Mam problem!! pomóżcie

10.11.09, 20:50
Nie wiem gdzie o tym napisać, więc pisze tu. Mam 19 lat
Mam problem. Mój były chłopak jest mi dłużny 700 zł...
Byłam naiwna, że wierzyłam że mi odda... Zafundowałam nam wakacje a on obiecał
mi oddać za siebie...
We wrześniu miał zaliczać sejse, i nie mógł pracować... a cały październik nie
znalazł pracy... miał oddać mi z wypłaty za sierpień... ale był też winny
pieniadze innym ludziom... więc ja już się nie załapałam...
Gdy ostatnio rozmawialiśmy mówił coś o jakimś wyjeździe, lecz od znajomych
wiem, że nadal jest w polsce.
Nie wiem co robić... nie odbiera odemnie telefonu, udaje że nie dostaje
wiadomości na email, gadu gadu... unika mnie jak się tylko da... Co robić?
może powinnam iść na policję? Niestety nie mam żadnej umowy pożyczki, ani
żadnych dowodów na to że pożyczyłam więc mogą mnie wyśmiać... Pasowałoby go
odpowiednio postraszyć, ale tak by nie wypłoszyć i żeby nie zniknął nie
oddawszy pieniędzy...
Ratujcie, proszę jakieś pomysły mi dajcie jak sobie z tym poradzić, albo jak
sami wybrnęliście z podobnej sytuacji! z góry dziękuje za wszelkie odpowiedzi
    • s.p.7 Re: Mam problem!! pomóżcie 10.11.09, 21:30
      ogolnie jestes slabo wiarygodna poniewaz jestes jego byłą a 700 stowek to znowoz
      nie tak duzo by ktos za ciebei zawracal sobie tym dupe

      wiec to raczej stracone,

      a skuteczne metody /zawsze są znajdz kilku koelsi z bejzbolami i ci ta kase
      zwindykują
    • jan_hus_na_stosie Re: Mam problem!! pomóżcie 10.11.09, 22:30
      Powiedz mu, że jeśli 700 zł to dla niego tak dużo to niech oddaje Ci ratami, np.
      co miesiąc 150 zł. Po 4-5 miesiącach powinnaś odzyskać całą kasę i jednocześnie
      mieć nauczkę na przyszłość.
      • moniab7 Re: Mam problem!! pomóżcie 10.11.09, 22:48
        już to proponowałam... tyle że nawet najdrobniejszych rat nie widać....;/
        • dystansownik Re: Mam problem!! pomóżcie 10.11.09, 23:00
          Nie przejmuj się. Ty, za tylko 700 zł, poznałaś dwie ważne życiowe lekcje, za
          które wielu ludzi musi zapłacić o wiele więcej (możesz się wręcz cieszyć, że
          dostałaś życiowy rabat na te lekcje).
          Pierwsza jest taka, żeby nie wiązać się z draniami i pasożytami. Wiem, że można
          pieprzyć o miłości i tym podobnych sprawach, ale znajdź sobie porządnego faceta,
          który będzie płacił przynajmniej za siebie, a najlepiej i za Ciebie.
          Druga jest taka, żeby nigdy nikomu kasy nie pożyczać, jeśli nie jest to kwota,
          którą jesteś w stanie poświęcić aby się przekonać co dana osoba jest warta.
          Jeśli ktoś chce pożyczyć od Ciebie znaczną (w Twoim mniemaniu) kwotę to się
          wykręć, najlepiej mówiąc, że bardzo byś chciała pomóc, ale zasłaniając się
          innymi powiedz, że nie dasz rady. Jeśli pożyczka to kwota, której ewentualną
          stratę jakoś przełkniesz to pożycz. Jak dana osoba odda kasę to ok, a jak nie to
          będziesz wiedziała, żeby od tej osoby trzymać się z daleka jako kogoś niegodnego
          zaufania.
Pełna wersja