Dodaj do ulubionych

Filmy,których nie zrozumieliście.

10.08.06, 15:28
Na pewno się zdarzyło,nie wstydzić się.Chociaż w części.Ja np.nie zrozumiałem
wczorajszego horroru "Klątwa",wychodziłem tylko 3 razy na pięc minut i nie
wiem w cholere o co w ogóle chodziło.Dodatkowo te japońskie aktorki wyglądają
tak samo i nie wiem która była która.
Obserwuj wątek
    • troubleska Re: Filmy,których nie zrozumieliście. 10.08.06, 15:57
      Mullholland Drive
      • kossace Re: Filmy,których nie zrozumieliście. 10.08.06, 16:13
        zgadzam się, również Mullholland Drive, jest nieźle zakręcony, no ale filmy
        Lyncha takie są. Miałem gdzieś taką sciągę nt. filmu, tzn. na co nalezy zwrócic
        uwagę podczas oglądania, podobno wtedy zna się wiele odpowiedzi, których
        wcześniej się nie znało na dręczące nas pytania..., może spróbuję raz jeszcze,
        moze akurat warto
        • wampuka Re: Filmy,których nie zrozumieliście. 10.08.06, 19:05
          Kosacce, podrzuć tę ściągę :)
          • kossace Re: Filmy,których nie zrozumieliście. 10.08.06, 22:53
            wampuka napisał:

            > Kosacce, podrzuć tę ściągę :)

            jak tylko ją znajdę pośród moich szpargałów dam znaki...
            • Gość: eluch_a Re: Filmy,których nie zrozumieliście. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.06, 16:49
              Ja oglądałam akurat ze ściągą w dłoni, w niej była np. instrukcja, aby zwrócić
              uwagę na czerwoną lampę. Zresztą trzymałam sie wszystkich wskazówek i niestety
              nie... Czekam na kogoś kto mi wyjaśni Mulholland drive fabularnie... tz. co
              bnyło po czym?
              • ricofederico Nie ma wskazowek do Lyncha!!!! 14.08.06, 17:19
                Jesli ktos uwaza ze istnieja jakies "sciagawki"to jet naiwny. David Lynch po prostu robi takie kino. Pamietacie "Lost Highway"??? to samo. Uwilebiam klimat filmow tego kolesia . Nie trzeba zaglebiac sie w fabule. A Federico Fellini?? np jego "siedem i pol"??? To sa wszystkow takie troche surrealistyczne fimy. A zaczelo jak mi sie wydaje od Luisa Bunuela ktoray zrobil z Salwadorem Dalim "Psa andaluzyjskiego".. to jest dopiero film!!!!
                • the_rapist Re: Nie ma wskazowek do Lyncha!!!! 14.08.06, 17:51
                  Taka ciekawostka: "Pies Andaluzyjski" powstał na podstawie, że się tak wyrażę snu Salvadore Dali. Co do filmów Lyncha to na mnie największe wrażenie zrobił "Eraserhead".
                  • Gość: rikapaprika Re: Nie ma wskazowek do Lyncha!!!! IP: *.proxy.aol.com / *.proxy.aol.com 14.08.06, 20:18
                    "Eraserhead" na podstawie noweli Ayn Rand
                    • Gość: scorpio Re: Nie ma wskazowek do Lyncha!!!! IP: *.kolonianet.pl 14.08.06, 21:50
                      Kurcze oglądałem oczywiście Eraserhead, ale nie zrozumiałem tego filmu za
                      grosz, za to wrażenie robią dzwięki, wciąż ten hałas, sam nie wiem jakby
                      jakiegoś wielkiego miasta przemysłowego, albo maszyny ?
                      • kszynka Re: Nie ma wskazowek do Lyncha!!!! 15.08.06, 18:36
                        Gość portalu: scorpio napisał(a):

                        > Kurcze oglądałem oczywiście Eraserhead, ale nie zrozumiałem tego filmu za
                        > grosz
                        nie jesteś sam!
                        :-)
                        • Gość: W105N4 Mulholland Drive IP: *.devs.futuro.pl 16.08.06, 18:08
                          jest bardzo przejrzyscie nakrecony i przez caly film akcja jest czytelna.
                          Spotkalem sie kilkakrotnie z niezrozumieniem tego filmu, ale nie wiedzialem, ze jest to takie
                          powszechne.

                          nie rozumiem filmow Pasikowskiego.
                          moze ktos mi opowie po co one sa.
                          • paddinktun Re: Mulholland Drive 17.02.07, 16:14
                            Przed otwarciem postu myslalam, ze w srodku jest o niezrozumieniu i az sie
                            zdziwilam :) Rzeczywiscie to b. przejrzysty film.
                      • Gość: Gosciu Eraserhead... IP: 83.71.142.* 08.01.07, 05:10
                        Glowa do wycierania akurat jest jednym z najczytelniejszych filmow Lyncha.
                        Tatusiowie z wpadek powinni posluzyc wyjasnieniami...
                • mik-mik Re: Nie ma wskazowek do Lyncha!!!! 14.08.06, 18:11
                  Lampa przewija sie tu i owdzie, ale jest kompletnie bez znaczenia dla sensu filmu.
                  A Mulholland Drive ma jak najbardziej genialna i spojna fabule, tylko kolejnosc
                  troche sie pomieszala i nie jest jasne co jest czym - na pierwszy rzut oka.
                  • Gość: dls Re: Nie ma wskazowek do Lyncha!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.06, 21:24
                    Zgadzam się, to jeden z moich ulubionych filmów. Aby zrozumieć zawiłości fabuły
                    trzba zwrócić uwagę w którym momencie zaczyna sie jawa a kończy się sen.
                    • asd616 Re: Nie ma wskazowek do Lyncha!!!! 14.08.06, 21:40
                      Potwierdzam, film ma sens i fabułę (bardzo prostą)!
                      • Gość: scorpio Re: Nie ma wskazowek do Lyncha!!!! IP: *.kolonianet.pl 14.08.06, 21:53
                        tak jest logika jest nad podziw prosta, dla bardzo opornych podpowiedź: film
                        dzieli na 2 części scena w której kowboj budzi bohaterkę słowami "ślicznotko
                        czas wstawać".
                    • Gość: vertical27 Re: Nie ma wskazowek do Lyncha!!!! IP: *.crowley.pl 16.08.06, 16:49
                      zgadzam się. mulholland drive jest dosyć proste, prawie do końca zrozumiałem sens fabuły już po pierwszym oglądnięciu.
                      natomiast lost highway oglądałem już z 6 razy i dalej nie potrafie tego logicznie uporządkować. tyle że mniej więcej po 3 oglądnięciu dałem sobie spokój i teraz za każdym razem oglądam ten film dla jego atmosfery, genialnego połączenia obrazu i muzyki. to najlepszy film lat 90-tych
                      • krzychapanna Re: Nie ma wskazowek do Lyncha!!!! 31.08.06, 12:05
                        prosze podziel sie ze mna swoja wizja mulholland drive i zagubionej
                        autrostrady, na mail prosze
                        • Gość: Gosciu A czemu na maila? IP: 83.71.142.* 08.01.07, 05:18
                          "mulholland drive" to wstrzasajaca opowiesc o samotnosci, milosci bez adresata
                          i emigracji wewnetrznej w swiaty wysnione, do czasu tylko kompensujacej czarna
                          dziure wiedzenia zywota niepotrzebnego.

                          Ciary mi przeszly, kiedy sie zabila... Biedne dziecko...
                  • krzychapanna Re: Nie ma wskazowek do Lyncha!!!! 31.08.06, 12:03
                    wlasnie ta lampa ma duze znaczenie, poniewaz pokazuje ze czesc sie sni a czesc
                    sie rzeczywiscie dzieje, zwroc uwage w jakich momentach pojawia sie lampa
                    • verme75 Re: Nie ma wskazowek do Lyncha!!!! 06.11.06, 14:50
                      > wlasnie ta lampa ma duze znaczenie, poniewaz pokazuje ze czesc sie sni a czesc
                      > sie rzeczywiscie dzieje, zwroc uwage w jakich momentach pojawia sie lampa

                      Moim zdaniem kluczowym momentem, ktory wszystkim umyka i sprawia, ze pozniej nijak nie mozna sie polapac o co chodzi jest sam poczatek filmu. Najazd kamery na poduszke - oddech w tle... tak jakby ktos zasypial...
                      A zasypia wiadomo... odchodzaca od zmyslow z beznadziejnej tesknoty Betty (?)

