juz nigdy nie pojde do kina

IP: *.veranet.pl 25.07.06, 10:31
albo raczej nigdy nie dam sie zabrac do kina nie znajac tytulu filmu.
randka na 'king kongu' albo 'piratach z karaibow' jest raczej srednia.
nigdy w zyciu sie bardziej nie wynudzilam.
nawet w tv za friko bym tego nie ogladnela.
boszz..i coz myslec o guscie kandydatow?
    • schabomil Re: juz nigdy nie pojde do kina 25.07.06, 11:16
      Może kandydatowi bardziej zależało na kandydatce, niż filmie?
      (nie wszyscy mają podzielność uwagi, a na filmach absorbujących można się-
      uwaga- zaabsorbować filmem)

      > boszz..i coz myslec o guscie kandydatow?

      No właśnie.

      Schabomił
      • Gość: Niki Re: juz nigdy nie pojde do kina IP: *.i24.pl 25.07.06, 12:21
        Weź. Piraci z Karaibów zarąbisty film. Nie przesadzaj!!!!!
        Jakby mnie fcet na to zabrał byłabym w siódmym niebie!!!!!

        Niestety byłam z kumpelami :)
      • wqrwiony Re: juz nigdy nie pojde do kina 25.07.06, 12:38
        to jest dobry trop i sugestia przy założeniu, że umówili się na seans nie widząc
        siebie wcześniej (np przez internet)
    • Gość: me Re: juz nigdy nie pojde do kina IP: *.acn.waw.pl 25.07.06, 12:47
      > boszz..i coz myslec o guscie kandydatow?

      Skoro umowil sie z kims uzywajacym takich wyrazen jak 'boszz' to chyba
      faktycznie gust mial nienajlepszy :P
      • Gość: ann Re: juz nigdy nie pojde do kina IP: *.veranet.pl 26.07.06, 11:21
        to randki w ciemno nie byly..predzej filmy w ciemno

        co do slowa 'boszz' .. to faktycznie..ile tresci o uzytkowniku niesie:
        pudernica, plastik fantastik, tipsiara i solara (i pewnie wiele jeszcze co sie
        koncza na 'ara' a teraz mi do glowy nie przychodza)

        ME - zadowolany/a ?
        • misiania Re: juz nigdy nie pojde do kina 26.07.06, 11:58
          hyhy "oglądnęła". mała rzecz, a cieszy.
          • lotoss Re: juz nigdy nie pojde do kina 26.07.06, 19:58
            Moze umawiaj sie ze starszymi?
          • wampuka Re: juz nigdy nie pojde do kina 26.07.06, 21:09
            Tu i ówdzie używa sie słowa "oglądnąć" w znaczeniu "obejrzeć". Wiem, to dziwnie
            brzmi, ale np. moi znajomi krakowscy, skądiną pokształceni itp., nie uznaliby
            tego słowa jako błędu...
            • Gość: amelia Re: juz nigdy nie pojde do kina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.06, 22:51
              wampuka napisał:

              > Tu i ówdzie używa sie słowa "oglądnąć" w znaczeniu "obejrzeć". Wiem, to dziwnie
              >
              > brzmi, ale np. moi znajomi krakowscy, skądiną pokształceni itp., nie uznaliby
              > tego słowa jako błędu...

              Nie uznali by tego słowa ZA błąd może dlatego, że skądinąd "pokształceni".
              A "oglądnąć" to regionalizm i od biedy można tolerować.
              • lylika Re: Ja też juz nigdy nie pojde do kina 26.07.06, 23:11
                ale z całkiem innych powodów. Nie mam ochoty siedzieć w kinie przesiakniętym odorem popcornu, w towarzystwie ludzi opychajaym się nim, siorbiących coca colę,
                bekających po tym siorbaniu, tupiących, gadających i rechoczących. Nie mam ochoty ogladać filmu z dźwiękiem ustawionym na poziomie ryczącego silnika. Nie.
                Wolę poczekać i obejrzeć w domu, kiedy już będzie na dvd. Kiedy nikt mi nie będzie odbierał przyjemności oglądania.
                • Gość: jaija Re: Ja też juz nigdy nie pojde do kina IP: *.elblag.dialog.net.pl 26.07.06, 23:34
                  O tak, Lyliko, zgadzam się z Tobą całkowicie! DVD to cudowny wynalazek, tylko,
                  żeby jeszcze więcej ciekawych filmów wydawali, mniej szajsu, a do tego w
                  przyzwoitych cenach.
              • Gość: ann Re: juz nigdy nie pojde do kina IP: *.veranet.pl 26.07.06, 23:33
                i owszem..z Krakowa:)

                dla odmiany dzis bylam na Hotel Ruanda.. i to do mnie nalezal wybor tytulu.
                nadal nie moge o filmie zapomniec.. miazdzacy
                do pierwszej dziesiatki naj zaliczam.
                na rozrywkowy wieczor jednak nie polecam.

                pozdrawiam sredecznie
    • Gość: Aga Re: juz nigdy nie pojde do kina IP: 193.0.116.* 27.07.06, 12:27
      Hm, zawsze wydawało mi się, że na randki do kina chadza sie własnie na niezbyt
      ambitne filmy, tak żeby dobrze się bawić. Na pozycje w stylu "Hotelu Ruanda" to
      się po prostu na film idzie, a nie do kina.
      • Gość: ann Re: juz nigdy nie pojde do kina IP: *.veranet.pl 27.07.06, 13:58
        jezeli ty chodzisz na randki na mniej abmbitne kino to nic mi do tego.
        ja wole jednak filmy ktore mnie porusza.
        na hotelu akurat na randce nie bylam moze i szkoda bo mozna by ciakawa rozmowe
        rozwinac.
        niestety po poprzednich gniotach braklo mi slow .. bynajmniej nie z zachwytu.

        • Gość: kazio Re: juz nigdy nie pojde do kina IP: *.54.187.248.eltronik.net.pl 27.07.06, 17:06
          oczywiście w niedzielę!
          • lotoss randka w kinie... 28.07.06, 15:34
            Moja niezapomniana randka, to zaproszenie na film "Barton Fink". Kino male,
            kameralne i takie sa najlepsze.
            Chyba sobie kupie projektor, albo cos co jest obecnie dobrym rozwiazaniem
            ogladania (obejrzenia?) filmow w domowych warunkach.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja