Asocjalny facet.

22.10.09, 13:34
Mam do was pytanie.Co to znaczy,ze facet jest "asocjalny"?Chodzi mi
o zachowanie i podejscie do zycia.Jak ktos taki widzi milosc i czy w
ogole potrafi kochac?Poznalam kiedys kogos,kto niby kochal,ale
potrafil powiedziec np."spier..." czy:"jestes k... jak wszystkie
inne kobiety".Dla mnie taki facet jest asocjalny i jakis
stukniety.Dodam,ze jeszcze w zyciu takiego idioty nie znalam i zaden
facet nigdy nie mowil takich rzeczy-nie zachowywal sie tak.Czy takie
zachowania biora sie od zlego wychowania przez rodzicow?On byl
bardzo zazdrosny i mial duzo agresji-jesli mowil o innych
ludziach.Skad to sie bierze?Strasznie duzo krzyczal.Czy to jakas
psychoza czy depresja?
    • triss_merigold6 Re: Asocjalny facet. 22.10.09, 17:51
      Cokolwiek to jest lepiej się trzymać z daleka.
      Mogł mieć:
      - socjopatię
      - zespół Otella
      - depresję
      - charakteropatię
      - dyskalkulię
      - paranoję
      - zespół Aspergera
      - awitaminozę
      - nerwicę
      - cokolwiek
      • purchawkapuknieta Re: Asocjalny facet. 22.10.09, 19:05
        myślę, że on po prostu nie ma własnego mieszkania.
        • mausi12 Re: Asocjalny facet. 22.10.09, 20:34
          Wlasnie jest tak,ze ma mieszkanie,ale nie wiem co jest,bo pare mies.
          temu byl totalnie spokojny,a teraz-to poprostu wielka furia!Wszystko
          go denerwuje i nie da sobie nic powiedziec.Wszyscy ludzie w urzedach
          to idioci i na niczym sie nie znaja...wedlug niego.Skad takie
          zachowania sie biora?On ciagle sie obrazal.Jak widzial,ze sobie nie
          dam -to byly nawet w nocy "slodziutkie"sms-y.Czasami mysle,ze on tak
          naprawde jest slaby psychicznie,ale chce pokazac,ze jest
          silny.Wiecie,ja czegos takiego nigdy nie widzialam u faceta,bo
          zawsze wszyscy bardzo mnie szanowali.
      • till_the_clouds_clear Re: Asocjalny facet. 23.10.09, 00:21
        Stawiam na awitaminozę. I globusa.
        • brak.polskich.liter Re: Asocjalny facet. 23.10.09, 05:08
          till_the_clouds_clear napisał:

          > Stawiam na awitaminozę. I globusa.

          Moze go porwali kosmici?
          Porwanie przez kosmitow moze byc niezwykle traumatycznym przezyciem i skutkowac
          m.in. globusem, psychoza, alkoholizmem oraz trychinoza.

          BTW. Na globusa dobry jest amoniak. Na psychoze tez.
          I na trychinoze.
          A na alkoholizm i awitaminoze - nie.
    • silic Zdecyduj się. 23.10.09, 10:41
      Albo nie wiesz co to znaczy "asocjalny" albo kogoś tak nazywasz ( a chyba wtedy
      wiesz co to oznacza).
      • tro.ll Re: Zdecyduj się. 23.10.09, 11:06
        I tu chyba leży cały problem. Używanie słów, których się nie rozumie a później
        zdziwienie, że facet ma innych za głupa.
        • mausi12 Re: Zdecyduj się. 23.10.09, 12:39
          ...to musza byc same glupy na tym swiecie,ze tak o kims mowi,na
          wszystkich z lapami leci-wszedzie sie kloci.No i na socjalu
          siedzi,bo najpierw pojdzie do pracy jak bedzie zarabial-jak
          prawdziwy milioner.Moze mu odbija,bo na socjalu siedzi?
    • niemilusia Re: Asocjalny facet. 24.10.09, 09:28
      dziewczyno uciekaj od niego ! to co tu czytam ...jakbyś o moim ex pisała ! aż
      mnie zatkało ..za jakiś czas Ty staniesz się obiektem agresji , więc jeśli masz
      zamiar spokojnie i bez siniaków żyć , UCIEKAJ !
    • nutriss Re: Asocjalny facet. 24.10.09, 10:57
      mausi12 napisała:

      >> ogole potrafi kochac?Poznalam kiedys kogos,kto niby kochal,ale
      > potrafil powiedziec np."spier..." czy:"jestes k... jak wszystkie
      > inne kobiety".

      masz rację-niby.jak można kogoś kochać i puszczać takie teksty?


      Dla mnie taki facet jest asocjalny i jakis
      > stukniety.Dodam,ze jeszcze w zyciu takiego idioty nie znalam i
      zaden
      > zachowania biora sie od zlego wychowania przez rodzicow?On byl
      > bardzo zazdrosny i mial duzo agresji-jesli mowil o innych
      > ludziach.Skad to sie bierze?Strasznie duzo krzyczal.Czy to jakas
      > psychoza czy depresja?


      może być to powielanie wzorca z domu rodzinnego,np.jak stary byl
      agresywny czy wszczepinna zazdrość do tych co mają "lepiej" lub coś
      osiągneli;geny też swoje robią.Tak naprawdę jest słaby,ma niskie
      poczucie wartości,czuje się gorszy.Przez krzyki,wybuch gniewu
      (okresowe)rozładowuje sobie napięcie które narata mu warstwami.Koleś
      ma zaleganie emocji,bo nie potrafi ich rozladować w normaly,
      asertywny sposób ,na bierząco.Typowy agresor,psychopata,żadna tam
      depresja,jakdy miał dapresję,to nie mialby siły na nic,na nienawiść
      do innych.
      • bakejfii Re: Asocjalny facet. 24.10.09, 13:44
        Uwazam ,ze to wyjatkowo ciezki przypadek.Tu juz nawet leki nie pomoga .Chyba
        pozostal tylko kaftanik.Gosc nie czuje wogole co gada i co robi.
        • mausi12 Re: Asocjalny facet. 25.10.09, 10:49
          Naprawde kochani jestescie!Dzieki za odpowiedzi.Ja obracalam sie w
          innym swiecie niz on.Wiecie co kiedys zrobil?nie pojechalam na jego
          urodziny,bo tak wyszlo.Pozniej ogladam zdjecia z jego urodzin,a tam
          na urodzinach ...jego ex-zona.pytam sie co ona tam robi i dlaczego
          on mi nic nie powiedzialzaczal sie drzec,ze nic mi nie pasuje,ze juz
          mnie nie kocha.mowie mu,ze czuje sie oszukana,bo nawet mi nic nie
          powiedzial,a jakby chcial to ona moglaby mu zlozyc zyczenia tylko
          przez tel.,a jak on sie zgodzil,zeby ona przyszla to dla mnie
          oznacza,ze "cos"jest nie tak.On na to,ze go nic z nia nie laczy,ale
          wczesniej duzo przeszli ze soba.Ja na to,ze czuje sie oszukana,bo on
          mi nic nie powiedzial i ze nie chce byc zawsze "ta druga"i zeby
          zawsze "ex"byla kolo nas.On tego nie rozumie i zaczal drzec sie
          strasznie glosno,a potem wylecial z domu.Jak wrocil to zaczal sie
          przytulac.powiedzial,ze jestem b.kochana-a ja o tym wiem
          sama.Czuje,ze on nie ma do mnie szacunku i respektu.Czasami mysle
          czy jest jakis normalny facet,ktory mnie pokocha i bedzie tak
          kochany dla mnie jak ja sama?On nie ma prawie w ogole
          znajomych,widze,ze jest samotny-w sumie nie dziwie sie po takich
          zachowaniach.
          • mausi12 Re: Asocjalny facet. 25.10.09, 11:22
            "niemilusia"napisz cos jeszcze o swoim bylym facecie.Ja chetnie
            odpisze.Najgorsze,ze sie kogos kocha,a glowa
            mowi:"dziewczyno,uciekaj daleko-on jest stukniety!"
      • marguyu Re: Asocjalny facet. 25.10.09, 15:04
        Dorabiacie ideologie do zwyklego chamstwa i prostactwa. Facet nie
        respektuje podstawowych norm spoleczbych bo mu tak wygodnie. Gdy
        dostanie porzadnego kopa, na co mam nadzieje, moze sie obudzi.
        Jesli nie, to znaczy, ze jest niereformowalny i taki juz do konca
        zostanie.
        Lepiej wiec unikac. I nie miec wyrzutow sumienia. Zycie ma sie jedno
        i nie kazdy moze byc matka Teresa.
        • mausi12 Re: Asocjalny facet. 27.10.09, 07:59
          Czasami bylo tak,ze sam chcial zerwac kontakt,a potem wysylal
          slodkie sms-y,ze jestem b.wazna dla niego.
          • bakejfii Re: Asocjalny facet. 27.10.09, 09:11
            Przeciez widac golym okiem ,ze jest szurniety.Nad czym tu jeszcze sie zastanawiac.
          • marguyu Re: Asocjalny facet. 27.10.09, 12:54
            Nie chce cie martwic ale wszystko wskazuje na to, ze dla niego
            najwazniejsza jest on sam.
            Daj sobie spokoj. No chyba,ze masz skolonnosci masochistyczne i
            lubisz zyc na emocjonalnej hustawce.
            • mausi12 Re: Asocjalny facet. 06.11.09, 21:47
              Dzieci sie go boja i maja zle przeczucie co do jego osoby.Cos musi
              byc,ze male 2,5 letnie dziecko po spotkaniu z nim-darlo sie cala noc
              i mialo zle sny.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja