczliwy krzyk "Wyroslismy z basni i nie
      rozumiemy, dlaczego juz nam sie nie podobaja". Papier? A czego oczekiwaliscie?
      Grozy w stylu Lyncha? Nie rozsmieszajcie mnie.
      • Gość: zylek Re: Kit w operze czyli 'Dwie Wieże' IP: w3cache:* / 192.168.43.* 07.02.03, 15:31
        Kochana Maro!


        W pierwszych slowach mojego listu zawiadamiam cie
        uprzejmie iz jedna z naszych ulubionych powiesci jest
        "Czrnoksieznik z archipelagu" na półce mamy komplet
        Tolkiena i Carda, kochamy braci Grimm i wcale nie uwazamy
        zeby to byla literatura infantylna. Jednym z ulubionych
        naszych filmow jest "Miasto zaginionych dzieci" Jeneta -
        niewatpliwe przepiekna basn filmowa. My kochamy fantasy i
        dlatego nie lubimy "Dwoch wiez". Samego fantasy nie
        mieszajcie tu prosze , bo "Dwie wieże" to po prostu zly
        film, a nie zly "film fantasy". Nie sprowadzajcie nas
        zatem do roli tepych technokratow niewrazliwych na uroki
        poezji. My tylko nie lubimy grafomanii.


        pozdrawiam


        zylek
        • staruch Re: Kit w operze czyli 'Dwie Wieże' 07.02.03, 18:27
          Ja tam nie oczekiwalem arcydziela, tylko ze zapomne, ze siedze w kinie.
          Zapomnialem. Ergo - nie rozczarowalem sie.
          • Gość: zylek Re: Kit w operze czyli 'Dwie Wieże' IP: w3cache:* / 192.168.43.* 07.02.03, 18:37
            Kurcze, zazdroszcze... Ja czulem sie jak na festiwalu
            filmow o Robin Hoodzie gdzie pokazuja trailer ze
            wszystkich filmow na raz. ANI PRZEZ SEKUNDE nie udalo mi
            sie ulec iluzji.


            pozdrawiam


            zylek


          • Gość: Teruś Re: Kit w operze czyli 'Dwie Wieże' IP: w3cache:* / 192.168.43.* 08.02.03, 16:54
            A czego oczekiwales? Nominacje do Oscarow, recenzje na
            kolanach, opinie w stylu 'tylko Bog zrobilby to lepiej"
            Paranoja Wydawaloby sie ze sie otwiera jakas nowa epoka w
            historii... A to tylko kostiumowe 3 godzinne ciulstwo dla
            segmentu rodzinnego


            Teruś
          • Gość: Teruś Re: Kit w operze czyli 'Dwie Wieże' IP: w3cache:* / 192.168.43.* 08.02.03, 16:55
            A czego oczekiwales? Nominacje do Oscarow, recenzje na


            kolanach, opinie w stylu 'tylko Bog zrobilby to lepiej"


            Paranoja Wydawaloby sie ze sie otwiera jakas nowa epoka w


            historii... A to tylko kostiumowe 3 godzinne ciulstwo dla


            segmentu rodzinnego






            Teruś


          • Gość: Teruś Re: Kit w operze czyli 'Dwie Wieże' IP: w3cache:* / 192.168.43.* 08.02.03, 17:06
            A czego oczekiwales? Nominacje do Oscarow, recenzje na


            kolanach, opinie w stylu 'tylko Bog zrobilby to lepiej"


            Paranoja Wydawaloby sie ze sie otwiera jakas nowa epoka w


            historii... A to tylko kostiumowe 3 godzinne ciulstwo dla


            segmentu rodzinnego






            Teruś


      • Gość: Lelek Re: Kit w operze czyli 'Dwie Wieże' IP: w3cache:* / 192.168.43.* 07.02.03, 16:03
        Oczekiwałem dobrego kina w stylu fantazy. Dostalem
        przebój kasowy, dla mnie osobisccie nudnawy i niestrawny.
        Jest tak jak napisal Zylek. Ogladajac mam wrazenie ze
        widzialem setki podobnych filmow (Potop ?).


        Lelek Kozodój


        Opój i moczymorda
      • Gość: Wawer Re: Kit w operze czyli 'Dwie Wieże' IP: w3cache:* / 192.168.43.* 07.02.03, 18:48
        Sen mara bóg wiara! Jam czekal zacnego kina na miare
        ksiazki, a dostalem produkt marketingowej kalkulacji dla
        naiwnych.
    • tele5 Re: Kit w operze czyli 'Dwie Wieże' 07.02.03, 17:36
      > Kit w operze czyli ?Dwie Wieże?.




      A już myślałem że zwariowałem. Dzięki


      tele
    • Gość: Fili Re: Kit w operze czyli 'Dwie Wieże' IP: w3cache:* / 192.168.43.* 07.02.03, 18:00
      Komu sie nie podoba ? Malkontentom zylkopodobnym.
      Normalnym sie podoba.


      Fili
    • Gość: Goy Re: Kit w operze czyli 'Dwie Wieże' IP: w3cache:* / 192.168.43.* 07.02.03, 18:27
      Superprodukcja jak superprodukcja. Rzeczy proste na
      poziomie osmiolatka-duzy target, duza kasa, nie ma co
      biadolic. To produkt a nie dzielo sztuki filmowej.


      Goy
    • Gość: Fifol Re: Kit w operze czyli 'Dwie Wieże' IP: w3cache:* / 192.168.43.* 07.02.03, 18:40
      Dla mnie - czlowieka ktory nie zna ksiaki to byla
      straszna nuda. Mysle ze tych ktorzy znaja ksiazke bawily
      glownie porownania z lektura.


      hhej Fifol
    • Gość: Cezar Re: Kit w operze czyli 'Dwie Wieże' IP: w3cache:* / 192.168.43.* 07.02.03, 18:50
      Gość portalu: zylek napisał(a):




      > Kit w operze czyli ?Dwie Wieże?.


      .............................................. lepiej
      pozostać przy obra-zach które


      > powstawały w głowie podczas lektury.


      >


      >


      Jezu co to za brednie ? To najlepszy film jaki widzialem
      w zyciu!


      Cezar
      • Gość: chan Re: Kit w operze czyli 'Dwie Wieże' IP: w3cache:* / 192.168.43.* 07.02.03, 21:37
        Loża malkontentow ?
        • Gość: Robo Re: Kit w operze czyli 'Dwie Wieże' IP: w3cache:* / 192.168.43.* 08.02.03, 20:08
          Loża ludzi z dobrym gustem


          pozdro
    • Gość: eVa Re: Kit w operze czyli 'Dwie Wieże' IP: w3cache:* / 192.168.43.* 07.02.03, 22:15
      Film jest super, a wy jesteście matołami


      eva
      • sacco Re: Kit w operze czyli 'Dwie Wieże' 08.02.03, 00:23
        Gość portalu: eVa napisał(a):




        > Film jest super, a wy jesteście matołami




        Jeszcze jeden nawiedzony(a)widz bajdy-bujdy


        sacco
    • Gość: Benek Re: Kit w operze czyli 'Dwie Wieże' IP: w3cache:* / 192.168.43.* 08.02.03, 14:07
      Zgadzam się ze wszystkim za wyjątkiem oceny animacji
      Golluma. Jak na obecne mozliwosci techniki to jest
      naprawde pozadna robota.


      Benek
    • Gość: Benek Re: Kit w operze czyli 'Dwie Wieże' IP: w3cache:* / 192.168.43.* 08.02.03, 14:07
      Zgadzam się ze wszystkim za wyjątkiem oceny animacji


      Golluma. Jak na obecne mozliwosci techniki to jest


      naprawde pozadna robota.






      Benek


    • Gość: Talia Re: Kit w operze czyli 'Dwie Wieże' IP: w3cache:* / 192.168.43.* 09.02.03, 12:06
      Trochę przesadzasz. To jest całkiem przyzwoity wytwór
      kinowego rzemiosła, który powstal z myślą o zrobieniu
      kasy. Wybór Jacksona jako reżysera nie był przypadkowy.


