koledzy + kobiety

18.10.09, 13:12
Panowie taki temat do dyskusji.

Jest 26-27 latka, aktualnie podobno sama, wychodzi z zalezenia ze cos
do kogos czuje i chce z nim byc, ale pod warunkiem ze bedzie miala
taki sam dobry kontakt z kolegami/przyjacielami jaki ma teraz tj.
chodzi do kina, bywaja u niej na tydzien takie tam :))

Co myslicie panowie ? czy ja jestem taki zacofany czy to poprostu
jeden duzy flirt:) na kilka frontow?
Opinie Pan tez chetnie wyslucham, uskuteczniacie takie bliskie
znajomosci z kolegami ? "przyjacielami" ?:)

Ja moze odrazu wyraze moja opinie brzmi "nie i *uj":) rozumiem
kolegow, sam mam kolezanki ale spotkania w wikeszym gronie lub kawka
z tym "przyjacielem" i tyle. Nocowanie, kina, kolacje to dla mnie
gruba przesadza.

Piszcie!

ps. oczywiscie sprawa dotyczy mnie, pisalem w 3 osobie dla wygody :)
    • mysia-mysia Re: koledzy + kobiety 18.10.09, 13:43
      może nie koniecznie flirt na kilka frontów - możliwe za to że kobieta wcale nie
      jest gotowa do związku

      kawa, piwko z kolegami tak ale nocowanie to już nie bardzo, miałam jednego
      takiego kolegę z którym było także kino, kolacje i nocowanie (bez seksu) i
      wreszcie został moim facetem - teraz jest exem i znów jest kino, kolacje
      (nocowania nie ma bo akurat mieszkamy bardzo blisko siebie więc każdy może się
      przenocować u siebie po takim kinie czy kolacji) i niestety zauważyłam że nie
      jestem gotowa na związek z kimś nowym, właśnie dlatego że ex zajmuje w moim
      życiu za dużo miejsca - acha, dla jasności - nie chcemy wrócić do siebie

      dlatego radziłabym się przyjrzeć motywacji tej pani - powiedz że chcesz z nią
      być ale nie w takim układzie, wyjaśnij dokładnie swój punkt widzenia - jeśli jej
      zależy to trochę spasuje (aczkolwiek nie musi się to stać natychmiast)
      • whiteproblemproblem1 Re: koledzy + kobiety 18.10.09, 13:56
        mysia-mysia napisała:

        > może nie koniecznie flirt na kilka frontów - możliwe za to że kobieta wcale nie
        > jest gotowa do związku
        >
        > kawa, piwko z kolegami tak ale nocowanie to już nie bardzo, miałam jednego
        > takiego kolegę z którym było także kino, kolacje i nocowanie (bez seksu) i
        > wreszcie został moim facetem - teraz jest exem i znów jest kino, kolacje
        > (nocowania nie ma bo akurat mieszkamy bardzo blisko siebie więc każdy może się
        > przenocować u siebie po takim kinie czy kolacji) i niestety zauważyłam że nie
        > jestem gotowa na związek z kimś nowym, właśnie dlatego że ex zajmuje w moim
        > życiu za dużo miejsca - acha, dla jasności - nie chcemy wrócić do siebie
        >
        > dlatego radziłabym się przyjrzeć motywacji tej pani - powiedz że chcesz z nią
        > być ale nie w takim układzie, wyjaśnij dokładnie swój punkt widzenia - jeśli je
        > j
        > zależy to trochę spasuje (aczkolwiek nie musi się to stać natychmiast)


        Wydaje mi sie ze u niej tez tak jest ale jakos tego nie widzi ze najwygodniej jej jest jak jest sama i ma tych kolegow :)

        To jest osoba ktora cos chce naprawic z tym ze na poczatku juz stawia warunki :) wiec efekt marny.
        • mysia-mysia Re: koledzy + kobiety 18.10.09, 14:14
          no jest niestety możliwy taki rozwój sytuacji, że ona będzie uparcie obstawać
          przy swoim, twierdząc że żaden facet nie będzie jej mówił jak ma spędzać czas z
          przyjaciółmi

          najprawdopodobniej też jeśli jest z nimi tak blisko to omawia z nimi sytuację
          między wami a oni (mogą się w niej trochę bujać) nie chcąc stracić miłej
          koleżanki będą ją jeszcze podburzać

          życzę żeby rozwinęło się inaczej, ale jeśli będzie właśnie tak to niestety nic
          na to nie poradzisz i pozostanie się jedynie wycofać
          • whiteproblemproblem1 Re: koledzy + kobiety 18.10.09, 14:29
            mysia-mysia napisała:

            > no jest niestety możliwy taki rozwój sytuacji, że ona będzie
            uparcie obstawać
            > przy swoim, twierdząc że żaden facet nie będzie jej mówił jak ma
            spędzać czas z
            > przyjaciółmi
            >
            > najprawdopodobniej też jeśli jest z nimi tak blisko to omawia z
            nimi sytuację
            > między wami a oni (mogą się w niej trochę bujać) nie chcąc stracić
            miłej
            > koleżanki będą ją jeszcze podburzać
            >
            > życzę żeby rozwinęło się inaczej, ale jeśli będzie właśnie tak to
            niestety nic
            > na to nie poradzisz i pozostanie się jedynie wycofać

            oj bujaja sie bujaja ;)

            milo porozmawiac z jakas normlana kobieta :))
            • mysia-mysia Re: koledzy + kobiety 18.10.09, 15:32
              miło być uznaną za normalną :-)))
    • 8magdalena8 Re: koledzy + kobiety 18.10.09, 17:41
      powinienes docenic to ze ona stawia sprawe jasno i to na poczatku.
      wydaje mi sie ze chyba nie znacie sie lepiej i nie ufacie sobie jak
      narazie. wiec jesli dziewczyna ma takie potrzeby, ma ludzi ktorzy sa
      dla niej wazni, albo po prostu znajomych i nie widzi swojego zycia
      bez nich to biorac ja pod uwage w swoim zyciu, bierz ja z nimi, nie
      ma innego wyjscia. tzn. juz napisales ze ty sie nie decydujesz, co
      oznacza ze ona bardzo dobrze zrobila wskazujac ultimatum, ona bez
      nich pewnie bylaby sflustrowana, co na pewno odbiloby sie na waszej
      znajomosci. ja uwazam ze jesli ludzie sobie ufaja to rozne rzeczy sa
      mozliwe, powinni byc tylko ze soba szczerzy,nie powinno sie nikogo
      ograniczac, powinni sobie okreslic jak wyobrazaja sobie swoj
      zwiazek,co uwazaja za zdrade, czy zdrada np. bedzie dla kogos to ze
      ona przespi sie ze swoim kolega czy tez np.opowie swojemu koledze na
      temat swojego chlopaka cos czego nie powinna itp.
      • poprioniony Re: koledzy + kobiety 18.10.09, 19:47
        > powinienes docenic to ze ona stawia sprawe jasno i to na poczatku.

        I to jest jedyny pozytyw. Cala reszta to juz typowe pierd0lenie
        o szopenie. "nie i ch..." jest jak najbardziej na miejscu, jak
        sie nie zgadza, krzyz na droge.
    • 8magdalena8 Re: koledzy + kobiety 18.10.09, 21:38
      piszesz w 3 osobie i wyglada na to ze wazny jest dla ciebie odbior
      spoleczny,tzn.oceniasz sie na podstawie tego co ktos pomysli o
      tobie - facecie ktorego dziewczyna ciagle lata ze znajomymi,kolegami
      itp. wg mnie macie rozne potrzeby, ty albo potrzebujesz glebszego
      zwiazku, jakiejs wylacznosci i dlatego przeszkadza ci tlok, albo
      potrzebujesz poczuc sie facetem,a z nia to niemozliwe bo nie
      jestes "ty i tylko ty". temat oczywiscie jest uniwersalny i to ze
      role tak przypadly to zbieg okolicznosci, bo jesli chodzi o jej
      flirty, to przeciez podobniez kobietom przeszkadza to ze ich faceci
      ogladaja sie za spodniczkami idac z nimi, podobniez kobietom
      przeszkadza kiedy ich faceci gdzies wychodza z kolegami,u ciebie
      role sie odwrocily. przyjzyj sie lepiej zwiazkom dziewczyny z
      kolegami, jak dlugo sie znaja, ile dla siebie znacza, kazdy stara
      sie otaczac tym co jest dla kogos wazne, czy ona zapelnia sobie
      tylko czas milymi pogawedkami, flirtami, czy to wazni dla niej
      ludzie
      • jamesonwhiskey Re: koledzy + kobiety 19.10.09, 17:29
        stary rewelacja, oczywiscie nie na powazny zwiazek
        ale na jakis czas..
        pukniesz ja ze dwa razy w tygodniu i masz wolne a ona niech sie buja z kolegami
        na kolacyjki czy co tam chce
Pełna wersja