amynika
11.11.09, 18:12
to taka straszna rzecz? Patrzę czasami na starych dziadów, którzy wybierają 20-latki. Nikt mi nie wmówi, że są z nimi ze względu na inteligencję, wspólne zainteresowania (no, chyba że chodzi o zainteresowanie tymiż dziadami) czy miłość. Są z nimi, bo to młode laski z ciałami ich poprzednich żon przed 30-40-tu laty. Może także dlatego, że jak to kiedyś określił mój znajomy, są młode, nie mają jeszcze dziwnych nawyków i można je urobić po swojemu. Czy to są szlachetniejsze motywy niż pieniądze i wysoka pozycja społeczna faceta? W końcu wybór takiego faceta przez kobietę ma więcej wspólnego ze świadomym wyborem partnera o pożądanych cechach charakteru niż mogłoby się wydawać. Często takie kobiety są posądzane o nieczyste motywy. A jak by nie było wybierają faceta zaradnego, silnego, pewnie inteligentnego, albo przynajmniej sprytnego. Czy to nie są dobre powody, żeby być z mężczyzną? Jak dla mnie lepsze niż płaski brzuch, czy umięśniona klata. Poza tym podobnie jak wybór partnerki ze sterczącym biustem i kształtną talią uzasadnione biologicznie.
Czemu więc piętnuje się młode laski, które wychodzą za bogatych facetów, a tyle zrozumienia (posądza ich się co najwyżej o głupotę) okazuje się tym podstarzałym facetom?
Żeby nie zostać posądzoną o chęć usprawiedliwiania własnych wyborów zaznaczę, że nie mam 20 lat, a za swojego męża wyszłam kiedy oboje byliśmy prawie bez grosza przy duszy :-)