                      V.
                • Gość: zyrafa Re: Nie ma wskazowek do Lyncha!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.06, 18:44
                  ! Poprawka - Fellini to "Osiem i pół" a nie siedem....:))
                • Gość: rikapaprika Re: Nie ma wskazowek do Lyncha!!!! IP: *.proxy.aol.com / *.proxy.aol.com 14.08.06, 20:17
                  Polecam Andrei'a Tarkovsky'iego "Lustro," "A. Rublev" a takze dziela Bergmana,
                  pozatym "Memento"
                  • symulacrum Re: Nie ma wskazowek do Lyncha!!!! 16.08.06, 15:08
                    a nie lepiej Andriej Tarkowski i " Andriej Rublow"?
                  • krzychapanna Re: Nie ma wskazowek do Lyncha!!!! 31.08.06, 12:05
                    Bergman- Fanny i Aleksander
                • Gość: wijas Re: Nie ma wskazowek do Lyncha!!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.08.06, 21:16
                  O ile wiem, to wskazowki dal sam Lynch :). Faktycznie jest to chyba wyjatek
                  potwierdzajacy regule.
                • keechaczu Re: Nie ma wskazowek do Lyncha!!!! 15.08.06, 07:51
                  akurat przy Mulholland Drive Lynch przygotowal rozwiazanie filmu - czego nie
                  mozna powiedziec o Lost Highway.
                • Gość: casabon Re: Nie ma wskazowek do Lyncha!!!! IP: 83.238.70.* 15.08.06, 18:57
                  jest- Jung :)
                • dami7 Re: Nie ma wskazowek do Lyncha!!!! 15.08.06, 22:10
                  "Siedem i pół"? To pierwsza część "Osiem i pół"? Nie widziałem... ;-)
                • tsheshek 8 i pol Felliniego !!! 16.08.06, 05:15
                  Fellini, Bunuel, Lynch to (razem z Polanskim i Jarmuschem) moi ulubioni
                  rezyserzy, zadnego nie jest latwo zrozumiec, ale klimat super,
                • jamtoja Re: Nie ma wskazowek do Lyncha!!!! 16.08.06, 13:20
                  Akurat w Mullholand Drive pomaga wskazówka, dość banalna
                  ..
                  .
                  .
                  .
                  .
                  .
                  Większa część filmu to marzenia, sen, bohaterki... część filmu nie, ta
                  najsmutniejsza
                • Gość: Agniecha Re: Nie ma wskazowek do Lyncha!!!! IP: *.wardynski.com.pl 16.08.06, 16:28
                  Chyba osiem i pół?:)
                • Gość: cyberchmura Re: Nie ma wskazowek do Lyncha!!!! IP: *.chello.pl 16.08.06, 17:15
                  "Osiem i pół" a poza tym w osiem i pół fabuła jest jasna wiemy przynajmniej kto
                  ma owe wizje i kto ma problem ogromny z nakręceniem filmu i skąd tytuł i wiele
                  innych rzeczy,a owe wizje pomagaja nam tylko zrozumiec bohatera,a z filmów
                  Lyncha tych zakręconych ja nic nigdy i nigdzie nie rozumiem..Ja z filmów Lyncha
                  najbardziej lubie te proste jak Człowiek Słoń i Prosta Historia.Mulhollandy i
                  Lost Higway mi nie podchodza po prostu nie wiem o co w nich chodzi,a w wymiarze
                  2 godzin jest to męczące przybnajmniej dla mnie,a pies anadluzyjski może i
                  surreal ale trwa ino 15 minut więc można śmiało oglądać
                • Gość: Thomilla Re: Nie ma wskazowek do Lyncha!!!! IP: *.telsat.wroc.pl 16.08.06, 18:21
                  Nie wyzywaj od naiwniaków proszę.Lynch naprawdę napisał kilkanaście wskazówek
                  pomagających zrozumieć MD.Zanim zaczniesz obrażać,użyj google i
                  poszukaj...Pozdrawiam
                • witamina-c Re: Nie ma wskazowek do Lyncha!!!! 16.08.06, 22:40
                  To nie jest "Siedem i pół" tylko "Osiem i pół":D
                • bob75rob1 Re: Nie ma wskazowek do Lyncha!!!! 17.08.06, 11:39
                  Akurat do tego filmu była wskazówka na oficjalnej stronie! Otwierała się
                  odpowiedzi na pytanie dot. kawy - jak dobrze pamiętam.
                • alcoola Re: Nie ma wskazowek do Lyncha!!!! 18.08.06, 09:15
                  ricofederico napisał:

                  > A Federico Fellini?? np > jego "siedem i pol"??? >

                  Osiem i pół.
                • krzychapanna Re: Nie ma wskazowek do Lyncha!!!! 31.08.06, 12:02
                  ale D.Lynch podal wlasnie wskazowki do Mullholand drive na stronie Gutek film sa
                • Gość: dolce Re: Nie ma wskazowek do Lyncha!!!! IP: 212.191.69.* 23.02.07, 00:22
                  "Siedem i pół" to jest prequel czy sequel do "Osiem i pół" Felliniego? Kto to
                  nakręcił?


                  :DDDD
              • anahella Mulholland Drive po mojemu 14.08.06, 22:35
                Powiem szczerze: ogladalam to tak dawno temu, ze nie pamietam imion bohaterek,
                wiec nazwijmy je: Blondynka i Brunetka.

                Blondynka przyjezdza do miasta zrobic kariere w filmie. Brunetka jest stara
                wyjadaczka w branzy, nawiazuje z Blondynka romans a potem porzuca ja dla
                mezczyzny. Blondynka chce sie zemscic, wiec morduje Brunetke. Nie radzi sobie z
                wyrzutami sumienia, wiec fantazjuje na jej temat. Fantazje w chorej glowie
                pojawiaja sie w przeroznych odslonach (chociazby ta z udzieleniem schronienia
                zagubionej Brunetce, czy spiskowa teoria jakoby Brunetka zabrala Blondynce
                role). Poczucie winy jednak narasta (starsi panstwo z samolotu, powracajacy w
                filmie w koncowych scenach), wiec Blondynka popelnia samobojstwo.

                Troche to chaotyczne, ale musialabym obejrzec to znow zeby przypomniec sobie
                kolejnosc akcji, chociaz ta ostatnia u Lyncha nie ma chyba dla widza wiekszego
                znaczenia.
              • Gość: martkka Re: Filmy,których nie zrozumieliście. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.08.06, 12:06
                ...ja nie zrozumiałam ALeksandra, głównie tego nie zrozumiałam po co taką
                szmirę kręcić! ;/
                • mufti.ibrahim No, nie? 15.08.06, 19:28
                  Szmira to mało powiedziane.
              • Gość: Aerdyn Re: Filmy,których nie zrozumieliście. IP: *.interbit.com.pl / *.interbit.com.pl 16.08.06, 12:24
                W Mulholland Drv kluczowym elementem jest element wedrowki we śnie, tzw.
                Oniryzmu.Poczatek filmu, ukazuje nam scene zasypiania,glowna bohaterka kladzie
                sie spac, jednak gdzie kończy sie sen a gdzie zaczyna jawa, pozostawiam Wam.
              • ekonomistka1 o co chodzi w Mulholland Drive..? ;) 16.08.06, 13:28
                www.film.org.pl/prace/mdrive2.html - ciekawa interpretacja..:)
            • Gość: PBK wszystkie filmy A.Zurawskiego sa glupie IP: *.onlink.net 14.08.06, 17:55
              a najglupszy jest "Mroczna strona Wenus"
              • Gość: Cube Re: wszystkie filmy A.Zurawskiego sa glupie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.06, 19:32
                chodziło Ci pewnie o Żuławskiego...
                a "Ciemną..." zrobił Piwowarski...
                ... ktoś tu rzeczywiście jest głupi
          • ars18 Re: Filmy,których nie zrozumieliście. 15.08.06, 17:17
            10 kroków Davida Lyncha
            czyli co naprawdę wydarzyło się na Mulholland Drive?

            1. Zwróć szczególną uwagę na początek filmu:
            co najmniej 2 wskazówki pojawiają się jeszcze przed napisami.
            2. Zauważ, w których momentach filmu pojawia się czerwony abażur.
            3. Czy pamiętasz, jaki tytuł nosi film, do którego Adam Kesher szuka
            odtwórczyni roli głównej ?
            Czy tytuł ten pojawia się w innym momencie filmu ?
            4. Wypadek jest przerażający... Zauważ, gdzie miał miejsce.
            5. Kto komu przekazuje klucz i dlaczego ?
            6. Zwróć uwagę na szlafrok, popielniczkę i filiżankę.
            7. Jakie uczucia pojawiają się w klubie "Silencio".
            Kto i z czego sobie daje sprawę ? Co zostaje zabrane ?
            8. Czy Camilla dostała angaż wyłącznie za sprawą talentu ?
            9. Przyjrzyj się dokładnie okolicznościom wydarzeń związanych z postacią na
            tyłach baru "Winkies".
            10. Gdzie jest ciotka Ruth ?
            • ars18 Re: Filmy,których nie zrozumieliście. 15.08.06, 17:20
              a i jeszcze wyjaśnienie zagadek w filmie, krótko mowiąc spoiler
              www.david-lynch.stopklatka.pl/filmy/md/wyjasnienie.html
          • Gość: Mazen Re: Filmy,których nie zrozumieliście. IP: *.nyc.res.rr.com 16.08.06, 07:06
            Mulholland Drive jest jednak latwiejszy to zrozumienia niz Lost Highway. W tym
            pierwszym granica pomiedzy rzeczywstoscia a zmora/snem jest dosyc wyrazna (Diane
            kladzie sie spac na poczatku filmu, co widzimy z jej punktu widzenia, a w srodku
            filmu budzi ja kowboj"), a w Lost Highway granica ta jest bardziej plynna. ALe
            obydwa filmy w gruncie rzeczy mowia o tym samym: tworzenie lepszej, chociaz
            wyimagowanej, rzeczywistosci przez chore mysly ludzi ktorzy zrobili cos bardzo
            zlego.
        • Gość: Przemo Fight Club (Podziemny Krag) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.08.06, 01:04
          o co chodzi w rzekomo kultowym filmie Fight Club (Podziemny Krag) ?
          wg mnie - to ewidentna propaganda przemocy i anarchii.
          wg Gazety Wyborczej - jest to komedia,"tylko że smoliscie czarna".
          Na czym polega rzekomy fenomen tego filmu ?
          • michelle77 Re: Fight Club (Podziemny Krag) 15.08.06, 05:43
            No jak to o co chodzi w Fight Club? Koles ma rozdwojenie jazni. W realu istnieje gosciu-garniturowiec,
            czyli Edward Norton a jego alter-ego to Brad Pitt..
            • Gość: fifion Re: Fight Club (Podziemny Krag) IP: *.kalisz.mm.pl 15.08.06, 13:38
              Cóz za logika! Jeśli w filmie są sceny przemocy, to nazywasz go propagandą
              przemocy.W takim razie jeśli są sceny batalistyczne to film propaguje wojnę?
              Ludzie nigdy nie przsetaną mnie zadziwiać ...Według osób o twojej umysłowości
              taki Kanał albo urodzony 4 lipca to muszą być filmy prowojenne. Pętla oraz
              żółty szalik to pochwała alkoholizmu. A Filadelfia propaguje..., no właśnie
              co? :)
              • Gość: Hart Re: Fight Club (Podziemny Krag) IP: *.axfood.se 15.08.06, 14:02
                Kompletnie sie zgadzam - przemoc to nie propaganda. A jesli zerknac na to z
                innego punktu widzenia - bezmoc w nowoczesnym spoleczenstwie szarpie nerwy na
                tyle, by komus dac w pysk moglo byc uwarzane za konstroktywe dzialanie?
                • Gość: marcholt Re: Fight Club (Podziemny Krag) IP: *.px.pl 21.08.06, 14:58
                  Uwielbiam FC i powiem wam, że ten film JEST* propagandą przemocy. Ale wszystko
                  zależy od kontekstu. Nie propaguje przemocy, przypadkowej, łobuzerskiej. To
                  bardziej coś w stylu MMA ale bez komercyjnej otoczki. Jeżeli facet obejrzał
                  Fight Club i nie miał po tym filmie ochoty pobić sie ze swoim kumplem, to po
                  cienki z niego facet :D Film propaguje również anarchię. No ale to kwestie
                  dla "kumatych" chłopców, na forum publicznym każdy miłośnik tego filmu powinien
                  mówić rzeczy dokładnie odwrotne.
                  * oczyiście żartuję, film (i książka Ch.P)to oczywista krytyka przemocy i
                  anarchii.

          • Gość: mikael Re: Fight Club (Podziemny Krag) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.08.06, 11:14
            no "komedia" to to na bank nie jest-nawet "smoliście czarna" (cokolwiek by to
            miało znaczyć...).
            film ukazuje co się może stać z człowiekiem , gdy za bardzo daje się wchłonąć
            przez "system"-osobiście tak to rozumiem i dla tego mi się film podobał.Dzięki
            takiemu rozumieniu , możemy mieć nadzieje na to , że nie staniemy się
            nigdy "szczurami" biegającymi jak nam zagrają znienawidzone w
            filmie "korporacje"-w końcu coś w człowieku pęka...
            • bunia2 Re: Fight Club (Podziemny Krag) 17.08.06, 10:16
              dla mnie to tez obraz pokolenia, tkwiacego w swiecie konsumpcyjnych konwenansow
              i szablonow zachowan, ktore przestaje naprawde "odczuwac" - stad bohaterowie
              odwiedzaja grupy wsparcia obos cierpiacych na rozne dolegliwosci, zeby w sobie
              te umiejetnosc wywolac...
              ...poza tym mowi o tym tez Tyler, ktory opowiada jak pozbawiony wlasnego celu
              zyciowego pokolei wykonywal "instrukcje zyciowe" ojca, ktore niby mialy mu
              zagwarantowac przyzwoite/normalne zycie...
              Owszem niebanalna konwencja filmu moze zdumiewac, bo jest troche groteskowa,
              przerysowana i zaskakujaca, ale przeslanie w tle jest dla mnie bardzo wyrazne.
              Na tyle wyrazne, ze mnie osobiscie mocno poruszyl ten film. Moim zdaniem
              naprawde zasluguje na miano kultowego - jest w jakims sensie manifestem
              pokolenia...
          • waniaw1 Re: Fight Club (Podziemny Krag) 17.08.06, 13:03
            NIe o co chodzi tylko o kogo: o Brada Pitt'a. Reszta nieważna.
        • dywan76 Re: Filmy,których nie zrozumieliście. 15.08.06, 01:27
          Cześć,
          może przypadkiem znalazłeś tą ściągę z Mullholland Drive?
          • Gość: czarek TĘ ściągę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.06, 09:51
            Ludzie piszcie po polsku!
            • Gość: gosc portalu Re: TĘ ściągę IP: 81.210.102.* 17.08.06, 12:10
              nadgorliwy...

              niedlugo obie formy beda poprawne.
        • keechaczu Re: Filmy,których nie zrozumieliście. 15.08.06, 07:50
          sciaga do Mulholland Drive

          www.film.org.pl/prace/mdrive2.html
        • Gość: Thomilla Re: Filmy,których nie zrozumieliście. IP: *.telsat.wroc.pl 16.08.06, 18:14
          Warto!Naprawdę!A jaka potem satysfakcja...
          Mała pomoc: spróbuj odizolować fikcję od prawdy, w filmie masz mnóstwo wskazówek:
          imona i nazwiska bohaterów,lampy,kubki,popielniczki,no i gdzie jest ciotka Ruth?
          Życzę udanej, inteligentnej zabawy...
        • mala_anja Re: Filmy,których nie zrozumieliście. 17.08.06, 23:17
          Filmy Lyncha sa zakrecone i dajace do myslenia. Bardzo lubie jego filmy,
          czasami jednak potrzebuje cos zobaczyc drugi raz zeby zaczaic ;-)

          kossace napisał:
          Miałem gdzieś taką sciągę nt. filmu, tzn. na co nalezy zwrócic
          >
          > uwagę podczas oglądania, podobno wtedy zna się wiele odpowiedzi, których
          > wcześniej się nie znało na dręczące nas pytania..., może spróbuję raz
          jeszcze,
          > moze akurat warto

          Hehe czasami tez bym chetnie z takiej sciagi skorzystala, ogladajac filmy w
          rezyserii Lyncha.
          Pozdrowki
      • Gość: perennou Re: Filmy,których nie zrozumieliście. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.06, 23:33
        warto obejrzeć ten film kilka razy, wiele wątków sie rozjaśnia
        • Gość: perennou Re: Filmy,których nie zrozumieliście. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.06, 23:34
          wyjaśnia
      • mik-mik Re: Filmy,których nie zrozumieliście. 14.08.06, 16:16
        Akurat Mulholland Drive jest doskonale skladny, trzeba tylko wpasc na to gdzie
        Lynch ukryl haczyk. U mnie to tez troche trwalo - przyznaje. To jeden z mych
        ulubionych filmow.
        Jednak jeszcze wieksze problemy mialem ze zrozumieniem Lost Highway, przy tym
        drugim musialem ostro gdybac i dyskutowac...

        Napisalbym rozwiazanie na forum, ale nie chce psuc przyjemnosci forumowiczom,
        ktorzy MD jeszcze nie ogladali.
        • Gość: billyb Re: Filmy,których nie zrozumieliście. IP: *.dynamic.qsc.de 14.08.06, 16:22
          Myślę, że Lost Highway, w przeciwieństwie do doskonałego Mulholland Drive, jest bełkotliwym nabijaniem widza w butelkę.
          Znaczy, nic tam się nie ma.
        • Gość: eluch_a Re: Filmy,których nie zrozumieliście. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.06, 16:50
          A mik-mika bardzo proszę o wyjaśnienie na eluch_a@gazeta.pl
          • mik-mik Re: Filmy,których nie zrozumieliście. 14.08.06, 18:05
            Wyslane :)
            • Gość: krakoma Re: Filmy,których nie zrozumieliście. IP: *.pptp.stw-bonn.de 14.08.06, 20:13
              to ja tez poprosze: krakoma@gazeta.pl
              • Gość: mik-mik Re: Filmy,których nie zrozumieliście. IP: *.pools.arcor-ip.net 15.08.06, 00:20
                Ok!
                • Gość: dor Re: Filmy,których nie zrozumieliście. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 15.08.06, 02:45
                  To ja tez poproszę i z góry dziękuję! :) dorotkis@poczta.onet.pl
                  • riella Re: Filmy,których nie zrozumieliście. 18.08.06, 08:11
                    Ja tez bym prosila: riella@poczta.fm
                    Pozdrawiam,
                  • butters77 Re: Filmy,których nie zrozumieliście. 21.08.06, 14:24
                    Ooo, ja też bardzo proszę!:) Będę wdzięczna niewymownie:)
      • badjuk Re: Filmy,których nie zrozumieliście. 14.08.06, 16:38
        Dokładnie! Ten sam film - o co chozi ??? Nie wiadomo :(
      • Gość: gupek BOLEK i LOLEK IP: 217.153.10.* 14.08.06, 18:40
        Cały czas nie rozumiem - czy oni byli gejami czy nie ????
        • Gość: Żdzichu Re: BOLEK i LOLEK IP: *.chello.pl 14.08.06, 20:17
          bolek to delegat, a lolek nie zyje
      • Gość: juig Re: Filmy,których nie zrozumieliście. IP: *.stg.pl 15.08.06, 15:02
        delicatessen
        • Gość: d Re: Filmy,których nie zrozumieliście. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.08.06, 23:10
          delicatessen było świetne! :)

          ja nie zrozumiałam chyba wspominanego już tu '8 i pół'.
      • Gość: Dziadek_Wojtek Re: Filmy,których nie zrozumieliście. IP: 87.204.66.* 16.08.06, 08:02
        No dokladnie. Mimo naprawde szczerych chęci za cholere nie zrozumialem o co
        Lynchowi chodzilo. A juz ostatnie napisy, zeby wyjasnienia poszukac sobie w
        Internecie doprowadzily mnie do czarnej rozpaczy. Od tej pory unikam kina
        Lyncha. Zreszta nie tylko ja. Zapewne uznany bede za prostego, niewyrobionego i
        w ogole nie znajacego sie na dobrym kinie, ale jesli mam sie meczyc na filmie i
        po nim.. thx.
      • Gość: bx Re: Filmy,których nie zrozumieliście. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.08.06, 18:32
        mulholland to majaczenia laski, która leży i umiera i różne sceny, osoby itp się
        jej majaczą.

        nie trzeba na nic zwracać uwagi.....
      • Gość: haz mullholand drive. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.06, 11:33
        nie rozumiem tego filmu, ogladalem 2 razy,
        nie zrozumialem o co chodzilo, i mysle ze rezyser tez nie mial pojecia,
        chcial ja knajszybciej skonczyc, tyle :p
      • Gość: rybka Nemo Wojna światów IP: *.w83-196.abo.wanadoo.fr 18.08.06, 19:48
        Nie oglądałam wnikliwie do końca i nie wiem dlaczego te roboty się rozpadły.
        Powiedzcie.
      • Gość: eve Re: Filmy,których nie zrozumieliście. IP: *.dip0.t-ipconnect.de 26.08.06, 20:00
        czy ktos wie, gdzie mozna zdobyc film "Zywot Mateusta" (rez. Witold Leszczynski)?
        Bede bardzo wdzieczna za odpowiedz. Przepraszam jesli lamie regulamin.
        Eve
      • krzychapanna Re: Filmy,których nie zrozumieliście. 31.08.06, 12:01
        wiedzialam ze to napiszesz:)
        kto rozumie ten film?
        ogolnie Lynch jest pokrecony!
      • rosesroses nieodwracalny 26.10.06, 15:38
        okropny film i niezrozumiały
        • dr.verte Re: nieodwracalny 26.10.06, 15:46

          nie oglądałem ale wiele osob twierdzi,że kompletnie nie zrozumieli filmów:

          Takeshi's

          a także "Królików" Lyncha
        • Gość: lego Re: nieodwracalny IP: 195.187.47.* 16.01.07, 18:55
          nieodwracalne / irreversible.

          bardzo dobry film! brutalny tylko o tyle, o ile brutalne sa zdarzenia, ktore co wieczorow kogos (nie nas, na szczescie :-) dotykaja.