      T
    • Gość: Roland Re: Kit w operze czyli 'Dwie Wieże' IP: w3cache:* / 192.168.43.* 09.02.03, 16:45
      Jestescie w mniejszosci psy Saurona!!!
    • Gość: zylek Re: Kit w operze czyli 'Dwie Wieże' IP: w3cache:* / 192.168.43.* 09.02.03, 20:11
      Polecam komentarze do tekstu otwierającego ten wątek na forum GW w witrynie
      www.kultura.org.pl/notka.php?nid=762 Wprawdzie nic w nich nie ma o
      samym filmie ale za to o jego fanach mozna sie dowiedziec calkiem sporo. Jesli
      ktos mowi ze w zblazowanym postmodernistycznie swiecie nie ma sacrum, a co za
      tym idzie nie sposób dokonać profanacji a także kamienowania winnego
      pogwalcenia obiektu kultu niech tam sobie poczyta...
      pozdrawiam
      zylek
    • Gość: Yavanna Mówcie sobie co chcecie... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.02.03, 22:09
      Mówcie sobie co chcecie mnie się podobało, bardzo mi się podobało i całe
      szczeście nie ma dla mnie znaczenia to, że ktoś sie zawiódł. No i co z tego że
      ktoś ma mniej frajdy w życiu bo nie podobał mu się jakiś film ??? Mimo tych
      wszystkich błędów i wad filmu, nie potrafię tego wytłumaczyć ale szczerze mi
      sie podobało i można mnie nazywać dzieciakiem albo tłumokiem półinteligentem
      no trudno może i jestem nim trochę, ale lubię mieć radość z chodzenia do kina.
      • Gość: zylek Re: Mówcie sobie co chcecie... IP: w3cache:* / 192.168.43.* 10.02.03, 00:36
        Byly tam rzeczy ktore mnie sie tez podobaly. Np. naprawde
        piekne zdjecia. Moze po prostu za duzo sobie obiecywalem?
        W kazdym razie malkontenci sa w mniejszosci.


        pozdrawiam


        zylek
        • tydydynka Re: Mówcie sobie co chcecie... 10.02.03, 11:55
          Zylek nie tlumacz sie. To twoja subiektywna opinia -masz
          do niej prawo. Dosyc mam juz tej recenzenckiej
          poprawnosci politycznej i rzekomo obiektywnego
          dochodzenia prawdy w oparciu o "szeroka wiedze
          filmoznawcza". Wreszcie ktos wywalil co ma na watrobie i
          dobrze. Tak trzymac...


          tyda
          • Gość: Druss SHIZOFRENIA IP: *.kra.warszawa.supermedia.pl 10.02.03, 13:42
            zylek,
            Roland,
            Talia,
            Benek,
            Robo,
            Cezar
            Jak Ci się dyskutuje samemu ze sobą, człowieku???
            Teoria mnogiej osobowości mi się przypomina...

            • Gość: zylek Re: SHIZOFRENIA IP: w3cache:* / 192.168.43.* 10.02.03, 16:01
              Nie przesadzaj. To jest jedyna maszyna na sztywnym laczu
              w akademiku. Wot wsio.


              pozdrawiam


              zylek
              • Gość: Druss Re: SHIZOFRENIA IP: *.kra.warszawa.supermedia.pl 10.02.03, 16:31
                Gość portalu: zylek napisał(a):

                > Nie przesadzaj. To jest jedyna maszyna na sztywnym laczu
                > w akademiku. Wot wsio.
                >
                >
                > pozdrawiam
                >
                >
                > zylek

                Burzliwe dyskusje muszą się tam toczyć przy tej jedynej maszynie :-)))
                Pozdrawiam,
                Druss
    • beniedykt Re: Kit w operze czyli 'Dwie Wieże' 10.02.03, 15:56
      Przeginasz troszeczkę. Aż tak fatalnie nie jest. W jednym
      się zgadzam - jakoś nie udalo mi się od czasu do czasu
      nie ziewnąć


      benio
    • Gość: D Re: Kit w operze czyli 'Dwie Wieże' IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.03, 22:02
    • Gość: Don Simon Re: Kit w operze czyli 'Dwie Wieże' IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.03, 22:07
      Mialem zignorowac to wszystko, ale cos napisze. Jak ja lubie takie snobowanie
      sie jakie niektorzy tutaj reprezentuja. TT to komercha, dno dla tluszczy, dla
      protakow i baranow, Jackson to rzemieslnik bez wyobrazni i duszy, film jest
      nudny przewidywalny, sztampowy, no po prostu nuda straszna, fantazji w ogole w
      nim nie ma, zadnego uczucia nie widac, wszystko to juz przeciez my wielcy
      znawcy widzielismy itd... Nie to co...tu wstaw modnego w danej chwili
      rezysera "alternatywnego" (aktualnie zdaje sie niektorzy ciagle snobuja sie na
      Lyncha, o dziwo na Almodovara, a von Trier wreszcie chyba spadl z piedestalu)..
      Wspolczuje Wam. Rozumiem, ze film moze sie komus nie podobac, komu nie
      odpowiada kino fantasy (choc nieukrywam, przychodzi mi to z trudem). Ale takie
      za przeproszeniem pierdolenie to mnie razi strasznie. Wszyscy sa znawcami,
      wielkimi mistrzami kina, oni zrobiliby to lepiej, a juz Gollum to gumowy i
      dziadowski. Boze, uchowaj od takich widzow...
      Pozdrawiam
      Don Simon
      • Gość: zylek Re: Kit w operze czyli 'Dwie Wieże' IP: w3cache:* / 192.168.43.* 11.02.03, 14:28
        Widz jak to widz ... Nie zawsze mu się podoba. Co ma do
        tego von Trier i Almodovar?


        pozdrawiam


        zylek
      • Gość: zylek Re: Kit w operze czyli 'Dwie Wieże' IP: w3cache:* / 192.168.43.* 11.02.03, 14:31
        Widz jak to widz ... Nie zawsze podoba mu się to co
        innych wprawia w zachwyt. Co ma do tego von Trier i
        Almodovar?






        pozdrawiam






        zylek


    • Gość: solaris Re: Kit w operze czyli 'Dwie Wieże' IP: *.miedzyzdroje.sdi.tpnet.pl 11.02.03, 12:45
      moge zrobic tylko jedno: tak nieczulym ludziom pokazac wielkiego faka! jesli
      dla jest to jedynie film kostiumowy z wiazka efektow specjalnych, to bardzo mi
      przykro, ale to tylko dowodzi waszej powierzchownosci. widac nie potraficie sie
      wsluchac we wnetrze i nie potraficie zauwazyc magii tolkiena, ktora nie plynie
      ze wszystkich bajkowych stworzen, ale z ludzi. tak ludzi! mozecie mnie uwazac
      za kolejna zfajdana, rozhisteryzowana nastolatke, ale dajcie se spokoj - moje
      zdanie, wasze zdanie, fuck you!
      • sacco Re: Kit w operze czyli 'Dwie Wieże' 11.02.03, 15:06
        Gość portalu: solaris napisał(a):




        > moge zrobic tylko jedno: tak nieczulym ludziom pokazac
        wielkiego faka! jesli


        > dla jest to jedynie film kostiumowy z wiazka efektow
        specjalnych, to bardzo mi


        > przykro, ale to tylko dowodzi waszej powierzchownosci.
        widac nie potraficie sie


        >


        > wsluchac we wnetrze




        W czyje wnętrze? Uważasz , że warto się wsłuchiwać w ich
        troje bo tam jest jakieś ukryte dno? Postacie z filmu
        "TT" to chodzące schematy. Aktorzy grają jakąś
        ogólnowojskową szlachetność i nic poza tym. Film po
        prostu usiłuje oszołomić bogactwem kostiumów i obrazków
        to wszystko. Jest raptem kilka naprawdę "klimatycznych"
        obrazków - reszta pochodzi ze starych wytartych przepisów
        na "cudowność"






        i nie potraficie zauwazyc magii tolkiena, ktora nie
        plynie


        > ze wszystkich bajkowych stworzen,




        Ta magia jest w książce. W filmie jej nie ma.




        ale z ludzi. tak ludzi!






        Jakich ludzi? Ja widzę tylko schematycznie grających
        aktorów którym kazali grać że są dobrzy i odważni ,
        czyli, ze wogóle nie postawiono im prawdziwych zadan
        aktorskich. Biedacy probuja ugrać jakąś abstrakcyjną
        dobroć , którą rozumieją jako zadzieranie głowy i
        patrzenie w niebo.




        sacco
      • hippom Re: Kit w operze czyli 'Dwie Wieże' 11.02.03, 22:27
        Ech te nastolatki. Takie dla nich wszystko swieże,
        pierwsze i wspaniałe...


        hip hop
Inne wątki na temat:
Pełna wersja