Jaka sytuacja usprawiedliwia uderzenie kobiety ?

29.10.09, 23:44
Witam !

Przymierzam się do napisania pracy na temat przemocy w rodzinie, zanim jednak
dokładniej zapoznam się z tematem, chciałabym abyście drodzy forumowicze
odpowiedzieli na pytanie, czy istnieje sytuacja usprawiedliwiająca uderzenie
kobiety tudzież czy istnieją jakieś okoliczności łagodzące.

Do wypowiedzi zachęcam szczególnie panów, jako że chciałabym poznać
potencjalne powody skłaniające do użycia siły z męskiej perspektywy.

Od razu zaznaczam, iż nie zakładam, że są wśród was męscy bokserzy, chciałabym
tylko poznać wasze opinie.

-Czy uderzyliście kiedykolwiek kobietę ?
-Jeśli tak, czy to okoliczności doprowadziły do waszej agresji ?
-Zostaliście doprowadzeni do tzw. ostateczności, sprowokowani ?
-Jeśli nigdy tego nie zrobiliście, czy uważacie, że są sytuacje tłumaczące
użycie przemocy ?
-Jeśli tak, to jakie (zdrada, przemoc psychiczna z jej strony, awantura itd.) ?

Z góry dziękuję.
    • silic Taka jaka usprawiedliwa uderzenie człowieka. 29.10.09, 23:48
      Choć czasem mam wrażenie, że niektórzy rozróżniają te dwie sytuacje.
      • prawdziweja Re: Taka jaka usprawiedliwa uderzenie człowieka. 30.10.09, 00:05
        Oczywiście zupełnie się z Tobą zgadzam, jednak interesuje mnie przede wszystkim
        przemoc na linii mężczyzna - kobieta tzw. przemoc wobec kobiet.
        Istnieją badania przeprowadzone przez amerykański ośrodek zajmujący się tego
        typu problematyką, który ujawniły, iż istnieje pewne przyzwolenie na przemoc w
        konkretnych sytuacjach np zdradach, nie wywiązanie się z obowiązków domowych itp.

        Jednak cieszy mnie, że tak myślisz i nikogo nie bijesz po buzi ;)
        • silic Re: Taka jaka usprawiedliwa uderzenie człowieka. 30.10.09, 00:20
          > Jednak cieszy mnie, że tak myślisz i nikogo nie bijesz po buzi ;)

          Tego nigdzie nie napisałem.

          Zas co do badań - na pewno istnieje przyzwolenie na uderzenie mężczyzny przez
          kobietę. W dodatku przez wiele osób głoszona jest wersja , że mężczyzna nie może
          oddać.
          Myslę zas, że bicie (bo nie każda przemoc to bicie) występuje zasadniczo w
          sytuacjach gdzie stosunki mężczyzna - kobieta działają na zasadzie
          władca-poddany ( lub posiadacz-przedmiot). Islam zdaje się dopuszcza bicie żony
          przez męża.
          • lambert77 religia katolicka też :) 30.10.09, 10:11
            wszak kobieta już z samej definicji była grzeszna i słusznie jej się należało
            bicie...
    • saksalainen Re: Jaka sytuacja usprawiedliwia uderzenie kobiet 30.10.09, 00:12
      Owszem, uderzyłem, bo u nas w sekcji bokserskiej były tylko 2 dziewczyny i sparring musiały robić z nami ;)

      A poważnie: Mam siostrę prawie w moim wieku, i kiedy byliśmy mali, siła rzeczy dochodziło do konfliktów - jakbym czasem nie oddał, to by mnie pewnie zatłukła ;) - tak że oddać potrafię, ale to jest chyba jedyna sytuacja która w ogóle uzasadnia uderzenie drugiego człowieka (później nigdy już w tej sytuacji nie byłem).

      Przy czym rozumiem, ze przemoc psychiczna czy awantury mogą sprawić, ze ktoś w odpowiedzi użyje przemocy fizycznej - na pewno nie jest to właściwe, ale zrozumiałe.
      • prawdziweja Re: Jaka sytuacja usprawiedliwia uderzenie kobiet 30.10.09, 00:25
        hehe, no ewidentnie peszek. Ja jestem sporo starsza od mojego braciszka i muszę
        się przyznać, że również stosowałam wobec niego zarówno przemoc fizyczną jak i
        psychiczną ;) O
        Obecnie ma 1.90 i trenuje zapasy, więc już nie staram się w ten sposób utrwalać
        swojego autorytetu. Na szczęście wybaczył mi i nie muszę być jego sparing partnerką.

        Hmy, może to więc złe, starsze siostry są odpowiedzialne za późniejsza męską
        agresję wobec swoich żon i partnerek ;)
        W sumie to ciekawe, małe dziewczynki to przecież taka apoteoza dobra, a nie
        jeden facet mógłby potwierdzić jak starsza dała mu w kość, w dzieciństwie.
        • saksalainen Re: Jaka sytuacja usprawiedliwia uderzenie kobiet 30.10.09, 00:36
          > Hmy, może to więc złe, starsze siostry są odpowiedzialne za późniejsza męską
          > agresję wobec swoich żon i partnerek ;)

          Hmm.... to nie, raczej agresywne matki (coś kiedyś czytałem o tym, ale nie pamiętam gdzie) - syn potem "odgrywa" się na żonie, albo leje ją "prewencyjnie", zanim ona zacznie. Ale to teoria, nie widziałem tego.

          Siostry raczej przyczyniają się do wyrobienia normalnych ludzkich odruchów (jak ktoś cię bije, oddaj).
    • 8magdalena8 Re: Jaka sytuacja usprawiedliwia uderzenie kobiet 30.10.09, 08:24
      w zwiazku z tym ze nie jestem 100%kobieta zastanawiam sie czy ja
      bylabym w stanie uderzyc kobiete i dochodze do wniosku ze nie,bazuje
      oczywiscie na przykladach taich wg mnie 100 % kobiet, odnosi sie to
      takze do facetow, ktorzy sa kobietami. jakos zle sie czuje z
      kobietami, niektorymi, a juz w stosunku do kobiet - facetow,
      kompletnie nie daje rady, czuje sie momentalnie wycienczona, czuje
      ze powinnam cos zrobic, powiedziec, zeby ktos dobrze sie czul, przy
      czym ci faceci sa mi zupelnie obojetni
      • zonaonaa Re: Jaka sytuacja usprawiedliwia uderzenie kobiet 30.10.09, 08:54
        A taka sytuacja w kórej kobieta ma atak histerii??? Czasami taki trzask z liścia w policzek pomaga uspokic. Zaznaczam ,ze nigdy żaden facet mnie nie uderzył ale tak mi sie nasuneło... ;)
        • lupus76 Re: Jaka sytuacja usprawiedliwia uderzenie kobiet 30.10.09, 09:14
          Trzaśnięcie drzwiami w takich razach jest po stokroć bardziej skuteczne.
          • zonaonaa Re: Jaka sytuacja usprawiedliwia uderzenie kobiet 30.10.09, 09:18
            lupus76 napisał:

            > Trzaśnięcie drzwiami w takich razach jest po stokroć bardziej skuteczne.

            a kto ma niby trzaskac tymi drzwiami???? Histeryczka?
            • lacido Re: Jaka sytuacja usprawiedliwia uderzenie kobiet 30.10.09, 10:12
              tak na logikę to chyba ten kto ma do czynienia z histeryczką :)
              lepiej trzasnać drzwami niż w histeryczkę :)
              • lupus76 Re: Jaka sytuacja usprawiedliwia uderzenie kobiet 31.10.09, 16:38
                Dokładnie :)
    • s.p.7 Re: Jaka sytuacja usprawiedliwia uderzenie kobiet 30.10.09, 09:04
      jak s**ka przesoli zupe to nei wytrzyuje, pozatym zawsze tak raz na dzien
      chociaz dla zasady bo inaczej pocą mi się łapy

      a tak serio - czasem kwestia sytuacji , znajmo jest ochroniarzem i co zobic jak
      kobieta jest agesywna? po dobropci próbować ja przekoac? rzeba chwycic i wyprowadzic

      osobisie to nie uderzylem kobiety nigdy (nie liczac jakis dzieciecych
      przepychanek bo wiadomo ze czasami jedyna obroa przed agresja jest agresja)

      co do zwyczajowych sytuacji w relaacjach kpbeita merzczyna w zwiazku
      to adze ze tylko do okrelonych typow kobiet - tzn sa kobiety które są bardzo
      agresywnymi manipulantkami i próbuja dominować w związku
      - mysle ze takie kobiety same sa swiadome tego co robią ale nei sa w stanie tego
      powstrzymać - więc wybieraja zazwyczaj zdecydowanego faceta i albo wydzieli jej
      w pysk i bedzie wszystko ok albo bedzie koniec związku wiec kobeita sama tego chce
      pzoatym to gdzies lezy na poziomie instynktow ze kobieta chce byc uderzona by
      pozcuc sile faceta, to tez jakis instynk chcenia bycia zdominowaną
      wiec sa syztuacje w ktorych kobiety po prostu chca byc uderzone lub przywalaja na to
    • lupus76 Re: Jaka sytuacja usprawiedliwia uderzenie kobiet 30.10.09, 09:10
      Nie ma żadnej okoliczności usprawiedliwiającej uderzenie człowieka. Niezależnie
      od płci, wieku, rozmiarów, poziomu inteligencji etc.
      Przemoc to barbarzyństwo.
      • lacido Re: Jaka sytuacja usprawiedliwia uderzenie kobiet 30.10.09, 09:19
        czyżbyś był z tych co to nadstawiają drugi policzek?
        • lupus76 Re: Jaka sytuacja usprawiedliwia uderzenie kobiet 31.10.09, 16:37
          Z tych, co to potrafią sobie dobrać odpowiednie towarzystwo.
          A jak się ktoś dziwny przypęta, to da się go obezwładnić, nie robiąc mu krzywdy.
    • bugmenot2008_2 Re: Jaka sytuacja usprawiedliwia uderzenie kobiet 30.10.09, 09:44
      samoobrona lub obrona kogos slabszego
    • papryczka.chili Re: Jaka sytuacja usprawiedliwia uderzenie kobiet 30.10.09, 10:31
      żadna tylko fagas bije kobietę
    • masher Re: Jaka sytuacja usprawiedliwia uderzenie kobiet 30.10.09, 11:07


      -Czy uderzyliście kiedykolwiek kobietę ?

      nie, ale nie roznicuje kobiet i mezczyzn. jest po prostu czlowiek ktory swoim
      zachowaniem, agresja czy slowem moze spowodowac ze czlowiek nie zdzierzy i sie
      odwinie lub bedzie musial kogos innego obronic.

      -Zostaliście doprowadzeni do tzw. ostateczności, sprowokowani ?

      to juz swiadczy nie o tym kogo doprowadzono do ostatecznosci, ale o tym kto
      kogos sprowokowal.

      -Jeśli nigdy tego nie zrobiliście, czy uważacie, że są sytuacje tłumaczące
      użycie przemocy ?

      oczywiscie ze sa takie ktore nawet zalecaja uzycie przemocy. glupota byloby sie
      nie bronic jesli ktos cie napada lub komus w takiej sytuacji nie pomoc. jaka
      roznica by wtedy byla czy napastnikiem jest kobieta czy mezczyzna? a
      przepraszam, przypomialo mi sie, na treningach kiedys kopalem i bilem kobiety, z
      tym ze mi oddawaly :P to sie liczy? tak samo odnosnie przemocy psychicznej. a
      moze siegniemy po ststystyki ktora plec jest bardziej skora do przemocy? by sie
      niektore kobiety zdziwily jaki was procent uzywa przemocy psychicznej a jaki
      fizycznej. i to o facetach mowia 'damscy bokserzy' lol

      -Jeśli tak, to jakie (zdrada, przemoc psychiczna z jej strony, awantura itd.) ?

      opisalem wyzej :]
    • allerune Re: Jaka sytuacja usprawiedliwia uderzenie kobiet 30.10.09, 11:23
      twierdzisz więc, że uderzyć faceta można bez problemu, ale z kobietą, to już
      trzeba pomyśleć ? :)

      a co z kimś kto nie lubi bić ludzi poza jakimiś ekstremalnymi sytuacjami i nie
      patrzy za bardzo na płeć?
      • ewela_822 Re: Jaka sytuacja usprawiedliwia uderzenie kobiet 30.10.09, 11:38
        "Jaka sytuacja usprawiedliwia uderzenie kobiety?"

        Poza sportami tego typu.....ŻADNA!

        Facet , ktory bije kobiete ma jakis kompleks nizszosci i musi sie tym pocieszyc,
        ale to zwykły popapraniec, a nie zdrowy mezczyzna!

        P.S. Mnie kiedys facet uderzyl w twarz, gdy płakalam i rzucilam sie na niego i
        zaczelam go okladac rękami (nie bede sie wdawac w szczegoly dlaczego), jak potem
        stwierdził to nie bylo uderzenie, tylko "liść", ktory mi sie należył...Potem
        jeszcze jakis czas bylam z nim i nie wiem po co.
        • masher Re: Jaka sytuacja usprawiedliwia uderzenie kobiet 30.10.09, 11:49
          czyli ty jesli tluczesz faceta to jest wszystko w jak najlepszym porzadku? ale
          jak ci raz dla otrzezwienia i abys go nie tlukla odwinie sie w samoobronie to
          znaczy ze damski bokser? jego nic nie usprawiedliwia, nie mial prawa. za to ty
          jasnie panienka chrabinia moglas bys go nawet zachlastac gdyby tak ci sie
          podobalo? zesz kur.. mac co za ludzie po tej ziemi chodza
          • s.p.7 Re: Jaka sytuacja usprawiedliwia uderzenie kobiet 30.10.09, 12:07
            jest róznica miedzy biciem dziecka - patologia
            a daniem poczuajacego klapsa - wychowanie

            podobnie jest roznica meidzy mezczyzna znecajacym sie nad kobeitą
            a taką która dostanie w twarz dlatego zee LUBI

            - znam przypadek ze kobieta po studiach prawniczych majaca bardzo kochającego
            męza znalazła sobie kochanka ktory byl bardzo brutalny i dominujący z
            rękoczynami włacznie
            ona to lubila

            wiec mowienie ze kazde uderzenie kobiety to patologia jest ni na miejscu
            tym bardziej ze kobiety tez uzywaja przemocy psychicznej - znacznie czesciej niz
            mezczyzni przemocy fizycznej, a psychiczna bywa dotkliwsza

            wiec badzmy realzistami i nie robmy komedii
          • jamesonwhiskey Re: Jaka sytuacja usprawiedliwia uderzenie kobiet 30.10.09, 12:08
            jak sie baby nie bije to jej watroba gnije
          • ewela_822 Re: Jaka sytuacja usprawiedliwia uderzenie kobiet 30.10.09, 12:53
            he...nie wiesz jak to wygladalo, wiec sie nie wypowiadaj i nie wiesz co bylo
            powodem mojej reakcji! Wiesz jak powinien zareagować- poprostu mnie odciągnąc od
            siebie i przytulić i przeprosić, a on dał mi w "ryja" , dla mnie to nie byl
            "liść"! Zreszta za słaba jestem by go "zatłuc" to tego mi baardzo daleko,
            natomiast ręka faceta jest cięższa i uzywaje jej w stosunku do przecietnej
            kobiety jest nie na miejscu i nie ma usprawidliwienia! ZADNEGO!!!
            • lacido Re: Jaka sytuacja usprawiedliwia uderzenie kobiet 30.10.09, 13:13
              eela_822 napisała:

              > he...nie wiesz jak to wygladalo, wiec sie nie wypowiadaj i nie wiesz co bylo
              powodem mojej reakcji! Wiesz jak powinien zareagować- poprostu mnie odciągnąc od
              siebie i przytulić

              to się wyklucza nie można przytulać jak się odciąga ;/

              i przeprosić, a on dał mi w "ryja"

              po tym jak Ty "rzucilam sie na niego i zaczelam go okladac rękami" miał Cię
              przytulać masz chyba nierówno pod sufitem skoro tego oczekiwałaś.
              • ewela_822 Re: Jaka sytuacja usprawiedliwia uderzenie kobiet 30.10.09, 13:43
                > to się wyklucza nie można przytulać jak się odciąga ;/

                Mozna:) O Boze" baba mnie bije ratunku" heheh Jaki biedny, to raczej wygladalo
                komiznie niz strasznie!!

                po tym jak Ty "rzucilam sie na niego i zaczelam go okladac rękami" miał Cię
                > przytulać masz chyba nierówno pod sufitem skoro tego oczekiwałaś.

                Po tym co mi zrobil tak wlasnie powinien zrobić i jeszzce powinien dziekowac
                Bogu,ze tylko sie na niego rzuciłam! ...Inna na moim miejscu od razu by
                "zatłukła"...
                • lacido Re: Jaka sytuacja usprawiedliwia uderzenie kobiet 30.10.09, 14:33
                  widać nie można skoro one tego nie zrobił (i jakoś mu się nie dziwię)

                  no na pewno to był komiczny widok jak dorosły człowiek nie potrafi zachować
                  spokoju tylko rzuca się do bitki niczym przedszkolak

                  wytłumacz mi jaki normalny człowiek przytulałby kogoś kto go atakuje?

                  > Bogu,ze tylko sie na niego rzuciłam! ...Inna na moim miejscu od razu by
                  "zatłukła"..

                  wiesz, wydaje mi się, że on mógł nie zrozumieć że Ty masz zamiar tylko sie
                  rzucić i raczej obawiał się zatłuczenia (cokolwiek miałaś na myśli używając tego
                  słowa)
                • masher Re: Jaka sytuacja usprawiedliwia uderzenie kobiet 30.10.09, 14:42
                  masz szczescie ze nie trafilas na mnie, bo mi by sie nie chcialo prostowac dloni
                  tylko jak kazdemu innemu czlowiekowi bym wyplacil prosto w nochal robiac z niego
                  miazge a pozniej bym cie z domu wraz z wszystkim co mialas wypieprzyl
                  spuszczejac ze schodow. czemu? bo nie mam ochoty przebywac z ludzmi ktorzy sie
                  na mnie rzucaja 'w komicznym ataku'. bo nie chce w przyszlosci skonczyc z
                  'komicznym nozem miedzy moimi zebrami', albo 'byc zaszlachtowanym komicznie jak
                  ciele' bo tobie by sie tak podobalo. a czemu bym nie prostowal dloni? bo nie
                  odrozniam kobiet i mezczyzn jesli chodzi o przemoc. przemoc to przemoc,
                  wkraczajac na te droge rezygnujesz z ochrony jaka sie nelezy kazdemu
                  czlowiekowi. albo wiec chowasz sie pod plaszczykiem kobiety ktora brzydzi sie
                  przemoca albo liczysz sie z konsekwencjami podniesienia reki na kogos innego.
                  proste jak konstrukcja cepa.
                  • masher Re: Jaka sytuacja usprawiedliwia uderzenie kobiet 30.10.09, 14:47
                    dla pelnej jasnosci, eks mnie pewnego razu tez zechciala pookladac, wiedzac ze
                    jej nic nie zrobie i prowokowala z kazda chwila bardziej abym sie okazal skur...
                    bo bylo by jej prosciej usprawiedliwic swoje sucze zachowania. dzis by nie miala
                    tyle szczescia, a reke ciezsza niz x lat temu. brzydze sie przemoca ale nie
                    uciekam przed nia jesli jestem zmuszony do jej uzycia.
            • masher Re: Jaka sytuacja usprawiedliwia uderzenie kobiet 30.10.09, 14:34
              czyli mowiac krotko sa tylko dwa wyjscia:
              1. jestes niezrownowazona psychicznie i powinnas sie cieszyc ze cie nie zwiazal
              i nie zakneblowal a pozniej nie zadzwonil do najblizeszego psychiatryka po ich
              nowa pacjetke
              2. czy nie uwazasz ze jego tez bolalo to jak go bilas? rozumiem ze jak zaczniesz
              sie kopac z koniem i tak ci wytnie kopytem to bedziesz miala pretensje do konia
              ze ma ciezsza noge? albo jak na safari zaczniesz scigac sie z lwem albo gepardem
              i przegrasz, troche ci miesa odgryzie... to tez bedziesz miala do niego
              pretensje? i tu by nalezalo zapytac o iloraz inteligencji. bo to ze pisac
              potrafisz widze, jednak nie swiadczy to jeszcze o tym ze nie jestes ameba
              obdarzana ktora posiadla zdolnosc klepania w klawisze.
              • lacido Re: Jaka sytuacja usprawiedliwia uderzenie kobiet 30.10.09, 14:37
                a widziałeś taką dużą amebę co by z klawiatury mgła korzystać? ;)
                • masher Re: Jaka sytuacja usprawiedliwia uderzenie kobiet 30.10.09, 14:43
                  po czernobylu wszystko jest mozliwe :D
                  • lacido Re: Jaka sytuacja usprawiedliwia uderzenie kobiet 30.10.09, 14:48
                    ale żeby takie dziwy? ;)
                    • ewela_822 Re: Jaka sytuacja usprawiedliwia uderzenie kobiet 30.10.09, 16:29
                      Ameba? to Ty? Miales kurs pisania obrazliwych tekstow widze. Ja tez jakbym Cie
                      spotkala i slyszala takie teksty w moja strone, tym bardziej,ze w ogole mnie nie
                      znasz ani nic o mnie nie wiesz to z checią kopnełabym tam gdzie faceta boli
                      najbardziej!
                      Femme Fatale nie jestem! No comments!!! Wiem,ze przemoc budzi przemoc! Ja
                      przemocą go nie potraktowalam na tyle dotkliwie by mnie uderzył.
                      • ewela_822 Re: Jaka sytuacja usprawiedliwia uderzenie kobiet 30.10.09, 16:43
                        Nie bylo cie tam i nie wiesz jak to wygladalo, jaka to byla sytuacja, ani co
                        czułam, nic nie wiesz!!! Moja wina,ze płakałam,ze poklepałam go łapkami trochę i
                        tyle- tak jestem niezrownowazona psychicznie, nalezało mi się. a wy faceci
                        MACZO, nie dotyjkaj, odejdz bo jak nie to prosto w nochal. juz wspolczuje twojej
                        dziewczynie. tyle na ten temat.
                        • masher Re: Jaka sytuacja usprawiedliwia uderzenie kobiet 30.10.09, 17:14
                          z tego co opisalas wynika prosto- pierwsza uzylas przemocy i masz pretensje ze
                          sie obronil. chcesz byc traktowana jak ksiezniczka a zachowujesz sie... przez
                          grzeczosc nie napisze jak kto.

                          sadze ze na ciebie najprosciej zastosowac przepisy prawa, ktore mowia ze za
                          takie dzialania jakich sie dopuscilas juz mozna trafic przed sad. moge sie
                          zalozyc ze tez bys wtedy miala pretensje do cialego swiata.
                      • masher Re: Jaka sytuacja usprawiedliwia uderzenie kobiet 30.10.09, 17:10
                        czyli co bys musiala zrobic facetowi aby mial prawo sie odwinac w samoobronie?
                        upieprzyc reke u gnata? wbic noz w brzuch?

                        obraziliwych? jedynie sie zastanawiam nad tym co moze byc przyczynkiem tak
                        idiotycznych twierdzen. te byly najoczywistsze.
                        • ewela_822 Re: Jaka sytuacja usprawiedliwia uderzenie kobiet 30.10.09, 17:41
                          Pisz jak do ściany....

                          Nie musial sie bronic, nie bylam zadnym przeciwnikiem, wystarczy,zeby mnie
                          odciagnął i tyle.
                          • ewela_822 Re: Jaka sytuacja usprawiedliwia uderzenie kobiet 30.10.09, 17:44
                            To nie był pojedynek gangów-mylisz pojęcia i okoliczności.
                          • masher Re: Jaka sytuacja usprawiedliwia uderzenie kobiet 30.10.09, 18:06
                            jak mnie dziabie komar to tez go zabijam. przeciwnikiem nie jest, ale mnie jego
                            dzialalnosc boli. wg ciebie powinienem komara ladnie poprosic aby sobie odlecial
                            i najlepiej dac sie mu wyssac ile tylko by chcial. niestety, nie mam ochoty aby
                            jakis komar mnie dziabal. moze taki obraz i analogia do ciebie dotrze, choc watpie.
                            • ewela_822 Re: Jaka sytuacja usprawiedliwia uderzenie kobiet 30.10.09, 19:03
                              Idąc tokiem twojej analogi- jak jakies dziecko dojdzie do Ciebie i cie kopnie to
                              Ty mu oddajesz lub go zabijasz, bo zadne dziecko nie bedzie ciebie kopac?:)
                              • jamesonwhiskey Re: Jaka sytuacja usprawiedliwia uderzenie kobiet 30.10.09, 19:34
                                > Idąc tokiem twojej analogi- jak jakies dziecko dojdzie do Ciebie i cie kopnie t
                                > o
                                > Ty mu oddajesz lub go zabijasz, bo zadne dziecko nie bedzie ciebie kopac?:)

                                no wiesz mozna mu dac z liscia, az sie maly zesra z bolu ale bedzie wiedzial
                                zeby nie kopac innych
                                mozna poglaskac po glowce i czekac az w wieku nastoletnim zapoda ci kose pod
                                zebro , twoj wybor
                                • ewela_822 Re: Jaka sytuacja usprawiedliwia uderzenie kobiet 30.10.09, 19:54
                                  No od tego lania po łbie, aż do zesrania to możne zapodać kiedyś kose pod
                                  zebro-nie zdziwiłabym się!

                                  Idę po śrubokręt, bo widzę,ze się rozkręcacie.
                              • masher Re: Jaka sytuacja usprawiedliwia uderzenie kobiet 30.10.09, 20:14
                                nie, ale bym uswiadomil szczeniaka szybko ze tak sie nie robi. czyli wzialbym za
                                fraki i zaprowadzil do rodzica. gdyby ow rodzic mial z tym problem to bym jego
                                przyuczyl odnosnie nienaruszalnosci cielesnej innych. w twoim slowniku nie ma
                                takiego pojecia, w moim jest i wym sie roznimy.
                                • ewela_822 Re: Jaka sytuacja usprawiedliwia uderzenie kobiet 30.10.09, 20:39
                                  Nienaruszalność cielesna w twoim przypadku nie dotyczy zwierząt(komar) Czyli
                                  kobieta to tez taki zwierzak, któremu można walnąć"prosto w nochal aż do
                                  rozkwaszenia"(tego słowa nie ma w moim słowniku i tym się różnimy)!, czyli
                                  zapodajesz na potencjalnego damskiego boksera????

                                  Jeszcze raz powtarzam mylisz całkowicie pojecia i okolicznosci.Ja go nie uderzyłam.
                                  • seth.destructor Re: Jaka sytuacja usprawiedliwia uderzenie kobiet 30.10.09, 21:59
                                    Jesteś zakłamana ameba. Rzucasz się na faceta i potem "ja go nie uderzyłam". I jeszcze znajdujesz setki wymówek i okoliczności łagodzących dla siebie. Cieśz się, że to był liść, a nie piącha.
                                  • masher Re: Jaka sytuacja usprawiedliwia uderzenie kobiet 30.10.09, 22:35
                                    od komara rozni cie jedynie wieksza zlozonosc komorkowa, upierdliwosc i
                                    agresywnosc identyczna :P
    • bzy-k prawdziweja... 30.10.09, 12:20

      ... odpowiedz sobie sama na pytanie, jaka sytuacja usprawiedliwia kobietę, która
      uderzyła mężczyznę. Tą odpowiedź możesz spokojnie zacytować w swoim durnym
      "badaniu".

      ps. Na dodatek radzę uzupełnić literaturę. Ilość kobiet bijących swoich
      partnerów jest większa niż odwrotnie.
      • masher Re: prawdziweja... 30.10.09, 12:28
        to pewnie badania z tych ktore maja na celu udowodnic cos wbrew faktom lol
        • bzy-k Re: prawdziweja... 30.10.09, 12:44
          masher napisał:

          > to pewnie badania z tych ktore maja na celu udowodnic cos wbrew faktom lol

          Tobie też proponuje to samo. Zacznij np. od publikacji socjologów Murray Straus,
          Richarda Gellesa, Claudi Heyne czy też ikony ruchu wyzwoleńczego kobiet Erin Pizzey.
      • lacido Re: prawdziweja... 30.10.09, 12:59
        bzy-k napisał:


        > ps. Na dodatek radzę uzupełnić literaturę. Ilość kobiet bijących swoich
        partnerów jest większa niż odwrotnie.

        na podstawie których badań to stwierdzasz?
        • masher Re: prawdziweja... 30.10.09, 14:54
          przy okazji wgryzania sie temat adopcji przez facetow/ rozwodow i tego z kim
          zostaja dzieci dotarlem do statystyk jak to ma sie w polsce. procentowo ci tego
          nie opisze dokladnie ale wynikalo z nich ze kobiety o jakies 30% czesciej
          siegaja po przemoc psychiczna, a dorownuja przemocy fizycznej. byla tam roznica
          chyba 5-10% jesli sie nie myle- faceci oczywiscie mieli wiekszy procent... z tym
          ze jeszcze trzeba pamietac o tym iz sporo facetow tego typu rzeczy nie zglasza
          bo sie wstydzi. ile, tego juz nikt nie policzy. takze po tej lekturze i po
          wlasnych przezyciach zniknely mi hamulce odnosnie kobiet. stad dla mnie wniosek-
          czlowiek ktory bawi sie w przemoc, ponosi tego pelne konsekwencje.
          • lacido Re: prawdziweja... 30.10.09, 14:56
            wynikalo z nich ze kobiety o jakies 30% czesciej
            > siegaja po przemoc psychiczna,

            mhm może dlatego że w procesie wychowawczym uczestniczy tak znikomy procent
            mężczyzn że przemoc psychiczna wynika zerowa ;/
            • masher Re: prawdziweja... 30.10.09, 15:09
              ale nie chodzilo tam o przemoc psychiczna w rodzinie jako takiej, tylko o
              stosunki w parze kobieta-facet/zona-maz.

              odnosnie procesu wychowawczego to tez sie chyba zmienia. kiedys nie widywalo sie
              tatusiow z wozkami czy pilnujacych pociechy na placach zabaw. dzis nie tylko
              taszcza wozki ale i przewijaja na placach zabaw :D sam bratankow ucze roznych
              rzeczy jak tylko sa u mnie. zmienia sie na lepsze
              • lacido Re: prawdziweja... 30.10.09, 20:38
                masher napisał:

                kiedys nie widywalo sie
                > tatusiow z wozkami czy pilnujacych pociechy na placach zabaw. dzis nie tylko
                taszcza wozki ale i przewijaja na placach zabaw :D


                jednak mam wrażenie że nie wynika to z tego że mężczyźni tak ochoczo się pchają
                do zajmowania dzieckiem tylko kobiety stawiają ich przed faktem dokonanym ;) w
                stylu: ja wychodzę wrócę za 3 godz masz zająć się dzieckiem.
                • masher Re: prawdziweja... 30.10.09, 22:34
                  moze i tak bywa. mnie by tam nie trzeba przekonywac, ot co :)
                  • lacido Re: prawdziweja... 31.10.09, 12:36
                    no jasne, jeszcze powiedz że Ty taki rodzinny i co najmniej piątkę dzieci chcesz
                    mieć <lol>
                    • masher Re: prawdziweja... 31.10.09, 12:49
                      piatke to piesow moge miec, bo to jeszcze mozna ogarnac :P optymalna wersja
                      zaklada dwojke. i to nie blizniakow, bo bym sie zawiesil lol
                      • lacido Re: prawdziweja... 31.10.09, 12:54
                        hmmm w sumie z małymi dziećmi podobna robota co z psami tylko koszty niestety
                        większe za to jest nadzieją na szklankę wody na starość :P

                        Co do liczby dzieci, przynajmniej nie jesteś fanatycznym dzieciorobem ;)
                        • masher Re: prawdziweja... 31.10.09, 14:55
                          psa nauczysz to butelke i jedzenie z lodowki przyniesie :D co lepsze bedzie sie
                          z tego cieszyl a nie krecil nosem ze to on musi lol
                          • lacido Re: prawdziweja... 31.10.09, 20:02
                            wyślij mi zdjęcie swojej lodówki ;) mojej pies nie otworzy ;)))

                            wydaje mi się, że pies prędzej sam zje to jedzenie :D
    • bakejfii Re: Jaka sytuacja usprawiedliwia uderzenie kobiet 30.10.09, 18:52
      Juz mi niosa kaftanik.
      • nanai11 Re: Jaka sytuacja usprawiedliwia uderzenie kobiet 31.10.09, 10:14
        NIe bij, wytłumacz.
    • vivian.darkbloom taka sama jak uderzenie mężczyzny... 01.11.09, 13:27
      oczywiście człowiek dojrzały nie powinien stosować przemocy poza sytuacjami, gdy
      musi się bronić przed agresją.

      ale nie uznałabym za psychopatę osoby, która np. spoliczkuje swojego
      chłopaka/dziewczynę/męża/żonę gdy nagle dowie się o zdradzie (czy czymś równie
      dużego kalibru)... W takiej sytuacji naprawdę mogą "puścić nerwy" i nikt nie
      jest w stanie powiedzieć jakby się zachował.



    • rumak.hrabiny Re: Jaka sytuacja usprawiedliwia uderzenie kobiet 01.11.09, 13:35
      oczywiście, można sobie taką sytuację wyobrazić, gdy kobieta do ciebie zbliża
      się z nożem lub innym niebezpiecznym narzędziem, lub grupa dziewczyn napadła na
      ulicy staruszkę. na szczęście są one mało prawdopodobne.
    • grzeczna_dziewczynka15 Re: Jaka sytuacja usprawiedliwia uderzenie kobiet 01.11.09, 19:28
      Okolicznosci tlumaczace uderzenie kobiety to sytuacja sm, kiedy obie strony sie
      na to godza. Ale to chyba jednak nie jest przemoc domowa. Czy jest, jak uwazasz?
      Moze to ciekawy aspekt pracy moze byc?
      • lonely.stoner Re: Jaka sytuacja usprawiedliwia uderzenie kobiet 01.11.09, 23:48
        hej, mnie udwerzyl w twarz moj eks -bez powodu, znaczy powod mial - byl
        chorobliwie zazdrosny i kiedys mi przylal w twarz bo byl pijany i mial akurat
        urojona faze na moje zdrady...boze, co to byl za swir!! poza tym sam mnie
        zdradzil (jak sie potem okazalo) i pewnie stad mial swoje urojenia. inny mooj
        eks podczas klotni mnie za drzwi wyrzucil - naszego wspolengo mieszkania, byl
        silniejszy wiec udalo mu sie. Potem mial problemy troche wieksze - jak juz
        przyjechala policja i sie okazalo ze musi zmienic mieszkanie. Juz w tym okresie
        mialam zero tolerancji na swirow ktorzy nie panuja nad soba:)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja