Gość: Marek IP: *.adsl.inetia.pl 28.07.08, 00:30 Byłem w tym roku nie mniej dla mnie ten festiwal po opuszczeniu Cieszyna nie jest już tym samym. Nie ma festiwalowej społeczności, skupienia wszystkiego w jednym miejscu. Wielka szkoda. Marek Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
yulek_cezar Re: Triumf Nowej Zelandii na Nowych Horyzontach 28.07.08, 17:35 A mi się to kojarzy ze zdaniem z pewnego skeczu: "stoją trzy nagie osoby na polu owinięte kiełbasą, to jest sztuka proszę pani, pani tego nie zrozumie" - ja nie rozumiem górnolotnego nudziarskiego kina. Odpowiedz Link Zgłoś
asteroida2 Re: Triumf Nowej Zelandii na Nowych Horyzontach 28.07.08, 17:58 Bo to kino opowiadające o prawdziwych ludzkich problemach. A jak ciebie nie obchodzą prawdziwe ludzkie problemy, to i te filmy są dla ciebie nudne. Za to Jury obchodzą - i dlatego im więcej w danym filmie jest problemów, tym wyżej zostanie taki film oceniony. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: P77 Re: Triumf Nowej Zelandii na Nowych Horyzontach IP: *.chello.pl 28.07.08, 18:15 To dlaczego nie było tutaj "Elite Squad" film Brazyliski który był mocnym wejsciem w Berlinie i zebrał duzo dobrego ale chyba to nie po mysli organizatorów bo by im minki zrzedły bo nie jest zgodny z "polityczna poprawnoscia " i wielka tolerancja do kazdego . Odpowiedz Link Zgłoś
yulek_cezar Re: Triumf Nowej Zelandii na Nowych Horyzontach 03.08.08, 22:16 Nie ma czegoś takiego jak prawdziwe ludzkie problemy, miło jest nam patrzeć na cudze problemy, ze swoimi zaraz lecimy do internetu. Nudzą mnie cudze problemy, czy to źle, że ja jestem dla siebie najważniejszy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: luki Re: Triumf Nowej Zelandii na Nowych Horyzontach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.07.08, 18:26 yulek_cezar napisał: > A mi się to kojarzy ze zdaniem z pewnego skeczu: "stoją trzy nagie osoby na pol > u > owinięte kiełbasą, to jest sztuka proszę pani, pani tego nie zrozumie" - ja nie > rozumiem górnolotnego nudziarskiego kina. Więc chłoń kicz Rambo III Szklana Pułapka II Faceci w Czerni Lejdis Killer itd... Ty po prostu uwielbiasz cyrk filmowy, papkę filmową. Sączysz te filmy które marketing ci pod nos podsuwa. Nie wyszukasz sobie filmu tylko idziesz na to co aktualnie jest na topie. Jesteś kolejna marionetką, która z rodziną kupuje cztery duże paki popcornu, mega- colę, hamburgera i oglądasz film łatwy, prosty, wymowny, przyjemny (wstęp, akcja, zakonczenie). Widzisz są ludzie na tym świecie co nie łykają tego co im podadzą na tacy. Maja nastawienie progresywne. Poza tym oglądając film jedni szukają taniej rozrywki inni uczty dla zmysłów, jedni szukają "kina szybkiej obsługi" inni zaś sztuki i kina nieschematycznego. Pozdrawiam i zachęcam do oglądania takiego kina Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lukas Re: Triumf Nowej Zelandii na Nowych Horyzontach IP: *.lanet.net.pl 28.07.08, 21:32 Stary urzekła mnie Twoja wypowiedź. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: BiQ Re: Triumf Nowej Zelandii na Nowych Horyzontach IP: *.adsl.inetia.pl 28.07.08, 21:35 To samo idzie czytac na forach poswieconym ksiazka. To samo idzie czytac na forach poswieconym komputerowej rozrywce. O muzyce nie wspominam. Popkulture nalezy wykorzystywac, nie tepic. To nie jest kielbasa przed ktora uciekniecie. Caly swiat to jest burdel, a kazdy musi tylko sie zdeklarowac jaka jest dziwka (tutaj uklon do pana Kazia ;) zamykamy nawias). U nas w miescie byl pokaz firmu amatorskiego, byl tam pokazany pistolet Mimo ze replika wazyla 1,5 kg to bohater chodzil jak w amerykanskich produkacjach zeby nie byc gorszym. Tutaj nie nalezy patrzec przez pryzmat opowiesci ale przez pryzmat jaki daja nam mlodzi artysci. To co teraz widze to jest dno i metru mulu. Co pokazuja nam rezyserzy teraz "alternatywni" czego nie pokazywali nam rezyserzy "meinstremowi" jak byli mlodzi? Kazdy chce sie wybic. A jedyna do tego droga jest bycie sprzedajna k#@@a. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lemoniadowy joe. Re: Triumf Nowej Zelandii na Nowych Horyzontach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.08, 09:22 "To samo idzie czytac na forach poswieconym ksiazka. To samo idzie czytac na forach poswieconym komputerowej rozrywce." Śliczne:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ja Tak z ciekaowsci IP: *.adsl.inetia.pl 29.07.08, 13:07 Ile wg ciebie waza pistolety? Bo poltorakilowy to i tak jakies monstrum. Chyba, ze zaladowany i oblozony osprzetem. Odpowiedz Link Zgłoś
siris Re: Triumf Nowej Zelandii na Nowych Horyzontach 29.07.08, 01:06 Bzdura... Jak wytłumaczysz w takim razie fakt, że fascynują mnie zarówno filmy Bela Tarra czy Andrzeja Żuławskiego jak i wspomniane przez Ciebie Faceci w czerni czy Szklana pułapka? Fakt, jestem człowiekiem posiadającym wyobraźnię oraz odpowiedni zasób informacji, ale...czy Ty aby nie jesteś jednym z tych gó..arzy, którzy cierpiąc na emocjonalne adhd z jednoczesnymi pretensjami ku intelektualizmowi wiercili się z zadyszką nudy i śmiali wówczas gdy nie trzeba było na "Opętaniu" Żuławskiego w Teatrze Lalek we Wrocławiu??? Odpowiedz Link Zgłoś
yulek_cezar Re: Triumf Nowej Zelandii na Nowych Horyzontach 03.08.08, 22:30 No tu Cię teraz zaskoczę: > Więc chłoń kicz > Rambo III Nie widziałem, 'rozruba w domu starców'. > Szklana Pułapka II Widziałem, miejscami tak nierealny, że aż śmieszny. Miły. > Faceci w Czerni Tylko pierwsza część, druga to dno z mułem. Miła rozrywka. > Lejdis A co to? > Killer Śmieszny tylko za pierwszym razem i tylko pierwsza część. > itd... Batman (pierwszy film kinowy) Spiderman (pierwsza część) Daredevil Highlander (miał w sobie to coś) Szósty zmysł Dogma Vidoq Braterstwo Wilków Truman Show (jedyny dobry film z Carey'em) U Pana Boga za piecem (śmieszne, pagiery :D) cała seria 'do dzieła' Żywot Briana itd. Czy to kicz? Jeśli tak, to taki kicz mi odpowiada. Kino ma być rozrywką, a nie źródłem wyimaginowanych problemów które mnie nie dotyczą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Freak_of_nature Re: Triumf Nowej Zelandii na Nowych Horyzontach IP: *.chemphys.lu.se 06.08.08, 13:11 Niekoniecznie kicz, ale na pewno czysta rozrywka, a nie sztuka (btw, jak można zestawić Truman Show - filmową perłę, mimo iż rodem z Holywood, z Batmanami i Spidermanami). Różnica jest duża. Nie mów, że "kino ma być rozrywką", bo właśnie wiele osób szuka w filmie czegoś więcej niż 1,5h niewyszukanego relaksu. Dla nich kino jest X Muzą, prawdziwą sztuką. Wszystko jest kwestią gustu i oczekiwań widza. Jeśli sam nie czerpiesz przyjemności w obcowaniu z filmem ambitnym (może tak naprawdę nie miałeś okazji się zetknąć?) nie zakładaj, że nikt tak naprawdę tego nie lubi, a ludzie, którzy zachwycają się kinem artystycznym to hipokryci, pozerzy i lanserzy. >Kino ma być rozrywką, a nie > źródłem wyimaginowanych problemów które mnie nie dotyczą. Brzmi jak prawda objawiona. Każdy wie, że Batman czy Rambo dotyka tych najprawdziwszych, najrealniejszych problemów, natomiast dla przykładu Bergman tworzy wręcz wyimaginowaną fantastykę... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jk Triumf Nowej Zelandii na Nowych Horyzontach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.08, 22:27 Te nudne filmy są dla tych, którzy lubią się dowartościować ("Oglądam ambitne kino!"). Lepiej zainteresować się kiczowatymi produkcjami (choćby Tromy), przynajmniej nie ma w nich tej całej bufoniady. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dwork Re: Marek IP: *.chello.pl 28.07.08, 23:06 A ja uważam wręcz przeciwnie. Byłem i w Cieszynie i we Wrocławiu - festiwal się rozrósł, lecz w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Więcej jest okołofestiwalowych imprez, ale klimat w salach kinowych nadal ten sam. Tęsknić mogę tylko za widokiem festiwalowiczów w każdym zakątku miasta, ale nocne życie Wrocławia bije wszystko na łeb. Natomiast wszystkim malkontentom widzącym w tym tylko bufonadę i lans zapraszam za rok - obejrzyjcie sobie kawałek innego kina i dopiero potem rzucajcie kamienie ;-) Pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
siris Re: Marek 29.07.08, 01:14 Byłem w Cieszynie na każdej edycji i mam porównanie do edycji Wrocławskich. Brak we Wrocławiu ciszy i zadumy, wytchnienia, zjawiskowości i poetyki wystaw, miejsc takich jak otoczenie auli w fili Uniwersytetu Śląskiego, brak miejsc takich jak hotel Pod Jeleniem z serią wystaw.Brak nocnego życia rynku. Brak atmosfery rodzinnego festiwalu vide centrum festiwalowe na cieszyńskim rynku.Jest za to moloch komercyjnego kina w postaci multipleksu, są ogródki z narkotycznym alkoholem na rynku z ku..mi i angielskimi turystami i banda rozintelektualizowanych dzieciaków która w odróżnieniu od publiczności cieszyńskiej nie ma za grosz wychowania i ogłady w relacji bezpośredniej z X muzą. Wrocławska edycja to wynik marketingu Romana Gutka, który kosztem małego miasta wykreował festiwal i przeniósł go do Wrocławia, miasta zapewniającego większe zyski finansowe. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fugazee Re: Marek IP: *.chello.pl 29.07.08, 09:47 z zaslyszanych informacji, festiwal w Ciesynie przynosil STRATY. Jesli to prawda, przenosiny do wiekszego miasta byly prawdopodobnie jedyna szansa na uratowanie festiwalu. Coś podobnego dzieje się z Latem Filmów - Kazimierz, Toruń, teraz Warszawa... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anty-E.N. O tych ciemnych horyzontach... IP: *.centertel.pl 29.07.08, 00:30 Tradycyjnie, co roku przypominam o nierozliczonej robocie! Pani dyrektor E.N. wyrolowała podwykonawców w 2002. Czy pan Roman G. coś z tym zrobić? Kiedyś Pana szanowałem, na spotkaniach w gabinecie na końcu korytarza, na piętrze w lokalu na Zamenhoffa podawaliśmy sobie ręce. Czy ma Pan jaja i rozwiąże Pan nabrzmiały problem? Odpowiedz Link Zgłoś
siris Bezsensowne konkursy 29.07.08, 00:59 jeśli mamy do czynienia ze sztuką, to nie możemy dokonywać ocen, lecz czerpać inspirację...Wszelkie konkursy to wymysł kampanii marketingowych i nie mają one najmniejszego sensu. Dowodem na finansowy aspekt ENH napędzając ten festiwal jest przeniesienie festiwalu z Cieszyna do Wrocławia - to cios poniżej pasa ze strony Romana Gutka zadany rajcom miejskim, którzy wypromowali ten festiwal, bowiem tak naprawdę prawdziwa promocja ENH jest zasługą miasta Cieszyn.I to na ciężkiej pracy Cieszynian Roman Gutek pasie obecnie swój brzuch. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czupakabra wychowałem się na filmach wideo z poczatku lat 90 IP: *.chello.pl 29.07.08, 08:48 i przyznaję się bez bicia że WIELKIE kino jakoś mnie nie pociąga :-) co innego Szklana pułapka, seria z Johnem Rambo, Terminator itp Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: w Re: wychowałem się na filmach wideo z poczatku la IP: 87.105.182.* 29.07.08, 09:11 załączam koledze wyrazy współczucia. ps. a w wekeendy lejecie sie na stadionach? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ja Re: wychowałem się na filmach wideo z poczatku la IP: *.adsl.inetia.pl 29.07.08, 13:09 Pewnie nie, bo na staionach od dawna sie nie leja. Ty za to pewnie razem ze swoim chlopakiem spedzasz 4 godziny parzac kawe. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nkab Re: wychowałem się na filmach wideo z poczatku la IP: *.toya.net.pl 29.07.08, 10:27 >i przyznaję się bez bicia że WIELKIE kino jakoś mnie nie pociąga > :-) co innego Szklana pułapka, seria z Johnem Rambo, Terminator itp Ja też, bo to dobre komiksy. Ale nikt nie odbierze mi wychowania na filmach ery intelektualnej lat '60 I miejsce - "BLOWUP" ("Powiększenie") - M.Antonioni również "La Venturra", "La Notte"... Filmy Feliniego - jak leci, i innych włochów także francuzi, anglicy np Kubrick No i także, chociaż wówczas ich nie doceniałem, ale i polacy jak np Polański, Żuławski ("3 cz. nocy"). Czy oglądałeś "Misia", inne seriale telewizyjne... czy ta prawda może równać się z aktualną produkcją tv? - "Klan", "Na Współnej", "M jak miłość" Popatrz na grę obu pokoleń i porównaj, które jest lepszym, bardziej przekonywującym, wciągającym, prawdziwym aktorstwem. Andrzej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: _{}_ Re: wychowałem się na filmach wideo z poczatku la IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.07.08, 16:15 Gość portalu: czupakabra napisał(a): > i przyznaję się bez bicia że WIELKIE kino jakoś mnie nie pociąga :- ) co innego > Szklana pułapka, seria z Johnem Rambo, Terminator itp Widzisz Tobie wystarczy przeciąć sznurek w mózgu podtrzymujący uszy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sraka Triumf Nowej Zelandii na Nowych Horyzontach IP: *.cust.tele2.pl 29.07.08, 09:16 "Bo to kino opowiadające o prawdziwych ludzkich problemach. A jak ciebie nie obchodzą prawdziwe ludzkie problem" Hahahahaha... prawdziwe ludzkie probelmy. Ok :) A ja idę teraz pogolądać filmy o fikcyjnych ludzkich problemach, prawdziwych nadludzkich problemach, problemach zwierząt, oraz fikcyjnych problemach bakterii. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rertospekcja to samo co z Jutro Filmu IP: *.aster.pl 29.07.08, 10:01 podobnie jak z "Jutro Filmu" - kiedyś cały przegląd był przez 3 dni w kinie Wars na rynku Nowego Miasta i było przyjemnie. Można było na chwilę wyjść na starówkę, np. zjeść coś i wrócić do kina. Po tym jak przenieśli festiwal do multiplastiku to już nie to samo. Może filmy są i na lepszym poziomie, nie wiem, ale same filmy nie tworzą klimatu festiwalu. Odpowiedz Link Zgłoś
wysoki-brunet Ciemne i jasne Nowe Horyzonty 29.07.08, 10:17 Bez przestadyzmu. Na Nowych Horyzontach rzeczywiście zdarzają się słabe filmy i niekoniecznie takie znowu trudne. I tak się uciera, że jak nudne, to trudne. Z tzw trudnych moim zdaniem najlepszą intuicję ma Sundance. Z innej beczki: koloryt.blox.pl/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Triumf Nowej Zelandii na Nowych Horyzontach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.08, 12:03 Trzeba przyznać jednak, że ten festiwal pasuje do "ducha" Wrocławia - pretensje, pozowanie na intelektualistów, prowincjonalizm zagłuszany wrzaskiem o europejskości i rzekomej wspaniałości nadodrzańskiej metropolii... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kiwak Re: Triumf Nowej Zelandii na Nowych Horyzontach IP: *.acn.waw.pl 29.07.08, 12:37 Tak czytam niektóre komentarze i znów mnie zaskakuje siła jadu, chęci opluwania innych i narzekania na wszystko i wszystkich. Żenująca, z poziomu stanu wiedzy filmoznawczej, dyskusja o kinie wysokim i niskim, typowa dla ignorantów tematu. Polskie kompleksy, irracjonalne poczucie wyższości, szukanie przyczyn swojej mentalnej mizerii w opieprzaniu innych. A powyższe "mądrości" na temat Wrocławia doprawdy paradne. Jeśli już to pasują do stolicy.....zapraszam. Przez cały rok pies z kulawą nogą do takiego Iluzjonu nie przyjdzie, ale na Warszawskim Festiwalu Filmowych będą się "entuzjaści" tłoczyć na każdej projekcji. Po tym można się w pracy pochwalić jak to się elegancko odchamiło i mamy imprezkę zaliczoną. Poziom organizacyjny wrocławskiego festiwalu był wg mnie bliski perfekcji. Ale typowy Polak potrafi i zawsze postępuje wedle prostej zasady: im lepiej tym gorzej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gośćENHwro Re: Triumf Nowej Zelandii na Nowych Horyzontach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.08, 14:31 Masz rację. Nie zapominaj jednak, że internet służy teraz do wyładowywania emocji i nie trzeba czytać komentarzy. Chciałem co prawda przeczytać jakieś opinie o festiwalu i oto dowiedziałem się, że żyję w przeintelektualizowanym mieście, jestem niewychowanym gó..arzem z problemami emocjonalnymi i w ogóle powinienem przeprosić moich przedmówców. Kiwak - czyż to nie wspaniale, że można ich po prostu olać i robić swoje? :-) Ileż inspiracji. Swoją drogą zapraszam wszystkich wielbicieli kina popularnego na festiwal, abyście mogli sami przekonać się, że nie każdy film jest "trudny/nudny" - jak to powszechnie ocenia się tego typu kinematografię. PS: Aby zrozumieć, trzeba chcieć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bart34 Triumf Nowej Zelandii na Nowych Horyzontach IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.07.08, 13:08 a ja po ciężkim tygodniu pracy wole sobie oglądnąc w kinie Rambo czy Szklaną Pułapke niż film o problemach ludzkich które mam na codzień. Już mi wystarczy, że mam problemy w pracy czy moja siostra jest ciężko chora. Nie po to oglądam film aby jeszcze się dołować tylko troche rozerwać. Dlatego czekam na nowego Batmana czy Hellboya. Pozdro. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: robokop10 Re: Triumf Nowej Zelandii na Nowych Horyzontach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.07.08, 16:21 Gość portalu: Bart34 napisał(a): > a ja po ciężkim tygodniu pracy wole sobie oglądnąc w kinie Rambo czy > Szklaną Pułapke niż film o problemach ludzkich które mam na codzień. > Już mi wystarczy, że mam problemy w pracy czy moja siostra jest > ciężko chora. Nie po to oglądam film aby jeszcze się dołować tylko > troche rozerwać. Dlatego czekam na nowego Batmana czy Hellboya. > Pozdro. No i dlatego istnieja takie filmy cyrkowe...wieś się bawi - jest git! Rambo 8 , Szklana Pułapka 7,5 itd. Nic do tego nie mam. I nie mieszaj mi pasji/sztuki z problemami rodzinnymi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: antek Re: Triumf Nowej Zelandii na Nowych Horyzontach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.08, 16:40 no i co z tego, kogo to obchodzi? :) pozdro! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: j Re: Triumf Nowej Zelandii na Nowych Horyzontach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.07.08, 16:26 Oglądając rambo 4 czy Faceci w czerni 2 jesteście dziwkami gorszych lotów ponieważ filmy te poza $$$ nie mają nic. Generalnie sprzedajecie się tzn. dokładnie swój umysł. Oglądając film, który NIE ma na celu ucieche, zabawe oraz zaspokojenie prymitywnych potrzeb wynosicie coś z kina. Poza tym jeśli ktoś ma na siłe sie męczyć na filmie festiwalowym to proponuje iść do Mc Donalda i nie tracic czasu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaija Re: Triumf Nowej Zelandii na Nowych Horyzontach IP: *.ssp.dialog.net.pl 29.07.08, 16:39 Po pierwsze - kto powiedział, że kino "ambitne" musi być trudne? Obejrzyjcie sobie film irańskiego reżysera Majida Majidiego, np. Dzieci niebios - toż to film bardzo prosty, a piękny i poetycki, jak mało który. Wydaje mi się, że takie opinie o filmach, które nie są typową komercją, wydają ludzie, którzy nic poza wysokobudżetowcami nie oglądają, więc nie wiedzą, o czym mówią. Po drugie - jakąś wrażliwość estetyczną, empatię oraz ogólne umiłowanie sztuki trzeba mieć, żeby właściwie odebrać dobrego reżysera. Kto tego nie ma, ten biedny. I nawet snobowanie się na znawcę niewiele pomoże, jeśli tych cech brak. Widać to po przeglądach filmów, gdzie ludzie śmieją się tam, gdzie nie ma nic śmiesznego. Wtedy zamordowałabym z zimną krwią. Dla dobrego kina mogłabym to zrobić ;) dlatego przestałam chodzić do kina - z jednej strony niewrażliwe pacany, z drugiej - niewrażliwe snobujące się pacany. Odpowiedz Link Zgłoś