      • thelma3 Re: Filmy,których nie zrozumieliście. 06.01.07, 19:34
        też Mullholland Drive plus Lost Highway
        poproszę telefon do reżysera:)
    • Gość: przypadkowa osoba Re: Filmy,których nie zrozumieliście. IP: *.koba.pl / *.koba.pl 10.08.06, 16:33
      "Psy", "Mistrzyni Wu Dang", "Hi Way"
      • jedzoslaw Re: Filmy,których nie zrozumieliście. 10.08.06, 17:03
        Czuję, ze nie do końca zrozumiałem sens filmu "Ukryte" ("Cache"). Na pewno pod
        tą banalną historią coś się kryje, ale to jest dla mnie...ukryte. :)
        • ekonomistka1 Cache i masakra na Algierczykach w Paryżu. 16.08.06, 14:19
          Cache nawiązuje w pewnym stopniu do uśpionego sumienia Francuzów - karty w
          historii Francji o której woleliby zapomnieć. Chodzi o masakrę z 1961 roku. W
          1961 – 200 algierskich cywili biorących udział w pokojowej demonstracji
          zabitych podczas trwania wojny o niepodległość Algierii. Cześć z nich
          zamordowano na komisariatach, wielu ciężko rannych wrzucano do Sekwany (!)
          przez paryską policję ( szefem policji w Paryżu był wtedy Maurice Papon
          odpowiedzialny podczas wojny w Bordeaux za deportacje 1800 Żydów do obozów
          zagłady ) en.wikipedia.org/wiki/Paris_massacre_of_1961
        • Gość: ania_2010 Re: Filmy,których nie zrozumieliście. IP: *.chello.pl 16.08.06, 20:02
          To dość proste, choć gdy wychodziłam z kina, ludzie pytali się siebie nawzajem,
          to kto, kto? To wszystko "filmowało" jego własne sumienie, czuł się winny po
          tych wszystkich latach.
    • Gość: wowo Re: Filmy,których nie zrozumieliście. IP: *.drw.zabki.net.pl / 62.29.136.* 10.08.06, 19:55
      Przez długi, bardzo długi czas nie mogłem zrozumieć intrygi "Misia". :) Dopiero
      niedawno obejrzałem i zacząłem się zastanawiać czego ja tu nie mogłem zrozumieć...
    • Gość: muza Re: Filmy,których nie zrozumieliście. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.06, 20:06
      Nostalgia Tarkowskiego!!!!Niesmowicie piękny i niesamowicie trudny film!!
      • shiva772 Re: Filmy,których nie zrozumieliście. 10.08.06, 22:32
        "Truposz" Jarmuscha. Za każdym razem mam wrażanie że już wiem o co chodzi.
        Oglądałam 5 razy i za każdym razem koncepcja była inna :))) Nie mniej jednak
        uwielbiam ten film za muzykę, Deepa i tą wspaniała niewiadomą...
        Lynch jest do zrozumienia trzeba tylko założyć że świat nie jest normalny i
        skrywa w sobie wiele mistycznych tajemnic.
        Najtrudniejsze są jednak filmy typu "Straszny film" Kto i po co je kręci????
        • Gość: muza Re: Filmy,których nie zrozumieliście. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.06, 23:01
          No Truposz faktycznie jest zakręcony, i można tysiąc interpretacji wymyślać ...
          ale Nostalgia ... no ten film jest wręcz wyczerpujący intelektualnie ;) hehe
    • ignatz Re: Filmy,których nie zrozumieliście. 10.08.06, 22:37
      Oczywiście nie do końca kumam Lyncha. Poza tym oglądałem "Psy" chyba z
      kilkanascie razy i fabuły mi się nie udało do końca rozszyfrować :-)
      Ale nie rozumiem sensu kręcenia filmów takich jak np "Gwałt"
      • Gość: jaija Re: Filmy,których nie zrozumieliście. IP: *.elblag.dialog.net.pl 10.08.06, 22:58
        Ja się zastanawiam nad "Ukryte". Albo ja głąb, a pan Haneke taki genialny, że
        nie pojmuję, a może "król jest nagi"? ;) jak na razie nie udało mi się tego
        rozstrzygnąć. Może nie jestem kompatybilna z tym reżyserem, co w sumie tez sie
        zdarza.
        • Gość: MK Re: Filmy,których nie zrozumieliście. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.06, 08:48
          kluczem do zrozumienia sensu filmu może być ostatnia scena, która pokazuje, kto
          był twórcą filmów video
          • Gość: jaija Re: Filmy,których nie zrozumieliście. IP: *.elblag.dialog.net.pl 12.08.06, 12:59
            Dobra, można przyjąć, że w zasadzie to nikt ;) ale nie o to chodzi - nie wiem,
            jak się ustosunkować do samego powodu nakręcenia filmu. Nie wiem, czy jest
            sens? Nie pojmuję, o to mi chodzi.
      • Gość: Aurax Re: Filmy,których nie zrozumieliście. IP: 212.160.172.* 15.12.07, 19:23
        za cholerę nie rozumiem filmu Obłęd z Adrienem Brody'm.
        facet zostaje zastrzelony na jakiejś wojnie w zatoce czy gdzieś,
        nagle ożywa i wraca do domu
        potem traci przytomność i budzi się na sali sądowej oskarżony o
        zabójstwo, oczywiście nic nie pamięta. trafia do zakładu
        psychiatrycznego, gdzie zamykają go w prosektorium (to niby taka
        metoda leczenia jednego nawiedzonego lekarza). tam dochodzi do
        wniosku, że tak naprawdę to on jedna nie zyje i próbuje się
        dowiedzieć jak to się stało - no że nie żyje.
        o co to chodzi do jasnej ciasnej?
    • dr.verte To może sobie potłumaczymy pewne sprawy. 11.08.06, 13:51
      Ktoś pisał,że nie zrozumiał Psów,to mogę każdemu wyjaśnić bo znam na pamięć.

      Mulholland Drive też nie zrozumiałem,na szczęście pewna stronka z googla
      wyjaśniła wszystko z detalami choć już słabo to pamiętam.
      • ignatz Re: To może sobie potłumaczymy pewne sprawy. 11.08.06, 14:24
        Spoko, obejrzałem jeszcze raz i okazało się, że jednak rozumiem, tylko
        zapomniałem :-)
    • Gość: nana rejs IP: *.chello.pl 11.08.06, 16:51
      • Gość: BuRżUj Re: rejs IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.08.06, 15:07
        zgadzam sie!!!
        Ale pocieszylem sie jak przeczytalem "Z glowy" Janusza Glowackiego.W tamtych
        czasach kazdy film musial przejsc cenzure - pierwszy pokaz Rejsu byl dla
        partyjnych i dla ludzi kultury. Po filmie nikt sie nie smial, wszyscy byli
        znudzeni. W zwiazku z tym cenzura stwierdzila, ze film jest tak beznadziejny, ze
        nalezy go wypuscic do kin. Wydaje mi sie, ze "Rejs" mogl byc smieszny
        kiedys-teraz wiekszosc tresci, sprytnie przemycanych przed cenzura jest
        niezrozumiala. Ja zaczynalem kilkanascie razy, do konca doszedlem raz i nawet
        przez chwile sie nie zasmialem.
        • Gość: W. Re: rejs IP: *.eranet.pl 15.08.06, 22:09
          Żeby zrozumieć Rejs (podobnie jak Misia) trzeba mieć co najmniej 30 lat w tej
          chwili, czyli pamiętać choć trochę jak było przed 1989 r. Nikt nie jest w stanie
          opowiedzieć co się wtedy działo i jak się lude zachowywali.
          • ania_2010 Re: rejs 16.08.06, 20:05
            Ja jednak mam 32 lata i jakoś nie mogę nic zakumać z Rejsu, oglądałam już 2
            razy i nic a nic. Znajomi zapłakują się na śmierć cytując z tego filmu, a mnie
            to nie rusza, może po prostu nie trawię tego rodzaju humoru?
            • thiessa Re: rejs 18.08.06, 20:43
              Je rez dwa razy ogladalam, tez 3 dychy na karku, malzonek 4, odczucia podobne
              Nic zabawnego, nie qmam, nie trawie, nie wiem, z czego sie tu smiac. No i
              jeszcze film w podobnym stylu "Hydrozagadka".
              • Gość: marcholt Re: rejs IP: *.px.pl 21.08.06, 15:03
                Hydrozagada jest w innym stylu. Kompletnie innym. T m.in. parodja superherosów
                komiskowych (to już abstrakt - parodiować w prl cos czego w nim nie było :D)
                As - główny bohater to prlowski superman (zamiast american way - przepisy BHP!).
                Moim skromnym zdaniem hydrozagadka jest dużo lepsza od rejsu, opartego na
                improwizacjach i naturszczykach, w dodatku pociętego rpzez cenzurę, a z którego
                obecnie robi się jakąś tajną brońoporu wobec systemu. wolę asa
        • Gość: partyk Re: rejs IP: *.netcontrol.pl 16.08.06, 13:20
          mysle ze klopot ze zrozumieniem jest w tobie, a nie przez cenzure
    • Gość: Gigi Re: Filmy,których nie zrozumieliście. IP: *.and / *.internetdsl.tpnet.pl 11.08.06, 21:26
      Łuk Kim Ki-duka
    • veera Re: Filmy,których nie zrozumieliście. 12.08.06, 13:57
      Dla mnie "Mulholland Drive" było - jak na Lyncha - wyjątkowo przejrzyste:
      wystarczy tylko znaleźć punkt, z którego historia się zaczyna, a że takich
      punktów może być wiele, nie ma błędnych rozwiązań. No i trzeba też odejść od
      tradycyjego pojmowania czasu :).

      "Ukryte" jest w rzeczy samej genialne, a wszelkie miejsca "trudne" i
      "niezrozumiałe" świadczą tylko na korzyśc tej genialności.

      Ostatni film, którgo niezrozumiałam, to "Golem" Szulkina.
      Zresztą książki też nie rozumiałam.
      Były kłopoty z interpretacją.

      A jeśli chodzi o problemy z załapaniem fabuły, to "Hiszpański więzień" na przykład.

      Ale w końcu nie o to chodzi, by wszystko ogarniać rozumem - czasem wystarczy po
      prostu chłonąć obrazy, dżwięki, dialogi, sceny. Powiem więcej - zwykle bardziej
      zapadają mi w pamięć właśnie te fily, których nie potrafię opisac jednym zdaniem.
    • veera Re: Filmy,których nie zrozumieliście. 12.08.06, 14:00
      Aaaa, rekordy pobiłam chyba w przypadku "Miasta Boga", wszyscy bohaterowie
      totalnie mi się wymieszali, fabuła pozostała niema i milcząca.
    • Gość: Arek Re: Filmy,których nie zrozumieliście. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.06, 01:28
      Silent Hill - nikt nie zna odpowiedzi na pytania:
      1) Czy matka z córką zginęły czy żyją
      2) Jeżeli zginęły to kiedy - początkowy wypadek, czy końcowa scena
      3) Jeżeli żyją - czemu nie widzą się z mężem w końcowej scenie
      4) Jeżeli nie żyją to czemu mąż wyczuwa ich obecność
      • Gość: iwert Re: Filmy,których nie zrozumieliście. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.08.06, 16:01
        A ja nie zrozumiałam Syriany tego filmu o polityce naftowej USA... Poczulam sie
        taka goopia wychodzac z kina:)
        • zajacpoziomka Re: Filmy,których nie zrozumieliście. 14.08.06, 18:04
          Syriana była rewelacyjna!! ...swoją drogą nie bardzo wiem, czego tam można nie
          zrozumieć??
        • Gość: smiglostopy Re: Filmy,których nie zrozumieliście. IP: *.dyn.optonline.net 15.08.06, 17:14
          hehe, wlasnie mialem przyjemnosc wczoraj.
          umknal mi tylko ten watek z czarnym...troche sie tam pogubilem.
          film calkiem fajny.
      • badjuk Re: Filmy,których nie zrozumieliście. 14.08.06, 16:45
        Z tego co wiem ten facet w grze nie żył, zginął na początku w wypadku, a to
        miasto to jego wizja przedśmiertna.
      • Gość: krakoma Re: Filmy,których nie zrozumieliście. IP: *.pptp.stw-bonn.de 14.08.06, 20:17
        silent hill juz tak dobrze nie pamietam, ale matka z corka rzeczywiscie zginely
        a p. 4) maz wyczuwa ich obecnosc, jak niektorzy wyczuwaja obecnosc duchow
      • Gość: ja silent hill? IP: *.derbynet.pl 15.08.06, 00:36
        facet zginął w wypadku? e-e... ja to inaczej zrozumiałem. I to jest odpowiedz na
        te wszystkie pytania praktycznie. To miasto przeniosło matke i córke do jakby
        innego wymiaru... stąd one widziały tych ludzi i te potwory... i stąd nie
        widziała ich policja ani facet ;]
        a to przeniesienie wiąże sie z tą całą historią tego miasta i tej sekty, to było
        dość klarowne chyba
        • Gość: Arek Re: silent hill? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.08.06, 10:28
          jeżeli matka córką i policjantka zostały przeniesione samoistnie do innego
          wymiaru to dlaczego nie stało to się z mężem i pozostałą policją. Jeżeli zginęły
          na początku w tym jeepie to dlaczego znaleźony został nawet nie draśnięty.
    • Gość: boga14 Re: Filmy,których nie zrozumieliście. IP: *.elblag.dialog.net.pl 14.08.06, 16:02
      "Efekt Motyla" w ogóle nie wiem o co w nim chodzi- facet udaje cały czas kogoś
      innego - wciela się w cudze życie - ale po co?
      • Gość: kastro Re: Filmy,których nie zrozumieliście. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.06, 16:09
        'Kontener' Moodyson'a
        'Drawing Restraint 9' M.Barney'a
        'Stroiciel trzesien ziemi'

        Obejrzalem je na festiwalu filmowym Era Nowe Horyzonty w tym roku we Wroclawiu i
        przyznam sie szczerze, ze jak wychodzilem to bylem nimi tak zmiazdzony, ze
        dochodzilo do mnie jeszcze o co w nich chodzilo;) Ale potem z kazda godzina
        wszystko sie rozjasnialo i teraz moge powiedziec, ze to byly bardzo dobre filmy!:)
      • Gość: ala Re: Filmy,których nie zrozumieliście. IP: 162.93.249.* 14.08.06, 20:02
        switny film,
        a efekt motyla oznaczy ni mniej ni wiecej to, ze najmniejsza rzecz moze zmienci
        losy swiata. nawet jedno wachniecie skrzydlami.
      • Gość: ja Re: Filmy,których nie zrozumieliście. IP: *.elpos.net 14.08.06, 23:11
        jak można nie rozumieć efektu motyla? fajny film ja np nie rozumiem filmów z
        Van Damem i kina tzw Europejskiego bo po 15 min wiem co będzie dalej i nie
        rozumiem po co to dalej ciągną?
      • Gość: gab Re: Filmy,których nie zrozumieliście. IP: *.wawel.org.pl / *.wawel.org.pl 15.08.06, 16:33
        on sie nie wciela, on sie przenosi w czasie do newralgicznych punktow swojego
        zycia i zmienia swoja przyszlosc
    • Gość: kg Re: Filmy,których nie zrozumieliście. IP: *.uni.lodz.pl 14.08.06, 16:19
      'Instytut Beniamente'
      'Nagi Lunch'
      • Gość: jklomn Re: Filmy,których nie zrozumieliście. IP: *.centrala.kbsa / *.kredytbank.pl 14.08.06, 16:30
        12 Małp - za bardzo namieszane
        Vanilla Sky - kogo zobaczył bohater w ostatniej scenie?
        • Gość: whizzz Re: Filmy,których nie zrozumieliście. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.06, 00:26
          12 Małp widziałam dawno dawno temu, ale pamiętam jeszcze,że chodziło o to,że
          koleś "zatkał sie" w czasie, w sensie ze wszystkie wybory ktorych dokonywał
          wracajac do przeszłosci jakimś tam sposobem( nie pamiętam dokładnie jakim;>)
          sprawiały,że znów znajdował się w punkcie wyjścia. Generalnie wyszłam z kina
          (albo wstałam z kanapy,nie wiem już) pełna podziwu dla autora tej historii, bo
          to było, kurde, przegenialnie skomponowane :)

