Kłopoty z "Pasją" Mela Gibsona

IP: *.ertel.com.pl 12.08.03, 19:07
boja sie zydzi prawdy co.......przeciez sami zabili
chrystusa..ktory zreszta tez byl zydem...ale powiedzcie to tym
babciom z radia maryja..........ech przeciez mel chce zrobic
tylko film o prawdzie ale te cholerne srodowiska zydowskie musza
jak zwykle wsciubiac nos we wszystko :)
    • Gość: neo Re: Kłopoty z IP: *.utaonline.at 12.08.03, 19:36
      glownym akcentem antysemickim jest prawdobodobnie unkrzyzowanie
      Zyda-Chrystusa ; aramejski byl rozpowszechniony swego czasu az
      do terenow obecnego Iraku a skierowanie nienawisci tlumu na
      wybrana ofiare mozliwe bylo i JEST wszedzie (obojetnie jaka
      ten tlum wyznaje religie)
      jesli jestem z gory niechetnie nastawiony do filmu , to tylko
      dlatego , czy naprawde z KAZDEGO tematu , trzeba zrobic
      hollywoodzka sieczke (na szczescie przynajmniej bez "boskiego"
      Arnolda)
    • Gość: opal Re: Kłopoty z IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.08.03, 20:32
      Gibson powiedział, że przez 10 lat przygotowywał się do
      nakręcenia tego filmu i zrobił to pod natchnieniem Ducha
      Świętego. Mam nadzieję, że tak było naprawdę, bo to jest
      świętość, to jest zbyt ważna historia, żeby zrobić z niej
      kolejną hollywoodzką hiperprodukcję.
      Cieszę się, że tak dokładnie przedstawione jest tam całe to
      wszystko, co Jezus musiał dla nas wycierpieć. Na pewno jest to
      drastyczne, ale przecież tak w końcu było. Brutalnie, z zimną
      krwią zamordowano człowieka, który nikomu nie zrobił nic złego.
      Wręcz przeciwnie.
      Może to w jakiś sposób przemówi ludziom do rozumu...
      • orbulon Jakie kłopoty? 14.08.03, 11:47
        Ostatnio Mel Gibson urządził seans swojego filmu dla ortodyksyjnych Żydów i
        jak donosiła prasa film przyjeli pozytywnie. I nie sądzę aby film ten oskarżał
        Żydów o ukrzyżowanie Jezusa. W żadne takie brednie nie wierzę. Jezus był
        Żydem, a my w wyznaniu wiary jako katolicy mówimy zawsze "ukrzyżowan pod
        Poncjuszem Piłatem". Wina leży zatem po stronie Piłata.
        Brednie o winie Żydów za śmierć Jezusa wolę pozostaiwć tempakom i głupcom.
        • Gość: klip Re: Jakie kłopoty? IP: *.core.net.pl 14.08.03, 14:19
          orbulon napisał:

          > Brednie o winie Żydów za śmierć Jezusa wolę pozostaiwć tempakom i głupcom.

          Pilatowi to zwisalo i dlatego umyl rece. Zydzi chcieli zabic innego Zyda i
          dopieli swojego,nie widze jednak powodu by szczegolnie zajmowac sie tym w
          aspekcie narodowosci ani tez z drugiej strony udawac,ze Zydzi nie mieli z tym
          nic wspolnego.
          Same "klopoty" Gibsona moga byc po prostu szczwana kampania reklamowa.
          • orbulon Re: Jakie kłopoty? 19.08.03, 13:23
            Nie zapopminajmy, że Jezus był...........Żydem.


            Pozdrawiam.
    • Gość: jw Re: Kłopoty z 'Pasją' Mela Gibsona IP: *.clt.bellsouth.net 20.08.03, 22:04
      Gość portalu: Monroe napisał(a):

      > boja sie zydzi prawdy co.......przeciez sami zabili
      > chrystusa..ktory zreszta tez byl zydem...ale powiedzcie to tym
      > babciom z radia maryja..........ech przeciez mel chce zrobic
      > tylko film o prawdzie ale te cholerne srodowiska zydowskie musza
      > jak zwykle wsciubiac nos we wszystko :)

