daria13
06.05.09, 16:57
Wiem, że film niemłody, ale mi przyszło go obejrzeć dopiero wczoraj i ciągle o
nim myślę. Nurtuje mnie między innymi samo zakończenie filmu. Co ono oznacza?
Schody w górę i słowa nauczyciela, że tam nic/nikogo nie ma? Jak to
interpretować? Najprościej, że nie ma Boga, a może zupełnie inaczej? Proszę o
podpowiedzi, może ktoś pamięta.