Gość: Konrad IP: *.171.7.6.crowley.pl 29.05.08, 13:46 a co ma Bóg, Darwin i geje do książek dla dzieci?! ..i filmów?? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: Niekreacjonista Narnia w rękach wroga Darwina IP: 213.204.183.* 29.05.08, 13:53 Teoria Darwina jest tylko hipoteza. Dlaczego badania skierowane w innym kierunku nazywa sie "pseudonaukowe"? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tsetse Lewis byl protestantem i uznawal teorie ewolucji IP: 129.177.68.* 29.05.08, 15:26 Jezeli, ktos przy pomocy Narnii chce zwalczac teorie ewolucji to najwyrazniej przeczytal bardzo malo z dziel Lewisa i zupelnie nie zna jego biografii. Lewis wspaniale wlasnie laczyl teorie ewolucji z opisami biblijnymi. Radze poczytac "Bog na lawie oskarzonych", "Chrzescijanstwo po prostu", "O wierze i moralnosci chrzescijanskiej" czy "Podzial ostateczny". A teorie ewolucji za fakt uznal nie kto inny jak Jan Pawel II drogi kreacjonisto. Odpowiedz Link Zgłoś
heterofob2 Re: Narnia w rękach wroga Darwina 29.05.08, 17:51 ponieważ badania w innym kierunku najpierw dają odpowiedź (jedyną słuszną), a potem naginają fakty, aby pasowały do objawienia. teoria darwina jest spójna, logiczna,bezwyjątkowa, a nawet w niewielkiej skali (symulacje) do odtworzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fobofob Re: Narnia w rękach wroga Darwina IP: *.acn.waw.pl 29.05.08, 20:12 Drogi Heterofobie (lub Gejofilu), Nauka polega zwykle na tym, że wymyśla się teorię, a następnie przedstawia jej dowody. Tak samo żeby zaprzeczyć jakiejś teorii (darwinowskiej) należy znaleźć coś co jej zaprzeczy. Więc Twoja krytyka kreacjonistów jest lekko nietrafiona. Odpowiedz Link Zgłoś
bosman_plama Re: Narnia w rękach wroga Darwina 30.05.08, 10:51 Acha. A "Złoty Kompas" zrobiło Tajne Bractwo Wrogów Watykanu, natomiast "Władcę Pierścieni" Żydzi (hobbici - naród wybrany):). W ten sposób dojdziemy do wniosku, że nie ma neutralnych filmów fantasy, same propagandówy ("Conan" to wiadomo, faszyści). Odpowiedz Link Zgłoś
dar61 Konradzie - otóż minister ... 30.05.08, 12:55 {Konradzie}, pomyśl! Otóż minister niedawny od oświaty, miano jego miłościwie zmilczmy, miał obsesję tej powieści, do kanonu lektur ja wtłaczał, dzieciom swym czytał. Jego ojciec to zapiekły kontrdarwinista. Może też swym dzieciom ...? Resztę trzeba sprawdzić samemu, {Konradzie} ... Odpowiedz Link Zgłoś
bosman_plama Re: Konradzie - otóż minister ... 30.05.08, 13:13 dar61 napisał: > {Konradzie}, pomyśl! > > Otóż minister niedawny od oświaty, miano jego miłościwie zmilczmy, > miał obsesję tej powieści, do kanonu lektur ja wtłaczał, dzieciom > swym czytał. > Jego ojciec to zapiekły kontrdarwinista. > Może też swym dzieciom ...? > > Resztę trzeba sprawdzić samemu, {Konradzie} ... > Nobel temu panu! Oto odkrycie na miarę epoki! Rodzaj książki zależy od jej czytelnika! Wegetarianie czytają "Kubusia Puchatka"? A zatem to książka wegetariańska! "Trzech muszkieterów" feministki? Feministyczna! Hurra! Odpowiedz Link Zgłoś