... facet się obraża i nie wiadomo o co....

04.11.09, 00:32
Przyjechał w średnim nastroju, bo miał coś w pracy i był zmęczony.
Porozmawialiśmy, zjedliśmy ciacho i wypiliśmy kawę, nastrój mu się poprawił,
więc poszliśmy do sypialni i się kochaliśmy. Mnie się nasz seks podobał,
bardzo przyjemnie.... ale jemu chyba nie, bo wróciwszy z łazienki stwierdził,
że było jakoś..dziwnie. Pytam więc o szczegóły, bo uważam, że o problemach
trzeba rozmawiać, zaś on odmawia odpowiedzi i konkluduje, że mnie nie było
dobrze. Odpowiadam, że jak najbardziej miło mi było, a on- skończmy ten temat.
Pospaliśmy, a kiedy wstaliśmy widzę, że humoru nadal nie ma i znów pytam,
dlaczego był nerwowy i o co chodziło tak naprawdę. Domniemam, że pewnie
zrobiłam coś nie tak (chociaż za Boga nie wiem , co ). Na Ciebie nie jestem
zły, odpowiada. A potem widzę, że jest nerwowy i odburkuje w innych kwestiach.
Nie rozumiem, czemu nie mógł mi powiedzieć co chodzi i czemu,jeśli chodziło o
seks, nie wierzy co mu mówię- tj. że było bardzo fajnie. Przecież jak było coś
nie tak, to trzeba o tym pogadać aby następnym uniknąć problemów ....Czemu
czasem facet tak wszystko komplikuje???? Czu ktoś mi wytłumaczy?
    • bmwracer Re: ... facet się obraża i nie wiadomo o co.... 04.11.09, 01:46
      Faceci tez maja swoje odpowiedniki PMS-ow tylko nikt o tym nie mowi. No i faceci
      nie lubia sie "wywnetrzac" - sami zalatwiamy swoje problemy - po cichu zamiast
      sie wygadac i "dyskutowac". Poczekaj dzien czy dwa - przejdzie mu i bedzie znow
      chodzil jak szwajcarski zegarem przez kilka tygodni...
      • haalszka Re: ... facet się obraża i nie wiadomo o co.... 04.11.09, 05:34
        ...albo trafilas na manipulatora...
        powiedz mu szczerze jak sie czujesz gdy on tak sie zachowuje.
        zobaczysz rekacje i bedziesz wiedziala na czym stoisz, jesli tylko potrafisz
        wyciagac wnioski.
        • joanka.5 Re: ... facet się obraża i nie wiadomo o co.... 04.11.09, 09:20
          Jaj będzie okazja poroamawiać...na 24 godz. jest w pracy. Może
          milczeć.
      • joanka.5 Re: ... facet się obraża i nie wiadomo o co.... 04.11.09, 09:19
        Mam nadzieje...ale dzis nadal nic dobrego... pomknął do pracy i nie
        odzywa się....
    • elagresto Re: ... facet się obraża i nie wiadomo o co.... 04.11.09, 07:49
      ja przy silnych stresach też potrafię chodzić nabuzowany i się wnerwiać o byle
      co, ale potrafię o tym mówić jak ktoś się pyta.
      Albo facet się czegoś wstydzi (np. jądro mu usycha), albo nie możesz się o czymś
      dowiedzieć (np. ma moralniaka, bo coś wywinął na boku), albo po prostu nie
      potrafi o takich sprawach rozmawiać z innymi.
      • joanka.5 Re: ... facet się obraża i nie wiadomo o co.... 04.11.09, 09:25
        Wiesz, mnie trochę zaskoczyła ta jego inna
        opinia o seksie, nie robiliśmy nic inaczej, było podobnie jak
        zawsze. mnie było fajnie. Wczoraj
        mu coś nie odpowiadało. Co? Próbowałam pytać ale nic nie
        powiedział. Wolałabym wiedzieć, żeby np.na drugi raz nie zrobić
        tego samego źle. On z poprzedniego związku ma dzienw nawyki
        przemiloczania problemów, ale już było ok. Może
        zrobiłam coś jak tamta kobieta, ale nawet nie
        wiem co i skąd mam wiedzieć?
    • triss_merigold6 Re: ... facet się obraża i nie wiadomo o co.... 04.11.09, 08:50
      A daj mu na parę dni spokój i nie wypytuj, może zwyczajnie ma gorszy
      nastrój, bo przesilenie jesienne albo cokolwiek.
      • joanka.5 Re: ... facet się obraża i nie wiadomo o co.... 04.11.09, 09:27
        Nie lubię takich sytuacji, niewiadomych, nieporozumień,tym
        bardziejjak nie wiem o co chodzi. A on w pracy 24 godziny i może byc
        tak że się nie odezwie a dodzwonić się mnie może być cięzko.
        • haalszka Re: ... facet się obraża i nie wiadomo o co.... 04.11.09, 10:45
          wiesz co? dla mnie zdrowym odruchem partnerów jest to ze mowia sobie np sluchaj
          jestem dzis wkurzony bo stalo sie to i to i chce pomilczec dzis wieczor....
          a tak, mowi o kiepskim seksie, ty wariujesz nie wiesz o co chodzi, to manipulacja!
          mialam okazje byc z kims takiem i powiem ci ze do dzis dnia nie wiem co ten
          czlowiek chcial... ode mnie od zycia.. hgw, na szczescie zoriemtowalam sie,
          dawalam szanse i na tym koniec.
          Bardzo uwazaj na wmawiania ci winy, to najczestsza metoda....
          • joanka.5 Re: ... facet się obraża i nie wiadomo o co.... 04.11.09, 16:18
            Dla mnie też, ja wiem, że jak ktoś ma kłopot to ma zły humor -
            norma. Ale wkurza mnie jak on himeruje. CZy manipuluje? Dziś się nad
            tym zaczęłam zastanawiać.....
    • s.p.7 Re: ... facet się obraża i nie wiadomo o co.... 04.11.09, 11:44
      macie problemy ja pier...le

      • joanka.5 Re: ... facet się obraża i nie wiadomo o co.... 04.11.09, 16:17
        Jak musisz to pie.....ol :)
    • menk.a Re: ... facet się obraża i nie wiadomo o co.... 04.11.09, 12:24
      A może Twój facet to klasyczna baba. Fochy, obrażanie się... :P
      • joanka.5 Re: ... facet się obraża i nie wiadomo o co.... 04.11.09, 16:16
        Dziś zaczęłąm zastanawiać się o co mu w ogóle chodzi w życiu i po co
        takie dziwne "babskie" fochy.... No właśnie!
        • ynko124 Re: ... facet się obraża i nie wiadomo o co.... 08.11.09, 20:31
          Napisalas,ze nie robiliscie nic innego:-)
          A moze czas zaczac urozmaicac ,moze wdarla sie monotonia, a on nie potrafi tego
          werbalnie okreslic:-)
          Pozdrawiam.
          • khadroma Re: ... facet się obraża i nie wiadomo o co.... 11.11.09, 11:24
            No coz, ktos musi byc facetem w tym zwiazku...On nie chce, wiec chyba Ty. ;)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja