Panowie, pomóżcie zrozumieć

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.04, 09:16
Panowie, pomóżcie zrozumieć, dlaczego mówicie żonie;
"Ona nic dla mnie nie znaczyła, to była tylko taka przygoda.Ty jesteś
dla mnie najważniejsza."

W tym samym czasie kochance;" Nie kocham jej, właściwie od dawna nic nas już
nie łączy, ona mnie nie rozumie, musisz dać mi tylko trochę czasu."
O CO WAM CHODZI? CZY WY DO KOGOKOLWIEK COŚ CZUJECIE?
    • nancyboy Re: Panowie, pomóżcie zrozumieć 09.01.04, 09:22
      Prosze bez uogolnien, kalinko.
      • Gość: kalina Re: Panowie, pomóżcie zrozumieć IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.04, 09:28
        Jakie to uogólnienia nancyboyku? Może nie wszyscy tak robią, ale sporo.
    • Gość: Triss Merigold Re: Panowie, pomóżcie zrozumieć IP: *.acn.waw.pl 09.01.04, 09:23
      Zastanów się co mają powiedzieć kochance: "Skarbie fajnie mi z żoną, trochę
      nudno, chcę cię tylko przelecieć ale zapomnij o rozwodzie"?
      Żonie - ona faktycznie nic nie znaczyła, przygoda, rozrywka, spuszczenie z
      krzyża - tak z reguły jest. Po co rozbijać małżeństwo z powodu bzyknięcia panny
      na wyjeździe czy firomowej imprezie?
    • samowolny Re: Panowie, pomóżcie zrozumieć 09.01.04, 09:30
      przecież wy kobiety same chcecie aby wam mówić miłe słowa niezależnie czy to
      jesteście :zonami czy kochankami....bo w jednym jak i drugim zawsze jest
      kobieta. czyli powinnaś skierować pytanie do kobiet: co chcą słyszec jak sa
      raz żoną a zaraz potem kochanką?:))))))))
      • Gość: Triss Merigold Re: Panowie, pomóżcie zrozumieć IP: *.acn.waw.pl 09.01.04, 09:33
        Jak są żoną: nigdy Cię nie zdradzę; po zdradzie - pijany byłem, wybacz, ona dla
        mnie nic nie znaczy.
        Jak są kochanką: łączy nas coś wyjątkowego, rozwiodę się i zaczniemy nowe życie.
    • Gość: kalina Re: Panowie, pomóżcie zrozumieć IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.04, 09:33
      Nie przyjmuje!!! Jakbyście mówili i robili to co my chcemy, nie byłoby rozwodów.
      • samowolny Re: Panowie, pomóżcie zrozumieć 09.01.04, 09:40
        Gość portalu: kalina napisał(a):

        > Nie przyjmuje!!! Jakbyście mówili i robili to co my chcemy, nie byłoby
        >rozwodów

        i vice wersa jakbyscie robiły to czego od was oczekujemy to nie byloby
        rozwodów..jeszcze raz zaznaczam kochanka jest KOBIETA wiec taka jak ty ....
        wiec jak pytasz o kochanke to spytaj sie samej siebie lub koleżanek:)))
        • Gość: kalina Re: Panowie, pomóżcie zrozumieć IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.04, 09:49
          No dobrze, ale po co mówicie to co chcemy usłyszeć? By sprawić nam przyjemność?
          • samowolny Re: Panowie, pomóżcie zrozumieć 09.01.04, 10:00
            Gość portalu: kalina napisał(a):

            > No dobrze, ale po co mówicie to co chcemy usłyszeć? By sprawić nam
            przyjemność?

            tak my jestesmy tylko po to aby wam sprawiać przyjemnośc:))))
        • kocinka1 Panie samowolny.. 09.01.04, 10:02
          Masz Pan rację. Dla żony "kochanka" to:
          - zwykłe drewno na opał, nawet stołu z tego drewna zrobić się nie da
          - zawód kurtyzana w podtekście, czyli nie kobieta.

          To kim i jakie są żony, uczepione za wszelką cenę męskiego rękawa
          - jedyne wyrozumiałe bo wybaczające zdrady,
          - z tego powodu cenne,
          - i stąd jedynie prawdziwe,
          - stuprocentowe,urocze,urodziwe,
          - nieskazitelne, itd ?

          To skąd biorą się kochanki ?,
          które nie stoją na ulicy z zadartymi w górę spódnicami.Wręcz przeciwnie, noszą
          najczęściej spodnie.
          Coś tu jest nie tak.
          • samowolny Re: Panie samowolny.. 09.01.04, 10:21
            kocinka1 napisała:

            > To skąd biorą się kochanki ?,
            > które nie stoją na ulicy z zadartymi w górę spódnicami.Wręcz przeciwnie,
            noszą
            > najczęściej spodnie.
            > Coś tu jest nie tak.

            Nie zbadane sa zawiłości ludzkiej natury.. i nie mam zamiaru rozumowac
            wszystkich zachowac ludzi , szkoda czasu ...:)))
            • Gość: kalina Re: Panie samowolny.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.04, 12:51

              samowolny napisał;

              > Nie zbadane sa zawiłości ludzkiej natury.. i nie mam zamiaru rozumowac
              > wszystkich zachowac ludzi , szkoda czasu ...:)))

              NO jak to? Robicie coś i nie wiecie dlaczego? Nie wiecie jakie motywy Wami
              kierują? Jak na razie jedyne sensowne wytłumaczenie podała mi Triss, czyli
              kobieta.
              • Gość: do kaliny do kaliny IP: *.acn.waw.pl 09.01.04, 13:03
                Wejdź na post na forum PSYCHOLOGIA. Wątek w treści o granicach. Może wyleczysz
                się z Tris i nienawiści do kochanek. Poza tym, jesli rzeczywiscie chcesz
                wiedzieć, co mówi zonaty meżczyzna do kochanki, mnie o to zapytaj. Ale rozważ,
                czy chcesz to wiedzieć. To jest trudne.
                • Gość: kalina Re: do kaliny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.04, 13:07
                  Wal.
                  • Gość: do kaliny Re: do kaliny IP: *.acn.waw.pl 09.01.04, 13:14
                    Pytaj.
                    • Gość: kalina Re: do kaliny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.04, 13:24
                      Co mówi żonaty mężczyzna do kochanki?
                      • Gość: do kaliny Re: do kaliny IP: *.acn.waw.pl 09.01.04, 14:45
                        Kieruje do nich te same słowa. Jak do Ciebie. Jak przed Tobą.
                        Jak do kilku innych w trakcie z tobą.
                        Kiedyś i ty uległaś, prawda ?
                        Przypomnij sobie, co wtedy słyszałaś.
                        (...) Potem przychodzą takie zdania po których chciałabyś uciec.
                        Dlatego, że... masz dosyć! ...Jego egoizmu.
                        Uciekałam wiele razy. Zawsze mnie zwaracał. Może inaczej. Ściągał.
                        Cdn, na twoje życzenie. Choć nie wiem, czy zrozumiemy się. Ja chodzę dość
                        prosto po ziemi.
                        • Gość: kalina Re: do kaliny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.04, 15:00
                          Co dalej?
                          • Gość: kalina Re: do kaliny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.04, 15:11
                            O przepraszam ten post mimo,że podpisany klina ja nie pisałam. Ktoś się brzydko
                            zachowuje. kalina
                        • Gość: kalina Re: do kaliny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.04, 15:02

                          Gość portalu: do kaliny napisał(a):

                          Ja chodzę dość prosto po ziemi.

                          Nie wydaje mi się. W Twojej wypowiedzi widzę same życiowe zakręty.
    • babik Re: Panowie, pomóżcie zrozumieć 09.01.04, 13:18
      Dlaczego słońce świeci , dlaczego wiatr wieje.
      Twoje pytania są właśnie tego typu.
      A czujemy oczywiście , uczucia tylko względem siebie.
      Bo wiesz tak naprawdę chodzi o to , aby było gdzie umoczyć.
    • Gość: solo Re: Panowie, pomóżcie zrozumieć IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 09.01.04, 13:41
      Czyżbyś doświadczyła obu tych sytuacji? Czy też Twoja wiedza na ten temat
      opiera się na doświadczeniach wynikających z konsumpcji kultury masowej?
      • Gość: kalina Re: Panowie, pomóżcie zrozumieć IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.04, 13:44
        To tajemnica, ale pomóż jeśli możesz.
        • Gość: solo Re: Panowie, pomóżcie zrozumieć IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 09.01.04, 14:15
          Szkoda, że jesteś taka tajemnicza, ale prawdę mówiąc nie sądzę by można było
          rozpatrywać problem zdrady i jej wytłumaczenia na płaszczyźnie rozumowej.To
          wcale nie musi wynikać z wrodzonego sku....syństwa albo k...twa. Człowiek jest
          wszak terenem walki dwóch potężnych sił, dobra i zła, raz się lepiej powodzi
          dobru innym razem złu.Słowem,jestem zdania, że lepiej nie posiadać kochanki, co
          nie znaczy, że mogę z całą pewnością się przysiąc, że mnie się to nigdy nie
          zdaży.A tłumaczyć zdrady nie ma sensu, bo albo ona/on wybaczy albo nie, i nie
          będzie miało znaczenia z jakich pobudek zdradziliśmy.
          • Gość: kalina Re: Panowie, pomóżcie zrozumieć IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.04, 14:32
            Trochę to górnolotne, walka dobra ze złem, ale niech będzie. Ja nie chcę
            rozpatrywać problemu zdrady, ale poznać męski punkt widzenia. Czy wiecie
            dlaczego robicie i mówicie tak , a nie inaczej?
            • Gość: solo Re: Panowie, pomóżcie zrozumieć IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 09.01.04, 15:00
              Masz rację,zabrzmiało tochę pompatycznie, ale między wierszami można było
              wyczytać, że właśnie nie wiemy dlaczego robimy to czy tamto, a jak już zrobimy
              to tłumaczymy się w ten czy w inny sposób,żeby cokolwiek powiedzieć,żeby się
              usprawiedliwić, po prostu dopasować jakieś wytłumaczenie do swojego
              postępowania. Parafrazując, mówimy to co chcecie usłyszeć jako żony, matki i
              kochanki - rzeczywistość jest wtedy łatwiejsza do przełknięcia. Pozdrowienia.
              • Gość: kalina Re: Panowie, pomóżcie zrozumieć IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.04, 15:54
                Trafniej byłoby powiedzieć, że nie jesteście świadomi dlaczego tak
                postępujecie.
                Po tych kilku wypowiedziach, widzę,że są jednak i tacy którzy to wiedzą. Tym od
                razu przyczepia się etykietkę cynika i chama. A co oni są winni? Postępują
                kierowani tymi samymi pobudkami co nieświadomi. Tylko to co cynik
                nazwie "chciałem sobie pociupciać" oni określą "nie wiem co we mnie wstąpiło".

                A to,że dwóm kobietom mówicie to co chcą usłyszeć nazywa się manipulacją.
                Manipulując żoną i kochanką chcecie osiągnąć cel.
                Czy dobrze zrozumiałam?
              • Gość: kalina Re: Panowie, pomóżcie zrozumieć IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.04, 15:56
                Jeszcze niezrozumiała jest dla mnie sprawa uczuć. Coś czujecie do którejkolwiek
                z kobiet? A może to jedynie popęd?
    • Gość: Seth Re: Panowie, pomóżcie zrozumieć IP: *.icpnet.pl 09.01.04, 16:48
      1. Mezczyzni potrafia kochac.
      2. Mezczyzni uwielbiaja swiety spokoj = zadnych trudnych pytan, drazenia itp.
      3. Juz nawet srednio inteligentny facet wie, ze sie swiety spokoj gwarantuje
      nam przekonanie kobiety, ze kochamy ja najbardziej w swiecie, ze jest
      centrum naszego swiata i wszechswiata w ogole, ze dopiero jej osoba nadala
      naszemu zyciu sens i jakosc itp.
      • Gość: kalina Re: Panowie, pomóżcie zrozumieć IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.04, 17:07

        Gość portalu: Seth napisał(a):

        > 1. Mezczyzni potrafia kochac.
        Wcale tego nie neguje.
        > 2. Mezczyzni uwielbiaja swiety spokoj = zadnych trudnych pytan, drazenia itp.

        My też. Ale sytuacja w której znalazł się nasz potencjalny mężczyzna to beczka
        z prochem. Nie wmówisz mi,że nie zdaje sobie z tego sprawy. Kobieca logika
        wskazuje,że dla świętego spokoju trzeba unikać uwikłania się między dwiema
        kobietami. Może męska logika jest jakaś inna?
        > 3. Juz nawet srednio inteligentny facet wie, ze sie swiety spokoj gwarantuje
        > nam przekonanie kobiety, ze kochamy ja najbardziej w swiecie, ze jest
        > centrum naszego swiata i wszechswiata w ogole, ze dopiero jej osoba nadala
        > naszemu zyciu sens i jakosc itp.

        Przekonanie której kobiety? A skoro mężczyzna umie kochać( w tym punkcie
        zgadzaliśmy się)którą kocha? Żonę, czy kochankę? Obydwie zapewnia,że to ona
        nadała sens jego życiu i jest centrum jego wszechświata.
    • Gość: Seth Re: Panowie, pomóżcie zrozumieć IP: *.icpnet.pl 09.01.04, 16:53
      Sorry. W moim tekscie w punkcie 3 jest o 1 wyraz za duzo - mialo byc bez "sie".
      • Gość: Gość Re: Panowie, pomóżcie zrozumieć IP: 195.177.197.* 09.01.04, 17:33
        Kalina, po twoim toku rozumowania widać chyba wyraźnie że niejednokrotnie
        miałaś z tym doczynienia , powiem wręcz , ty jesteś kochanką , szukasz
        wytłumaczenia co on mówi żonie ,nie po to aby go zrozumieć ale po to by mu
        dokuczać !Rację miała Triss Merigold po całości.Ty chcesz zrozumieć dlaczego
        choć jest z tobą tak szczęśliwy wraca jak bumerang dotej starej , znajomej
        dobrze mu kobiety-żony!dlaczego?otórz tam ma spokój i stabilizację , może to
        kontrolować !(pod warunkiem że jegożona , nie jest niczyją
        kochanką.............) i tak w kółko rozumiesz ?
        • Gość: kalina Re: Panowie, pomóżcie zrozumieć IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.04, 17:41
          Nie jestem ani, żoną ani kochanką. Po prostu brak mi logiki w tym co robią
          faceci. Nie potępiam ich,ale chcę zrozumieć.
          Po całym dniu dyskusji już wiem dlaczego to robią, ale co z uczuciami?
          Powoli zbliżam się do wniosku,że w tym momencie to oni już nikogo nie kochają.
          Mówią przecież zupełnie sprzeczne rzeczy.A może kochają obydwie?
          Panowie, jak to jest?

          • Gość: Seth Re: Panowie, pomóżcie zrozumieć IP: *.icpnet.pl 10.01.04, 13:04
            1. Meska logika jest INNA niz kobieca. Jednym z glownych zrodel nieporozumien
            damsko-meskich jest nie zdawanie sobie sprawy, ze ta druga plec jest po
            prostu, tylko tyle i az tyle, INNA. Inaczej postrzega swiat, inaczej
            interpretuje niektore zjawiska i sytuacje, inaczej odczuwa, inaczej przezywa
            itp.. I tak faceci mierza kobiety wlasna logika a kobiety mezczyzn wlasna. I
            wiecznie cos sie jednym i drugim nie zgadza, czego potwierdzeniem liczba i
            tematyka postow takich jak Twoj. 2. Monogamie narzuca nam tradycja,
            kultura, czasem wiara itp.. A tak naprawde to natura nas do tejze monogamii
            nie stworzyla. 3. Mezczyzni sa wygodni. Skoro taki facet ma fajna zonke,
            udane dzieciaki a od czasu do czasu spotyka sie z inna pania, one obie o
            niczym nie wiedza, to ostatnia rzecza, o jakiej mysli facet jest destrukcja
            takiego ukladu. Moze sie kochac z jedna i druga. Ale zeby to miec, musi jedna
            i druga zapewniac o jej wyjatkowosci, milosci itp. bo wtedy latwiej sie one na
            seks zgadzaja. Bo jest tak, ze jesli chodzi o kobiety, to sposob "na milosc"
            jest jednym z najskuteczniejszych. 4. Milosc. Kochanie jednej osoby a
            sypianie z inna - te dwie rzeczy sie nie wykluczaja. Facet moze kochac zone, a
            z inna dama sypiac dla samego seksu. Zone kocha i mowiac jej o tym jest
            szczery, ale zeby sobie przygruchac kochanke (w wielu przypadkach, nie
            wszystkie kochanki tego oczekuja), musi jej wstawiac te wszystkie opowiesci o
            milosci, odnalezionym szczesciu - bo to, jak pisalem punkt wyzej, jeden z
            najlepszych sposobow na kobiety. Jezeli natomiast kocha kochanke (co zdarza
            sie duzo rzadziej - zwykle zonaci chca sobie tylko bzyknac na boku) to wtedy
            jest wobec niej szczery, ale za to klamie zonie, by miec w domu spokoj,
            rodzinne ciepelko, obiadki itp.. Tylko ze w takich przypadkach, predzej czy
            pozniej, odzywa sie w wiekszosci facetow instynkt samozachowawczy i, mimo
            zauroczenia kochanka, rachunek zyskow i strat kaze im wracac do zony. A czy
            moze kochac obie naraz? Raczej nie. Ale to temat na inna dyskusje.
            Pozdrawiam
    • Gość: kalina Re: Panowie, pomóżcie zrozumieć IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.04, 23:26
      Rozumiem. To wszystko zależy od faceta i od przypadku
      1. kocha żonę, a od kochanki oczekuje seksu. Kłamie wtedy kochance mówiąc to co
      ona chce usłyszeć.
      2. Kocha kochankę, ale nie chce komplikować sobie życia i chce spokoju w domu.
      kłamie żonie.
      3. Nikogo nie kocha, ale chce uzyskać seks od kochanki i spokojne życie w domu.
      Kłamie jednej i drugiej.
      • Gość: gość Re: Panowie, pomóżcie zrozumieć IP: *.aster.pl / *.aster.pl 11.01.04, 00:42
        twoje uproszczenie jest zbyt płaskie,gdyż żonaty facet który ma kochankę
        dodatkowo najczęściej jest jeszcze ojcem i dlatego trwa w starym związku a na
        boki skacze ! nie chce on być takim okrutnikiem,aby odejść od obecnej rodziny i
        tak musi niestety cierpieć (tak,tak !) i kombinować .... najlepszym
        rozwiązaniem byłoby wprowadzenie u nas możliwości posiadania więcej niż jednej
        żony i załatwiłoby to (w sensie pozytywnym) wiele problematycznych dzisiaj
        spraw męsko-damskich.odpowiedź na pytanie - dlaczego faceci zdradzają jest
        trudna- gdyż moim zdaniem,to ,że ja mam np. drugą kobietę "na boku" wynika z
        tego że moja żona bardziej interesuje się (od kilku lat !) wychowaniem dziecka
        niż mną .
        jej zainteresowanie seksem po urodzeniu dziecka spadło do zera - i co wy panie
        na to ?
    • sociopata zawszeto sa 11.01.04, 03:32
      bo budujemy sobie haremik i trzeba to jakos podtrzymac.
    • Gość: kalina Re: Panowie, pomóżcie zrozumieć IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.04, 10:33
      A fe... Tu też jakieś kpiny. Zdaje sobie sprawę,że to wszystko nie jest takie
      proste, jak moje trzy punkty. Są dzieci , domy, rodziny, znajomi, pieniądze,
      kredyty....itd. Harem to jednak spora przesada. Panowie zakładający harem wg
      mnie nawet o ślubie nie myślą. Ich więc ten problem nie dotyczy.
    • Gość: jastrząb kolejny konkret IP: *.acn.waw.pl 11.01.04, 10:56
      Zadziwiające.Zrobił ci to ?
    • Gość: jastrząb Re: Panowie, pomóżcie zrozumieć IP: *.acn.waw.pl 11.01.04, 11:41
      Kochance mówimy prawdę. Nawet przy rozstaniu. Z powodu żony. Unikamy problemów
      z żoną.Żona do ślubu też jest przygodą.Tylko z innym epilogiem.Nasze kochanki
      pojawiają się w złym czasie. Młodzieńczy zryw i otumanienie z ołtarzem na
      pierwszym planie jest już za nami. Tęsknimy za kochankami. Za żoną nie. Jednak
      w wiekszości boimy się kochanek. Kochanka może nas zostawić. Żona nie. Dla
      interesu.Dlatego z bólem zostajemy przy żonach.I potem dalej.Ponowny romans.
      Ostrożniejszy o wiele bardziej. Nie kochamy żon. Jesteśmy do nich
      przyzwyczajeni. Jeśli kochamy zony nie mamy romansów. To dość proste.
      • Gość: kalina Re: Panowie, pomóżcie zrozumieć IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.04, 11:49
        Kilka postów wyżej ktoś napisał, że kocha żonę i tylko tak chciał zaszaleć.
        Kłamał kochance , bo chciał uzyskać jej zgodę na seks. Nigdy nie czuł nic do
        kochanki.
        • Gość: jastrząb Re: Panowie, pomóżcie zrozumieć IP: *.acn.waw.pl 11.01.04, 12:40
          Nie czytałem.Tobie tłumaczyłem. Zaszaleć można raz. Nie zrozumiałaś.Na seks
          zgodę wyraża dziwka a nie kobieta. Poza tym, jak przyznać się do miłości w
          sytuacji, kiedy kochanka już nie chce. A teraz idę spać. Wróciłem po dyżurze, a
          chcę jeszcze zajrzeć do mojego czarnego słoneczka, które pewnie jak zawsze
          świeci samo. To dość jurne w charakterze słoneczko, ale jakze ujmujące.Tak, to
          kobieta dla mnie.
          • Gość: kalina Re: Panowie, pomóżcie zrozumieć IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.04, 12:49
            Dobranoc.Wróć gdy się wyśpisz.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja