Gość: Gość
IP: *.merinet.pl
06.04.09, 23:45
To zwykłe prawo rynku. PISF tworzy na wolnym rynku i musi kalkulować tak żeby mieć coraz więcej pieniędzy na produkcje a nie coraz mniej. W PRL można było tworzyć dla idei tworzenia. Teraz tworzy się dla pieniędzy bo jak nie powstanie film na który przyjdą rzesze fanów to wszyscyc od twórców przez dystrybutorów po PISF nie zarobią. Jak nie zarobią to zamiast produkować będą zwalniać.
Skoro już przyjeliśmy model pomocy Państwowej to musimy się pogodzić z faktem że opiera się on na mechanizmach wolnorynkowych. Inaczej PISFco roku będzie dostawal tylko niewielką pulę którą będzie wydawał na filmy "ambitne" których nie kupią dystrybutorzy bo nie będzie się opłacało ich wyświetlać. To oznacza że najlepsi reżsyserzy będą musieli walczyć o kasę na wolnym rynku i godzić się na product placementy itd.....ten wywód mógłby być dłuższy ale naprawde nie warto. Mechanizm działa dobrze i cieszmy się żePISF inwestuje w gnioty (które przynoszą pieniądze)bo dzięki nim może więcej inwestować w autorów ambitnych.