Normalna kobieta

13.09.09, 14:14
POANÓW ! poproszę o definicję takowej ;)
    • allerune Re: Normalna kobieta 13.09.09, 14:35
      dam Ci obszerną definicję, jak tylko Ty napiszesz swoją definicję NORMALNEGO
      MĘŻCZYZNY
      • izuniai Re: Normalna kobieta 13.09.09, 14:58
        a tak to się nie liczy, bo zależy mi na definicji normalnej kobiety właśnie
        czysto z męskiej strony widzenia.
        jeśli ja napiszę jakas swoją definicję - to dostanę od was KONTRdefinicję. A to
        nie to samo. W końcu płcie mamy różne i moze na pewne sprawy może patrzymy
        inaczej. Chciałabym otrzymać czysty, męski punkt widzenia na cechy u kobiety
        kwalifikujące ją do "tych ok, normalnych". :)
    • aardwolf Re: Normalna kobieta 13.09.09, 15:43
      wersja robocza, bardzo niedoskonała, nie definicja lecz raczej zbiór luźnych
      cech (kolejność przypadkowa):

      1. Nie jest księżniczką. Nie uważa że fakt posiadania piersi upoważnia ją do
      pomiatania innymi i łamania umów ponieważ "hihihi jestem przecież taka piękna".

      2. Z drugiej strony nie ma oporów przed korzystaniem ze swojej kobiecości jako
      potężnej broni pamiętając, że nie broń jest zła tylko ten kto ją źle wykorzystuje.

      3. Ma świadomość że XXI wieku zachowania wypracowane przed epoką antybiotyków są
      dość często bezsensowne.

      4. Pomimo ogólnego emocjonalnego podejścia do rzeczywistości od czasu do czasu
      jest w stanie spojrzeć na problemy w sposób logiczny i precyzyjny, nie odwołując
      się do pojęć niezdefiniowanych.

      5. Nie poddaje się ideologiom, nie zastanawia się co wypada lecz która strategia
      jej korzystna w danej sytuacji.

      6. Ma tyle pewności siebie by być w stanie podejmować decyzje samodzielnie,
      osoby trzecie traktując wyłącznie jako ciało doradcze.

      7. Przyjmuje do wiadomości możliwość popełnienia błędu oraz tego że jej osądy
      mogą być fałszywe.

      8. Widzi, że świat jest taki jaki jest a nie taki jaki mógłby być i zamiast
      siedzieć i płakać zastanawia się co może w nim osiągnąć.
      • i.pisz.co.chcesz Re: Normalna kobieta 13.09.09, 16:01
        aardwolf napisał:

        >
        > 2. Z drugiej strony nie ma oporów przed korzystaniem ze swojej
        kobiecości jako
        > potężnej broni pamiętając, że nie broń jest zła tylko ten kto ją
        źle wykorzystu
        > je.
        A co oznacza zle wykorzystywanie kobiecosci? A co dobre?
        >
        > 3. Ma świadomość że XXI wieku zachowania wypracowane przed epoką
        antybiotyków s
        > ą
        > dość często bezsensowne.
        O jakich zachowaniach piszesz?
        >
        > 4. Pomimo ogólnego emocjonalnego podejścia do rzeczywistości od
        czasu do czasu
        > jest w stanie spojrzeć na problemy w sposób logiczny i precyzyjny,
        nie odwołują
        > c
        > się do pojęć niezdefiniowanych.
        To swiadczy o ogromnej wierze w mozliwosci intelektualne i
        emocjonalne kobiet:)
        >
        > 5. Nie poddaje się ideologiom, nie zastanawia się co wypada lecz
        która strategi
        > a
        > jej korzystna w danej sytuacji.
        To traci wyrachowaniem, a to nie jest chyba cehca "normalnej"
        kobiety..
        >
        > 7. Przyjmuje do wiadomości możliwość popełnienia błędu oraz tego
        że jej osądy
        > mogą być fałszywe.
        To nalezaloby wrzucic w zestaw cech "normalnego" mezczyzny.
        >
        • aardwolf Re: Normalna kobieta 13.09.09, 16:41
          > A co oznacza zle wykorzystywanie kobiecosci? A co dobre?

          Wykorzystanie kobiecości by zdobyć mężczyznę, pracę, zdać egzamin czy uniknąć
          mandatu jest jak dla mnie OK i pożądane.
          Natomiast zwodzenie mężczyzny co do którego nie ma się żadnych planów tylko po
          to, żeby poprawić sobie humor tym, że "jest tu taki palant co za mną lata i
          wydaje mu się ze coś osiągnie" nie jest OK. Czyli otwarte akcje są fajne a
          zakłamanie jest niefajne.

          > > 3. Ma świadomość że XXI wieku zachowania wypracowane przed epoką
          > > antybiotyków są dość często bezsensowne.
          > O jakich zachowaniach piszesz

          Typu zastanawianie się na której rance seks albo czy jak mam iluś tam partnerów
          to jestem puszczalska. Przed pojawieniem sie skutecznego lekarstwa na kiłę oraz
          testów na choroby weneryczne to miało sens teraz żadnego.

          > To swiadczy o ogromnej wierze w mozliwosci intelektualne i
          > emocjonalne kobiet:)

          kiedyś miałem szczęscie do takich kobiet. Teraz borykam się z kobietą która
          wymyśla pojęcia takie jak "inny rodzaj strachu" i na tym dyskusja się kończy.

          > To traci wyrachowaniem, a to nie jest chyba cecha "normalnej"
          > kobiety..

          Wyrachowanie a zdrowy rozsądek się różnią.

          > To nalezaloby wrzucic w zestaw cech "normalnego" mezczyzny.

          nie widzę sprzeczności.
          • i.pisz.co.chcesz Re: Normalna kobieta 13.09.09, 19:30
            aardwolf napisał:

            > > A co oznacza zle wykorzystywanie kobiecosci? A co dobre?
            >
            > Wykorzystanie kobiecości by zdobyć mężczyznę, pracę, zdać egzamin
            czy uniknąć
            > mandatu jest jak dla mnie OK i pożądane.
            > Natomiast zwodzenie mężczyzny co do którego nie ma się żadnych
            planów tylko po
            > to, żeby poprawić sobie humor tym, że "jest tu taki palant co za
            mną lata i
            > wydaje mu się ze coś osiągnie" nie jest OK. Czyli otwarte akcje są
            fajne a
            > zakłamanie jest niefajne.

            W kazdej z opisanych sytuacji nalezaloby chyba razcej wyjsc z
            zalozenia, ze naprzeciw jest Czlowiek i ja staje naprzeciw jako
            Czlowiek i na tej plaszczynie funkcjonowac w relacjach z ta druga
            strona.


            >
            > kiedyś miałem szczęscie do takich kobiet. Teraz borykam się z
            kobietą która
            > wymyśla pojęcia takie jak "inny rodzaj strachu" i na tym dyskusja
            się kończy.
            Strach tez sie kidys konczy. Tylko trzeba go nazwac.


            >
            > > To nalezaloby wrzucic w zestaw cech "normalnego" mezczyzny.
            >
            > nie widzę sprzeczności.
            Zapomnialam o slowku "rowniez", czy;li cos, o czym piszesz, jest
            ogolnoludzkie:)
      • kaa.lka Re: Normalna kobieta 13.09.09, 17:04


        pytanie co do hihihi;

        znaczy ze ma nie chichotac przy tem ze jest taka piekna, czy ze nie myslec ze jest taka piekna?czy ze moze w ogole myslec?
        bo ze nie pomiatac i nie lamac z powodow wymienionych jest dla mnie jasnym, tyle ze jak ma to robic jak nie moze myslec
        samodzielnie:)?

        z drugiej strony moze byc tylko to samo tylko ze z drugiej czyli pierwszej. bo to zludzenie ze jest druga.
        tym samym implikujac; ani zlo( (wartosc) ani bron kryterium(!)jako narzedzie nie moga byc wykorzystywane przy mysleniu (patrz punkt o hihihi) bo to nielogiczne

        masz swiadomosc ze odruchy nie od plci zaleza i ze owe antybiotyki (coz za skrot myslowy), wszystkich dotycza bez wzgledu na w/w plec czy stan posiadania.
        (flory bakteryjnej).?bo myslenie w ten sposob jest a`logiczne

        podejscie emocjonalne jest brakiem swiadomosci ze swiadomosc jest baza poznawania bez kryteriow, zatem wzajemnie wykluczajacym sie z punktem trzecim.

        ad 5,
        zupelnie jak w punktach powyzej, ehh
        coz znaczy wypadac?
        z gry.. z drogi,
        czy przed?

        ad 6,
        z cial znam jeszcze pedagogiczne i tu wskazowka wilczu
        logika jest podstawa myslenia.
        zastanow tylko co wyznacznikiem Twojej "logiki"i co znaczy dla Ciebie myslenie.

        co zatem w punkcie seven odpowiedz moze byc tylko jeden

        a w nieskonczonosci wlasnej
        Dezyderaty,
        frazy niech nie plyna,
        z osobistej swej urazy
        i niech raczej je pozmienia
        w osobiste polecenia

        mam nadzieje ze przyjmiesz;

        z dobrymi intencjami

        Kajka



      • tygrysio_misio Re: Normalna kobieta 13.09.09, 17:48
        wiesz,ze takie kobiety nie sa lubiane, a 90% facetow woli "kobiety
        kobiece" czyli zupelne przeciwienstwa tego co opisales?
        • zeberdee24 Re: Normalna kobieta 13.09.09, 17:49
          To prawda co mówisz.
          • tygrysio_misio Re: Normalna kobieta 13.09.09, 17:56
            powyzszy opis nie jest opisem kobiety normalnej, ale normalnego
            czlowieka

            i choc zyjemy w XXI wieku i wydaje nam sie, ze dobrze znamy
            biologie, to nadal wiekszosc ludzi mysli, ze najpier nalezy nabrac
            drugo-, trzecio i dwudziestotrzecio- rzedowych cech plciowych zanim
            nabierze sie cech gatunkowych

            i stad bierze sie cala masa ludzi, ktorzy za wszelka cene chca
            byc "mescy"/"kobiecy" i dostosowuja sie do standartow
            przedantybiotykowych... ludzi wylamaujacych sie nie lubiac z
            dziwnych powodow
            • zeberdee24 Re: Normalna kobieta 13.09.09, 18:07
              No nie wiem, powyższy opis dotyczy tylko mieszkanek krajów Europy zachodniej,
              USA, Kanady czyli małego procenta kobiet żyjących na Ziemi. W całej reszcie
              kultur taka postawa kobiety jest potępiana i wręcz penalizowana.
    • mvszka Re: Normalna kobieta 13.09.09, 16:34
      a czy Ty się czujesz nienormalna ,że facetom takie pytanie
      zadajesz???

      - Nie wierzę w Kosmitów
      - Powiedz to Kosmitom
    • bogo2 to zona, czy trzeba jeszcze jasniej definiowac..!? 13.09.09, 17:45
      izuniai napisała:

      > POANÓW ! poproszę o definicję takowej ;)
    • masher Re: Normalna kobieta 14.09.09, 00:36
      to taka ktora nie kwalifikuje sie na turnus wczasow w swierkowie dolnym ;)

      za duzo by pisac trzeba, ale gdzies ponoc sa takie jeszcze, choc to samo o
      wielkiej stopie mowia...
Pełna wersja