Dodaj do ulubionych

akcenty polskie w kinie zagranicznym

26.02.03, 20:53
no właśnie..

Ostatnio ogladałem film Mac z Torturro i w rezyserii tegoż i pojawia się tam
postać budowlanego wyzyskiwacza Polaka. Tenże polak 'pozdrawia' przechodzacą
kobietę 'ej, lala, bucik ci się rozwala!' w czystej polszczyźnie.

Pamiętam jeszcze wątek w Ściganym (z Fordem) gdzie polska rodzina rozmawia ze
sobą w ojczystym języku.

Chcę sobie przypomnieć inne takie filmy ale choc mam je na końcu języka..

pomożecie?
Obserwuj wątek
    • Gość: szatanista Re: akcenty polskie w kinie zagranicznym IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.02.03, 21:39
      kalor_god napisał:


      >
      > Pamiętam jeszcze wątek w Ściganym (z Fordem) gdzie polska rodzina rozmawia ze
      > sobą w ojczystym języku.
      >
      rodzinka byla fajna, ale ten ich polski to tak brzmial jak podrabiany...
      • Gość: tutu Re: akcenty polskie w kinie zagranicznym IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 26.02.03, 22:12
        mówisz fajna rodzinka? no niczego sobie - mamuśka wynajmująca na czarno zapewne
        mieszkanko w beatiful basemencie, synuś handlujący narkotykami...Polak potrafi,
        gdziekolwiek nie mieszka urządzić się umie :-)))
      • Gość: x15 Re: akcenty polskie w kinie zagranicznym IP: *.acn.waw.pl 28.08.03, 00:16
        Oni gadali po angielsku, ale z tak koszmarnym polskim akcentem, ze nikt w kinie
        nie mial watpliwosci jakiej sa na rodowaosci. "Hir is rum an hir is rum tu"
    • zielka Re: akcenty polskie w kinie zagranicznym 26.02.03, 23:32
      raz, to bardzo zly film, L'Affaire Marcorelle, Francja 2000
      z Jean-Pierre Léaud oraz Ir?ne Jacob, grajaca Polke.... Kieslowski by
      zadrzal, ze jego ulubiona aktorka gra polska prostytutke (? nie pomne
      niuansow), miedzy butelka wodki, portretem papieza i Lecha Walesy.
      Dzielo uczynil Serge Le Peron.

      dwa, to moze Krolowa Margot, gdzie polski krol z dworzaninami mowi,
      dosyc slabym zreszta, polskim.

      nie wiem czemu wyszukiwanie takich rzeczy jest generalnie dosyc
      przyjemne:-))
      • zielka Re: akcenty polskie w kinie zagranicznym 26.02.03, 23:37
        trzy, zapomniane:

        nie wiem, czy to wyszlo w Polsce, taki mily i nieoc naiwny film chinski,
        gdzie ku mojej niesamowitej radosci, motywem niejako spajajacym dzielo
        byla Zubrowka!!! w pelni kryzysu egzystencjalnego mlodzi i dzielni
        Chinczycy pili zubra z butelki, zupelnie zadziwiajace, zwlaszcza, jesli
        czlowiek widzi ten film przypadkowo w zupelnie innym kraju.
        Tytul to Suzhou River (Suzhou He), 2000, rez.  Lou Ye
        • Gość: Benek Re: akcenty polskie w kinie zagranicznym IP: *.chello.pl 27.02.03, 00:41
          Najnowsza produkcja Stevena Seagala.. Foreigner, duza czesc rozgrywa sie w
          Polsce..(pojawia sie kilku polskich aktorow)... filmu nie polecam...
          przestrzegam wrecz :D
          • mallina Re: akcenty polskie w kinie zagranicznym 29.10.03, 23:47
            Gość portalu: Benek napisał(a):

            > Najnowsza produkcja Stevena Seagala.. Foreigner, duza czesc rozgrywa sie w
            > Polsce..(pojawia sie kilku polskich aktorow)... filmu nie polecam...
            > przestrzegam wrecz :D


            to- fakt shit to niesamowity jest!!!!!!!11
        • Gość: qwerty Re: akcenty polskie w kinie zagranicznym IP: *.tlsa.pl 27.02.03, 11:17
          zielka napisała:

          > nie wiem, czy to wyszlo w Polsce, taki mily i nieoc naiwny film chinski,
          > gdzie ku mojej niesamowitej radosci, motywem niejako spajajacym dzielo
          > byla Zubrowka!!! w pelni kryzysu egzystencjalnego mlodzi i dzielni
          > Chinczycy pili zubra z butelki, zupelnie zadziwiajace, zwlaszcza, jesli
          > czlowiek widzi ten film przypadkowo w zupelnie innym kraju.
          > Tytul to Suzhou River (Suzhou He), 2000, rez.  Lou Ye

          widzialem, swietny film! przez chwile lecialo w kinach, dytrybucja gutka:

          - Gdybym zniknęła pewnego dnia, szukałbyś mnie?
          - Tak.
          - Szukałbyś mnie bezustannie?
          - Tak.
          - Przez całe życie?
          - Tak.
          - Kłamiesz.
          • Gość: Ania Re: akcenty polskie w kinie zagranicznym IP: *.telsten.com / 10.20.1.* 27.02.03, 15:35
            "Wybór Zofii", w którym Meryl Streep gra polską Żydówkę i mówi trochę po
            polsku, ale nie za bardzo jej to wychodzi
            • pani_domu Re: akcenty polskie w kinie zagranicznym 27.02.03, 20:41
              W "O jeden most za daleko" Gene Hackman wola dramatycznie "sznur, sznur" i tym
              sposobem udowania, ze gra polskiego generala.
              W serialu BBC "As time goes by" w samej czolowce jest krociutenkie ujecie muru
              stoczni z wielkim napisem "Solidarnosc".
              • Gość: Kagan Re: akcenty polskie w kinie zagranicznym IP: *.vic.bigpond.net.au 28.02.03, 06:16
                "To be or not to be". Mel Brooks z zona na poczatku
                nawet przeklinaja po polsku, a wiekszosc filmu dzieje
                sie w okupacyjnej Warszawie...
                • zielka ??? 28.02.03, 10:44
                  Mel Brooks? To be or not to be, to nie jest Ernst Lubitscha przypadkiem?

                  aa... nie, faktycznie, jest taki film Alana Johnsona, racja, remake
                  Lubitscha, swoja droga.

                  Cokolwiek by nie rzec, "To be or not to be" Lubitscha dzieje sie rowniez w
                  Polsce, bardzo mily filmik o ekipie aktorow chcacych wystawic Hamleta w
                  okupowanej Wawie, zdaje sie. Ja w ogole nieprzyzwoicie lubie tego
                  rezysera, obawiam sie:-)
                  • Gość: Kagan Re: ??? IP: *.vic.bigpond.net.au 28.02.03, 13:49
                    zielka napisała:
                    > Mel Brooks? To be or not to be, to nie jest Ernst Lubitscha przypadkiem?
                    >
                    > aa... nie, faktycznie, jest taki film Alana Johnsona, racja, remake
                    > Lubitscha, swoja droga.
                    >
                    > Cokolwiek by nie rzec, "To be or not to be" Lubitscha dzieje sie rowniez w
                    > Polsce, bardzo mily filmik o ekipie aktorow chcacych wystawic Hamleta w
                    > okupowanej Wawie, zdaje sie. Ja w ogole nieprzyzwoicie lubie tego
                    > rezysera, obawiam sie:-)
                    K: Ja lubie Mel Brooksa. Pamietasz jego "Hitler on ice"?
              • Gość: bywalec... akcenty polskie w kinie zagranicznym IP: *.microchip.ltd.pl 01.02.04, 15:53
                On wcale nie wołał "sznur, sznur..." tylko "śniuur, śniuur..."!
                • Gość: Duncan Re: akcenty polskie w kinie zagranicznym IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 01.02.04, 18:39
                  Ha Ha Ha !!!!!!!!!!!!!
                  Stary ! Odświeżasz wątek sprzed roku, żeby powiedzieć taką bzdurę ...!!!?
        • Gość: sunny Re: akcenty polskie w kinie zagranicznym IP: 213.17.133.* 09.06.03, 20:07
          zielka napisała:

          > trzy, zapomniane:
          >
          > nie wiem, czy to wyszlo w Polsce, taki mily i nieoc naiwny film chinski,
          > gdzie ku mojej niesamowitej radosci, motywem niejako spajajacym dzielo
          > byla Zubrowka!!! w pelni kryzysu egzystencjalnego mlodzi i dzielni
          > Chinczycy pili zubra z butelki, zupelnie zadziwiajace, zwlaszcza, jesli
          > czlowiek widzi ten film przypadkowo w zupelnie innym kraju.
          > Tytul to Suzhou River (Suzhou He), 2000, rez.  Lou Ye

          Tak, wlasnie o tym chcialam napisac - w 2001 r. widziałam ten film i śmiałam
          się przy scenie z żubrówką...A film swoją drogą genialny.
    • Gość: nabuchodonozor Re: akcenty polskie w kinie zagranicznym IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 28.02.03, 13:07
      "Trzy serca" Jurka Bogayewicza z Williamen Baldwinem i Audrey z Twin Paeaks
      (zapomnialam nazwiska aktorki) jest polskie wesele, wszyscy piją wódkę,
      krzyczą, ściskają się - jedna wielka balanga.
      • Gość: Kagan Re: akcenty polskie w kinie zagranicznym IP: *.vic.bigpond.net.au 28.02.03, 13:51
        Gość portalu: nabuchodonozor napisał(a):
        > "Trzy serca" Jurka Bogayewicza z Williamen Baldwinem i Audrey z Twin Paeaks
        > (zapomnialam nazwiska aktorki) jest polskie wesele, wszyscy piją wódkę,
        > krzyczą, ściskają się - jedna wielka balanga.
        "Polish wedding"? O starej, narodowokatolskiej emigracji gdzies na midwest,
        zreszta dosc symptycznie pokazanej...
    • tribeca Re: akcenty polskie w kinie zagranicznym 28.02.03, 13:36
      w Leaving Las Vegas jest taka scena na stacji benzynowej - jacyś faceci mówią
      po polsku - w pierwszej chwili nie poznałam, jaki to język i dziwiłam się, że
      nie ma napisów na ekranie:)
      • Gość: wowo Re: akcenty polskie w kinie zagranicznym IP: *.drw.zabki.net.pl / 192.168.41.* 28.02.03, 18:18
        Ciekawe zjawisko, nieprawdaż? Nie zrozumieć własnego języka. Zdarzyło mi sie to
        kilka razy podczas skakania po kanałach i sądzę, że brzmi jak mieszanka
        hiszpańskiego i włoskiego. Ciekawe czy tak określiliby nasz język cudzoziemcy?
        A co do tematu wątku: na Canalu leciał kiedyś francuski film o
        Skłodowskiej. W pewnym momencie mówi ona po polsku na życzenie swego przyszłego
        męża. Ponieważ aktorka była francuzką, zdanie wypowiedziane w naszej mowie
        ojczystej zrozumiałem dopiero wtedy, gdy zostało powtórzone po francusku i
        pojawiły się napisy :)
    • Gość: namonik Re: akcenty polskie w kinie zagranicznym IP: *.nyc.rr.com 28.02.03, 20:11
      W filmie "City o Angels" z Nick Cage i Meg Ryan.
      Pieknie spiewana "Bogurodzica" w scenie poprzedzajacej tranformacje.
      Ciarki po plecach.
      • pani_domu Re: akcenty polskie w kinie zagranicznym 28.02.03, 20:21
        Jeszcze cos mi sie przypomnialo. W takim filmie "Kandahar" sa polskie lekarki
        na pustyni, jedna ma chyba nawet na imie Magda i do siebie mowia po polsku.
        • Gość: Tom Szakal!!!! IP: *.teleaudio.com.pl 03.03.03, 10:48
          No proszę państwa, a Szakal z Brucem Willisem? Willis jako płatny zabójca
          kupuje przez internet broń. Ma kilka propozycji i je odrzuca, w końcu proponują
          mu działko produkcji polskiej. I Willis mówi: jestem tym zainteresowany. Niezła
          reklama naszego przemysłu zbrojeniowego.
          Był jeszcze taki film, którego tytułu nie pamietam. Chodzi w nim o to, że jacyś
          Serbowie czy Chorwaci chcą zdetonować bombe atomową w Nowym Jorku. Jest w tym
          filmie scena, jak miejscowego watażkę w którymś z miast byłej Jugosławii
          aresztują siły ONZ. I to są Polacy: wbiegają do domu bandziora pokrzykując do
          siebie: szybciej, szybciej.
          • Gość: Edziak Re: Szakal!!!! IP: *.in-addr.btopenworld.com 06.03.03, 10:42
            Gość portalu: Tom napisał(a):


            > Był jeszcze taki film, którego tytułu nie pamietam. Chodzi w nim o to, że
            jacyś
            >
            > Serbowie czy Chorwaci chcą zdetonować bombe atomową w Nowym Jorku. Jest w tym
            > filmie scena, jak miejscowego watażkę w którymś z miast byłej Jugosławii
            > aresztują siły ONZ. I to są Polacy: wbiegają do domu bandziora pokrzykując do
            > siebie: szybciej, szybciej.

            Ten film to Peacemaker z G.Clooney i N.Kidman
          • mirek6918 Re: Szakal!!!! 16.11.03, 21:22
            to był PEACEMAKER mimi leader
      • yawokim Re: akcenty polskie w kinie zagranicznym 03.03.03, 12:15
        w 'smierci w wenecji' silvina mangani cos tam po polsku szepcze, oprucz
        oczywiscie 'wladziuu!'
        • kiryllov Re: akcenty polskie w kinie zagranicznym 03.03.03, 18:16
          "Tadziu" wola sie u Viscontiego, "Tadziu";-))

          Tom, natomiast nie wszyscy, niestety, ogladamy dziela z Brucem
          Willisem:-) liczymy wiec na relacje.
          • Gość: Tom Jeszcze o Szakalu IP: *.teleaudio.com.pl 03.03.03, 20:25
            kiryllov napisał:


            > Tom, natomiast nie wszyscy, niestety, ogladamy dziela z Brucem
            > Willisem:-) liczymy wiec na relacje.

            Och, mój Boże, nie wiedziałem, że mam do czynienia z tak ambitnym towarzystwem.
            Aż tak ambitnym, że nawet nie zwracającym uwagi na filmy powstałe na
            podstawie "Dnia Szakala", co dziś jest już swego rodzaju klasyką.
            • agrafek Re: Jeszcze o Szakalu 23.04.03, 13:12
              Jeszcze w temacie Willisa. tytułu, niestety, nie pomnę, ale był taki, wcale
              niezgorszy film w reżyserii - uwaga - Demi Moore. Bruce Willis był tam
              wyjątkowo niesympatycznym amerykaninem polskiego pochodzenia.
          • yawokim Re: akcenty polskie w kinie zagranicznym 03.03.03, 20:38
            kiryllov napisał:

            > "Tadziu" wola sie u Viscontiego, "Tadziu";-))
            >
            > Tom, natomiast nie wszyscy, niestety, ogladamy dziela z Brucem
            > Willisem:-) liczymy wiec na relacje.

            ło jezu, ale blam
            po prostu brak mi slow
            to przez to ze dowiedzialem sie ze pierwowzorem bohatera byl wladyslaw moes

      • Gość: Edziak City of Angels IP: *.in-addr.btopenworld.com 19.03.03, 10:54
        W tym filmie jak N.Cage spada na ziemie to w tle jest modlitwa po polsku i nie
        jest to Bogurodzica jak ktos napisal a modlitwa do Matki Boskiej - Zdrowas....
      • Gość: popiołkowa Re: akcenty polskie w kinie zagranicznym IP: *.in-addr.btopenworld.com 10.04.03, 22:32
        To jest taki niesamowity efekt, że dreszcze przechodzą. Kolega w kinie aż się
        przestraszył:)
        Ale to jest "Ojcze nasz". . Przede wszystkim działają emocje a nie pamięć.Sama
        po filmie mówiłam znajomym, że "Zdrowaś Mario" recytowali.
        • Gość: Mariusz Re: akcenty polskie w kinie zagranicznym IP: *.szel-sat.com.pl 22.09.03, 00:37
          Ha!!! Odgrzewam temat ;-D Ten utwór to ANELUS Kilara i nie ma go na CD z
          soundtrackiem. Tlum odmawia "Anio PAnski" czyli trzy razy Zdrowas Mario
      • Gość: ma Re: akcenty polskie w kinie zagranicznym IP: *.acn.waw.pl 15.04.03, 20:17
        Gość portalu: namonik napisał(a):

        > W filmie "City o Angels" z Nick Cage i Meg Ryan.
        > Pieknie spiewana "Bogurodzica" w scenie poprzedzajacej tranformacje.
        > Ciarki po plecach.
        >
        NIEMOŻLIWE!!! Naprawdę, ale ja byłem na tym w kinie i nie pamiętam - może też
        nie zrozumiałem?
      • Gość: kiki Re: akcenty polskie w kinie zagranicznym IP: *.client.attbi.com 21.04.03, 04:29
        To modlitwa "Ojcze nasz....." jest nazywana "Bogurodzica"??????Chyba cos ci
        sie pomylilo.
    • Gość: roro Re: akcenty polskie w kinie zagranicznym IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 03.03.03, 19:39
      Przymomina mi sie jeden bardzo malutki polski watek:
      "Wiek niewinnosci", gdzie M.Pfeiffer gra amerykanke nazwiskiem Olenska,ktora
      jest zona polskiego hrabiego
      A takze bardzo duzy i istotny watek:
      "Burzliwy poniedzialek" ze Stingiem,Seanem Beanem i Melanie Griffith.
      Calosc dzieje sie w Newcastle,gdzie Sting jest wlascicielem klubu jazzowegoi w
      czasie tygodnia kultury amerykanskiej w ramach protestu zaprasza polska grupe
      z Krakowa(niestety glowny polski bohater-Andrzej nie konczy najlepiej).W tym
      filmie równie| Melanie ma polskie korzenie, bo ikazuje sie ze jej matka byla
      Polka.Idzie razem z Beanem na polonija impreze,gdzie spiewa nawet polskie
      piosenki!!!
      • Gość: jasiu Re: akcenty polskie w kinie zagranicznym IP: *.legnica.cvx.ppp.tpnet.pl 03.03.03, 20:17
        "Orzeł wylądował" - żołnierze niemieccy zostają przerzuceni do Anglii jako
        Polscy żołnierze. Fajnie im się każą przedstawiać po Polsku.
        "The Peacemaker" - żołnierze w b. Jugosławii którzy znajdują kasetę
        pozostawioną przez jakiegoś terrorystę są w mundurach polskich (flaga na
        ramieniu jest biało czerwona)
        Bohaterowie grani przez Bronsona mają polskie nazwiska: Wilinski w Wielkiej
        Ucieczce i Wladislaw w Parszywej dwunastce (Cassavetes zwraca się do niego
        bodaj głupi Polak)
        MASH (film) - jednego z bohaterów dentystę, nazywają "Bezbolesny Polak" (miał
        polskie nazwisko którego nie pamiętam).
        Był kiedyś film sensacyjny, B-klasowy którego akcja działa się w Polsce - grał
        w nim m.in. Rutger Hauer, John Rhys-Davies i Trzepieciński (Tytuł chyba Anioł
        śmierci).
        Oczywiście Lista Schindlera.
        "Polskie wesele" z Gabrielem Byrne, Claire Danes - wyjątkowy kicz o polskich
        emigrantach.
        "Operacja Piorun" - profesor nazywa się Kutee! i jest podobno Polakiem ("Lepiej
        pracowało mi się w moim laboratorium w Warszawie")
        "Światło dnia" - T. Dalton przedostaje się do Afganistanu bodaj pod nazwiskiem
        Jerzy Bondon.
        W "Titanicu" z lat 50 z Barbarą Stanwyck są Polscy bohaterowie. Nawet jest
        kilka kwestii mówionych po Polsku.
        • Gość: Edziak Re: akcenty polskie w kinie zagranicznym IP: *.in-addr.btopenworld.com 06.03.03, 10:47
          Ktos juz pial o "O jeden most za daleko" ale stwierdzil ze G.Hackman gral
          Sosabowskiego a mi sie wydaje ze to byl Connery.
          "Bitwa o Anglie" zderperowani angole decyduja sie poscic do walki min. polskich
          pilotow i rzucaja sie oni na szkopow i w czasie walki zaczynaja klac i gadac do
          siebie po polsku a wtedy dowodzacy nimi angol krzyczy- Speak english, tym
          dowodzacym jest chyba M.Caine.
          • Gość: jasiu Re: akcenty polskie w kinie zagranicznym IP: *.legnica.cvx.ppp.tpnet.pl 07.03.03, 18:23
            Gość portalu: Edziak napisał(a):

            > Ktos juz pial o "O jeden most za daleko" ale stwierdzil ze G.Hackman gral
            > Sosabowskiego a mi sie wydaje ze to byl Connery.

            Ten ktoś miał rację Hackman grał Sosabowskiego. Connery grał Urquahrta(jakoś
            tak to się pisze)

            > "Bitwa o Anglie" zderperowani angole decyduja sie poscic do walki min.
            polskich
            >
            > pilotow i rzucaja sie oni na szkopow i w czasie walki zaczynaja klac i gadac
            do
            >
            > siebie po polsku a wtedy dowodzacy nimi angol krzyczy- Speak english, tym
            > dowodzacym jest chyba M.Caine.
          • Gość: jw Re: akcenty polskie w kinie zagranicznym IP: *.clt.bellsouth.net 25.06.03, 16:54
            Gość portalu: Edziak napisał(a):

            > Ktos juz pial o "O jeden most za daleko" ale stwierdzil ze G.Hackman gral
            > Sosabowskiego a mi sie wydaje ze to byl Connery.
            > "Bitwa o Anglie" zderperowani angole decyduja sie poscic do walki min.
            polskich
            >
            > pilotow i rzucaja sie oni na szkopow i w czasie walki zaczynaja klac i gadac
            do
            >
            > siebie po polsku a wtedy dowodzacy nimi angol krzyczy- Speak english, tym
            > dowodzacym jest chyba M.Caine.

            HACKMAN, NIE CONNERY, GRAL SOSABOWSKIEGO.
        • mock Re: akcenty polskie w kinie zagranicznym 09.03.03, 12:23
          Jerzy Bond dokładnie.
          A w jednym z Bondów (tym, który kończy się akcją w greckim klasztorze na
          niedostępnym urwisku) w końcowej scenie ląduje śmigłowcem Mi-8 sowiecki
          generał. Na kadłubie śmigłowca widać wyraźnie logo i napis PZL Świdnik....
          • ignatz Re: akcenty polskie w kinie zagranicznym 14.04.03, 17:15
            To było na pewno Mi-2 nie Mi-8, ale PZL Świdnik jest pięknie widoczne, w rzeczy
            samej :-)
            • waceksad Re: akcenty polskie w kinie zagranicznym 26.06.03, 18:34
              Jak juz jesteśmy przy wątku wiropłatowym to nie sposób
              przypomnieć Dowód życia, ze świdnickim Sokołem w
              pierwszych ujęciach. Filmem najbardziej obfitującym w
              polskie akcenty jest napewno Obcokrajowiec z Segalem.
              Nawiasem mówiąc film ten powinni puszczać amerykańskim
              dzieciom w szkole.
              • Gość: w Re: akcenty polskie w kinie zagranicznym IP: *.icpnet.pl 16.11.03, 00:35
                Jak juz jesteśmy przy wątku wiropłatowym to nie sposób
                > przypomnieć Dowód życia, ze świdnickim Sokołem w
                > pierwszych ujęciach.

                Zreszta te pierwsze ujecia,czyli ta cala akcja dziejaca sie w zimie,zostala w
                calosci nakrecona w Polsce,dokladnie na poligonie w Biedrusku pod Poznaniem.
            • waceksad Re: akcenty polskie w kinie zagranicznym 26.06.03, 18:37
              Byłbym zapomniał o najważniejszym filmie ostatnich lat
              Jądrze Ziemi z Dr Conrad Zimsky!
              • ignatz Re: akcenty polskie w kinie zagranicznym 26.06.03, 18:41
                Notabene sukinsyn, który, w obliczu śmierci przypomina sobie że w gruncie
                rzeczy to fajny z niego koleś
                • waceksad Re: akcenty polskie w kinie zagranicznym 26.06.03, 18:52
                  No cóż, jeden Pan Leszek mówił, że ważne jak się kończy...
                  • ignatz Re: akcenty polskie w kinie zagranicznym 26.06.03, 18:54
                    fe ftary, a u naf ftechnikum...
                    • waceksad Re: akcenty polskie w kinie zagranicznym 26.06.03, 18:55
                      Dżizas nie ten....
      • Gość: popiołkowa Rosyjskiego IP: *.in-addr.btopenworld.com 10.04.03, 22:34
    • Gość: staruch Re: akcenty polskie w kinie zagranicznym IP: *.nowysacz.cvx.ppp.tpnet.pl 03.03.03, 21:19
      Film byl o ludziach, ktorzy grali ze soba w gre - polowali na siebie przy pomocy zabawkowych pistoletow na strzalki. Jeden z bohaterow zaczyna zabijac na serio. Polski watek - na scianie w biurze organizatorow tej gry jest plakat z pistoletem i polskim napisem - nie pamietam, cholera, jakim. Tytulu tez nie pamietam.
      • zielka Re: akcenty polskie w kinie zagranicznym 07.03.03, 19:58
        rownie szczegolowo moge powiedziec, ze pamietam w korytarzu jakims
        filmowym plakat polski, cos w stylu "Miedzynarodowy dzien dziecka"...
        krayasny, czy to nie Hartley byl? Czy tez moze Sue na Manhattanie?
        Zupelnie poza kontekstem jakimkolwiek plakat ow sie tam pojawil.
    • Gość: Gratek Rok Smoka IP: *.stalowa-wola.sdi.tpnet.pl 05.03.03, 19:00
      W "Roku Smoka" Michaela Cimino główny bohater, policjant grany przez Micky'ego
      Rourke jest Polakiem. Film jest moim zdaniem średni, ale było mi bardzo
      przyjemnie obserwować "krajana", który nie wstydzi się swoich korzeni.
      We "Wrotach Niebios" tegoż reżysera wystepują emigranci z Europy Wschodniej,w
      tym rzecz jasna i Polacy. W "Łowcy Jeleni" też Michaela Cimino bohaterowie
      to "niestety" Łemkowie, ale mogli przed emogracją mieszkać w Polsce!
      • Gość: Duncan Re: Rok Smoka IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 10.04.03, 09:04
        Gość portalu: Gratek napisał(a):

        > W "Roku Smoka" Michaela Cimino główny bohater, policjant grany przez Micky'ego
        > Rourke jest Polakiem. Film jest moim zdaniem średni, ale było mi bardzo
        > przyjemnie obserwować "krajana", który nie wstydzi się swoich korzeni.
        > We "Wrotach Niebios" tegoż reżysera wystepują emigranci z Europy Wschodniej,w
        > tym rzecz jasna i Polacy. W "Łowcy Jeleni" też Michaela Cimino bohaterowie
        > to "niestety" Łemkowie, ale mogli przed emogracją mieszkać w Polsce!

        Bohaterowie "Łowcy jeleni" to Kozacy. Oczywiscie, że mogli mieszkać w Polsce, wszędzie mogli
        mieszkać, ale prawdopodobnie mieszkali na Ukrainie. W filmie słychać "Na zdrowie !", Swojsko brzmi,
        ale to niezupełnie polski akcent.
        • Gość: Gratek Re: Rok Smoka IP: *.stalowa-wola.sdi.tpnet.pl 16.04.03, 20:27
          No, to nie Kozacy. Zauwazmy, że knajpa Johna (George Dzundza) nazywa się "Lemko
          hall", czyli to Łemkowie. Łemkowie (prawosławna grupa etniczna, którym
          faktycznie najblizej do Ukraińców)mieszkali zarówno na Ukrainie, jak i w Polsce
          czy na Słowacji. "Na zdorowie" to nie jedyny bliski nam akcent. Na jednego z
          bohaterów, Stanleya (John Cazale) mówią na przykład "Staś"... Ciekawostka, w
          filmie w scenie wesela jest błąd. Grają na nim bowiem naszego swojskiego
          krakowiaka.
          Notabene, niedawno widziałem na "Ale Kino" pierwszy film Cimino
          pt. "Thunderbolt i Lightfoot" (z Clintem Eastwoodem i Jeffem Bridgesem).
          Panowie odnajdują na końcu szkołę, gdzie są ukryte pienidze ze skoku na bank.
          Szkoła jest w miejscowości Warsaw.
          • agrafek Re: Rok Smoka 23.04.03, 13:27
            Bo Clint Eastwood w ogóle jest Polakiem. Pamiętacie "Żółtodzioba"?;)
          • Gość: Duncan Re: Rok Smoka IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 23.04.03, 16:56
            Gość portalu: Gratek napisał(a):

            > No, to nie Kozacy. Zauwazmy, że knajpa Johna (George Dzundza) nazywa się "Lemko
            >
            > hall", czyli to Łemkowie. Łemkowie (prawosławna grupa etniczna, którym
            > faktycznie najblizej do Ukraińców)mieszkali zarówno na Ukrainie, jak i w Polsce
            >
            > czy na Słowacji. "Na zdorowie" to nie jedyny bliski nam akcent. Na jednego z
            > bohaterów, Stanleya (John Cazale) mówią na przykład "Staś"... Ciekawostka, w
            > filmie w scenie wesela jest błąd. Grają na nim bowiem naszego swojskiego
            > krakowiaka.
            > Notabene, niedawno widziałem na "Ale Kino" pierwszy film Cimino
            > pt. "Thunderbolt i Lightfoot" (z Clintem Eastwoodem i Jeffem Bridgesem).
            > Panowie odnajdują na końcu szkołę, gdzie są ukryte pienidze ze skoku na bank.
            > Szkoła jest w miejscowości Warsaw.

            No pięknie Panie Gratek, pięknie. Faktycznie są to Łemkowie i mogli mieszkać w Polsce. Słyszałem, że np. w
            polskich Bieszczadach (mam paru zanjomych z Zagórza i Sanoka) paru się ich jeszcze ostało, czy też może ich
            potomnych.
            A o Lemko Hall to akurat nie wiedziałem, ale to jak Wroński mówi do Stanleya (Cazale'a): "Stas, I said no ...!" chyba nie
            trudno zauważyć.
            A błąd w scenie z wesela jest jeszcze jeden. Zwróć uwagę kiedy DeNiro popija piwo i przygląda się zabawie
            (Dzundza i Cazale siędzą lekko pijani), w pierwszym ujęciu ma mniej więcej pół kufla, a w następnym prawie pełen.
            I jeszcze jedno. Kiedy chłopaki odstawiają komedię na drodze w Apallachach, wcinając wędlinę i ciągnąc piwo, jeden
            z nich, bodajże Axel, rzuca jakies hasło, na które John o mało nie dławi się ze smiechu. I nie mogłem nigdy wyczaić o
            co chodzi. Być może było to cos w nieobco brzmiącym dla nas języku, ale nie jestem pewien.
            Pozdrawiam.
    • Gość: P-77 Re: akcenty polskie w kinie zagranicznym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.03, 14:10
      A pamiętacie amerykański serial "Wichry wojny"? Tam siłą rzeczy wiele było
      odniesień do Polski choć niezbyt dokładnych, np. żołnierze polscy we wrześniu
      1939 śpiewali powojenną pieśń masową.
      • glory Re: akcenty polskie w kinie zagranicznym 09.03.03, 12:59
        Richard Dreyfus w roli" fuckin'Polak" w filmie Tin Man. Tak zostal nazwany
        przez Danny'ego De Vito. A dokladnie to byl Mr Babalski.
        A czy pamietacie slynnego bezrobotnego z Big Lebowski? Swoj chlopak. I
        lubil "Black Russian".
        Gangs of New York- Bill the Buther, niby gral Nativa a sam byl urodzony w
        Tarnowie i do Ameryki przyplynal jako maly gowniarz.
        W super kreskowce Monsters Inc.,jeden ze strasznych bohaterow nazywal sie
        Lebowski. " I'm watching you Lebowski, always waaaaaaching"
        Niezly tekst, co?
        • Gość: vietkong Re: akcenty polskie w kinie zagranicznym IP: 203.162.5.* 09.03.03, 19:17
          W Alfie Trevor Ochmanek, hehe
          w Łowcy Jeleni ten pan ze strzelbą też miał chyba polsko brzmiące nazwisko
          • Gość: brAT Re: akcenty polskie w kinie zagranicznym IP: *.torun.mm.pl 09.03.03, 23:20
            "Proof of life" - w poczatkowych minutach filmu Crowe opowiada o akcji zlozenia
            okupu czeczencom. wstawki z tego wydarzenia - cos sie krzaczy i juz rosjanie
            walcza z czeczencami. Po Crowe'a przylatuje smoglowiec - POLSKI Sokół! A przez
            chwilke widac kierowce Crowe'a w czeczenii - pan Zamachowski hehe..no i
            oczywiscie napisy na koncu filmu - Polish crew - znaczy czeczenie krecili w
            Polsce, a producentem "polskiej" czesci filmu byl nie kto inny a pan Rywin..
            Aliens - jeden z marines nazywa sie Wierzbowski - zreszta w wiekszosci filmow
            amerykanskich ktos nosi polskie nazwisko..taka slabosc amerykanów??
            aha-no i "kompania braci" w ktoryms z odcinkow po starciu z amerykanami jeden
            z "niemcow" (w kazdym badz razie facet w mundurze ss) mowi ze jest polakiem
            wcielonym na sile do armii..o tym fakcie glosno swego czasu dyskutowano na
            forum militaria tak mi sie wydaje (sprawa polakow w ss)
            pozdrawiam
            • glory Re: akcenty polskie w kinie zagranicznym 10.03.03, 06:05
              No wlasnie! he ,he jak to jest z ta slaboscia amerykanow do polskich nazwisk?
              W "Parszywej dwunastce " Bronson tez gra bohatera o polskim nazwisku. Jest
              taka scena jak chlopaki zjezdzaja na linie podczas treningu i nabijaja sie z
              Bronsona tekstami typu " Hey show us how you doing this (zjazd po linie) in
              polish navy. W "Zlocie dla zuchwalych " w bandzie Eastwooda tez jest osobnik o
              polskim nazwisku . Niestety biedak ginie od kulki wstretnego faszysty.
              • Gość: t Re: akcenty polskie w kinie zagranicznym IP: *.ds.uj.edu.pl / 192.168.12.* 23.06.03, 09:15
                Bronson to artystyczny pseudonim pana, któy po tatusiu nazywał się bodajże
                Bronowski :), dlatego obsadzali go w rolach, które mógł zagrać wiarygodnie:)
              • Gość: widz Re: akcenty polskie w kinie zagranicznym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.03, 22:31
                Czy to nie Bronson w kolejnym "Życzeniu śmierci" uciekał z meksykańskiego?
                więzienia? dużym fiatem?
          • Gość: Duncan Re: akcenty polskie w kinie zagranicznym IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 10.04.03, 09:08
            Gość portalu: vietkong napisał(a):

            > W Alfie Trevor Ochmanek, hehe
            > w Łowcy Jeleni ten pan ze strzelbą też miał chyba polsko brzmiące nazwisko

            Gosć się nazywał Michał Wroński, ale on był Ukraińcem ...
        • Gość: ma Re: akcenty polskie w kinie zagranicznym IP: *.acn.waw.pl 15.04.03, 20:24
          glory napisał:

          > A czy pamietacie slynnego bezrobotnego z Big Lebowski? Swoj chlopak. I
          > lubil "Black Russian".
          fajnie, ale o był "white russian"

          > W super kreskowce Monsters Inc.,jeden ze strasznych bohaterow nazywal sie
          > Lebowski. " I'm watching you Lebowski, always waaaaaaching"
          > Niezly tekst, co?

          Niezły, Mike Wazowski :-)
        • Gość: Piotrbr Re: akcenty polskie w kinie zagranicznym IP: *.dhag.de 09.09.03, 13:08
          glory napisał:

          > W super kreskowce Monsters Inc.,jeden ze strasznych bohaterow nazywal sie
          > Lebowski. " I'm watching you Lebowski, always waaaaaaching"
          > Niezly tekst, co?

          Jaki Lebowski ??? Mike Wazowski (tylko nie wiem czy taka pisownia) !!!
          Piotrbr
        • Gość: w e tam IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 13.09.03, 12:04
          glory napisał:

          > Richard Dreyfus w roli" fuckin'Polak" w filmie Tin Man. Tak zostal nazwany
          > przez Danny'ego De Vito. A dokladnie to byl Mr Babalski.
          > A czy pamietacie slynnego bezrobotnego z Big Lebowski? Swoj chlopak. I
          > lubil "Black Russian".
          > Gangs of New York- Bill the Buther, niby gral Nativa a sam byl urodzony w
          > Tarnowie i do Ameryki przyplynal jako maly gowniarz.
          > W super kreskowce Monsters Inc.,jeden ze strasznych bohaterow nazywal sie
          > Lebowski. " I'm watching you Lebowski, always waaaaaaching"
          > Niezly tekst, co?

          W Monsters Inc. to nie byl Lebowski tylko Wazowski, Mike Wazowski.
          A Jeffrey Lebowski nie lubi "Black Russian" tylko "White Russian" i czy byl
          swoj to nie jest jasne, bo to nazwisko moze byc rownie dobrze polskie jak i
          zydowskie
      • Gość: Duncan Re: akcenty polskie w kinie zagranicznym IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 10.04.03, 09:06
        Gość portalu: P-77 napisał(a):

        > A pamiętacie amerykański serial "Wichry wojny"? Tam siłą rzeczy wiele było
        > odniesień do Polski choć niezbyt dokładnych, np. żołnierze polscy we wrześniu
        > 1939 śpiewali powojenną pieśń masową.

        Owszem. W "Wichrach wojny" przeplatło się parę dialogów polskiej ludnosci, wiesniaków i innych ...
    • Gość: E180 Re: akcenty polskie w kinie zagranicznym IP: *.telia.com 23.03.03, 16:56
      Byl jeszcze Banaczek. Detektyw polskiego pochodzenia, wtracajacy w kazdym
      odcinku jakies polskie przyslowie. Zawsze czekalem na ten moment, ale niezbyt
      czesto znalem banaczkowe madrosci narodu.
      • glory Re: akcenty polskie w kinie zagranicznym 08.04.03, 14:41
        Tak ,tak, cos pamietam.
        E180, jak to bylo?
        Banaczek z jakiego to serialu bylo?
        Zaraz pamietam ,ale nie pamietam! E180 jak to bylo.
        Dzieki!
    • magika25 Re: akcenty polskie w kinie zagranicznym 08.04.03, 12:35
      "Nosferatu" Wernera Herzoga, w drodze do siedziby Wampira bohater zatrzymuje
      się w chacie, gdzie mówi się i modli po polsku. W sumie to dziwne - bo to już
      było raczej w Rumunii
    • Gość: Duncan Re: akcenty polskie w kinie zagranicznym IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 10.04.03, 09:14
      "Zabić księdza" Agnieszki Holland.
      To zagraniczne kino, chociaż reżyseria polska i siłą rzeczy, poza faktem o czym opowiada, wszystko
      (oprócz dialogów) jest polskie, nie wyłączając paru aktorów (Pszoniak, Priwiezencew) - cała Wraszawa,
      zabudowa, samochody, no i to jak bohaterowie do siebie wołają -" Stasiek !", "Józef !", "Stefan !"
    • Gość: Duncan Re: akcenty polskie w kinie zagranicznym IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 10.04.03, 09:18
      Aha, jeszcze jedno ! Mocny i niepodważalny polski akcent.
      "Raising Arizona" - szalona komedyjka z Nicholasem Cage o porwaniu Nathana
      Juniora. Jakis szurnięty koles Nicholasa opowiada mu dowcipy o Polakach np. "Dlaczego do wkręcenia
      żarówki potrzeba aż czterech Polaków ...? - Bo są tacy głupi".
      • Gość: Martin Re: akcenty polskie w kinie zagranicznym IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 09.06.03, 18:52
        Dokładnie! Grał go John Goodman, a skończył tak, ze kiedys opowiedział kawał o
        głupich Polakach policjantowi o nazwisku Kowalski.
        • Gość: JW Re: akcenty polskie w kinie zagranicznym IP: *.clt.bellsouth.net 25.06.03, 17:00
          Gość portalu: Martin napisał(a):

          > Dokładnie! Grał go John Goodman, a skończył tak, ze kiedys opowiedział kawał
          o
          > głupich Polakach policjantowi o nazwisku Kowalski.

          Tylko, ze to nie byl John Goodman, tylko przyjaciel Cage'a z czworka, lub
          piatka dzieci.
    • Gość: mtb Re: akcenty polskie w kinie zagranicznym IP: *.pcr.univie.ac.at 10.04.03, 17:41
      "Big Lebowski":
      WALTER
      I'm saying, I see what you're getting
      at, Dude, he kept the money, but my
      point is, here we are, it's shabbas,
      the sabbath, which I'm allowed to
      break only if it's a matter of life
      and death
    • Gość: Szef Re: akcenty polskie w kinie zagranicznym IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 10.04.03, 21:35
      Cóż mi w pamięci utkwiła Bitwa o Anglię i piloci gadający po polsku , potem
      jeszcze odprawa na lotnisku z tłumaczem.
      "O jeden most za daleko" G. Hackman udawał że mówi sznur ale troche mu nie
      wychodziło (przysłuchajcie się)
      Bond z R.Moorem , akcja w Grecji , Mi-2 prosto z fabryczki PZL Świdnik !!
      "Szakal" z B. Willisem - kupowanie działka z Polski , cóż czekamy na dalsze
      zamówienia :-)
      "Peacemaker" wojsko polskie w Jugosławii
      "Ścigany" - rodzinka
      Nowsze Bondy (Jutro nie umiera nigdy , Świat to za mało , Śmierć nadejdzie
      jutro) , agent 007 używa Walthera P-99 który jest produkowany w Radomiu (dla
      nie będących w temacie jest to pistolet).

      • ignatz Re: akcenty polskie w kinie zagranicznym 14.04.03, 17:20
        Walter P-99 jest prdukowany u nas na podobnje zasadzie jak kiedys Lanosy -
        składany jeno.
        • Gość: diola Re: akcenty polskie w kinie zagranicznym IP: *.visp.energis.pl 15.04.03, 09:28
          np Walter Sobczak w "Big Lebowskim"
      • Gość: mouchi Re: akcenty polskie w kinie zagranicznym IP: 195.136.95.* 17.04.03, 10:33
        pamiętam kreskówkę Disney'a z bardzo dawnych czasów, chyba jedna z pierwszych,
        gdzie z myszką Mikey rozmawia jeden mysz przypomninający przedwojennego
        cwaniaka z Pragi - czapka w kratę na bakier, który mówi: "Cześć stary. "
    • Gość: Duncan Re: akcenty polskie w kinie zagranicznym IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 14.04.03, 16:24
      Yeah !!! Kochani, przypomniało mi się. Fajne !
      "K2" (jakże popularny w TVP) w reżyserii Franka Rodama, z moim ulubionym Michaelem Biehnem.
      Taylor (Biehn) i Harold (Craven) zostali przyjęci do ekipy wybierającej się w Himalaje i kiedy wszyscy
      siędzą w ogrodzie opracowując strategię i czyniąc merytoryczne przygotowania do wyprawy jeden z grupy
      w trakcie dyskusji nad doborem sprzętu (rodzaju, firmy itp.) mówi: "Polacy używali ..." i tu własnie podaje
      bodajże nazwę firmy, czy producenta lin, sprzętu ...? Dokładnie nie pamiętam, ale wiadomo o co chodzi.