      Tak wlasciwie na pocztku calej afery to jedyne srodowiska, ktore zaczely
      krytykowac film, iz jest antysemicki, to srodowiska chrzescijanskie, tak, tak..
      • orbulon Re: Kłopoty z 'Pasją' Mela Gibsona 21.08.03, 10:58
        Czy aby dla ciebie chrześcijanie nie ponoszą win za całe zło na tym świecie?
    • Gość: Anonymous kto kogo zabil, kogo pamietamy? IP: *.bchsia.telus.net 04.12.03, 23:43
      Chrzescijanstwo to dziwna religia. Z jednej strony zaleca
      przebaczanie - a zatem takie rozwiazywanie konfliktow ktore
      rodzi malo nowych konfliktow. Z drugiej strony ta sama religia
      nie moze zapomniec jednego z wielu morderstw (Rzymianie
      ukrzyzowali wielu, inni nie byli lepsi). Co wiecej,
      Chrzescijanie pamietaja ze to Zydzi pomogli zabic Chrystusa a
      nie chca zaplacic za zbrodnie krzyzowcow. Mysle ze
      Chrzesciajntwo ma jeszcze dluga ewolucje przed soba zanim bedzie
      wieczne. Chrzescijanie musza sie nauczyc przebaczania i poznac
      wlasne winy (ilez to kultur za placilo stosami za niezgode z
      Chrzescijanstwem). Dopoki Chrzescijanie beda czynic zlo w imie
      Boga (jak niedawnae skazanie Nieznalskiej) to Ich tez inni beda
      pamietac jak Oni Zydow. Wlasnie ta pewnosc kary dawla ludziom
      odwage zeby surowo karac. Chrystus chcial to zmienic, uwaza ze
      jego jedna smierc jest dostateczna - a wiec zebysmy odeszli od
      brutalnosci "w imie Boga". Tymczasem potega "naszego" Boga
      popycha nas do robienia krzywd, ktore inni pamietaja. Pomalu
      idziemy w kierunku rozszerzania pojeczia "zbrodni wojennej",
      widzimy i leczymy psychiczne urazy czasu wojny, moze kiedys
      zobaczymy ze w wojnach nikt nie wygrywa, prestaniemy stawiac
      pominki bohaterom wojennym a moze kiedys je wszystkie zburzymy
      zeby uniknac wstydu. Predzej do tego dojdzie gdy Chrzescijanie
      prezstana czynic kare tak niezmiernie wazna a zaczna przebaczac
      (od Zydow moga "zaczac" ...). Nie zapomnijmy ze Bog tylko sadzi,
      ale wykonanie jego wyrokow zostawia tym najbardziej pogardzanym -
      diablom. Gdy sie rwiemy do wykonywania "boskich" wyrokow - to
      stajemy sie diablami, oddalamy sie od Boga, od tego co ci co
      beda po nas uznaja za wieczne.
      • Gość: leXXX Re: kto kogo zabil, kogo pamietamy? IP: *.proxy.aol.com 22.01.04, 02:59
        Ale chory belkot...Pozdr
      • Gość: helen re: Anonymous IP: *.Library.Dal.Ca 16.02.04, 20:01
        bardo mi sie podobal twoj list...zgadzam sie z toba w 100%
    • Gość: POLAK Re: Kłopoty z "Pasją" Mela Gibsona IP: *.star.net.pl / *.star.net.pl 20.01.04, 20:43
      Człowieku! zastanów się co mówisz.
    • Gość: LESZEK Re: Kłopoty z "Pasją" Mela Gibsona IP: *.proxy.aol.com 15.02.04, 20:29
      GOOd job MEL
    • Gość: wieszczu Re: Kłopoty z "Pasją" Mela Gibsona IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.02.04, 22:00
      Nie żydzi Chrystusa ukrzyzowali tylko my wszyscy, w filmie ręce Gibsona
      przybijaja gwozdzie...
      a tak z innej beczki wydaje mi się że amerykańscy żydzi mają ogromny kompleks
      wobec swoich braci z europy -wiedzieli co się dzieje w obozach koncentracyjnych
      i nie wplyneli na Roosevelta. Ameryka spokojnie czekala na Pearl Habor (nie
      licząc konwojów atlantyckich). Mysle ze p. T Roosevelt moglby w 43 przycisnąc
      Hitlera ale mamy jeszcze z drugiej strony Stalina... ale poplynalem i to nie na
      temat
      • orbulon Re: Kłopoty z "Pasją" Mela Gibsona 17.02.04, 12:35
        Drodzy państwo. Filmu jescze nie ma w kinach. Jak będzie i go zobaczymy to
        dopiero wtedy wystawiać mu będziemy oceny. Osobiście czekam na niego z
        niecierpliwością nie tylko jako kinoman ale {przede wszystkim} chrześcijanin


        pzdr.
        • malgoska1976 Re: Kłopoty z "Pasją" Mela Gibsona 17.02.04, 17:02
          Juz w srode wchodzi do kin Pasja Mela Gibsona i zamierzam zobaczyc jeszcze w ten
          nadchodzacy weekend.



          orbulon napisał:

          > Drodzy państwo. Filmu jescze nie ma w kinach. Jak będzie i go zobaczymy to
          > dopiero wtedy wystawiać mu będziemy oceny. Osobiście czekam na niego z
          > niecierpliwością nie tylko jako kinoman ale {przede wszystkim} chrześcijanin
          >
          >
          > pzdr.
          • malgoska1976 Re: Kłopoty z "Pasją" Mela Gibsona 25.02.04, 06:07
            Juz jutro zobacze Pasje ,wybieram sie z wiekszoscia przyjaciol.
    • Gość: frank Re: Kłopoty z "Pasją" Mela Gibsona IP: 81.15.170.* 25.02.04, 11:14
      Dzięki zamieszaniu wokół filmu Gibsona, dowiedziałem się o czymś, co się nazywa
      Ligą Przeciw Zniesławieniu. Przedstawiciele tej organizacji rozpoczęli dyskusję
      wokół tego filmu zanim jeszcze powstał, oskarżając go o przesłanie
      antysemickie. Jest to dla mnie źródłem nieustającego zdumienia, że może powstać
      organizacja, która zajmuje się - w tym przypadku: usilnym - wyszukiwaniem
      akcentów, które ich zdaniem uderzają w naród żydowski. Ciekaw jestem, jak
      wygląda ich statut. Jak można marnować tyle energii i pewnie pieniędzy na tak
      bezproduktywną działalność??? Ponadto zakładam, że w ww. organizacji są ludzie
      o dość wysokim stopniu inteligencji. Przecież muszą wiedzieć, że wywołując
      sztuczną moim zdaniem dyskusję, przede wszystkim robią publicity filmowi
      i "skazują" go na sukces frekwencyjny i finansowy. A więc dzięki swym
      działaniom popularyzują film, który niby to uderza w ich dobre imię. Oni o tym
      wiedzą - nie mam co do tego żadnych wątpliwości. Więc niech mnie ktoś wreszcie
      oświeci - o co w tym wszystkim chodzi???

      Dyskusja o rzekomym antysemickim charakterze filmu "Pasja" (można było lepiej
      przetłumaczyć ten tytuł...) jest poniżej pewnego poziomu i w ogóle nie
      zamierzam brać w niej udziału. Nie dlatego, że filmu jeszcze nie widziałem, ale
      dlatego, że do jakiejkolwiek poważnej dyskusji o Męce Pańskiej nie ma prawa
      wkraść się jakikolwiek wątek narodowościowy. Mamy wtedy do czynienia ze
      spłycaniem wydarzenia historycznego, którego obraz dla wielu ludzi stanowi
      fundamentalne doświadczenie duchowe i religijne. Wara od tej sfery ludziom,
      którzy próbują zagłuszyć film dyskusją, czy Chrystusa zabili Żydzi, czy może
      Rzymianie.... Film miał chyba co innego na celu i muszę tu dodać, że ufam
      Gibsonowi, gdy mówi, że film zrobił z potrzeby serca.

      Pójdę na ten film i sam go krytycznie ocenię. Nie jestem bydlęciem, któremu
      ktoś powinien wmawiać, co ma mysleć o jakimś filmie.

      Tak teraz sobie myślę, że może w pewnym stopniu drugim akapitem odpowiedziałem
      sobie na pytanie z pierwszego...
      • devilsrodeo Re: Kłopoty z "Pasją" Mela Gibsona 25.02.04, 17:35
        Gość portalu: frank napisał(a):

        > Dzięki zamieszaniu wokół filmu Gibsona, dowiedziałem się o czymś, co się
        nazywa Ligą Przeciw Zniesławieniu. Przedstawiciele tej organizacji rozpoczęli
        dyskusję wokół tego filmu zanim jeszcze powstał, oskarżając go o przesłanie
        > antysemickie. Jest to dla mnie źródłem nieustającego zdumienia, że może
        powstać organizacja, która zajmuje się - w tym przypadku: usilnym -
        wyszukiwaniem akcentów, które ich zdaniem uderzają w naród żydowski. Ciekaw
        jestem, jak wygląda ich statut. Jak można marnować tyle energii i pewnie
        pieniędzy na tak bezproduktywną działalność???

        Mozna, poniewaz ten narod pamieta Holocaust. Poczytaj, co sie dzieje obecnie w
        Europie Zachodniej, jesli chodzi o antysemityzm. Poza tym, dlaczego
        bezproduktywna? To, co prowokuje dyskusje (czego dowodem jest Twoj post), nie
        moze byc bezproduktywne.


        > Dyskusja o rzekomym antysemickim charakterze filmu "Pasja" (można było lepiej
        > przetłumaczyć ten tytuł...) jest poniżej pewnego poziomu i w ogóle nie
        > zamierzam brać w niej udziału. Nie dlatego, że filmu jeszcze nie widziałem,
        ale dlatego, że do jakiejkolwiek poważnej dyskusji o Męce Pańskiej nie ma prawa
        > wkraść się jakikolwiek wątek narodowościowy.

        Dlaczego??? A jesli jeden rozmowca jest Zydem a drugi Buddysta? Czy dlatego, ze
        nie sa wyznawcami Chrystusa nalezy zakazac im rozmowy o "Pasji"??

        Mamy wtedy do czynienia ze
        > spłycaniem wydarzenia historycznego, którego obraz dla wielu ludzi stanowi
        > fundamentalne doświadczenie duchowe i religijne.

        Owszem, dla wielu, lecz nie dla wszystkich.

        Wara od tej sfery ludziom,
        > którzy próbują zagłuszyć film dyskusją, czy Chrystusa zabili Żydzi, czy może
        > Rzymianie....

        Skad taka niechec do tych, ktorzy nie patrza na ten film jako sfilmowana wersje
        objawienia?


        > Pójdę na ten film i sam go krytycznie ocenię. Nie jestem bydlęciem, któremu
        > ktoś powinien wmawiać, co ma mysleć o jakimś filmie.

        I slusznie.


        > Tak teraz sobie myślę, że może w pewnym stopniu drugim akapitem
        odpowiedziałem
        > sobie na pytanie z pierwszego...

        Tyle ze powiedziales sobie to, co chcesz uslyszec. Takie jest ryzyko rozmowy
        samym z soba
        • Gość: frank Re: Kłopoty z "Pasją" Mela Gibsona IP: 81.15.170.* 26.02.04, 12:54
          devilsrodeo napisała:

          > Gość portalu: frank napisał(a):
          >
          > > Dzięki zamieszaniu wokół filmu Gibsona, dowiedziałem się o czymś, co się
          > nazywa Ligą Przeciw Zniesławieniu. Przedstawiciele tej organizacji rozpoczęli
          > dyskusję wokół tego filmu zanim jeszcze powstał, oskarżając go o przesłanie
          > > antysemickie. Jest to dla mnie źródłem nieustającego zdumienia, że może
          > powstać organizacja, która zajmuje się - w tym przypadku: usilnym -
          > wyszukiwaniem akcentów, które ich zdaniem uderzają w naród żydowski. Ciekaw
          > jestem, jak wygląda ich statut. Jak można marnować tyle energii i pewnie
          > pieniędzy na tak bezproduktywną działalność???
          >
          > Mozna, poniewaz ten narod pamieta Holocaust. Poczytaj, co sie dzieje obecnie
          w
          > Europie Zachodniej, jesli chodzi o antysemityzm. Poza tym, dlaczego
          > bezproduktywna? To, co prowokuje dyskusje (czego dowodem jest Twoj post), nie
          > moze byc bezproduktywne.

