whiteproblemproblem1
18.10.09, 13:12
Panowie taki temat do dyskusji.
Jest 26-27 latka, aktualnie podobno sama, wychodzi z zalezenia ze cos
do kogos czuje i chce z nim byc, ale pod warunkiem ze bedzie miala
taki sam dobry kontakt z kolegami/przyjacielami jaki ma teraz tj.
chodzi do kina, bywaja u niej na tydzien takie tam :))
Co myslicie panowie ? czy ja jestem taki zacofany czy to poprostu
jeden duzy flirt:) na kilka frontow?
Opinie Pan tez chetnie wyslucham, uskuteczniacie takie bliskie
znajomosci z kolegami ? "przyjacielami" ?:)
Ja moze odrazu wyraze moja opinie brzmi "nie i *uj":) rozumiem
kolegow, sam mam kolezanki ale spotkania w wikeszym gronie lub kawka
z tym "przyjacielem" i tyle. Nocowanie, kina, kolacje to dla mnie
gruba przesadza.
Piszcie!
ps. oczywiscie sprawa dotyczy mnie, pisalem w 3 osobie dla wygody :)