      I druga rzecz - "Maska" w reżyserii Petera Bogdanovicha (Eric Stoltz, Cher, Sam Elliot).
      Przez cały film, w rozmowach i zachowaniu głównego bohatera Rock'ego Dennisa, przewija się motyw
      jego planowanej podróży do Europy, o której marzy z kolegą od dawna. Na scianie jego pokoju wisi
      mapa
      Europy, na której chłopak zaznaczył pinezkami miejsca które chce odwiedzić, dokładając co pewien czas
      kolejne. W jednym z ujęć widać dokładnie całą mapę a na niej zaznaczoną Polskę, którą Rocky też
      wypunktował. Nie przyjrzałem się niestety czy była to Warszawa, Kraków czy jakies inne miasto.
    • Gość: Turek Harvey Keitel IP: *.warszawa.adsl.tpnet.pl 15.04.03, 14:44

      Polaka zagrał też Harvey Keitel we "Wschodzącym Słońcu" s Seanem Connery i
      Snipesem. Byłe też taki film z Leną Olin chyba już tu wspomniany, o polskim
      weselu, podobno wzbudził kontrowersje, że źle pokazuje amerykańską polonię.
      Bronson grywał Polaków ze względu na jego pochodzenie, naprawdę nazywa się
      Buszyński. Był też kiedyś serial "Kaz" o amerykańskim adwokacie Kaziński, ale
      niewiele pamiętam. Poza Banaczkiem, był też serial Starski i Hutch (szczerze
      mówiąc nie oglądałem, tylko nazwisko brzmi polsko) Czy przypadkiem w "Ulicach
      San Francisco" jeden z detektywów nie był polskiego pochodzenia?
    • Gość: Turek Re: akcenty polskie w kinie zagranicznym IP: *.warszawa.adsl.tpnet.pl 15.04.03, 15:01

      Przypomniałem sobie jeszcze dwa ważne filmy: "Tramwaj zwany pożądaniem" -
      Marlon Brando - STANLEY KOWALSKI!!
      Kowalski to również nazwisko głównego bohatera "Znikającego Punktu"

      Pozdrawiam,

      • Gość: Duncan Re: akcenty polskie w kinie zagranicznym IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 15.04.03, 16:11
        Gość portalu: Turek napisał(a):

        >
        > Przypomniałem sobie jeszcze dwa ważne filmy: "Tramwaj zwany pożądaniem" -
        > Marlon Brando - STANLEY KOWALSKI!!
        > Kowalski to również nazwisko głównego bohatera "Znikającego Punktu"
        >
        > Pozdrawiam,

        ... i "Samowolki" Feliksa Falka też.
    • Gość: ma Re: akcenty polskie w kinie zagranicznym IP: *.acn.waw.pl 15.04.03, 20:28
      W angielskim filmie o obozie jenieckim Polak siedzący w karcerze mówi:
      "pierdol się z kapustą głupi szkopie" :-)
      • Gość: dumna Re: akcenty polskie w kinie zagranicznym IP: *.MAN.atcom.net.pl 16.04.03, 13:39
        i jeszcze 15 minut z Robertem de Niro, gdzie ten drugi aktor (Edward jakiśtam)
        gra detektywa strażaka o nazwisku Warschawski...

        pozdr
        • Gość: Duncan Re: akcenty polskie w kinie zagranicznym IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 16.04.03, 15:05
          Gość portalu: dumna napisał(a):

          > i jeszcze 15 minut z Robertem de Niro, gdzie ten drugi aktor (Edward jakiśtam)
          > gra detektywa strażaka o nazwisku Warschawski...
          >
          > pozdr

          ... Edward Burns.
        • Gość: Turek Re: akcenty polskie w kinie zagranicznym IP: *.warszawa.adsl.tpnet.pl 17.04.03, 09:52
          Gość portalu: dumna napisał(a):

          > i jeszcze 15 minut z Robertem de Niro, gdzie ten drugi aktor (Edward
          jakiśtam)
          > gra detektywa strażaka o nazwisku Warschawski...
          >
          > pozdr

          Burns chyba grał strażaka o nazwisku Warsaw, Warschawski to była postać grana
          przez Kathleen Turner (V.I. Warchawski - detektyw w szpilkach.

          pozdr
    • Gość: Dziunia Re: akcenty polskie w kinie zagranicznym IP: *.chello.pl 16.04.03, 19:52
      Polski motyw był równiez w serialu "Nowojorscy Gliniarze" w którym jeden z
      głównych bochaterów był polakiem - detektyw Sipowicz.

      Ostatnio oglądałam "MASH" i była tam taka scenka jak Radar wyrzucał jedzenie
      do kosza, na co jeden z lekarzy (oj nie pamietam jego imienia, ten co mu
      wszyscy dokuczają) mówi coś takiego: Dlaczego wyrzucasz jedzenie? Przeciez
      ludzie w POLSCE głodują! eh...

      Kolejny był w filmie, nie pamietam dokładnie tytułu (chyba "Nieuczciwi"),
      opowiadajacym o grupie dziaciaków mieszkających w Stanach (ale różnych
      narodowości), które biora udział w olimpiadzie naukowej. Wcześniej dostaja
      pytania, dzieki czemu moga się dokładnie przygotować. Jedna z uczennic była
      Polka. Jest nawet pokazana, jej rozmowa z matka w ojczystym jezyku! Jako, że
      ściaganie jest nietolerowane w Stanach, sprawa wyszła na jaw.

      A i jeszcze w Rodzinie Soprono była polska pokojówka i tez mówiła pare zdań po
      polsku.

      Pozdrawiam serdecznie
    • clarissa_dalloway Re: akcenty polskie w kinie zagranicznym 16.04.03, 20:24
      W filmie 'People I Know' Al Pacino siedzi dłuższą chwilę pod plakatem "Noża w
      wodzie".
    • Gość: kacper Re: akcenty polskie w kinie zagranicznym IP: 10.10.46.* 21.04.03, 12:27
      Nie czytałem wszystkich wypowiedzi, ale w tych, ktore przejrzałem nie było nic o �Tramwaju zwanym pożądaniem� z
      Marlonem Brando w roli głownej, który gra - wybrnie zresztą - Stanleya Kowalskiego (to adaptacja z 1951 roku.
      Później w rolę na ekranie wcielali się jeszcze Alec Baldwin i Treat Williams, ale żaden nie był tak sugestywny, jak
      Brando. Osobscie żałuje, że nie dane mi było obejrzeć sztuki teatralnej, w której w Polsce na zmianę Kowalskiego
      odgrywali Wojciech Pszoniak i Roman Wilhelmi, dla którego Brando był mistrzem). Brando w jednej z sekwencji
      wykrzykuje: nie jesetm Polaczkiem, tylko Polakiem i żyję w najpiękniejszym kraju na swiecie (cytuje z pamięci a miał na
      mysli oczywiscie Stany Zjednoczone).
      Jest jeszcze �Parszywa Dwunastka� z Lee Marvinem w roli głównej. Jednym z dwunastu skazanych jest niejaki
      Władysław, górnik ze Śląska (gra go Charles Bronson).
      No i oczywiscie �Fucha� Jerzego Skolimowskiego z Jeremy Ironsem, który mówi trochę po polsku (najlepiej wychodzą
      mu imiona kolegów-robotników), ale z podobnym skutkiem, jak Meryl Streep w �Wyborze Zofii�. Bohater wraz z
      kolegami remontuje do w Londynie (prywatnie ówczesna chałupa Skolimowskiego) i dowiaduje się, że w Polsce jest
      stan wojenny.
      O �Zabic księdza� nie będę pisał, bo to chyba zbyt oczywiste.
      • Gość: Duncan Re: akcenty polskie w kinie zagranicznym IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 22.04.03, 15:42
        Gość portalu: kacper napisał(a):


        O �Zabic księdza� nie będę pisał, bo to chyba zbyt oczywiste.

        No własnie. Zreszta ja już o tym trochę napisałem.
        A w ogóle tak mi się przypomniało, jak czytałem te uwagi o polskich nazwiskach i jeszcze po tym jak padło nazwisko
        Treat Williams.
        Zdaje się, że nikt jeszcze nie wspomniał o "Hair" Milosa Formana, w którym z Williamsem gra John Savage - ta postać
        nosi nazwisko Claude Bukovski.
        Pozdrawiam
        • Gość: kacper Re: akcenty polskie w kinie zagranicznym IP: 10.10.46.* 23.04.03, 11:59
          Jak wspomniales o Bukovskim to przypomnial mi sie Trelkovski (zadziwiajace, ze w filmie nigdy nie pada jego imie -
          chyba, ze cos przeoczylem. Nie wiem jak jest w ksiazce Rolanda Topora, bo nie czytalem) z filmu �Lokator� Romana
          Polańskiego, który jest polskim emigrantem mieszkającym w Paryżu
    • Gość: Fritz "Czlowiek, ktory plakal" IP: *.acn.pl 22.04.03, 00:59
      W "Czlowieku, ktory plakal" Rosjanie wyrzucajacy tuz przed wojna Zydow z
      rosyjskiego sztetla mowia po polsku teksty w stylu: "Wynoscie sie i wiecej nie
      wracajcie".
      Widocznie dobrze placili w rosyjskiej armii, ze tylu Polakow sie skusilo. ;)

      W ogole nagminne jest, ze w amerykanskich fimach (gl. w amerykanskich, ale nie
      tylko) Polacy mowia po rosyjsku albo Rosjanie po polsku, zauwazyliscie? ;)
      • Gość: szcz Re: Polskie akcenty w kinie IP: *.czes.gazeta.pl 23.04.03, 12:50
        „Yentl” Barbry Straisand rozgrywa sie w Lublinie, choć - niestety - polskie
        władze w latach 80. nie zgodził na kręcenie tego filmu i plenery są z Pragi.

        W Warszawie toczy sie tez akcja „Nocy generałów” z Peterem O'Toolem i ten film
        w latach 60. rzeczywiście był kręcony w Polsce, co było wówczas sensacją.

        Jest też film „Wiatr od wschodu” z Malcolmem McDowellem - pokazywano niedwawno
        w telewizji - o własowcach, którzy nie chcą wracać w 1945 r. do ZSRR i szukają
        pomocy w Liechtensteinie. Parlament to na prawdę sala Collegium Novum UJ.

        Z zabawnych sytuacji z Polska w tle pamietam jeszcze jedną:
        Komedia „Vice wersa” (o zamianie ciałąmi ojca i syna), gdzie jest scena, gdy
        fabryka zabawek wypuszcza wadliwą serię gadających pluszowych łosi. Wada polega
        na tym, że... zabawki klną po polsku.
    • agrafek Re: akcenty polskie w kinie zagranicznym 23.04.03, 13:01
      Przed przyjęciem Polski do NATO kino amerykańskie zaczęło nagle ujawniać swoim
      widzom jaka to znakomita jest polska armia. I tak w "Peacemaker" zbrodniarza
      wojennego łapią polscy żołnierze a w koszmarnym "Szakalu" Bruce Willis spośród
      wielu innych ofert kupuje właśnie polską broń. A jak już nas do nato przyjęli,
      tendencja ta gdzieś zaginęła. A szkoda, bo to jedne z niewielu przychylne dla
      nas obrazki w kinie amerykańskim. Nawet Mike Figgis, który Polskę wciska gdzie
      tylko może ("Burzliwy Poniedziałek" jest oczywisty) w "Zostawić Las Vegas"
      alfonsa Elisabetf Shue każe ścigać polskiej mafii. Za to w: "ta jedna noc"
      bardzo ladnie w tle przygrywa Chopin. Acha, jak muzyka to jeszcze w "Bez lęku",
      w absolutnie ślicznej scenie końcowej gdy Jeff Bridges odzyskuje swoje
      uczulenie na truskawki, w tle przygrywa mu "Symfonia pieśni żałosnych"
      Góreckiego.
      Pozdrawiam.
      • Gość: HA Re: akcenty polskie w kinie zagranicznym IP: *.crowley.pl 23.04.03, 13:28
        HA!! To ja was zaskoczę! Otóż w słynnym swego czasu w Polsce serialu "Dynastia"
        rozmawiała sobie para kochankow i kobieta mówiła, że własnie wróciła z Polski,
        gdzie kupowała konie, na co partner-playboy z niekłamanym podziwem: ojej! to
        już świetnie musisz mówić po polsku! heheheee

        No i jeszcze był serial "KAZ", - o nowojorskim policjancie Kazińskim - był to
        chyba jeden z nielicznych przypadków, gdy główny bohater - Polak - był w
        amerykańskim filmie postacią pozytywną, szlachetną, z zasasdami :)
        • agrafek Re: akcenty polskie w kinie zagranicznym 23.04.03, 13:49
          Był tez jakiś tyaki dziwny serial o dwóch policjantkach - jedna była Polką a
          druga hmm ta, afroamerykanką. Polka miała dziadka, ultrarasistę, który zawsze
          klął po polsku gdy jego wnuczka przyprowadzała do domu koleżankę z pracy. Do
          tego jeszcze dzielnica murzynska sąsiadowała z polską i na pogranicznych
          zgliszczach na ścianie ruiny wymalowany był wielki biały orzeł na czerwonej
          tarczy.
          • Gość: alina1 Re: akcenty polskie w kinie zagranicznym IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 22.06.03, 21:35
            Ja natomiast często zauważam, że w zagranicznych, głównie amerykańskich filmach
            często pojawia się jakiś Polak zwykle o nienajlepszej reputacji. Albo ktoś
            rozmawia o Polakach, oczywiście nienajlepiej. Takie głównie akcenty pamiętam
            oglądając filmy.
      • Gość: Duncan Re: akcenty polskie w kinie zagranicznym IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 26.06.03, 18:03
        agrafek napisał:

        > Przed przyjęciem Polski do NATO kino amerykańskie zaczęło nagle ujawniać swoim
        > widzom jaka to znakomita jest polska armia. I tak w "Peacemaker" zbrodniarza
        > wojennego łapią polscy żołnierze...

        Niezupełnie tak.
        Po pierwsze ten człowiek nie był zbrodniarzem wojennym. On był raczej ofiarą wojny bałkańskiej, w której zginęła
        jego rodzina, a zbrodnicze obsesje naszły go dopiero później.
        Po drugie to nasi wcale go nie złapali. Zastali jego dom pusty, a znaleźli nagranie video, z którego dowiedzieli się o
        zamiarach Serba.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka