ona

IP: *.acn.waw.pl 11.01.04, 15:36
Jestem zmęczony.Trudno odpowiadać mi na wasze posty. Tak ją poznałem.
Siedziała i klnąc niewybrednie odpowiadała. Ktoś to jej zrobił.
Niespodziewaną niespodziankę.Temu ma to służyć ? To forum ? Ona jest znękana
i zaszczuta. Teraz śpi. Ładna. I ładnie śpi. Nie śpię. Powinienem. Poczekam.
Powiem jej, że ładnie spała. Nie dotknłąłem jej. Takie kobiety można kochać.
Śpi...Ciemne włosy. Ciemne oczy pod powiekami. Piękne brwi, rzęsy. Ma cudowne
usta. Śliczne ciało, miękkie. To widzę. Dotknąłem. Poruszyła się. Chcę ją
obudzić. Obudzę. Nie obudzę. Opieprzy mnie.
Obudziłem ją . Delikatnie: "Wstań".
Nic sie nie stało. Dostałem obiad.
(...) Podziękowała. Za..troskę. Wyszedłem. Wsiadłem do samochodu. Spojrzałem
w górę. Nic.
Jak stało się że wszedłem. Nie zamknęła drzwi. Podziekowała za to, że ja je
otworzyłem. Nigdy w niej nie byłem. To jest dziwna dziewczyna. Jesteśmy
kolegami z sąsiedztwa. Ale ona jest zawsze taka przestarszona. Często nie
umalowana i dzięki temu taka słodka. Nie potrzebuję wampa i wymalowanej żony.
Potrzebuję jej.
    • flc99 Re: ona 11.01.04, 16:20
      Ładne!
      • Gość: aga Re: ona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.04, 16:24
        no ladne, tez bym chciala takiego kolesia
    • Gość: jastrząab Re: ona IP: *.acn.waw.pl 11.01.04, 19:03
      Nie palę. Wyszedłem kupić papierosy. Moja dziewczynka jest w domu. Tak o niej
      myślę. Ona zawsze jest w domu.Widzałem ją. Wyszła. Często musi.Jak zawsze
      poprawiła koński ogon. Tak ma spięte włosy zwykle. Domyślam się, że przeszkadza
      im suwak. Ona tak śmiesznie pozbywa się tego co je ciągnie. Jak klacz. Czasem
      tak zbiera włosy w łapkach i je kręci. Bywa rozbawiona. Zwykle kiedy spotyka
      sąsiadów. Ona ich lubi. Oni ją ? Nie wiem. Lubię ją. Dzielą nas tylko trzy
      klatki. Cieszę się, że tu jestem. Wyjdę za chwilę i spojrzę. Jest niedziela.
      To jedyny dzień w tygodniu, kiedy zwykle u niej jest ciemno o tej porze.
      Od sąsiadów wiem, że odwiedza bliskich.Niedziela to też taki dla niej dzień że
      krząta się po domu. Jutro mam dyżur. Od rana.
      (...)
      Byłem pod drzwiami. Ładnie pachniało i słyszałem jej głos. Nie wszedłem. Nie
      mogłem. Kolega powiedział mi "to piękna kobieta, startuj". Tak ? Jestem
      przekonany, że każde moje zdanie ją spłoszy.








      .
      • ona.a Re: ona 11.01.04, 22:00
        Gość portalu: jastrząab napisał(a):

        > Nie palę. Wyszedłem kupić papierosy. Moja dziewczynka jest w domu. Tak o niej
        > myślę. Ona zawsze jest w domu.Widzałem ją. Wyszła. Często musi.Jak zawsze
        > poprawiła koński ogon. Tak ma spięte włosy zwykle. Domyślam się, że
        przeszkadza
        >
        > im suwak. Ona tak śmiesznie pozbywa się tego co je ciągnie. Jak klacz. Czasem
        > tak zbiera włosy w łapkach i je kręci. Bywa rozbawiona. Zwykle kiedy spotyka
        > sąsiadów. Ona ich lubi. Oni ją ? Nie wiem. Lubię ją. Dzielą nas tylko trzy
        > klatki. Cieszę się, że tu jestem. Wyjdę za chwilę i spojrzę. Jest niedziela.
        > To jedyny dzień w tygodniu, kiedy zwykle u niej jest ciemno o tej porze.
        > Od sąsiadów wiem, że odwiedza bliskich.Niedziela to też taki dla niej dzień
        że
        > krząta się po domu. Jutro mam dyżur. Od rana.
        > (...)
        > Byłem pod drzwiami. Ładnie pachniało i słyszałem jej głos. Nie wszedłem. Nie
        > mogłem. Kolega powiedział mi "to piękna kobieta, startuj". Tak ? Jestem
        > przekonany, że każde moje zdanie ją spłoszy.
        >
        Nic nie mów,spójrz na nią spójrz jej w oczy przez chwilkę.Niech ujrzy błysk w
        oku,niesmiałość.Uśmiechnij się,niech zrozumie,że jesteś jej przystanią..

        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        > .
    • Gość: P Re: ona IP: *.aster.pl / *.aster.pl 11.01.04, 22:55
      buuuu
      z jakiej to książki ptaszku??
Pełna wersja