Dodaj do ulubionych

Sierociniec / The orphanage- czy ktoś już widział?

27.04.08, 20:16
WItam,

Przymierzam sie do tego filmu, gdyz widzialam trailery i po
pieknym "Labiryncie Fauna" pałam miłością do Guillermo del Toro;)
Czy ktos widzial juz "Sierociniec"? Jak wrazenia? Tylko bez
spoilerow prosze:)
Obserwuj wątek
    • Gość: mo Widziałam :) IP: *.chello.pl 27.04.08, 22:37
      Ja widziałam, w ramach Festiwalu Kina Hiszpańskiego.
      Podobało mi się... taki smutny horror.
      Choć raczej nie dla miłośników "prawdziwych" horrorów.

      Co do Guillermo del Toro... on nie jest reżyserem tego filmu,
      raczej producentem czy coś w tym stylu.
      "Guillermo del Toro przedstawia" na plakacie jest raczej mylące.

      Pozdrawiam i zachęcam do obejrzenia! :)
      • braineater Re: Sierociniec / The orphanage- czy ktoś już wid 28.04.08, 16:21
        Nie jest tak zły jak Labirynt (to zresztą przez lata pewnie będzie rekord trudny do pobicia), ale do bycia dobrym filmem też mu sporo brakuje. Ma jakiś tam klimacik przyjemnie mroczny, trochę kojarzący się z Innymi Amenabara, w miarę niespiesznie się snuje, trochę ładnych zdjęc się pojawia, ale generalnie nie dzieje się w nim nic, co nie działoby się w innych filmach o nawiedzonych lokacjach, tylko tak z 3x wolniej niż normalnie. Aha - wada raczej największa (jak na horror) - nie da się polubić bohaterów. Sa wycięci z jednego kawałka kartonu i pokolorowani świecowa kredką, kompletnie brak im wiarygodnych motytwacji i jakiegokolwiek życia wewnętrznego. Nie robią nic, by choć na sekundę widz nimi się przejął.
        Z dwojga złego, już chyba lepiej po raz setny obejrzec Innych:)

        P:)
        • ignatz Re: Sierociniec / The orphanage- czy ktoś już wid 29.04.08, 05:54
          Mój przedpiśca ma rację, o gustach się nie rozmawia, ale skoro kobieta mnie
          prosi to nie mogę odmówić.
          Otóż w "Labiryncie Fauna" nie podobała mi się tylko jedna rzecz: mianowicie
          wszystko.
          Nie wiem jakimi krętymi ścieżkami błądził umysł scenarzysty za młodu, ale kiedy
          ja miałem 11 lat i było mi w życiu źle, w moim świecie fantazji działo się o
          wiele lepiej, tymczasem biedna dziewczynka pchana jest z ohydy w ohydę a kolejne
          próby polegają na tym żeby coraz głebiej zanurzyć rękę w g*wnie.
          Schematyczność i przewidywalność akcji bije widza po głowie i w sumie nie
          wiadomo dla kogo ten film - dla dzieci nie bo nie będą spać po nim, dla
          młodzieży z kolei też nie bo za mało krwi, a dorośli będą ziewać bo wiedzą co
          się stanie.
          No i tragiczne, fatalne efekty specjalne. Pożałowano nawet na ślepą amunicję do
          broni, aktorzy nie zostali pouczeni że broń ma odrzut a domalowując (chyba w
          paincie) ogień wylotowy nie pomyślano o takich duperelach jak ruch zamka czy
          wylatująca łuska. Sam Faun gra z gracją młodego Szwarzeneggera i w ogóle
          przypomina postaci kosmitów ze starych filmów SF, ale na to przymykam oko bo
          sądząc po odgłosach jakie wydaje przy poruszaniu, składa się głównie z drewna i
          nie będzie pląsał. Ale dobiła mnie scena kiedy kapitanowi poszerza się otwór
          gębowy - ten co to wymyślił chyba przysnął na lekcji biologii kiedy omawiano
          reakcje organizmu na gwałtowne bodźce.
          Można się czepić mnie, że czepiam się takich niuansów. Ale kiedy fabuła tego
          gniota wyparowała mi z głowy szybciutko, pozostały właśnie takie detale, które
          mi - człowiekowi o technicznym wykształceniu - skutecznie potrafią popsuć odbiór.
          Jedna scena była dobra - dziadek z oczyma w dłoniach. Był taki... beksiński :-)
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka