whiteproblemproblem1
07.10.09, 12:11
Witam chcialbym poruszyc dzis pewna sprawe, tzn czy jestescie
zadowoleni z tego jak rozegraliscie swoje zycie.
Juz tlumacze o co mi chodzi, mam 27 lat i w okol mnie jest stado :)
par ktore zareczaja sie i zenia w sumie z 3 powodow
1. bo juz tyle jestesmy ze nic innego nam do glowy nie przychodzi
2. albo koniec albo sie zareczymy/zenimy
3. dziecko!
Osoby ktore taka sprawe naprawde przemyslaly moge policzyc na palcach
jednej reki i tez bedzie ciezko :)
Ale glownie chodzi mi o to ze pozniej takei pary sa co tu duzo mowic
"smutne jak pi..." przepraszam za wyrazenie ale to doskonale oddaje
klimat. Sa bo sa bo nie bylo lepszego pomyslu a bali sie np sie
rozejsc ;)
Jak to jest bylo u was ? ja np bylem 10 lat z jedna dziewczyna ale
wlasnie sie od niej uwolnilem zeby nie zrobic manewru w stylu "ozenie
sie bo przeciez tyle z nia jestem ze sie nalezy i jakos to bedzie"
Teraz mam wzgledy porzadek w glowie i bardzo pozytywne podejscie do
calej sprawy, ogolnie na plus:)
Nie pytam o rade, zapraszam do dyskusji :)