          A wspomnianego na tym forum "Łuku" tez nie skumałam.
      • Gość: zyrafa Re: Filmy,których nie zrozumieliście. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.06, 18:50
        popieram - "Instytut Beniamenta" jak dla mnie to totalny przerost formy nad
        trescia! W dodatku kompletnie niezrozumialy.....:) Ale jakos wcale sie tym nie
        przejmuje!...;)))
    • kati072 Re: Filmy,których nie zrozumieliście. 14.08.06, 16:27
      a ja tam nie rozumiem nic z filmu "rekonstrukcja" - film skandynawski
      • Gość: monneypenny Re: Filmy,których nie zrozumieliście. IP: *.globalconnect.pl 15.08.06, 11:46
        z " Rekonstrukcją" to mogą być dwa wyjścia:
        1. Jak pewnie zauważyłeś w filmie te 2 kobiety gra jedna aktorka. I teraz za
        każdym razem kiedy główny bohater zwątpi w miłość lub związek z którąś z nich,
        to ona( one} o nim zapominaja i zanika jego stare życie z nimi(drzwi do
        mieszkania, przyjaciele, ojciec}. I tak by sie zgadzalo ale tam jest taka scena
        w restauracji, gdzie to ona wątpi w niego i przestaję go poznawać.
        2. Dlatego jest opcja druga, że jest to fantazja, a raczej ta książka którą
        napisał mąż tej kobiety- kochanki głównego bohatera. To on kieruje historią.
        a moje zdanie jest takie, że tak czy siak ten główny bohater spotka swoją
        kobiete, tylko nie może wątpić w miłość, musi się w końcu zdecydować.
    • Gość: z_perspektywy Re: Filmy,których nie zrozumieliście. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.06, 16:29
      Ja np.nie zrozumiałem
      > wczorajszego horroru "Klątwa",wychodziłem tylko 3 razy na pięc minut i nie
      > wiem w cholere o co w ogóle chodziło.Dodatkowo te japońskie aktorki wyglądają
      > tak samo i nie wiem która była która.

      to zupelnie jak ja. Na poczatku sie balam, pozniej te sunace aktorki mnie
      smieszyly, a jak lecialy napisy koncowe, to postanowilam poczekac na puente,
      ale jej nie bylo. No ale tez mnie kilka razy nie bylo przed telewizorem.

      • Gość: a Re: Filmy,których nie zrozumieliście. IP: 193.180.9.* 14.08.06, 16:48
        Greeneway...obrazy, muzyka, emocje...ale po co od razu szukać sensu? Ja je
        oglądam jak dziecko. Bez pytania: Co autor chciał powiedzieć.
    • Gość: marcos Re: Filmy,których nie zrozumieliście. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.08.06, 16:48
      Cube I i II, no nie kumam.
      Praktycznie nic nie kumam, ktos ich zamknal i wykancza, ale za co, dlaczego, co
      maja zrobic? Jak dla mnie kompletnie bez sensu.
      • Gość: miferst Re: Filmy,których nie zrozumieliście. IP: 81.219.8.* 14.08.06, 17:03
        Z Mullholland drive to jest tak:
        -Z założenia to miał być mini serial. A to co widzimy to zalążki, rozwinięcia i
        finały różnych wątków, które miały przewijać się przez serial.
        -W scenach finałowych możemy poczuć się nieco skołowani, ale to dlatego, że od
        teraz aktorzy pozamieniali się rolami.
        -Postać kowboja jest wyimaginowaną osobą Lyncha, która w "prawdziwym życiu"
        podsuwa mu pomysły.

        Jeden z moich ulubionych filmów, który nie dokońca rozumiem - Donnie Darko.
        Kim jest ten cholerny królik? Skąd on się wziął? Po co to wszystko każe robić
        Donniemu? Przecież w sumie to wszystko co widzimy w filmie się nie wydarzyło.
        Czas się cofnął pod koniec filmu i wszystko było po staremu, więc po co to
        wszystko?
        No ale... co za film...
        • Gość: ecot zobacz tu jesli chodzi o DD IP: *.244.149.234.ostrow2.tnp.pl 14.08.06, 17:24
          horror.com.pl/filmy/recka.php?id=159
          • Gość: miferst Re: zobacz tu jesli chodzi o DD IP: 81.219.8.* 15.08.06, 10:57
            No, teraz przynajmniej mam jakieś potwierdzenie moich najśmielszych
            interpretacji. Jednak ten królik może być Bogiem.
        • mik-mik Re: Filmy,których nie zrozumieliście. 14.08.06, 18:18
          > Z Mullholland drive to jest tak:
          > -Z założenia to miał być mini serial. A to co widzimy to zalążki, rozwinięcia i
          > finały różnych wątków, które miały przewijać się przez serial.
          > -W scenach finałowych możemy poczuć się nieco skołowani, ale to dlatego, że od
          > teraz aktorzy pozamieniali się rolami.
          > -Postać kowboja jest wyimaginowaną osobą Lyncha, która w "prawdziwym życiu"
          > podsuwa mu pomysły.

          :)
          Heh, ale to nie do konca tak jest.
          Film ma jeden watek i jasny sens od poczatku do konca, ale zeby do tego dojsc
          musialem go z dziesiec razy obejrzec. A aktorzy zamieniaja sie rolami na
          poczatku, nie na koncu filmu. Mam nadzieje ze nie wypaplalem teraz za duzo...
        • Gość: Gosciu Donnie Darko IP: 83.71.142.* 08.01.07, 06:01
          Przeciez to film o niepokojach amerykanskiej mlodziezy z bezplciowych
          przedmiesc (zauwazcie jak sie nazywa miasteczko bohatera) konca lat 80 i o
          probie iscie mesjanistycznego ich wybawienia.

          Kluczowa dla calego filmu jest scena, kiedy Donnie podchodzi do otylej Cheerity
          Chang i po ojcowsku nieomal ujmujac jej pucolowata buzke w dlon szepcze tak
          szczerze, ze ktoregos dnia nie bedzie sie juz bac. Druga scena wyjasniajaca o
          co w tym wszystkim biega jest wtedy, kiedy po zabiciu Krolika, kiedy to cala
          historia z korytarzem komika i zawirowaniem czasoprzestrzeni dopelnia mu sie (w
          iscie chrystusowym stylu "dokonalo sie") wrzeszczy na mlodocianego swiadka-
          pasazera feralnego samochodu, zeby biegl do domu i powiedzial rodzicom, ze
          wszystko bedzie dobrze.

          Przepiekny, religijny film, w najlepszym tego slowa znaczeniu. Mniejsza o
          intryge, ktorej tak skrupulatnie, detektywistycznie, z nosem przy ziemi dociec
          probuja niektorzy widzowie. Te 28 dni, 6 godzin, 42 minuty i 12 sekund mogly
          zdazyc sie lub nie zdazyc w ogole - przeciez chlopiec nieco schizowal, prawda?
          I byl bardzo zagubiony i inteligenty oraz wrazliwy. Moze pragnal wlasna smierc
          uwznioslic, nadac jej sens i uwalniajac skolatana dusze swa ulzyc cierpieniu
          bliznich? Przyjrzyjcie sie dobrze twarzom pozostalych dramatis personae,
          budzacych sie rano przy akompaniamencie sciskajacego serce utworu "Mad
          World": "I find it kind of funny I find it kind of sad, the DREAMS in which I'm
          DYING are the best I've ever had...". One sa takie czyste i blogie, jakby
          jakies katharsis przeszly. Trudno o wnikliwsze i mistyczniejsze zarazem studium
          mlodocianego Weltschmeltzu...
      • Gość: amlam Re: Filmy,których nie zrozumieliście. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.06, 17:07
        tam (w Cubach) chyba bardziej chodzilo o to jak sie ludzie zachowują w sytuacjach stresowych i wtedy gdy moga liczyć tylko na inną osobę której nie znają, ale to moje zdanie.

        Ja tez nie skumałem MDrive ale poszedlem na łatwizne i przeczytalem na stronie Gutka rozwiązanie :) w sumie szkoda ale nie mialem ochoty oglądać 5 razy filmu zeby skumać.

        Syriana tez mnie troche przerazila ale tam jest poprostu bardzo duza mnogość postaci i wydarzen i sie troszku miesza :)

        Jak oglądałem Kontrolerów (ten wegierski) to nie skumałem tez oczywistych rzeczy i masy symboli które tam były :)

        Za pierwszyjm razem tez nie poskładałem do kupy Zakochanego Bez Pamięci ale kolejne seanse mi rozjasnily wszystko, a film uwielbiam juz od 1szego senansu :)

        Filmy byly oglądane w roznym czasie (tak mocniej kinematografią interesuje sie moze ze 3 lata) i o róznych porach dnia i nocy wiec czasem sie dziwie ze nie rozumialem ich :)
        Wiecej filmów nie pamietam za wszystkie filmy serdecznie załuje :)
        pzdr
        • Gość: wickedboy Re: Filmy,których nie zrozumieliście. IP: *.lodz.msk.pl 14.08.06, 17:49
          Donnie Darko - jak, ja to rozumiem. Chłopak miał schizofrenię i ten królik był
          jej uosobieniem. Odkąd pojawił sie królik Donie zaczyna zachowywać się inaczej,
          wszyscy uważają, że zwariował, ale on jest szczęśliwy. Zakochał się tej
          dziewczynie (Jena Malone) i rozumie więcej. Ale przez to unieszczęśliwia innych,
          np. tą dziewczynę, która nie wpadłaby pod ten samochód gdyby go nie poznała,
          Patricka Swayze (ten pedofil). Więc na końcu, gdy nadchodzi godzina zero wybiera
          śmierć, by inni nie cierpieli kosztem jego szczęścia. Tak ja to rozumiem.
          Tak, czy siak świetny film.

          Mullholland Drive też nie bardzo zrozumiałem, ale oglądałem tylko raz. Też z
          drugiej strony nie sądzę, by najważniejsze było wypatrywanie jakichś lamp,
          szkatułek itp.
          Lost Highway też nieźle zakręcone, też nie wiem, czy wszystko było jakoś
          logicznie umotywowanei czy o to Lynchowi chodzi. Ja to sobie tłumaczę w ten
          sposób, że gdy Pullman trafia do celi próbuje uciec od tego co zrobił i we
          własnej głowie staje się tym młodym chłopakiem, i wychodzi. A ostatnia scena,
          gdy jest to białe światło to po prostu jego smierć, gdy umiera na krześle. To
          taka moja interpretacja.
          • mik-mik Re: Filmy,których nie zrozumieliście. 14.08.06, 18:22
            > Lost Highway też nieźle zakręcone, też nie wiem, czy wszystko było jakoś
            > logicznie umotywowanei czy o to Lynchowi chodzi. Ja to sobie tłumaczę w ten
            > sposób, że gdy Pullman trafia do celi próbuje uciec od tego co zrobił i we
            > własnej głowie staje się tym młodym chłopakiem, i wychodzi. A ostatnia scena,
            > gdy jest to białe światło to po prostu jego smierć, gdy umiera na krześle. To
            > taka moja interpretacja.

            Dokladnie tak go tez zrozumialem, wiec pewnie to mial Lynch na mysli.
          • q-dlaty Re: Filmy,których nie zrozumieliście. 15.08.06, 17:24
            > Donnie Darko - jak, ja to rozumiem. Chłopak miał schizofrenię i ten królik był
            > jej uosobieniem. Odkąd pojawił sie królik Donie zaczyna zachowywać się inaczej,
            > wszyscy uważają, że zwariował, ale on jest szczęśliwy. Zakochał się tej
            > dziewczynie (Jena Malone) i rozumie więcej. Ale przez to unieszczęśliwia innych
            > ,
            > np. tą dziewczynę, która nie wpadłaby pod ten samochód gdyby go nie poznała,
            > Patricka Swayze (ten pedofil). Więc na końcu, gdy nadchodzi godzina zero wybier
            > a
            > śmierć, by inni nie cierpieli kosztem jego szczęścia. Tak ja to rozumiem.

            NIE, NIE i jeszcze raz nie!
            W skrócie:
            Pojawia się tunel czasoprzesrzenny i silnik spada na dom Donniego. To powoduje zapętlenie się Wszechświata. Donnie jest osobą, która może uratować (odpętlić) Wszechświat poprzez ŚWIADOME umieszczenie silnika samolotu w tunelu. W filmie przedstawiony jest już któryś z kolei zapętlony wszechświat. W którymś z poprzednich Frank (chłopak siostry Donniego) musiał już zginąć i przez to został osobą, która może przenosić się w czasie i pomaga Donniemu w uratowaniu tego Wszechświata (wszystko opisane w "Philosophy of time travel", bylo nawet jako dodatek na DVD). Frank wyciąga Donniego z łóżka, zmusza go do zniszczenia szkoły, dzięki czemu spotyka Gretchen, dzięki czemu zabija Franka, spala też dom pedofilowi, dzięki czemu jego matka leci samolotem z którego silnik wpada do tunelu. To "naprawia" wszechświat i po ostatnim już zapętleniu (które rozpoczyna się właśnie od Donniego siedzącego w łóżku, na którego spada silnik), Wszechświat jest naprawiony, i chociaż Donnie nie żyje, ocalił świat przed zagładą.

            Ja to tak rozumiem, i pokrywa się to z teoriami innych ludzi i reżyserów.
            • q-dlaty Re: Filmy,których nie zrozumieliście. 15.08.06, 17:29
              A tu jeszcze po angielsku:
              Richard Kelly, while not denying the viewers' personal interpretations, has made his own clear through the audio commentaries on the two DVDs, the included Philosophy of Time Travel, and in various interviews. His intended plot is as follows: At midnight a tangent universe spins off the Primary Universe, signified by the appearance of an Artifact, here represented by a jet engine. Tangent Universes are inherently unstable and will collapse in less than a month, taking the Primary Universe with it, if not closed off. Closing the Tangent Universe is the duty of the Living Receiver (Donnie), who is given super powers to perform this task. Those who die within the Tangent Universe are the Manipulated Dead (Frank and, according to the back of the book, Gretchen), who are also given certain powers, a subtle understanding of what is going on, and the ability to contact the Living Receiver via the Fourth Dimensional Construct (water). Everyone else in the orbit of the Living Receiver are the Manipulated Living, who are subconsciously drawn to push and prod the Living Receiver towards his destiny, closing the Tangent Universe and, apparently, dying by the Artifact.

              If we follow Kelly's interpretation, the chain of events in brief is as follows: Frank (the Manipulated Dead) rouses Donnie (the Living Receiver) from his bed and compels Donnie to leave his house, starting a causal loop. There are two Franks in the story: the living one, who is dating Donnie's sister Elizabeth, and the dead one who appears to Donnie as a premonition from the future, although technically they are the same person. This Frank is dead because at the end of the story, Donnie shoots him through the eye and kills him. According to the Philosophy of Time Travel (described below), dead Frank then has the power to travel through time, and as Donnie is the only person who can save the world, Frank gets Donnie out of bed before the jet engine lands. If Donnie had died, the world would have been doomed.
              • Gość: Gosciu Philosophy of Time Travel IP: 83.71.142.* 08.01.07, 06:21
                A ty to kupiles...

                Przeciez ten caly dodatek na DVD to typowy merchandise. Kelly wypuscil
                wersje "rezyserska" - gniota, ktory zniszczyl cala przepiekna strukture
                kinowego oryginalu, powrzucal dodatki dla prozelitycznych fanatykow ze zwyklych
                pobudek finansowych, pierwotna wersja bowiem osiegnela tak kultowy status i
                niewyobrazalna ilosc nielegalnych sciagniec, ze cena starego DVD dzis wynosi
                nie wiecej niz 2 funciaki/3,50 euro w Virgin Megastores.

                Podobnie jest z "Clerks X", odswiezonym wydaniem DVD
                niezpomnianych "Sprzedawcow" z okazji dziesiatej rocznicy filmowego debiutu
                Kevina Smitha. A trend na dokarmianie nienasyconych widzow zapoczatkowaly
                Gwiezdne Wojny, niespodziewany blockbuster stulecia z 77 roku, gdzie po
                czterech latach od premiery dorobiono w czolowce napis "Episode IV" i wyszla
                nagle szescioczesciowa saga, ktora George Lucas juz cala mial napisana we
                wczesnym dziecinstwie, razem z niezliczona menezeria postaci ze Star Wars
                Universe. Tia...
            • Gość: Klaudia Szifer Re: Filmy,których nie zrozumieliście. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.08.06, 11:48
              Filmy Zuławskiego - wszystkie
              plus felietony w "twoim stylu" plus książki plus całe zycie


              Zero trybienia
      • Gość: gośc Re: Filmy,których nie zrozumieliście. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.06, 17:47
        Obejrzyj sobie cube 0 ,czyli trzeci film o cubie a wszystko się wyjaśni
    • marrgott