ewelline
16.09.09, 00:32
Dlaczego nie potraficie kończyć znajomości?
Dlaczego milczycie jak zaklęci?
Albo dlaczego zwodzicie?
Dlaczego nie szanujecie czyjegoś czasu, że ktoś może rozmyślać i się
z tym męczyć? Dlaczego wprost uczciwie nie potraficie powiedzieć, że
nic z tego nie będzie? Mało tego, jak się nawet Wam to sugeruje, to
idzicie w zaparte i zaprzeczacie?
Skąd u Was takie tchórzostwo?
Czego się boicie?