          Tak, ja sobie zdaję sprawę z istnienia czegoś, co niejaki prof. Finkelstein
          (zresztą Żyd) nazwał Holocaust Industry. Jest to samonapędzający się mechanizm
          wyciskania własnych korzyści z istnienia antysemityzmu. Wielu ludzi, m.in.
          właśnie w Europie Zachodniej, już to zauważa i rosnąca niechęć wobec takich
          postaw nie jest niczym zaskakującym. Daleko nie sięgając: Polacy zostali
          doświadczeni przez wojnę równie boleśnie, ale nie obnoszą się z tym w taki
          sposób, nie robią na tym interesów oraz mówiąc w skrócie nie uznają
          kwestionowania krzywd za przestępstwo, tylko za przejaw wolności słowa i
          dyskusji. Chociaż może powinniśmy to zmienić...
          Ale to jest off-topic.

          > > Dyskusja o rzekomym antysemickim charakterze filmu "Pasja" (można było lep
          > iej
          > > przetłumaczyć ten tytuł...) jest poniżej pewnego poziomu i w ogóle nie
          > > zamierzam brać w niej udziału. Nie dlatego, że filmu jeszcze nie widziałem
          > ,
          > ale dlatego, że do jakiejkolwiek poważnej dyskusji o Męce Pańskiej nie ma
          prawa
          >
          > > wkraść się jakikolwiek wątek narodowościowy.
          >
          > Dlaczego??? A jesli jeden rozmowca jest Zydem a drugi Buddysta? Czy dlatego,
          ze
          >
          > nie sa wyznawcami Chrystusa nalezy zakazac im rozmowy o "Pasji"??
          >
          > Mamy wtedy do czynienia ze
          > > spłycaniem wydarzenia historycznego, którego obraz dla wielu ludzi stanowi
          >
          > > fundamentalne doświadczenie duchowe i religijne.
          >
          > Owszem, dla wielu, lecz nie dla wszystkich.

          No chyba na tym polega tolerancja, że człowiek stara się nie obrażać uczuć
          innych, tak? Z Twojej riposty wyczuwam jakże powszechny ton "tolerancji" tylko
          w jedną stronę...

          > Wara od tej sfery ludziom,
          > > którzy próbują zagłuszyć film dyskusją, czy Chrystusa zabili Żydzi, czy mo
          > że
          > > Rzymianie....
          >
          > Skad taka niechec do tych, ktorzy nie patrza na ten film jako sfilmowana
          wersje
          >
          > objawienia?

          Jaka niechęć??? Poza tym wyraźnie oddzielmy tematykę Męki Pańskiej od filmu
          mającego ją obrazować. Ja chyba tego nie mieszam - proszę czytać uważniej.

          > > Tak teraz sobie myślę, że może w pewnym stopniu drugim akapitem
          > odpowiedziałem
          > > sobie na pytanie z pierwszego...
          >
          > Tyle ze powiedziales sobie to, co chcesz uslyszec. Takie jest ryzyko rozmowy
          > samym z soba

          Złośliwość.
          Każde forum służy do prezentowania i wymiany myśli, odczuć i poglądów. A także
          autorefleksji :)
          • devilsrodeo Re: Kłopoty z "Pasją" Mela Gibsona 26.02.04, 18:04
            Gość portalu: frank napisał(a):

            No chyba na tym polega tolerancja, że człowiek stara się nie obrażać uczuć
            > innych, tak? Z Twojej riposty wyczuwam jakże powszechny ton "tolerancji"
            tylko w jedną stronę...

            Byc moze nie wyrazilam sie precyzyjnie. Czytajac Twoj post mam wrazenie, ze
            odmawiasz innym patrzenia na ten film jako na cos, co przedstawia (oprocz
            aspektu religijnego) rowniez fragment historii, i to historii, ktora niezwykle
            trudno odtworzyc ze wzgledu na duze roznice pomiedzy poszczegolnymi zrodlami.
            Dlatego tez kwestie historyczne, narodowosciowe, zwlaszcza na tle owczesnej
            rzymskiej okupacji, sa, jak sadze nieuniknione.

            > > Wara od tej sfery ludziom,
            > > > którzy próbują zagłuszyć film dyskusją, czy Chrystusa zabili Żydzi, c
            > zy może Rzymianie....

            Mysle, ze Pasja powinna prowokowac do rozmow (chociazby jak tutaj na forum
            kino), a ze dotyka kwestii bolesnych i wywolujacych kontrowersje, tym lepiej.


            > > Tyle ze powiedziales sobie to, co chcesz uslyszec. Takie jest ryzyko rozmo
            > wy
            > > samym z soba
            >
            > Złośliwość.
            > Każde forum służy do prezentowania i wymiany myśli, odczuć i poglądów. A
            także
            > autorefleksji :)

            Zlosliwosc niezamierzona. Rozmawiajac z Toba rowniez wychodze ze skorupy
            slyszenia jedynie tego co chce uslyszec. W kazdym razie, proponuje wrocic do
            rozmowy po 5 marca, juz po obejrzeniu "Pasji" :-)

            Pzdr,

            devilsrodeo
    • Gość: Andrzej.A Re: Kłopoty z "Pasją" Mela Gibsona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.04, 18:30
      Ja mam takie małe pytanko:

      Czy jest coś obiektywnego historycznie lub fizycznie co w pewnych
      okolicznościach różni krzykacze nie zaczną określać mianem antysemickiego?
      • devilsrodeo Re: Kłopoty z "Pasją" Mela Gibsona 25.02.04, 19:58
        Pytanie brzmi
    • Gość: C. v. Ortelsburg Co to jest Anti-Defamation League IP: 209.161.238.* 29.02.04, 02:20
      www.jewwatch.com/jew-organizations-ADL-hate-group.htm
    • Gość: PW18 Kilka uwag co do "Pasji" Mela Gibsona IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 08.03.04, 12:02
      Co to za pomysł, żeby w "Co jest grane?" nie ocenić "Pasji" gwiazdkami? Co
      predestynuje ten film do rangi arcydzieła bezdyskusyjnego? Autorowi recenzji
      wydaje się chyba, że podniosłość problematyki, lecz nigdy sam temat o filmie
      nie świadczy. Film "Pasja" przeraził mnie. Wizja męki Chrystusa została ukazana
      wyłącznie w aspekcie fizycznym. Do czego to ma służyć? Czy oglądając tortury,
      ludzie mają odradzać się duchowo? Być może ludzkości, która przeżyła dwie Wojny
      Światowe nie jest w stanie poruszyć łagodniejsza wizja i trzeba kręcić
      koszmary.
      Po co w ogóle powstał ten film? By dać świadectwu prawdzie? To niestety
      śmieszne. "Pasja" nie przynosi nic nowego, to wyłącznie ilusracja znanej
      wszystkim historii. Reżyser jest ordotoksyjnym katolikiem i być może sam sobie
      sprawił przyjemność. Może zarzekać się, że nie jest antysemitą, ale świadomie
      nakręcił film budzący mnóstwo kontrowersji. Po co zaogniać stosunki chrześcijan
      z Żydami i wywoływać nowe konflikty?
      Zdziwiły mnie efekty specjalne, nadające się bardziej do "Władcy Pierścieni".
      Pewnych wizji reżysera nie da się zrozumieć - tajemnicza postać Szatana jest
      majakiem niedającym spokoju Chrystusowi? Co ma oznaczać zdeformowane dziecko,
      które Szatan trzyma na rękach?
      To film bardzo amerykański w negatywnym sensie. Widać, Amerykanie nie mogą
      uciec od narzuconych przez siebie wzorów. Realizacja "Pasji" za bardzo
      przypomina "Braveheart". Postacie dobre są zbyt patetyczne i posągowe, oprawcy
      przerysowani, niewiasty delikatne itd. Według mnie najlepiej przedstawiony
      został Piłat, szkoda, że ma tak niewielką rolę.
      Nie polecam "Pasji" nikomu, chyba, że interesuje się sadyzmem. Nawet muzyka
      razi patosem i wzniosłością na siłę. Maksymalnie 3 gwiazdki.
Pełna wersja